• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

benzyna czy diesel ???

ja raczej mam spokojny styl jazdy i jazda głównie po trasie mieszkam w małym miasteczku, do pracy w kapciach mogę chodzić, czasem jakieś zakupy a jak wyjazd to minimum 60 km w jedna str to spalanie inne. Trasa nie ciekawa bo wioski radary czyli polska norma aaa i kupa zakrętów. Jeszcze muszę na regionalnym poszukać warsztatu co mi zrobi rozrząd bo do V-ki chyba idą specjalne blokady
 
Ostatnia edycja:
miałem 1.8 TS - rozrząd z wariatem około 1000 tysia ( części). świece - z tego co pamiętam około 200 zł płaciłęm za 8szt.
Mam V6 - rozrząd około tysia (części ). świece w V6 kosztowały mnie 210 zł.
Jak dla mnie koszta eksploatacji bardzo zbliżone. V6 mi 3L LPG w mieście więcej pali.
TS - nigdy już do niego nie wrócę - dał mi w kość. Obrócona panewka i kapitalka. Nigdy od tamtej pory nie miałem zaufania już do tego silnika.
V6 - odpukać - 7 miesięcy jazdy i 5 tys km za mną - zaufania nie nadszarpnął puki co.

Co do diesla - gdyby nie fakt, że nie lubię silników typu diesel to złego słowa nie powiem. Patrząc jak pewna osoba w mojej rodzinie katuje 1.9 JTD to stwierdzam, iż jest to silnik strasznie idiotoodporny :D
 
I o taka wypowiedz mi chodzilo. Koszta ekploatacji V6 i TS na podobnym poziomie a dla zaoszczedzenia 3 l plg na 100 nie ma sensu pakowac sie w awarynego TS. Przejedz sie V6 a nie bedziesz chcial slyszec o TS! V6 jest warta tych 3l LPG wiecej
 
Ja też mówie jak benzyna to tylko V6 albo diesel i najlepiej 2,4 JTD ( nie ,że mam :) ) V6 to osiągi i przezacny dzwięk silnika a 2,4 JTD to nie "normalny" diesel . Ja szukałem tak samo V6 i przez przypadek wsiadłem w 2,4 i już zostało . Klekotu prawie nie słychać ( bo 5 cycków to nie 4 ) , przy deptaniu dzwięk silnika jak w Boxerze ( miodzio ) , no i pali mi ropska od 7 do 9 zależnie czy jade na wycieczke czy testuje wytrzymałość nacisku pleców na oparcia foteli:) . Jeden minus ,który łączy i V6 i 2,4JTD to tragiczne wręcz dojście do alternatora . Wymiana samemu to mordęga ( bez relanium nie radze podchodzić ) no ale to zależne od tego ile i co kto będzie robic przy aucie . Reszta to już przewaga nad całą resztą silnikowego wyboru..
 
No nareszcie jakieś konkretne wypowiedzi na moje pytania. Za bardzo nie ma w czym wybierać na serwisach aukcyjnych zaledwie po kilka sztuk jest
 
alej nie rozumiesz. V6 jest wytrzymalsza od TS i trzeba ja naprawde zaniedbac i katowac aby ja zajechac. TS jest o wiele delikatniejszy i czesto nawet zadbane egzemplarze rozlatuja sie nagle i bez ostrzezenia.
Daj mi tą vke na 3 dni - oddam z zajechaną panewką.
Takie pierdzielenie - jakby to vki się w ogóle nie sypały i tylko jeździły - przeszukaj sobie forum, też były przypadki panewek, pękających głowic zerwanych rozrządów - jak ktoś nie potrafi jeździć to zajedzie nawet 1,9 TDI który jeździł na szczochu.
Jeżeli jedziesz jedną trasę i to nie autostrada to bierz tylko TS.
Spali mniej i tyle
 
Daj mi tą vke na 3 dni - oddam z zajechaną panewką.
Takie pierdzielenie - jakby to vki się w ogóle nie sypały i tylko jeździły - przeszukaj sobie forum, też były przypadki panewek, pękających głowic zerwanych rozrządów - jak ktoś nie potrafi jeździć to zajedzie nawet 1,9 TDI który jeździł na szczochu.
Jeżeli jedziesz jedną trasę i to nie autostrada to bierz tylko TS.
Spali mniej i tyle

tu nie chodzi o to żeby zajechać auto w 3 dni bo można to w dzień zrobić nawet a pęknięte głowice nie biorą się ze spokojnej jazdy. Jak osioł odpalił zimne auto i gaz w podłogę to czego się spodziewać a panewki tak samo. Post jest po to żebm miał wiele opini za i przeciw różnym silnikom a co wybiorę to się okaże

- - - Updated - - -

Myślę juz kilka dni co wybrać i jak do tej pory jestem bardziej skłonny kupić 2.4 z tego względu ze jazda po mieście w skali miesiąca jest ok. 20-30% i reszta to trasa. Nie jestem jakimś maniakiem prędkości i nie potrzebuje prawie 200 km pod maska. Teraz jeżdżę 1.8 td forda i ten to dopiero klekocze to myślę jtd będzie na pewno ciszej pracowac
 
Myślę juz kilka dni co wybrać i jak do tej pory jestem bardziej skłonny kupić 2.4 z tego względu ze jazda po mieście w skali miesiąca jest ok. 20-30% i reszta to trasa. Nie jestem jakimś maniakiem prędkości i nie potrzebuje prawie 200 km pod maska. Teraz jeżdżę 1.8 td forda i ten to dopiero klekocze to myślę jtd będzie na pewno ciszej pracowac

Gratuluję wyboru i szczerze polecam tylko żebyś zadbany egzemplarz kupił i będziesz zadowolony:D Też miałem wczesniej mondeo 1.8 td i po przesiadce na Alfę niebo a ziemia:P spalanie w Alfie mam mniejsze niż w Fordzie:P
 
Daj mi tą vke na 3 dni - oddam z zajechaną panewką.
Takie pierdzielenie - jakby to vki się w ogóle nie sypały i tylko jeździły - przeszukaj sobie forum, też były przypadki panewek, pękających głowic zerwanych rozrządów - jak ktoś nie potrafi jeździć to zajedzie nawet 1,9 TDI który jeździł na szczochu.
Nie napisalem przeciez, ze falki sie nie sypia. Prawidlowo eksploatowane wytrzymuja o wiele wiecej niz TS. Wszystko sie zuzywa, ale TS jest bardzo delikatnym i awaryjnym silnikem w porownaniu do V6 i nigdy bym go nie kupil dla oszczednosci rzedu 3l na 100 km.
 
tu nie chodzi o to żeby zajechać auto w 3 dni bo można to w dzień zrobić nawet a pęknięte głowice nie biorą się ze spokojnej jazdy. Jak osioł odpalił zimne auto i gaz w podłogę to czego się spodziewać a panewki tak samo. Post jest po to żebm miał wiele opini za i przeciw różnym silnikom a co wybiorę to się okaże
Wszystko to co jest wyżej opisane to jest efekt tylko jednego - nie dbania o to co się ma.
Piszecie, że nawet dbane TSy się psuły - a ile tych teesów jest w rękach właścicieli obecnych od początku ?
W większości to fury z demobilu, których historii traktowania nie ma możliwości żeby ustalić. I nawet jeżeli jest wszystko okej mechanicznie - to tego czy ktoś nie butował na zimnym się nie potwierdzi.
Prawda jest taka, że i w wielu vkach leciały różne rzeczy - i nie ma na to recepty.
A co do diesla - bądźmy szczerzy - kupiłem diesla, nawet licząc się z tym, że będę musial coś w nim naprawić - ale przy przebiegu które to auto ma założone u mnie (czyli około 50tyś na rok) mogę sobie na to pozwolić.
Przy twoim przebiegu, nie brałbym w ogóle pod uwagę diesla.
Bo strzeli ci dwumas czy turbo - i cała oszczędność pójdzie ci w pisdu, i będzie płacz i zgrzytanie zębów.
A co do remontu czy wymiany TSa czy vki - przy pierwszym to wymiana silnika to okolice sprzęgła i dwumasu + świec żarowych w dieslu.
Remont vki - to już troszkę kosztowniejsza sprawa - ale mimo wszystko diesla przy takim przebiegu bym wywalił z wyboru - bo przy przebiegu 5-6 tyś rocznie to ani nie zaoszczędzisz, ani przyjemności.

- - - Updated - - -

Nie napisalem przeciez, ze falki sie nie sypia. Prawidlowo eksploatowane wytrzymuja o wiele wiecej niz TS. Wszystko sie zuzywa, ale TS jest bardzo delikatnym i awaryjnym silnikem w porownaniu do V6 i nigdy bym go nie kupil dla oszczednosci rzedu 3l na 100 km.
Powiedz mi jedno - ile kilometrów zrobiłeś TSem, a ile kilometrów zrobiłeś vka?
Sądzę, że jednak troszkę więcej się najeździłem Teesami, bo 147 ma u mnie 65tys obecnie, 166 około 40tys.
Vka - w momencie jak miałem na sprzedaż zrobiłem koło 10tyś ...
I czy TS jest słaby ? 147 dostaje w dupe non stop. Ale dostaje też dobry olej co 10tyś km albo i częsciej, dostaje nowe filtry, zawsze rozgrzana + inne częsci eksploatacyjne. Jednym słowem - ma być tak, żeby auto było cały czas gotowe do drogi.( i nie wydaje jakiś kokosów, ot wszystko co idzie w koszta normalnego użytkowania) Drugi TS - na początku był problem, kupiliśmy z mąło dobrego źródła - pech chciał na dzień dobry poleciała panewka.
Wsadzony drugi sprawdzony silnik. Od tamtej pory lane najlepsze oleje, podobnie jak w 147 raz na 10tyś albo i częsciej - i jakoś ani jedna, ani druga alka nie strzela już fochów ? Cud no nie.
Nie powiem, że vki są awaryjne - ale widziałem osobiscie 4 z pukającą panewką, jedną z pękniętymi głowicami i około 2-3 po zerwaniu paska.
?Niby nie wiele - ale te silniki również nie są takie złote.
i w większości jest to efekt tylko jednego - nie dbania o auto.
i tyle - jak ktoś ma pewne auto - niech bierze.
Ja zrobiłem wiele kilometrów TSem i nie powiem na ten silnik złego słowa.
Na vke tak samo - ekstra motor, ale stwierdzanie, że jest w cholere wytrzymalszy niż TS - no nie.
Warto dodać jeszcze jedno - zadbana vka swoje kosztuje. i w wiekszosci to co mamy na allegro - ze stwierdzeniem zadbana - nie ma za wiele wspólnego
 
Jak ktoś przed Tobą nie dba o auto, to nie ma reguły czy JTD, TS czy V6 - mogą być koszty... A jak ktoś dba, to przekłada się to na odpowiednią cenę - proste :) Chyba że ktoś jest "pod ścianą", ale to musi być pewno źródło ;)
 
Myślę juz kilka dni co wybrać i jak do tej pory jestem bardziej skłonny kupić 2.4 z tego względu ze jazda po mieście w skali miesiąca jest ok. 20-30% i reszta to trasa. Nie jestem jakimś maniakiem prędkości i nie potrzebuje prawie 200 km pod maska. Teraz jeżdżę 1.8 td forda i ten to dopiero klekocze to myślę jtd będzie na pewno ciszej pracowac
Heheh a czemu nie możesz mieć 200KM i spalania jak w 1,9tdi . Ja powiem tak . Auto po modach mam 190KM i coś koło 400nm . Pali mniej niż seria z racji tego ,że nie musze deptać podłogi żeby auto szło - jest bardziej elastyczne . Spalanie jak już pisałem 7-9max .przy silniku 2,4 to dobry wynik . O przyjemności z jazdy nie będę nawet wspominał bo ogranicza mnie tylko skrzynia 5-cio biegowa i brakuje jej na autobanie:) . Minus diesla to - każdy stary diesel prędzej czy pózniej wypluje turbo a to już koszta a pompa CR też wieczna nie jest więc trzeba albo kupić rodzyn po dziadziu albo liczyć się że auto które kosztowało nowe ponad 100tysi w naprawach dalej tanie nie jest .
 
TS miałem, dbałem a i tak panewkę wymieniałem. Wmoim przypadku stwierdzenie -jak dbasz tak masz - nie ma racji bytu. Dbałem chuchałem i 3 tysie wydałem :D
Dlatego mam złe zdanie o tych silnikach
 
TS miałem, dbałem a i tak panewkę wymieniałem. Wmoim przypadku stwierdzenie -jak dbasz tak masz - nie ma racji bytu. Dbałem chuchałem i 3 tysie wydałem :D
Dlatego mam złe zdanie o tych silnikach

Ja niestety też. Oprócz drogiej na dzień dzisiejszy wymiany kompletnego rozrządu z wariatorem (do czego niestety jest potrzebna wiedza, jak to poprawnie zrobić i mało który warsztat chce się bawić w prawidłowe ustawienie rozrządu) - zawsze jest niebezpieczeństwo obrócenia się panewki i wtedy jak się skończy na 3 tysiącach - to należy się cieszyć, że tak tanio wyszło. Jeśli do TS-a ktoś zamierza założyć gaz - to powodzenia, bo widziałem w życiu zaledwie 2 takie motory, które miały prawidłowo dobraną instalację gazową i prawidłowo wyregulowaną, reszta była w wersji "dużo, tanio, TESCO". Mając do wyboru dość pancernego JTD lub fajnie się kręcącego, ale zarąbiście sfochowanego TS-a - wybrałbym JTD. Na dokładnym przeglądzie JTD można w miarę sensownie okreslić stan tej jednostki i nawet, jeśli to nawali, to TS-y i tak psują się "drożej".
 
Jeśli do TS-a ktoś zamierza założyć gaz - to powodzenia, bo widziałem w życiu zaledwie 2 takie motory, które miały prawidłowo dobraną instalację gazową i prawidłowo wyregulowaną, reszta była w wersji "dużo, tanio, TESCO"
O popatrz, oglądałeś moje dwa teesy ? nie wiedziałem nawet ;)


TS miałem, dbałem a i tak panewkę wymieniałem. Wmoim przypadku stwierdzenie -jak dbasz tak masz - nie ma racji bytu. Dbałem chuchałem i 3 tysie wydałem
Dlatego mam złe zdanie o tych silnikach
Cinas - masz pewność, że nikt przed tobą nie butował tego auta ?
Nie masz - ale tak samo możesz kupić JTD - które za 5tyś km może wypluć za jednym zamachem turbo dwumas i pompe.
Już ktoś tu na forum kupił taką zadbaną i wychuchaną JTD - od pewniaka - no i popatrz ze nawet tak dobre auto trafiło zaraz do tomka na generalke - prawda tomku ?
 
Jak zobaczyłem ten temat, to od razu pomyślałem, że pośledzę, poczytam i może wreszcie się zdecyduję za czym się będę w niedalekiej przyszłości rozglądać, a tu nagle takie zdziwienie. Z każdym postem coraz więcej niewiadomych :P. Ciężko z tego wszystkiego wybrać coś logicznego. Chyba będę musiał się pojawić na jakimś spocie i wywołać burzę pytając się jaki silnik wybrać :)
 
Latem666 jak chcesz pewny silnik a nie "może dobry a może nie" to albo V-ka albo JTD . Bo jak piszą koledzy T.S'a można trafić zajebistego ale to tylko"można" . Pisze przecież jasno ,że koszta utrzymania V-ki i T.S'a są zbliżone a ryzyko trafienia wątpliwego T.S'a a wątpliwej V-ki ma się jak 100 do 1 . Sorry ale większośc warsztatów , użytkowników , alfistów wybrało by V-ke albo JTD'ka to coś w tym chyba jest . Po drugie o ile mi wiadomo to JTD wyszedł lepiej w testach porównawczych niż TDI a z kolei V-ka Alfowska została uznana za najlepszą konstrukcje V6 minionych lat . O T.Sie nie słyszałem żadnych ochów achów tylko tyle ,że jak silnik dociągnie 300tkm to wyczyn bez remontu . Sorry taka prawda - są wyjątki ( jak zajezdzone V-ki ) ale ogólnie tak się sprawy mają - T.S to nieudana konstrukcja która zapracowała na nieciekawą opinie na temat Alfy ,której inne dobre silniki nie uratowały . I widze ,że każdy własciciel T.S'a twardo w zaparte za swoim . Powtarzam bądzcie realistami - to ,że macie " wyjątek " nie przesądza o ogóle . Tak samo jak udowadnianie jak to Alfa jest lepsza od VW i odwrotnie . Każdy chwali co ma ale bez przesady . Ja nikogo nie namawiam na Alfe bo te auto to Maybach w utrzymaniu w porównaniu do Octavi czy Golfa itd . Wybierajcie swiadowmie i radzcie swiadomie . Ja jak bym słuchał opinii na temat tego auta to pewnie było by to ostatnie auto jakie bym kupił . Kupiłem dla wyglądu mimo ,że " Będziesz Miał Wydatki " nabiera nowego znaczenia . Ze swojej klasy to najdroższe w utrzymaniu i najmniej trwałe auto . Ale ludzie to się kupuje dla wyglądu . Jak koledzy szukają czegoś taniego to niech kupią Opla VW. Jak chcecie oryginalny wóz za normalne pieniądze ( w zakupie )to kupcie Alfe ( która się nie starzeje mimo upływu lat -optycznie ) Apel dla forumowiczów: na Boga nie wmawiajcie innym ,że T.S jest dobrym silnikiem bo tego nawet serwis Alfy nie potwierdzi . Teraz mnie posiadacze T.S-ow linczujcie .
 
Ostatnia edycja:
Cinas - masz pewność, że nikt przed tobą nie butował tego auta ?

Zacznijmy od tego iż ts trzeba butowac by jakoś jechał co niestety okupione jest zużyciem paliwa z poziomie v6 (1.8ts). Pojęcie "butować" można rozważac na kilka sposobów, u mnie np. butowanie to dawanie w palnik przy roboczej temp. silnika. But jest ile fabryka dała, także tutaj nie ma mowy że coś panewki skaczą:) Jedno jest pewne ja w ts wymieniałem ciekawe rzeczy, których w jtd nawet nie ruszałem:) Ale powaznie bierz benzyne, będziesz zadowolony. Najlepiej coś z rodziny V6 to te Ts to takie popierdółki jednak są przy v6:)

BIERZ BENZYNKE i będziesz zadowolony:cool:
 
Ps. Wiecie mam taką anegdote z życia wziętą . Pewien mechanik który modzi tylko przy Alfach kiedyś mnie zjechał ,że przy kliencie pojechałem po T.S ie . Ja potem go pytam czemu się czepia a on mi na to: "Słuchaj wiesz ,że mało jest dobrych mechaników którzy robią Alfy a w szczególności T.S-y . Jak będziesz tak dalej nawijał do ludu to niedługo będę musiał piekarnie otworzyć a nie warsztat . Alfy są dobre bo ja z tego żyje " . Sami zresztą wiecie ,że mało warsztatów które potrafią się obejść z naszymi cacuszkami a inne co potrafią to nie bardzo się palą do roboty jak za czas w której wymieni jeden amor w Alfie to zrobi całego Golfa . I nie odbierajcie tego jako atak na Alfistów bo sam nim jestem ale z realnej miłosci do tych aut a nie urojonego fanatyzmu i braku samokrytyki . MAMY AUTA PIĘKNE ,ORYGINALNE ALE NIE IDEALNE . I pokój pański niech zawsze będzie z wami.....
 
Amortyzatory
Powrót
Góra