[159] Awaria silnika 2.0 170KM

To ze silnik jest produkowany gdzie indziej nie znaczy ze to inny projekt, czy ze 99% rozwiazan/czesci nie jest takich samych.

Różne fabryki to różne maszyny, zatem inna dokładność odlewu i obróbki... być może inny dostawca materiału, inny dostawca narzędzi do obróbki, inne formy itd. Inna kultura pracy, inne działy jakości, zarządzania jakości itd...
Każda fabryka ma swoje problemy jakościowe, tak samo poszczególni dostawcy. Wiem coś o tym, pracuję w branży.

Zatem na papierze silnik może i ten sam, z wyglądu może i identyczny, ale tak naprawdę nie są to takie same silniki.
 
Tylko ze w przypadku silnika Insygnia i Alfa/Fiat to sa inne projekty. 2.0jtd Alfy to nowa konstrukcja. Natomiast 2.0CDTi to modyfikacja 1.9jtd. Opisywany problem z peknietymi tlokami w 159 2.0 Na tyle mnie zmobilizowal, ze zaczolem szukac i rozmawiac by zdobyc szerszych informacji na ten temat, gdzie jeszcze to wystepuje. Mieszkam w UK i rozmawialem z bylym serwisantem ASO Alfy ktory prowadzi teraz swoj zaklad robiac tylko Alfy/Fiat i nie spotkal sie w swojej karierze z taka usterka w silniku 2.0jtdm (159 czy Giulietta)

Wiem natomiast ze diabel tkwi w szczegolach.
Sam jestem serwisantem producenckim (na silnikach samochodowych sie nie znam wiec nie wypowiadam sie jak maja dzialac itp) i doskonale widze i zdaje sobie sprawe, ze jest tendencja oszczednoci materialow. Ale tez gdzie cos jest produkowane, jakie stosuje sie podzespoly, itp. I ma to znaczenie na produkt koncowy.


2 tyg temu natomiast mialem dyskucje z mechanikem TUV, wlasnie o 2.0 bo zlecilem przy okazji serwisowi (i mam tu na mysli serwis zapobiegawczy) wymiane opisywanej na tym forum uszczelki pompy oleju. I byl on kolejna osoba (po ASO GM) mowiaca, ze 2.0 Alfy a 2.0 GM to 2 inne silniki. Wspolna ich cecha jest to, ze sa Common Rail.
Tej wiedzy jeszcze nie mialem 2 tyg temu. I w chwili obecnej nie wiaze wysypujacych sie Insygni z opisanymi tu 4 przypadkami w 159. Tym bardziej, ze Insygnia jest popularnym autem flotowym na zachodzie a co gorsza we flotach takich jak Hertz, Europcar itd. Dla mnie Insygnia z rynku DE, B, NL sa autami skatowanymi. Osoby ktore mieszkaja w NL wiedza, ze tam duze auta to sluzbowe generalnie. Zwykly Pan "Holender" jezdzi malym autkiem by nie przeplacac za podatek liczony od wagi i emisji auta. 159 2.0 to wydatek 150€ miesiecznie podatku. W UK jedynie £145 rocznie.

Dlatego flotowki maja wymiany co 30Kkm bo sa tanie w eksploatacji a o nie swoje sie nie dba, jesli firma placi... Co nie znaczy przeciez, ze nie trafi sie na flotowke o ktora kierowca / firma dba (np. w mojej pracy ^^).

Ja dochodze do wniosku, ze wysypane 2.0 w 159 to przegonione flotowki o ile nie pozyczak gdzie kierowca nie zbyt dbal o auto. Do tego nie zawsze ASO ze sztuka zawodu. Serwis serwisowi nie rowny i wykonana w nim praca, a wiem to z wlasnego doswiadczenia.

- - - Updated - - -

kol. AirAtji uprzedzil mnie :)
 
Ostatnia edycja:
2.0 Alfy a 2.0 GM to 2 inne silniki. Wspolna ich cecha jest to, ze sa Common Rail.
Wszelkie źródła, które znalazłem piszą, że do 2013 silniki 2.0 CDTi to bliźniacze silniki do 2.0 JTDm. Słupki pasują zamiennie. Różni się zewnętrzny osprzęt.
 
No tak, ale na moj rozum. Bliznacze to nie te same. Tak jak jedna plyta podlogowa, rozne modele, rozne marki.
Jak zapytalem wczesniej jakich modeli i rocznikow to dotyczy. Gdyz jak epsonix wspomnial: "Ta wada w ostanim roku/dwóch zaczela zbierac żniwo (jest już dużo egzemplarzy co mają po I pare lat I większe przebiegi)"

2 serwisantow z 2 roznych krajow z 2 roznych ASO mi mowi, ze 2.0jtd a 2.0CDTi to 2 rozne silniki (a w spolne podzespoly mnie nie dziwia, wszak caly przemysl tak teraz dziala) I biore to co mowia za prawde, bo ja sie na autach i silnikach nie znam. I uznaje ich jako fachowcow w swoich dziedzinach.

Potwierdza to Wiki: "
A new 2 litre (1,956 cc, 83 mm bore, 90.4 mm stroke) Multijet diesel was introduced in third generation Lancia Delta in summer 2008. At its first version this engine produces 165 PS (121 kW; 163 hp). For 2009 the engine was fitted to Alfa Romeo 159 as 170 PS (125 kW; 168 hp) variant. Fiat Sedici, Suzuki SX4 and the new Fiat Doblò generation use a 135 PS (99 kW; 133 hp) variant of this engine.GM Powertrain separately developed their diesel engines based on 1.9 JTD, after end of "marriage" between GM and Fiat,[SUP][15][/SUP]and first was 160 PS (120 kW; 160 hp) version for Astra and Insignia, which was latter upgraded to 165 PS for Astra (163 PS in restyled version of Insignia), and less powerful version for Insignia with 110 PS and 130 PS. In 2011 GM Powertrain Europe developed a new derivative - the twin-turbocharger BiTurbo version, with 195 PS (143 kW; 192 hp), which is used in the Insignia and starting with 2013 in the Astra J. Internally the new engine is referred to as GM Family B engine. The same engine was also available in the 2011 Saab 9-5 with 160 PS and 190 PS twin-turbo. In 2013 Opel introduced cleaner and more fuel efficient versions of the 2.0 CDTI engine and the ecoFLEX version, with 99 g/km of CO[SUB]2[/SUB] and 120 PS (140 PS for Insignia).[SUP][16]"
[/SUP]

Ja to interpretuje po wczesniejszych rozmowach ze pierwsze modele 2.0CDTi to zmodyfikowany 1.9jtdm a po 2013 nowa niezalezna konstrukcja GM

Nawet jesli, te 2 silniki to jedno i to samo, dlaczego nie potrafie znalesc na forum SAAB postow o peknietych tlokach gdzie 2.0jtdm byl montowany, albo o Giuliettach z takim problemem. Ten silnik jest od 2009. Niektore auta maja napewno ponad 300Kkm

[TABLE="class: wikitable"]
[TR="class: hintergrundfarbe5, bgcolor: #E0E0E0"]
[TH]2.0 CDTI(ecoFLEX)[/TH]
[TH]2.0 CDTI (ecoFLEX)[/TH]
[TH]2.0 CDTI (ecoFLEX)[/TH]
[TH]2.0 CDTI (ecoFLEX)[/TH]
[TH]2.0 CDTI (ecoFLEX)[/TH]
[TH]2.0 CDTI (ecoFLEX)[/TH]
[TH]2.0 CDTI (ecoFLEX)[/TH]
[TH]2.0 BiTurbo CDTI (ecoFLEX)[/TH]
[/TR]
[TR]
[TH="bgcolor: #F2F2F2, align: left"]Bauzeitraum[/TH]
[TD]08.2008–06.2013[/TD]
[TD]seit 06.2013[/TD]
[TD]08.2008–06.2013[/TD]
[TD]seit 06.2013[/TD]
[TD]08.2008–06.2013[/TD]
[TD]06.2013–12.2014[/TD]
[TD]seit 01.2015[/TD]
[TD]12.2011–06.2015[/TD]
[/TR]
[TR]
[TH="bgcolor: #F2F2F2, align: left"]Motortyp[/TH]
[TD]A20DTC, A20DTL[/TD]
[TD]A20DTC[/TD]
[TD]A20DTJ[/TD]
[TD]A20DTE[/TD]
[TD]A20DTH[/TD]
[TD]A20DTH[/TD]
[TD]B20DTH[/TD]
[TD]A20DTR[/TD]
[/TR]
[/TABLE]
A na koniec... zyczac kazdemu dobic :) niestety nie 2.0 - bylo by zbyt optymistycznie.

https://www.facebook.com/1268974107...0.1454945778./817717584975935/?type=3&theater
 
Ostatnia edycja:
Silniki jako całość są inne, mają inne układy paliwowe, mogą mieć inne turbosprężarki i całą masę różnego osprzętu. Ale sam słupek jest identyczny. Potwierdza to fakt, że części pasują zamiennie, np. pompa oleju, rozrząd. Potwierdzają to mechanicy, którzy mieli do czynienia z tymi silnikami. Pozostaje pytanie czy na pewno były produkowane w różnych fabrykach.
Odnośnie info z wikpedii: pogrubione moim zdaniem odnosi się do wersji twin-turbo. Zresztą cała rodzina silników 2.0 CDTi została w Oplu wpięta do B-Family. Inna sprawa, że nie zawsze wikipedia jest w 100% rzetelna.

- - - Updated - - -

Nie. Opel swoje silniki produkuje w Kaiserslautern. A Fiat we Wloszech i Indiach. 1.3 w PL

http://media.gm.com/media/de/de/opel/company_opel/Werke/Kaiserslautern.html

W Kaiserslautern produkcja 2.0 zaczęła się w 2014:
http://steeringnews.com/opel-commences-production-of-new-2-0-litre-cdti-engine-2978/

Ale faktem jest, że wcześniej produkowali tam 1.9 CDTi (bliźniacze do 1.9 JTDm). I była to produkcja równoległa do produkcji we Włoszech (w Pratola Serra).
 
Ostatnia edycja:
Silniki jako całość są inne, mają inne układy paliwowe, mogą mieć inne turbosprężarki i całą masę różnego osprzętu. Ale sam słupek jest identyczny. Potwierdza to fakt, że części pasują zamiennie, np. pompa oleju, rozrząd. Potwierdzają to mechanicy, którzy mieli do czynienia z tymi silnikami. Pozostaje pytanie czy na pewno były produkowane w różnych fabrykach.
Odnośnie info z wikpedii: pogrubione moim zdaniem odnosi się do wersji twin-turbo. Zresztą cała rodzina silników 2.0 CDTi została w Oplu wpięta do B-Family. Inna sprawa, że nie zawsze wikipedia jest w 100% rzetelna.
I dlatego nie bede sie upieral bo nie znam sie a jedynie analizuje otrzymane I znalezione informacje.
I dla mnie osobiscie problem jest bardziej zlozony I nie wiazal bym wspomnianych wysupujacych sie zekomo nagminnie Insigni z 159.
Za malo jest danych dotyczacych samych wysypanych silnikow zarowno 159 jak I Insigni.
Do tego dochodza inne modele o ktorych ciezko mi bylo cos znalesc by pekaly tloki.

Sent from my HTC T528w using Tapatalk
 
Ostatnia edycja:
W insigniach 2.0 jest problem smarowania zwiazany z ta uszczelka. Daje to zle smarowanie i komunikat w zimne dni o slabym cisnieniu. Jak to ktos oleje to ma remont dolu, panewki robia papa.
Z tlokami sie nic nie dzieje.
Wszystko to mozna znalezc na forum insigni.
Ta uszczelka koszt 60zl robi bardzo zla robote w tych silnikach.

W 159 na ta chwile mamy przypadki pekania tlokow i narazie nie jest to wyjasnione.
 
I dlatego nie bede sie upieral bo nie znam sie a jedynie analizuje otrzymane I znalezione informacje.
I dla mnie osobiscie problem jest bardziej zlozony I nie wiazal bym wspomnianych wysupujacych sie zekomo nagminnie Insigni z 159.
Za malo jest danych dotyczacych samych wysypanych silnikow zarowno 159 jak I Insigni.
Do tego dochodza inne modele o ktorych ciezko mi bylo cos znalesc by pekaly tloki.

Sent from my HTC T528w using Tapatalk

A ja uważam, że cały czas brniecie w ślepą uliczkę, skupiając się na Oplu i jego problemach.

Proponuję przeczytać poniższy artykuł. Zwrócę tylko uwagę na część cytatu.

" przy znacznym przekroczeniu dopuszczalnych ciśnień i temperatur spalania możliwym jest pęknięcie tłoka, czy wypalenie zaworu."


http://www.magazyn-motoryzacyjny.pl/diesel.html
 
A ja uważam, że cały czas brniecie w ślepą uliczkę, skupiając się na Oplu i jego problemach.

Proponuję przeczytać poniższy artykuł. Zwrócę tylko uwagę na część cytatu.

" przy znacznym przekroczeniu dopuszczalnych ciśnień i temperatur spalania możliwym jest pęknięcie tłoka, czy wypalenie zaworu."


http://www.magazyn-motoryzacyjny.pl/diesel.html
Faktem jest, ze wszystkie odnotowane jak na razie przypadki na forum to silniki po chipie od tego samego tunera. I jest to na razie chyba jedyny powtarzający się element wiążący każdy odnotowany przypadek. Nie znam się na chip tuningu ale może jednak to będzie dobry trop? Za duże ciśnienie jak na wytrzymałość materialową tłoków 2,0?
 
Proponuję przeczytać poniższy artykuł. Zwrócę tylko uwagę na część cytatu.

" przy znacznym przekroczeniu dopuszczalnych ciśnień i temperatur spalania możliwym jest pęknięcie tłoka, czy wypalenie zaworu."


http://www.magazyn-motoryzacyjny.pl/diesel.html

To, że ktoś napisał w artykule nie oznacza, że to jest prawda. Częściej słyszy się o tłokach, które spłynęły po chiptuningu niż pękły. Zresztą była już o tym dyskusja X stron temu.

a na marginesie:
http://www.forum.alfaholicy.org/hyde_park/138290-chcialem_zauwazyc_.html
 
To, że ktoś napisał w artykule nie oznacza, że to jest prawda. Częściej słyszy się o tłokach, które spłynęły po chiptuningu niż pękły. Zresztą była już o tym dyskusja X stron temu.

Oczywiście, że nie oznacza, iż jest to prawda i zarazem przyczyna ale zbierając wszystkie dostępne dane w całość nie jest to wykluczone.


A bez metafor ? :)
 
Moze, ale skoro sworzen sie rozni to moze nie dziala tak dobrze w 2.0 (inny projekt to zawsze ryzyko, nawet drobne zmiany), albo np. material jest do inny/gorszy/inaczej obrobiony. Poza tym do tego dochodza potencjalne problemy z cisnieniem oleju, zwezony z jednej strony sworzen i za zadko wykonywane wymiany oleju + degradacja oleju przez wypalanie dpf. Wszystko do kupy zebrine generalnie dziala przeciwko trwalosci silnika.

Zwężony sworzeń ? Sworzeń jest wiekszy niż w 1.9 i 2.4. Pewnie chodzi Ci o trapezoidalny kształt korbowodu gdzie obsadzona jest tulejka sworznia, akurat to rozwiązanie jest także zastosowane w silniku 2.4 jtdm.
 
Fakt faktem ze jakiś problem jest na rzeczy skoro w oplu zacierają się silniki a w alfa pękają tłoki. Może niebawem coś nowego się dowiemy.

W oplach też pękają:

Wystarczy mi co chwile widok insigni z uszkodzonym silnikiem akurat 2.0 CDTI we włoszech bo tych ogłoszen sie przewija. Ostatnio kumpel sciagnął i co sie okazało? tłok pekniety.

A to tylko jeden z przykładów. Mi się zdaje, że na forum czyta się tylko posty które pasują do danej ideologi, a merytoryczne wypowiedzi są pomijane i nikt się do nich nie ustosunkowuje. Ale co tam , luz na sworzniu może być 10 razy większy niż powinien, bo nie ma to znaczenia.
 
W oplach też pękają:



A to tylko jeden z przykładów. Mi się zdaje, że na forum czyta się tylko posty które pasują do danej ideologi, a merytoryczne wypowiedzi są pomijane i nikt się do nich nie ustosunkowuje. Ale co tam , luz na sworzniu może być 10 razy większy niż powinien, bo nie ma to znaczenia.

Ktos napisal wiele insygni z awaria silnika. Nie napisal jaka. Potem napisal ze kolega sciagnal i pekniety tlok ok mamy jeden przypadek ktorego nie mozna wiazac z ta ogromna iloscia zepsutych stojacych we wloszech.
Nie wspomne o tym ze brak konkretow czy byl chip czy byl olej czy wogole cos bylo. Jak juz mamy brac pod uwage takie wypowiedzi to wypadaloby znac wiecej faktow.
Nie wspomne juz o koledze kolegi itp

Ja czytalem forum insigni jak ktos przytoczyl informacje o uszczelce i tam sa wpisy awarii dolu silnika. I jest tego sporo. Nie bylo pytan o chip uzytkownikow gdyz wiaza ta awarie z uszczelka i brakiem smarowania i to jest fakt potwierdzony.
O awariach z pekajacym tlokiem w silnikach insygni nie znalazlem tematu
 
poprawnie: jakby to miało jakiś związek

Dowiedzieć się łączy się z drugim przypadkiem, a nie czwartym, więc "dowiemy się czegoś".
MSPANC

też mi się tak wydawało. dobrze, ze wyjaśniłeś bo już do prof. Miodka chciałem pisać
 
Ktos napisal wiele insygni z awaria silnika. Nie napisal jaka. Potem napisal ze kolega sciagnal i pekniety tlok ok mamy jeden przypadek ktorego nie mozna wiazac z ta ogromna iloscia zepsutych stojacych we wloszech.
Nie wspomne o tym ze brak konkretow czy byl chip czy byl olej czy wogole cos bylo. Jak juz mamy brac pod uwage takie wypowiedzi to wypadaloby znac wiecej faktow.
Nie wspomne juz o koledze kolegi itp

Ja czytalem forum insigni jak ktos przytoczyl informacje o uszczelce i tam sa wpisy awarii dolu silnika. I jest tego sporo. Nie bylo pytan o chip uzytkownikow gdyz wiaza ta awarie z uszczelka i brakiem smarowania i to jest fakt potwierdzony.
O awariach z pekajacym tlokiem w silnikach insygni nie znalazlem tematu
Gdzies na wczesniejszych stronach byla wypowiedz kogos kto pytal w ASO, I tam wspomnieli o 2 przypadkach peknietych tlokow w 2.0, jeden Ducato, drugi Freemont w automacie, tak wiec jest wiecej potencjalnych motorow z tym problemem, choc to nie bezposrednio problemy kogokolwiek z forumowiczow, tylko zaslyszane informacje.
 
Tak, już ponad 2 tyg jeżdżę. Alfa dostała nowe serce i jest dobrze. Oby jeździła jak najdłużej. Jakbyś coś wiedział o swoim to podziel sie na forum lub Priv. Moje tłoki poszły do analizy zobaczymy czy cos sie dowiemy oprócz tego luzu na sworzniach i zaniedbań serwisowych.
Jeszcze poczekamy na dignoze co u CubeLite

Życzę Ci bezawaryjnej jazdy, kłopoty kiedyś się kończą, wiem z własnego doświadczenia. Przeszło 6 lat temu też bardzo źle zacząłem przygodę z wymarzoną 159. Kupiłem 4 rocznego 1.9 JTDm z dobrym wyposażeniem - jedna z wielu służbówek jaką dostają bossowie w FAP I pokrewnych w Bielsku (moja akurat z Powertrain), choc kupiłem ją od pracownika salonu FAP (gość regularnie łapie okazje (szczególnie że pracownicy dostają 10% upust I pewnie jeszce sobie coś tam przynegocjują) i po pół roku wypycha). Pełna i bardzo dokładna historia w serwisie. Przebieg 50tys km, był rzeczywisty żeby ktoś tu zaraz nie zarzucał że padak po 250tys (poza idelanym stanem auta/mechanizmów, to że auto mało jeździło I na krótkie odcinki choćby potwierdzała wymiana DPFa przy 27tys km, gdzie ja nigdy nie miałem z tym problem mimo że sporadycznie robiłem traskę).
Tak więc kupiłem sobie to autko, przejechałem ze 200km po mieście I miałem jechać do Wrocławia na weekend. Przed wyjazdem otworzyłem maskę żeby uzupełnić płyn spryskiwacza, a tu patrzę płyn chłodniczy na minimum. Nie byłem pewien jak wcześniej było, dolałem I pojechałem. Jeszcze po drodze za 0.5h luknąłem, było OK. Za 2h stałem 30km przed wrockiem na poboczu, pokazała się za duża temperatura (pomyślałem, aha, elektronika szwankuje bo to alfa), miałem zjechać ale auto przestało momentalnie ciągnąć, zatrzymałem się na poboczu i już nie odpaliłem. Okazało się że pompa wody się rozleciała, pasek zerwało. Laweta najpierw do Wrocka (wtedy jeszcze nie wiedziałem co się stało), potem do Bielska, koszty naprawy + lawety ponad 4tys. Po miesiącu, nagle zaś komunikaty wysokiej temperatury, załamka. Zatrzymałem się ale silnik był w normalnej temperaturze, płyn OK itp. Komunikat zniknął i pokazywało ładnie 90st. Dojechałem 300m do domu, auto postawiłem. potem próbowałem I nawet na zimnym silniku pokazało mi 130st, I auto nie odpaliło. Laweta do elektryka, u niego wszystko dobrze. Po długich poszukiwaniach znów problem im wystąpił (na szczęście) I okazało się że presostat klimatyzacji robił zwarcia na lini zasilania, i czujniki temperatury i chyba DPFa wariowały (bo zasilane z tej samej sekcji komputera zapewne). Koszty może nie największe (z 500zł łącznie), ale auta nie miałem przez pare dni. Po miesiącu, znowu wyjazd do Wrocka na sylwestra, za Gliwicami nagle huk, auto szarpie i ledwo jedzie. Okazało się że rura gumowa od turbo spadła - jakoś z pomocą życzliwych ludzi którzy dali mi metalową opaskę, to ogarnąłem, ale 2h nie moje, upaprany, poparzony, poraniony i zmarźnięty. Miałem już troche dość Alfy ale to nie koniec. W aucie od początku torchę ciężko wchodziły biegi na postoju i 3 czasem lekko zgrzytnęła przy szybkiej zmianie. Mechanik stawiał na tarczę sprzęgła - tak tez było - poprzypalana. Przy okazji dwumas też poprzypalany a na wysprzęgliku łożysko idealnie sie nie krecilo. Kolejne 4 tys. Do tego doszły jeszcze problemy ze skrzypiącym jak stara kanapa zawieszeniem, wymieniłem wahacz na TRW, po 2 miesiącach zaś to samo - tu na szczęście okazało się że sworzeń miał wade I zostało to zrobione na gwarancji. Byly jeszcze drobny wyciek z pompy CR I pare innych drobiazgów.
Był to czas kiedy wręcz ręce mi opadały, a autem jeździłem z duszą na ramieniu. Do tego doszła sprawa że przy wymianie pierdołki mocowania sprężyny pedału sprzęgła (klikanie) wywaliło mi błąd VDC/HH itp- pogrzebałem I znalazłem że wiązka przy pedale po ruszeniu jej przez mechanika przestała łączyć czujnik pedału sprzęgła z innymi węzłami (jest rozdzielany gdzieś na 2 połączenia - musiałem zrobić bypass). Załamka, jak to jest zrobione. Do tego doszedł halogeny w których oblazły odbłyśniki i już czułem że alfa to szmelc. Przez pierwsze 2 lata na alfe wydalem bodajze 16tys.
Ale, w sumie od tego czasu auto zaczęło jeździć normalnie I bezawaryjnie (kolejne 4 lata). Jedyne sprawy poza typowa eksploatacja to ogarnięcie kolektora (klapy) a potem łożyska skrzyni (ale to z pomoca Pampika tanio się udało ogarnąć). Generalnie po początkowym trudnym okresie, wszystko zaczęło dobrze wyglądać. Teraz od pół roku jeździ nią mój brat i nic nie dokłada. Od 3 lat auto jest po chipie u Cinka (190KM/380Nm).
Tak więc miej nadzieję że to już koniec problemów I teraz będziesz się już tylko cieszył piękną TI. Tylko na przyszlosc jak cos nie domaga, szczegolnie w waznych ukladach (jak u Ciebie 9mcy przed awaria byly problem z cisnieniem oleju), to rob z tym porzadek od razu - moze Ci to zaoszczedzic kupe nerwow i kasy.
 
Ostatnia edycja:
Słupki 2.0 CDTI i 2.0 JTDm są takie same konstrukcyjnie do 2015 roku. Silniki różnią się tylko osprzętem, ale i materiałami niektórych podzespołów no i oczywiście fabrykami, w których są produkowane. W Insigniach bardzo powszechny problem, szczególnie w autach flotowych, to zacierające się panewki przy przebiegu mniej więcej 170-200tyś km. I nie są to odoosobnione przypadki jak tutaj na forum tylko naprawdę dość sporo aut ma z tym problem.

Potem Opel wprowadził B20DTH 170KM spełniającego normę Euro 6 (z AdBlue) i zmian już było nieco więcej względem konstrukcji Fiata, ale i też więcej problemów z tym silnikiem. W początkowym okresie było sporo akcji serwisowych (m.in. na zmianę softu silnika i czujnik temperatury spalin), bo nie chodziły te auta dobrze, szarpały przy dohamowaniach i potrafiły same gasnąć bez żadnego ostrzeżenia na środku autostrady.
 
Gdzies na wczesniejszych stronach byla wypowiedz kogos kto pytal w ASO, I tam wspomnieli o 2 przypadkach peknietych tlokow w 2.0, jeden Ducato, drugi Freemont w automacie, tak wiec jest wiecej potencjalnych motorow z tym problemem, choc to nie bezposrednio problemy kogokolwiek z forumowiczow, tylko zaslyszane informacje.

Zgadza sie ktos cos mowil ale nadal sa to zaslyszane informacje od osob trzecich. Jak tak dalej bedzie toczyla sie dyskusja to dalej bedzie sprawa stac w martwym punkcie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra