[159] Awaria silnika 2.0 170KM

Kamorado, a u Ciebie już temat remontu zamknięty? Bryka śmiga?

Tak, już ponad 2 tyg jeżdżę. Alfa dostała nowe serce i jest dobrze. Oby jeździła jak najdłużej. Jakbyś coś wiedział o swoim to podziel sie na forum lub Priv. Moje tłoki poszły do analizy zobaczymy czy cos sie dowiemy oprócz tego luzu na sworzniach i zaniedbań serwisowych.
Jeszcze poczekamy na dignoze co u CubeLite

 
U jednego zrobi 80 tysięcy a u drugiego 300... Zobacz, jak dobrze sobie radzą litrówki forda. Nie dość, że seria już wyżyłowana, to jeszcze ludzie to podkręcają i nic specjalnego im się nie dzieje.

- - - Updated - - -

Co do pękających tłoków. To ile ich już jest na forum? 3-4? Chyba, że coś przeoczyłem. Kilka odosobnionych przypadków a dyskusja, jak w sejmie. Niektóre ASO VW w tygodniu ma więcej takich i podobnych przypadków i to wcale nie z racji większej ilości tych aut na rynku...
Nie siejmy takiego defetyzmu.

PS
Napisał to "strasznie wystraszony" właściciel 2,0 JTDM po dwóch stówach:)


Wystarczy mi co chwile widok insigni z uszkodzonym silnikiem akurat 2.0 CDTI we włoszech bo tych ogłoszen sie przewija. Ostatnio kumpel sciagnął i co sie okazało? tłok pekniety.
 
Nie mogę rozebrać tylu silników na raz bo forum jest głodne, dojdę do tego wozu to będzie wiadomo ,na razie mam co robić a nie było w planach takiego obrotu sprawy. Natomiast jak kolega ma ochotę to zapraszam niech ściągnie głowice i nakarmi głodnych czytelników

Wysłane z mojego SM-G350 przy użyciu Tapatalka
 
Nie mogę rozebrać tylu silników na raz bo forum jest głodne, dojdę do tego wozu to będzie wiadomo ,na razie mam co robić a nie było w planach takiego obrotu sprawy. Natomiast jak kolega ma ochotę to zapraszam niech ściągnie głowice i nakarmi głodnych czytelników

Wysłane z mojego SM-G350 przy użyciu Tapatalka
igrzyska ważne równie jak chleb ...
 
Wystarczy mi co chwile widok insigni z uszkodzonym silnikiem akurat 2.0 CDTI we włoszech bo tych ogłoszen sie przewija. Ostatnio kumpel sciagnął i co sie okazało? tłok pekniety.

To w większości auta firmowe, a tam wymiana oleju i serwis co 30tys km (wg wskazań komputera jest wtedy 100% zużycie oleju) to świętość, a to zabija te silniki. Maks to 15tys km
 
To w większości auta firmowe, a tam wymiana oleju i serwis co 30tys km (wg wskazań komputera jest wtedy 100% zużycie oleju) to świętość, a to zabija te silniki. Maks to 15tys km

Swieta racja. Czestotliwosc wymiany oleju jest kluczem do bezawaryjnej jazdy,przynajmniej pod wzgledem mechanicznym,tym bardziej w technologii materiałowej dzisiejszych silników wykonanych z gównolitu.
 
Tak jeszcze o wymianie oleju ale w benzynie. Mieliśmy na ostatnim szkoleniu prezentacje czarnej mazi która to była olejem z nowoczesnej małolitrażowej benzyny z wtryskiem bezpośrednim. Olej przepracował 2300 km i wyglądał jak olej z diesla, dodatkowo z elementów silnika wytracają się cząsteczki aluminium i według szkoleniowca, żeby otrzymać taka super oszczędną benzynę w formie należałoby właściwie wymieniać olej co .... 5000 km, dosłownie 5 tyś !
 
A ja polecę aktualny numer Auto Moto Technika. Jest tam rozmowa z inżynierami FEV (zajmują się ich projektowaniem) odnośnie chiptuningu w nowych, "doliczonych" silnikach.
 
Jak bylem u Cinka w sobote na strojenie TBi, pogadalismy tez troche o problemach 2.0JTDm. Pokazał mi rozkręcony silnik 2.0JTDm i na czym polegaja wady (celowe badz nietrafione pomysly projektowe) tego silnika. Napiszę co się dowiedziałem, myślę że wielu się przyda taka wiedza:

1.Smok olejowy jest rozłączany, wychodzi z miską oleju - pomiedzy smokiem a pompą oleju jest uszczelka, przykrecajac miske niby ma sie to uszczelniać - ale wiadomo, guma po jakim czasie juz moze nie byc taka elastyczna (pracuje w trudnym srodowisku, zmiany temperatury, paliwo w oleju itp) i nie bedzie 100% uszczelnienia. Jeśli nie będzie 100% uszczelnienia ze smokiem, cisnienie oleju w ukladzie będzie robic sie nizsze od wymaganego - kontrolka ciśnienia oleju tego nie wykaże, bo ona w wyłącza się juz przy dość niskim ciśnieniu oleju. Czyli jezdzimy sobie nieswiadomi że ciśnienie oleju jest 10,20, 50, 80% niższe od nominalnego przy danych obrotach, zero błędów, i tak przez tysiace km. W końcu silnik pada - wcześniej jak go mocniej eksploatujemy (ciężka noga, chip itp), później w pozostałych przypadkach.

2.smarowanie sworznia tłoka - w wiekszosci silnikow jest kanal olejowy w tloku, w 2.0 wymyślili że nie trzeba. Jest natrysk oleju z zewnatrz sworznia i niby jakies kanaliki w sworzniu, ale wystarczy ze sie to troche zasyfi (zmiany oleju co 30tys km co jest typowe dla wiekszosci egzemplarzy urzywanych, mało kto zmienia co 10tys/rok) i nie ma smarowania sworznia, stad powstają zdecydowanie za duże luzy na nim, i w koncu jest ryzyko pekniecia (stałe udary przy każdym obrocie wału korbowego)

3.ksztalt sworznia tloka jest nie wiadomo dlaczego asymetryczny (w przekroju trapezoidalny) - wydaje sie to może sprzyjać powstawaniu luzów na sworzniu

Ta wada w ostanim roku/dwóch zaczela zbierac żniwo (jest już dużo egzemplarzy co mają po I pare lat I większe przebiegi) - na pęczki jest Insigni, 159 i innych z poważnymi uszkodzeniami silnika, i to raczej auta standardowe, nie jakieś po chipie. Z silnikiem niewiele się zrobi za wczasu (nikt raczej nie zdecyduje się od tak na rozkręcanie I sprawdzanie w jakim stanie wszystko jest i ew remont), po prostu trzeba dbać od początku o silnik, wymiany oleju co 10tys, może płukanka przy wymianie. Są opinie żeby wymieniać pompę oleju i wszelkie uszczelnienia wokół przy wymianie rozrządu - tak żeby było szczelnie na połączeniu ze smokiem, i sprawnie żeby działało smarowanie.

Życzę bezawaryjności silników w Waszych autach.
 
Ostatnia edycja:
2.smarowanie sworznia tłoka - w wiekszosci silnikow jest kanal olejowy w tloku, w 2.0 wymyślili że nie trzeba. Jest natrysk oleju z zewnatrz sworznia i niby jakies kanaliki w sworzniu, ale wystarczy ze sie to troche zasyfi (zmiany oleju co 30tys km co jest typowe dla wiekszosci egzemplarzy urzywanych, mało kto zmienia co 10tys/rok) i nie ma smarowania sworznia, stad powstają zdecydowanie za duże luzy na nim, i w koncu jest ryzyko pekniecia (stałe udary przy każdym obrocie wału korbowego)

Silniki 1.9 i 2.4 maja takie samo rozwiazanie smarowania sworznia.
 
Widac 2.0 potrzebuja nieco wiecej uświadomienia od własciciela. Sęk w tym ,że tak na prawdę , mało jest aut,gdzie od nowosci olej jest faktycznie wymieniany chociaz co 15 tys km. Przecietny ,statystyczny własciciel insygnii czy 159,od nowosci zaleca sie do wskazan producenta i pewnie nie rzadko wystepują przypadki wymiany oleju np.co 2 lata,bo Kowalski robi max 15 tys w roku dajmy na to. Niemcy czy inna narodowosc wysokiego statusu gospodarczego,tez pewnie nie są tacy profilaktyczni i olej wymieniają z zegarkiem w reku po 30 tys km.
Skutki polityki serwisowej zaczynaja wychodzic. Dodajmy do tego fakt,iż czestym przypadkiem jest,że zdecydowana wiekszosc km pokonywanych przez diesle ,to miasto,gdzie olej w zimę czesto nie pracuje w swojej optymalnej temperaturze. Suma sumarum,mamy takie własnie problemy z silnikami. Sądze,że 2.0 to nie odosobniony przypadek na tle innych marek.
 
na pęczki jest Insigni...

Z jakich lat te Insygnie 2.0 i ich wersje? Gdyz 2.0 Isygni to zmodyfikowane 1.9 przez GM w glownej mierze. Po zakonczonej koperacji z Fiatem, GM samodzielnie rozwija 2.0CDTi Wiec to nie do konca ten sam silnik co 2.0 Fiata

Szukam jakis informacji, czy w SAABie 2.0Tid te same problemy silnikowe 2.0jtdm sie pojawiaja. I teraz, jak Giullieta z 2.0 daje rade?
 
Rozmawiałem ostatnio z kolegą mechnikiem od Opli. Mówił o nieszczęsnej uszczelce przy smoku olejowym (wymiana profilaktycznie po max. 80 tyś.) i o tym, że jak ktoś jeździ na oleju (i to pierwszym lepszym) 30 tyś. to prawdopodobieństwo usterki jest baaardzo duże. Jest zatrzęsienie Insignii z "motorschaden" w Europie. Wniosek nasuwa mi się więc, że należy kupować auto od świadomego użytkownika lejącego dobry olej co max 15 tyś. i jak będziemy pamiętali o uszczelce przy smoku i częstej wymianie dobrego oleju + płukanka to powinno być dobrze. Na pewno nie zaszkodzi też dodanie dobrego modyfikatora tarcia (np. Archoila).

- - - Updated - - -

A tego 2.0 to nie wytwarza przypadkiem jakiś włoski producent, który robi i dla GM i Fiata a główne różnice są w osprzęcie ? Tak coś mi świta.
 
Silniki 1.9 i 2.4 maja takie samo rozwiazanie smarowania sworznia.
Moze, ale skoro sworzen sie rozni to moze nie dziala tak dobrze w 2.0 (inny projekt to zawsze ryzyko, nawet drobne zmiany), albo np. material jest do inny/gorszy/inaczej obrobiony. Poza tym do tego dochodza potencjalne problemy z cisnieniem oleju, zwezony z jednej strony sworzen i za zadko wykonywane wymiany oleju + degradacja oleju przez wypalanie dpf. Wszystko do kupy zebrine generalnie dziala przeciwko trwalosci silnika.
 
Ostatnia edycja:
A tego 2.0 to nie wytwarza przypadkiem jakiś włoski producent, który robi i dla GM i Fiata a główne różnice są w osprzęcie ? Tak coś mi świta.

Nie. Opel swoje silniki produkuje w Kaiserslautern. A Fiat we Wloszech i Indiach. 1.3 w PL

http://media.gm.com/media/de/de/opel/company_opel/Werke/Kaiserslautern.html

- - - Updated - - -

Na pewno jest inny układ wtryskowy,w sensie mniej wydajny.
Bo jest silnikiem Fiat 1.9jtdm po modyfikacji nazwanym 2.0CDTi w GM, gdzie 2.0jtd ma byc niby nowa jednostka a nie oparta na 1.9jtd jak w przypadku GM.

Info: wikipedia / Niemieckie ASO Mazdy gdzie serewisuje auto / UK ASO Vauxhall
 
Ostatnia edycja:
Nie. Opel swoje silniki produkuje w Kaiserslautern. A Fiat we Wloszech i Indiach. 1.3 w PL
Z tego co wiem slupek silnika jest ten sam, tylko osprzet jest inny. To ze silnik jest produkowany gdzie indziej nie znaczy ze to inny projekt, czy ze 99% rozwiazan/czesci nie jest takich samych.

- - - Updated - - -

Jezeli auto miało czesto wymieniany olej,do tego olej był dobrej marki,to taka płukanka według mnie jest zbedna.

Dlatego napisalem 'ewentualnie', glównie majac na mysli przpadki zakupu uzywanego auta, plus wykonanie plukanki raz na powiedzmy 3 lata profilaktycznie.
 
do tych przeglądów co 30.000 km aut flotowych, to śmiem twierdzić że spora część z nich ma wymieniany olej i filtr dużo rzadziej, mimo zaliczenia pełnego przeglądu w ASO zgodnie z terminem i z pełną odpłatnością za "wykonaną" usługę.
 
Zasadniczo do przebiegu c.a. 100 tysięcy kilometrów z tymi silnikami nic się nie dzieje.
Potem trzeba się zastanowić, co zrobić z zasyfionym kolektorem dolotowym - wyczyścić, wymienić na nowy, wyłączyć klapy wirowe - do wyboru.
Nim upłynie 150 tys km wymienić nieszczęsną uszczelkę smoka oleju, a jeśli zaczyna się wyświetlać komunikat o niskim ciśnieniu oleju - to zrobić to natychmiast + weryfikacja stanu panewek, czy już ich nie podtarło.
Olej co 10-15 tysięcy kilometrów, co 30 to jest przegięcie.
Obudowa chłodnicy EGR - po 4 latach to bym ją wymienił profilaktycznie, droga nie jest, a jak zacznie lekko podciekać gdzieś w trasie to się można zorientować o problemie dopiero wtedy, jak zagotuje silnik. Szczelność dolotu - tuż przed turbiną jest na dolocie "przyłącze" przewodu od odmy - jeśli to mocowanie puści - to turbinę zabije w trybie ekspresowym, bo będzie ciągnęła mnóstwo syfu. Dlatego to też warto co przegląd sprawdzać, czy nie ma przypadkiem tam jakiejś nieszczelności.
I to praktycznie tyle, na co należy w tym silniku zwrócić uwagę, bo jednostka jest dość pancerna.

- - - Updated - - -



A obejrzałeś, czy panewek już nie zjadło trochę?

- - - Updated - - -



A obejrzałeś, czy panewek już nie zjadło trochę?

Powrócę do tej bardzo konkretnej wypowiedzi.
Czy ta obudowa się nada do 2.0 jtdm bo niby są te same tylko cena połowę niższa?
http://allegro.pl/nowa-obudowa-egr-2-0-cdti-opel-insignia-astra-j-i5914757977.html
 
Amortyzatory
Powrót
Góra