Alfa Romeo 147
Nowy
Najłatwiej mówi się sprzedać... Kwestia nastawienia ale i sentymentu. Jak masz kasę, kupuj 3 letnie auto. Będzie bez rdzy. Jak nie masz kasy to gorzej, jak nie masz kasy na zrobienie podłogi, to chodź pieszo. Jak czujesz sentyment, to temat prosty a i kasa się znajdzie. Zrób db a będziesz miała spokój na lata. Ale dobrze i solidnie z konserwacją.
Jak już coś robię, to na pewno solidnie i z konserwacją - prawdziwa konserwacją.
Dzisiaj byłam na spocie alfy i kazdy na cos narzeka więc lepiej mi, ze nie jestem sama z moja podłogą
I nie sprzedam!
No way !
- - - Updated - - -
wydatki na samochód przez jednych są rozpatrywane jako racjonalne/nieracjonalne albo opłacalne/nieopłacalne
są też inni - dla których cena ani opłacalność nie jest sprawą pierwszoplanową - ile razy słyszałem że "za drogo", "nie opłaca się"
- otóż nie za drogo i mi się opłaca -bo sprawia że jestem zadowolonyjak kupuję ntą parę trampek na końcu świata też nie zastanawiam się
nad opłacalnością - także rób swoją podłogę i głowa do góry
a pana partacza po zamordowaniu wymaluj tym jego mazidłem antykorozyjnym - nie zardzewieje i zostanie jako ostrzeżenie dla innych mistrzów![]()
Oczywiście, że zrobię ta podłogę
W poniedziałek ide do szefa po podwyżke
Wie czym jeżdze wiec na pewno się zgodzi
Obdzwoniłam dziś wiele warsztatów blacharskich. Słyszałam wiele ciekawych rzeczy. Jedni nie zrobią, bo to dużo czasu, bo dłubanina, bo nieopłacalne.
Inni nie mają wolnych miejsc - co podobno jest dobrym znakiem więc wcisnęłam się tam na oględziny, na chama
Czytam opinie, słucham znajomych. Wszelkie rady są mi bardzo cenne
Wykonałam telefon do włoskiego ASO - ale zamordowali mnie ceną
Masz rację, może się nie opłaca, może nie warto i inne pierdo$%^ia
Ale ja ją uratuję, bo jak wsiadłam dziś w nią po zrobieniu zawieszenia i wymianie półosi, to czułam, że to jest mój samochód