Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Bo po 2-3 latach użytkowania ma część pierwotnej pojemności. bo ma uszkodzone ogniwa i potrafi się wyłączać co 1/6 pojemości (z reguły bateria telefonu ma 6 ogniw szeregowo). bo spuchnie. a technologia baterii do telefonów aż tak bardzo od baterii EV nie różni się. Bo do telefonu masz powerbank jak potrzbujesz więcej. mam sobie do EV przyczepkę z akumulatorami kupić?????

??? no akurat tu doskole widac progres w bateriach, bo pamietam doskonale puchnace baterie, do wyrzucenia po roku. Dzisiaj w najtanszym telefonie baterie 3 lata nadaja sie do uzytkowania.

powerbank? serio? A jak nie miałeś go naładowanego akurat? tu doskonale widać jak bardzo życzeniowo myślicie pod z góry założoną tezę :D W telefonie to spoko, powerbank, przeciez jego na pewno bede miał naładowanego, i to przeciez zaden problem, trzymac kolejna cegłe w kieszeni, ale pomysł przeczepki do samochodu z dodatkową baterią, czyli w zasadzie dokładnie to samo, to byscie wyśmiali :D
 
Mijasz się z prawdą. Ceny prądu ostatnio, a od tego roku szczególnie pójdą w górę. Cena w gniazdku będzie za około 1,2 zł/kWh, bo ładując elektryka na pewno przekroczysz limity. Czyli wyjdzie że przejazd EV będzie na poziomie 30-40 zł na 100 km (20-30 kWh na 100 km). Ja w dieslu płacę około 50-55 zł na 100 km, więc wcale nie jakaś duża różnica. Dla mnie w zasadzie nieodczuwalna.

???

średnie zużycie w mieszanym cyklu to maksymalnie 20kwh/100km średniej wielkości autem. Czyli nie 30-40, a raczej 25. A skoro ty sie nie przejmujesz dwukrotna roznica w koszcie, to zakładam, ze jestes niedzielnym kierowcą i mało jezdisz. Skad w takim razie płacz za zasięgami? dla zasady? :D

W niskiej temp baterie gorzej funkcjonują. W zbyt wysokiej zresztą też.

ale od tego ma chłodzenie/ogrzewanie baterii? Co to ma do awaryjności? wyobraz sobie, ze silnik spalinowy, tez ma swoja optymalna temperature pracy, którą trzeba regulować - heloł?

To jest właśnie wrażliwość, że przy poważniejszych stłuczkach będzie konieczność wymiany baterii, albo złomowania auta. W sumie jedno i drugie na podobny koszt.

a przy powazniejszej stłuczce, rozumiem w aucie spalinowym, nic sie złego nie dzieje? Ludzieeeeeeeee.......


Znowu nakręcasz sobie jakieś własne durne teorie. Stara Nokia i współczesny smartfon jedyne co mają wspólnego to dzwonienie i pisanie SMSów. Smartfon ma o wiele, większą funkcjonalność od starej Nokii. To jest bardziej miniaturowy komputer.
Auta EV w najlepszym wypadku mają podobną funkcjonalność od spalinowców.

Przeciez nie musimy porównywać noki 3310 do nowoczesnego smartfona. Nowsze "batony" miały w sumie niewiele mniejsza funkcjonalnosc, co nowe smartfony. I co, smartfony nadal wygrywają. Są też smartfony z wiekszymi bateriami, cieższe, grubsze, mniej wygodne, ale jakos ludzie sie na nie nie rzucają.

Jak komuś brakuje baterii w Smartfonie to może sobie nosić powerbanka. Za swoim EV też będziesz mógł wozić przyczepkę z baterią albo agregatem diesla?

jak wyżej
 
Ostatnia edycja:
średnie zużycie w mieszanym cyklu to maksymalnie 20kwh/100km średniej wielkości autem. Czyli nie 30-40, a raczej 25. A skoro ty sie nie przejmujesz dwukrotna roznica w koszcie, to zakładam, ze jestes niedzielnym kierowcą i mało jezdisz. Skad w takim razie płacz za zasięgami? dla zasady?
dlaczego zakładasz cenę prądu z gniazdka w domu, a nie z punktu komercyjnego? jak sobie do mojego starego dieselka wytłoczę oleju z rzepaku z pola za domem. to też będzie prawie za free.

a zasięg nie dla zasady, tylko z szacunku do swojego wolnego czasu - co już pisałem. o ile elektryk w koło komina - można opękać tydzień na jednym ładowaniu, to w trasie nad morze, czy na lotnisko będzie w huj uciążliwy.
 
dlaczego zakładasz cenę prądu z gniazdka w domu, a nie z punktu komercyjnego? jak sobie do mojego starego dieselka wytłoczę oleju z rzepaku z pola za domem. to też będzie prawie za free.

no powodzenia z tym tłoczeniem oleju :D Nawet ładujac się wyłącznie na superchargerach, co jest mało realistycznym scenariuszem, będzie taniej. Moze nie az tyle, ale nadal taniej. A skoro w niektórych przypadkach elektryk już dzisiaj w samym zakupie jest tanszy, dodatkowo ma nizsza utrate wartosci (juz pomijam koszty serwisu, tez nizsze), to dalej masz zamiar przekonywac, jakie niedobre są? :D

a zasięg nie dla zasady, tylko z szacunku do swojego wolnego czasu - co już pisałem. o ile elektryk w koło komina - można opękać tydzień na jednym ładowaniu, to w trasie nad morze, czy na lotnisko będzie w huj uciążliwy.

tak tak, już słyszeliśmy, że te 20 minut przy ładowarce, zamiast 5, dwa razy do roku, to jest w wuj, koniec swiata, walic elektryki :D ale ładowanie smartfona codziennie, albo bieganie z powerbankiem, to juz zaden problem, a z lesnych dziadków co nosza nokie 6310 to beka.
 
no powodzenia z tym tłoczeniem oleju :D Nawet ładujac się wyłącznie na superchargerach, co jest mało realistycznym scenariuszem, będzie taniej. Moze nie az tyle, ale nadal taniej. A skoro w niektórych przypadkach elektryk już dzisiaj w samym zakupie jest tanszy, dodatkowo ma nizsza utrate wartosci (juz pomijam koszty serwisu, tez nizsze), to dalej masz zamiar przekonywac, jakie niedobre są? :D



tak tak, już słyszeliśmy, że te 20 minut przy ładowarce, zamiast 5, dwa razy do roku, to jest w wuj, koniec swiata, walic elektryki :D ale ładowanie smartfona codziennie, albo bieganie z powerbankiem, to juz zaden problem, a z lesnych dziadków co nosza nokie 6310 to beka.

ciekawa dwubiegunowość tu występuje.
jak liczymy koszty EV, to liczymy prąd z gniazdka. Ale jak liczymy czas ładowania to już z superchargera (ps. zerknij w tabeli ile takich jest przy polskich autostradach/ekspersówkach).

nie mam zamiaru przekonywać, że są niedobre, ale nie są obecnie MOIM ZDANIEM równie uniwersalne co ICE. mało tego, jest bardzo prawdopodobne, że jak mi się skończy obecny leasing, to następny będzie już na EV. Zależy to tylko od szybkości rozwoju infrastruktury i spadku cen EV. I nie będę pierdolił jak to EV są cudowne samemu jeżdżąc paliwożernym spalinowym, tylko będę używał do tego co potrzebuję świadomy jego ograniczeń, a nie wymyślał jakie to jest cud-miód ratujące planetę i pszczółki urządzenie.
 
Ostatnia edycja:
nie mam zamiaru przekonywać, że są niedobre,

no to ciekawe co innego robisz od setek stron :D :D

ale nie są obecnie MOIM ZDANIEM równie uniwersalne co ICE.

już nawet co do samej "uniwersalności", to wyłącznie zależy, jakie kryteria tej uniwersalnosci sobie ustawisz. Ty ustalasz jedynie zasieg. Ok, niech będzie, nie sa równie uniwersalne. I co z tego?
Kupujesz auto, z reszta nie tylko auto, które spełnia TWOJE potrzeby. Nie kupujesz auta dla kogoś, a tym bardziej dla wszystkich, tylko dla siebie. Fajnie by było miec wiekszy zasieg, ale realnie ma on niewielkie znaczenie, szczególnie jesli po drugiej stronie jest szereg korzyści.

jest bardzo prawdopodobne, że jak mi się skończy obecny leasing, to nasępny będzie juz na EV

czyżby 3,3 do setki za 230 tys zł otworzyło oczy niedowiarkom? :D
 
Dokładnie to ćwiczy teraz moja kuzynka, o której już pisałem. Firma obdarowała ją wypasionym elektrykiem a zabrała spalinę.

Żona kolegi jest na etapie wyboru kolejnego samochodu. Firma zaproponowała jej dwie opcje. Dowolny samochód spalinowy do kwoty 250 000 zł i EV do 350 000 zł. Później będzie można napisać, jak to wszyscy zdecydowali się na "czyste auta". Gdyby firma, nie miała z tego tytułu ewentualnych ulg, plusów, to pułap cenowy byłby ten sam
 
czyżby 3,3 do setki za 230 tys zł otworzyło oczy niedowiarkom?
Do melexa jeżdżącego do marketu nie potrzebuje pierdyliarda koni.

- - - Updated - - -

już nawet co do samej "uniwersalności", to wyłącznie zależy, jakie kryteria tej uniwersalnosci sobie ustawisz. Ty ustalasz jedynie zasieg. Ok, niech będzie, nie sa równie uniwersalne. I co z tego?
Kupujesz auto, z reszta nie tylko auto, które spełnia TWOJE potrzeby. Nie kupujesz auta dla kogoś, a tym bardziej dla wszystkich, tylko dla siebie. Fajnie by było miec wiekszy zasieg, ale realnie ma on niewielkie znaczenie, szczególnie jesli po drugiej stronie jest szereg korzyści
Więc łaskawie pozwól, że sam będę ustalał kryteria, co jest dla mnie ważne, a co nie.

- - - Updated - - -

no to ciekawe co innego robisz od setek stron
To co ty, tylko w drugą stronę ;)
 
Spodobało ci się porównanie telefonu i samochodu? Nikomu nie przeszkadza mały "zasięg" smartfona bo? Nie stanowi problemu go podładować w domu, pracy, samochodzie. Poza tym ludzie mają wolny wybór, mogą nadal kupić zwykły tel. Nikt dostępu nie ogranicza. Co więcej nie ma dopłat do smartfonów, ulg, specjalnych "miejsc siedzących w komunikacji miejskiej" dla smart. Nie trzeba budować infrastruktury itp. z podatków. Wprowadzasz super produkt na rynek to ludziska to docenią swoim wyborem, nie sztuczną interwencją. Wolny wybór, brzmi jeszcze normalnie, ale niestety kończy się.

Wysłane z mojego Mi A2 przy użyciu Tapatalka
 
Samochód elektryczny, tak jak samochód spalinowy wymaga odpowiedniej infrastruktury. Ty pytasz o samochód, a porównujesz infrastrukture. I tu nawet, tak samo w temacie infrastuktury, elektryczna jest fundamentalnie lepsza, efektywniejsza. Po prostu jeszcze, szczegolnie w naszym kraju, nie jest wystarczajaco rozbudowana.

Hehe - normalnie jesteś "miszczem" - miszczem ściemy. :)
Napierw twierdzisz, że samochód elektryczny jest "lepszy", nie definiujesz kryterium "lepszości" - i czynisz sobie jakieś właśnie założenia odnośnie tychże :) (czyli budujesz sobie taki mały własny świat - więc taki halucynogenny mamy klimat - tzn. Ty masz ;) ).

Pół świata obecnie projektuje swoje produkty tak żeby maksymalizować UX (user experience).
"Oczywistą oczywistością" to, że ocena konsumenta ocena "lepszości" jakiegoś produktu odbywa się przez pryzmat jego użyteczności - która jest jedną z najważniejszych składowych UX (o ile nie najważniejsza).
Jednym z elementów na to wpływających jest dostęp do infrastruktury, która UMOŻLIWIA PORUSZANIE SIĘ SAMOCHODEM - czyli, ku*wa, PODSTAWOWEJ JEGO FUNKCJI.
... ale dla Ciebie uwzględnienie infrastruktury to czynnik, który się nie liczy ... :sarcastic:

Taki "teoretyczny", w świecie idealnym dla elektryków, elektryk jest lepszy dla Ciebie, znaczy się, tak? :sarcastic:
Wszystkie kryteria należy dostosować do tego co tam sobie wymyślisz (ubzdurasz?)?

Tak to właśnie z Tobą jest - lekką ręką wypisujesz brednie - powiedzieć, że wypisujesz zwykłe kretynizmy to Cię pochwalić. :sarcastic:
Masz swój świat (to się leczy - nie martw się) - dodatkowo śmiesznym jest to, że oczekujesz, że te Twoje bzdurne koncepcje będą akceptowane przez całe otoczenie - jeżeli o tym nie wiesz: to dorośli ludzie sami określają swoje preferencje oraz kryteria oceny co jest lepsze, a co gorsze z ich perspektywy - i w dupie mają takich fajansów, którzy coś tam sobie ubzdurają i chcą, żeby inni dzielili z nimi ich bzdury. :sarcastic:
Tak działa wolny rynek - consumer is a King i to on podejmuje decyzje co lubi - na swój rachunek.
Ty chcesz podejmować decyzje za innych, na ich rachunek ... takich już było wielu - np. na Kubie, w ZSRR - nie sprawdzili się - wiesz o tym? ;)

Teraz jeszcze wrzucasz potencjalnie kolejny wątek do dyskusji ("temacie infrastuktury, elektryczna jest fundamentalnie lepsza, efektywniejsza") zanim na dobre udało Ci się zamknąć dyskusję dotyczącą jednego punktu - twoje dziecięce pseudo konkluzje z d*py wzięte na temat twojej wyimaginowanej "lepszości" nikogo nie interesują gdybyś nie wiedział. :sarcastic:

Ty naprawdę jesteś jakiś inny - głupotą dorównują ci może fanatyczni kato-zjeby - w Twoim wypadku 'kato' można zastąpić słowem "elektro" - ale zjawisko jest to samo. :)
To co wypisujesz jest tak alogiczne, że można wyrzucić wprost do śmietnika - nie ma żadnej wartości. :)
Nie wiem po co z Tobą dyskutować - można się jedynie śmiać z tego całego Twojego "toku myślenia" - przecież Ty, ku*wa, do dzisiaj nawet nie masz ŻADNEGO elektryka :) i ciągle wypisujesz jakieś życzeniowe bzdury byle tylko bronić swojego religijnego elektro-fanatyzmu. :)

Propozycja dla Ciebie - tak, żebyś nie musiał za dużo pisać poniżej.

Ogłoś że (taki swój Manifest Elektryczny):
- wszystkie wady samochodów elektrycznych są przejściowe, a jak nie są to użytkownicy muszą je zaakceptować, z nimi żyć i nie narzekać -tylko wspierać ;), KIEDYŚ (ch*j wie kiedy) i JAKOŚ (ch*j wie jak) się rozwiążą - kto tego nie akceptuje się nie liczy - w zasadzie pomyśl o tym, czy nie pójść "na całość" - spróbuj ogłosić, że EV nie mają ŻADNYCH wad - po co się rozdrabniać? :)
- liczą się tylko zalety samochodów elektrycznych ( bo j.w.),
- o wszystkich kryteriach oceny - decydujesz Ty (np. zasięg samochodu się nie liczy, niepewność zasięgu się nie liczy - nikt przecież nie umiera - prawda? to nie szpital to ch*ja - więc o co "to całe halo" i jęczenie),
- możesz posługiwać się różnymi kretynizmami - np. wliczać hybrydy do EV, stojące samochody po rejestracji w CN jako jeżdżące, dotacje i regulacje nazywać wolnym rynkiem itd./itp. w celu wykazania czegoś co lubisz/chcesz,
- samochody spalinowe nie mają, w zasadzie, żadnych zalet,
- samochody spalinowe mają same wady (i ch*j - zamknąć mordy)

Będzie sprawniej i bez pierdyliona stron - bo de facto taką dyskusję prowadzisz.
Kretyńska?
Oczywiście - ale za to bez sensu ... można powiedzieć. :sarcastic:

Brawo Ty. :)
 
Hehe - normalnie jesteś "miszczem" - miszczem ściemy. :)
Napierw twierdzisz, że samochód elektryczny jest "lepszy", nie definiujesz kryterium "lepszości" - i czynisz sobie jakieś właśnie założenia odnośnie tychże :) (czyli budujesz sobie taki mały własny świat - więc taki halucynogenny mamy klimat - tzn. Ty masz ;) ).

Pół świata obecnie projektuje swoje produkty tak żeby maksymalizować UX (user experience).
"Oczywistą oczywistością" to, że ocena konsumenta ocena "lepszości" jakiegoś produktu odbywa się przez pryzmat jego użyteczności - która jest jedną z najważniejszych składowych UX (o ile nie najważniejsza).
Jednym z elementów na to wpływających jest dostęp do infrastruktury, która UMOŻLIWIA PORUSZANIE SIĘ SAMOCHODEM - czyli, ku*wa, PODSTAWOWEJ JEGO FUNKCJI.
... ale dla Ciebie uwzględnienie infrastruktury to czynnik, który się nie liczy ... :sarcastic:

Taki "teoretyczny", w świecie idealnym dla elektryków, elektryk jest lepszy dla Ciebie, znaczy się, tak? :sarcastic:
Wszystkie kryteria należy dostosować do tego co tam sobie wymyślisz (ubzdurasz?)?

Tak to właśnie z Tobą jest - lekką ręką wypisujesz brednie - powiedzieć, że wypisujesz zwykłe kretynizmy to Cię pochwalić. :sarcastic:
Masz swój świat (to się leczy - nie martw się) - dodatkowo śmiesznym jest to, że oczekujesz, że te Twoje bzdurne koncepcje będą akceptowane przez całe otoczenie - jeżeli o tym nie wiesz: to dorośli ludzie sami określają swoje preferencje oraz kryteria oceny co jest lepsze, a co gorsze z ich perspektywy - i w dupie mają takich fajansów, którzy coś tam sobie ubzdurają i chcą, żeby inni dzielili z nimi ich bzdury. :sarcastic:
Tak działa wolny rynek - consumer is a King i to on podejmuje decyzje co lubi - na swój rachunek.
Ty chcesz podejmować decyzje za innych, na ich rachunek ... takich już było wielu - np. na Kubie, w ZSRR - nie sprawdzili się - wiesz o tym? ;)

Teraz jeszcze wrzucasz potencjalnie kolejny wątek do dyskusji ("temacie infrastuktury, elektryczna jest fundamentalnie lepsza, efektywniejsza") zanim na dobre udało Ci się zamknąć dyskusję dotyczącą jednego punktu - twoje dziecięce pseudo konkluzje z d*py wzięte na temat twojej wyimaginowanej "lepszości" nikogo nie interesują gdybyś nie wiedział. :sarcastic:

Ty naprawdę jesteś jakiś inny - głupotą dorównują ci może fanatyczni kato-zjeby - w Twoim wypadku 'kato' można zastąpić słowem "elektro" - ale zjawisko jest to samo. :)
To co wypisujesz jest tak alogiczne, że można wyrzucić wprost do śmietnika - nie ma żadnej wartości. :)
Nie wiem po co z Tobą dyskutować - można się jedynie śmiać z tego całego Twojego "toku myślenia" - przecież Ty, ku*wa, do dzisiaj nawet nie masz ŻADNEGO elektryka :) i ciągle wypisujesz jakieś życzeniowe bzdury byle tylko bronić swojego religijnego elektro-fanatyzmu. :)

Propozycja dla Ciebie - tak, żebyś nie musiał za dużo pisać poniżej.

Ogłoś że (taki swój Manifest Elektryczny):
- wszystkie wady samochodów elektrycznych są przejściowe, a jak nie są to użytkownicy muszą je zaakceptować, z nimi żyć i nie narzekać -tylko wspierać ;), KIEDYŚ (ch*j wie kiedy) i JAKOŚ (ch*j wie jak) się rozwiążą - kto tego nie akceptuje się nie liczy - w zasadzie pomyśl o tym, czy nie pójść "na całość" - spróbuj ogłosić, że EV nie mają ŻADNYCH wad - po co się rozdrabniać? :)
- liczą się tylko zalety samochodów elektrycznych ( bo j.w.),
- o wszystkich kryteriach oceny - decydujesz Ty (np. zasięg samochodu się nie liczy, niepewność zasięgu się nie liczy - nikt przecież nie umiera - prawda? to nie szpital to ch*ja - więc o co "to całe halo" i jęczenie),
- możesz posługiwać się różnymi kretynizmami - np. wliczać hybrydy do EV, stojące samochody po rejestracji w CN jako jeżdżące, dotacje i regulacje nazywać wolnym rynkiem itd./itp. w celu wykazania czegoś co lubisz/chcesz,
- samochody spalinowe nie mają, w zasadzie, żadnych zalet,
- samochody spalinowe mają same wady (i ch*j - zamknąć mordy)

Będzie sprawniej i bez pierdyliona stron - bo de facto taką dyskusję prowadzisz.
Kretyńska?
Oczywiście - ale za to bez sensu ... można powiedzieć. :sarcastic:

Brawo Ty. :)

jeszcze raz, fajna rozprawka o niczym. Cały czas stawiasz się w pozycji, jak byś był mainstreamem, a ja tym oszołomem-alternatywcem, który musi przekonywać cie do każdej swojej tezy. Jest to dość śmieszne, bo w rzeczywistości jest odwrotnie. Od 2035 zakaz. Świat wybrał kierunek, poszedł dalej ,a ty sobie pokrzykujesz, zeby na ciebie poczekał :D :D Sprzedaż elektryków bije kolejne rekordy, i nie przejmuje się twoimi żalami :D

W norwegii już 91% sprzedaży aut, to auta z kabelkiem. Idz tam moze głoś dobrą nowinę, może brakuje takich irców, żeby im wytłumaczył, jakie gówniane te elektryki są, i ze przez nie świat się skończy :D
 
Ostatnia edycja:
Zakaz od 2035r. Świat wybrał kierunek? Od kiedy UE równa się świat?

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Zakaz od 2035r. Świat wybrał kierunek? Od kiedy UE równa się świat?

sprawdz sobie dynamikę wzrostów sprzedaży poza EU. Chiny będą elektryczne szybciej, niż Europa. A jak wypadnie rynek chinski i europejski, to komu jeszcze niby będzie opłacało się robić auta spalinowe? :D Bo Europejscy producenci przestaną robić elektryki w ogóle, a nie tylko na nasz rynek. Bo juz im sie to nie bedzie spinac przy mniejszych wolumenach.

serio, kilku internetowych wojowników nie zmieni tego, ze za 20 lat auta spalinowe będą niszą dla zboczonych, lub obrzydliwie bogatych :)
[MENTION=51688]IRC[/MENTION] no ale spoko, zawsze mozecie żyć w swoim świecie fantazji i czekać, aż ktoś przyjdzie paniczów przekona, i spyta o zgodę, czy łaskawcy pozwolą na to, żeby świat poszedł do przodu :D
 
sprawdz sobie dynamikę wzrostów sprzedaży poza EU. Chiny będą elektryczne szybciej, niż Europa. A jak wypadnie rynek chinski i europejski, to komu jeszcze niby będzie opłacało się robić auta spalinowe? :D Bo Europejscy producenci przestaną robić elektryki w ogóle, a nie tylko na nasz rynek. Bo juz im sie to nie bedzie spinac przy mniejszych wolumenach.

serio, kilku internetowych wojowników nie zmieni tego, ze za 20 lat auta spalinowe będą niszą dla zboczonych, lub obrzydliwie bogatych :)
[MENTION=51688]IRC[/MENTION] no ale spoko, zawsze mozecie żyć w swoim świecie fantazji i czekać, aż ktoś przyjdzie paniczów przekona, i spyta o zgodę, czy łaskawcy pozwolą na to, żeby świat poszedł do przodu :D

Komu się będzie opłacało? Np. Amerykanom z północy? :) Może całej Ameryce południowej?

Europejscy producenci przestaną robić elektryki w ogóle? To jak w końcu? Ma być elektryfikacja i europejscy producenci zakończą produkcję? [emoji28]

Póki co to internetowi wojownicy wychwalają EV sami jeżdżąc ICE i zaprzeczając temu co wyznają :)
A czy za 20 lat ICE będą niszą dla bogatych? Jeśli wierzysz, że w takiej PL w 20 lat przybędzie 20mln EV to powodzenia :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Komu się będzie opłacało? Np. Amerykanom z północy? :) Może całej Ameryce południowej?

Europejscy producenci przestaną robić elektryki w ogóle? To jak w końcu? Ma być elektryfikacja i europejscy producenci zakończą produkcję? [emoji28]

Póki co to internetowi wojownicy wychwalają EV sami jeżdżąc ICE i zaprzeczając temu co wyznają :)
a

Sam widzisz, z kim "rozmawiasz".
 
serio, kilku internetowych wojowników nie zmieni tego, ze za 20 lat auta spalinowe będą niszą dla zboczonych, lub obrzydliwie bogatych

@IRC no ale spoko, zawsze mozecie żyć w swoim świecie fantazji i czekać, aż ktoś przyjdzie paniczów przekona, i spyta o zgodę, czy łaskawcy pozwolą na to, żeby świat poszedł do przodu

Jak już skończysz się uzewnętrzniać jakie to auta spalinowe są złe, to przejedź się do afryki, czy innej azji - do tej biedniejszej części (jakieś tajlandie, czy wietnamy). wystarczy że wyjdziesz gdzieś poza kompleks hotelowy w Egipcie. Pogadasz z jakimś sprzedawcą co w miarę ogarnia angielski. Tam ludzie żyją za przysłowiowego dolara dziennie. jeżdżą autami xx letnimi autami, które nie spełniają żadnej normy EURO, a ich stan techniczny jest bardzo marny. gdzie benzyna jest tańsza od wody butelkowanej. gdzie świadomość, że plastik wyrzuca się do śmieci, a nie za płot, czy do rzeki. Jak w ogóle jest coś takiego jak system odbierania śmieci ( a recykling to opowieści z kosmosu). oni tam za 20 lat mają zacząć kupować elektryki? jak tam cała wioska na jednego elektryka będzie pracować 10 lat.
 
Ostatnia edycja:
Od 2035 zakaz. Świat wybrał kierunek, poszedł dalej

Jaki uroczy pokaz głupoty - ciąg dalszy: jedna linia i dwa zdania, które stoją "w lekkiej opozycji" - jest "zakaz" (w EU) i zaraz potem "wybrał kierunek" :sarcastic:
Tzw. "wybór poprzez zakaz". :)

Nawet Chat GPT klepie bardziej z sensem :) :sarcastic:

Ty naprawdę uważasz i wierzysz, że to co wypisujesz ma sens? :) Mogę zrozumieć, że napędza Cię fanatyzm - ale czy rozum nie zapala Ci żadnej, chociaż żółtej, lampki po tym jak piszesz takie bzdety?? :sarcastic:
 
Jaki uroczy pokaz głupoty - ciąg dalszy: jedna linia i dwa zdania, które stoją "w lekkiej opozycji" - jest "zakaz" (w EU) i zaraz potem "wybrał kierunek" :sarcastic:
Tzw. "wybór poprzez zakaz". :)

Nawet Chat GPT klepie bardziej z sensem :) :sarcastic:

Ty naprawdę uważasz i wierzysz, że to co wypisujesz ma sens? :) Mogę zrozumieć, że napędza Cię fanatyzm - ale czy rozum nie zapala Ci żadnej, chociaż żółtej, lampki po tym jak piszesz takie bzdety?? :sarcastic:

Logika i myślenie przyczynowo-skutkowe to u niektórych bardzo bolesne procesy.
 
Świat wybrał kierunek, poszedł dalej ,a ty sobie pokrzykujesz, zeby na ciebie poczekał

Jaka urocza megalomania - ty = świat :sarcastic:

Jak narazie, to świat czeka na ciebie - ciągle nie masz elektryka - a ponoć świat idzie do przodu - a ty ciągle stoisz?? :sarcastic:

Nic nie musi na mnie czekać - jeżeli JA uznam, że EV jest DLA MNIE lepszy (a pewnie przyjdą takie czasy) - to go sobie kupię.
I wiesz co ? :) W dupie mam to, co ktoś uważa za "lepsze" (wiesz chociaż co to oznacza??) - nie interesuje mnie to - choćby nie wiem jak byś się napinał. :)

W świecie wolnych ludzi i wolnej gospodarki każdy decyduje SAM co jest dla niego lepsze.

Niepokojąca u ciebie jest skłonność do akceptowania cudzych myśli i decyzji jako swoich (osobiście - dla mnie "nr #1" jest Twój "wybór poprzez zakaz" :sarcastic: ) - to taki wyróżnik mentalności lekko niewolniczej. :sarcastic:

- - - Updated - - -

a ja tym oszołomem-alternatywcem,

bo jesteś - ciągle nie umiesz wytłumaczyć dlaczego elektryfikacja implementowana w UE w ten sposób jaki jest ma sens, ani nawet dlaczego "samochód elektryczny jest lepszy" - przedstawiasz jedynie fanatyczno-religijny punkt widzenia (ignorujesz fakty) :sarcastic:
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra