Android Auto

  • Autor wątku Autor wątku Imć
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Koledzy, może dziwaczne to co napiszę ale we Włoszech pokazuje korki, w Niemczech też. To może coś jest nie tak w Polsce. TMC w Polsce nie działa, tak jak długo nie działał system 112. Może tu upatrywać problemu.
Ja używam google codzinnie. Rocznie 40 tys naboijam. Raz mnie nie ostrzegla przed pozarem w tunelu w szwajcarii, ale na sZczescie mialem tez włączoną zwykłą w mercedesie, na codzień beznadziejną ale... TCM tam działa i zjechałem w ostatniej chwili. A droge tam zamknęli zaraz na 8 godz i ludzie tyle stali...
Ale normalnie google wymiata, omija korki, w tym roku 7 tys po USA - tylko z google [emoji3].
Nawet na codzień, po moim mieście zwykła jazda którą zawsze na czuja jako moejsxowy robisz , np przedszkole , trening, właczam i widzę że zrobiłbym błąd jadąc po swojemu. Wydaje się, że będzie z maps konkurencji tylko trudniej i trudniej, siła ilości urzadzeń raportujących android jest ogromna i przewaga rośnie...

Wysłane z mojego Nexus 5X przy użyciu Tapatalka
 
Ja używam google codzinnie. Rocznie 40 tys naboijam. Raz mnie nie ostrzegla przed pozarem w tunelu w szwajcarii, ale na sZczescie mialem tez włączoną zwykłą w mercedesie, na codzień beznadziejną ale... TCM tam działa i zjechałem w ostatniej chwili. A droge tam zamknęli zaraz na 8 godz i ludzie tyle stali...
Ale normalnie google wymiata, omija korki, w tym roku 7 tys po USA - tylko z google [emoji3].
Nawet na codzień, po moim mieście zwykła jazda którą zawsze na czuja jako moejsxowy robisz , np przedszkole , trening, właczam i widzę że zrobiłbym błąd jadąc po swojemu. Wydaje się, że będzie z maps konkurencji tylko trudniej i trudniej, siła ilości urzadzeń raportujących android jest ogromna i przewaga rośnie...

Wysłane z mojego Nexus 5X przy użyciu Tapatalka

wiesz, czy Ci się wydaje?
wiesz jak działają te algorytmy, które rzekomo raportują korki? W takim korku myślę, że przynajmniej 20-30% ma działające ajfony - czemu więc apple maps tak świetnie nie przewiduje korków, a mało popularny TomTom robi to tak dobrze?
czemu google miałoby poświęcać swoje zasoby nietanich programistów, żeby ulepszać te mapy i algorytmy? przecież nic z tego nie ma - google żyje głównie z reklam
TomTom żyje JEDYNIE z nawigacji - jest w tym o niebo bardziej doświadczony, dedykowany i LEPSZY niż google.

Przewaga rośnie wg Ciebie bo w życiu pewnie nie używałeś dobrego tomtoma

ja w tym roku byłem na Sardynii, ile razy mnie wyprowadziło to g... na manowce to nie zliczę. Kosztowo? zjadło mi (przed regulacją UE) 400 zł na transmisję danych w Szwajcarii. Pomijam już, jak "świetnie" ten shit działa w górach i tunelach....

będzie konkurencji trudniej z dwóch powodów - jeden to marketing googla i te bzdury w które ludzie wierzą (że google maps jest super), drugie to beznadziejna współpraca TomToma z koncernami motoryzacyjnymi, czego Giulia jest najlepszym przykładem (stare mapy i brak traffica)
 
wiesz, czy Ci się wydaje?
wiesz jak działają te algorytmy, które rzekomo raportują korki? W takim korku myślę, że przynajmniej 20-30% ma działające ajfony - czemu więc apple maps tak świetnie nie przewiduje korków, a mało popularny TomTom robi to tak dobrze?
czemu google miałoby poświęcać swoje zasoby nietanich programistów, żeby ulepszać te mapy i algorytmy? przecież nic z tego nie ma - google żyje głównie z reklam
TomTom żyje JEDYNIE z nawigacji - jest w tym o niebo bardziej doświadczony, dedykowany i LEPSZY niż google.

Przewaga rośnie wg Ciebie bo w życiu pewnie nie używałeś dobrego tomtoma

ja w tym roku byłem na Sardynii, ile razy mnie wyprowadziło to g... na manowce to nie zliczę. Kosztowo? zjadło mi (przed regulacją UE) 400 zł na transmisję danych w Szwajcarii. Pomijam już, jak "świetnie" ten shit działa w górach i tunelach....

będzie konkurencji trudniej z dwóch powodów - jeden to marketing googla i te bzdury w które ludzie wierzą (że google maps jest super), drugie to beznadziejna współpraca TomToma z koncernami motoryzacyjnymi, czego Giulia jest najlepszym przykładem (stare mapy i brak traffica)
Na manowce ?? Nosz kurde , widzisz co czlowiek to odczucia. Ja ustawiam wbudowane navi np garmin i google. Trasa jesli jest ta sama rozne czasy. W 100 ,% okazuje sie ze google mialo racje. I że google nie przewiduje korkow ?? Nie zdażyło mi się wpaść na korek ktoergo google nie widzialo... A km duzo z tym zrobilem. Jeden jedyny wyjatek to ten tunel. Owszem, zdarza sie, ze korek jest w gkogle a nie ma go juz lub krotszy w realu bo "ruszyło" własnie. Ale w drugą strone jest naprawde super.

Wysłane z mojego Nexus 5X przy użyciu Tapatalka
 
google widzi korki, to prawda - kwestia tylko, co z tym robi.... TomTom codziennie na trasie do pracy (mieszkam w dość zakorkowanym ostatnio Pruszkowie) z 3 razy podaje mi alternatywy objazdów, niekiedy ciągnąc mnie o 2-3 zjazdy dalej obwodnicą, bo czas i płynność mają największe znaczenie. Google w tym samym czasie pokazuje mi korek i usilnie mnie w niego pcha, czasem od święta pokazując jakiś średni objazd. Ostatnio na Warmii google chciało żebym objechał obszar o obwodzie 22km (!) bo nie widziało, że jak się cofnę o 100 metrów i skręcę w prawo, po 200 metrach będę na miejscu. Bo droga wąska i nie umiało zasugerować zawrócenia, bo nie ma skrzyżowań...

Jazda w tunelach z googlem to jest kolejna porażka - np na Maderze zjazdy są bardzo często 50m za kilku-km tunelem, a google zanim złapie fixa nie zdąża pokazać zjazdu. Tomtom symuluje jazdę tunelem na podstawie średniej prędkości z ostatnich kilku kilometrów, więc pokazuje CI, że zaraz za tunelem masz zjazd. Kolejna przewaga - za pomocą kolorów pokazuje, czy przejazd jest górą czy dołem - google nie wpadło na to z tego co widziałem. Wyszukiwanie konkretnych stacji na trasie jest o wiele łatwiejsze w tt, tak samo parkingów w pobliżu miejsca docelowego. Pojedź kiedyś do małych miasteczek w Toskanii, to zobaczysz jak to cenny dodatek - gdzie na całe miasto masz jeden wielopoziomowy parking, do którego TT Cię zaprowadzi, a z googlem będziesz szukał miejsca godzinami.

Tego jest naprawdę masa - jak zaczynasz obcować z TomTomem (wcześniej też korzystałem z googla), to z każdą podróżą dostrzegasz coraz więcej jego zalet. Nie da się do tego przekonać osoby, która uważa googla za całe dobro świata albo nie chce wydać 800 zł na nawigację dedykowaną, po prostu zdajcie sobie sprawę, że poza google maps są o wiele lepsze dedykowane navi, tak samo jak życie i jedzenie poza Koreą Pn - bo mam wrażenie, że dla Was te google maps to taki Kim Dzong Un trochę - daje Wam miskę ryżu za darmo i otacza Was zasiekami reklam, i stwarza wrażenie jakby poza googlem internet i świat nie istniał ;)

natomiast żeby była jasność - nawigacja w Giulii jest tak beznadziejna, że absolutnie się nie dziwię i nie neguję zamówienia android/carplay. Od tej poczwary tomtoma co w niej jest to lepszy jest nawet yanosik ;)) mówię cały czas o dedykowanym tomtomie :)
 
Ostatnia edycja:
W takim korku myślę, że przynajmniej 20-30% ma działające ajfony - czemu więc apple maps tak świetnie nie przewiduje korków, a mało popularny TomTom robi to tak dobrze?

W takim korku na 100 osób dorosłych jest ogromna szansa że 70-80 osób będzie miało telefon z androidem... (uśrednione dla wszystkich krajów cywilizowanych) Google zbiera praktycznie z każdego telefonu informacje o tym czy się porusza. Przez co może mieć najdokładniejsze informacje o korkach na świecie! Jedynie jakieś porozumienie ponad podziałami wszystkich producentów samochodów dało by po LATACH lepsze rezultaty, a to jak wiemy jest niemożliwe.
 
W takim korku na 100 osób dorosłych jest ogromna szansa że 70-80 osób będzie miało telefon z androidem... (uśrednione dla wszystkich krajów cywilizowanych) Google zbiera praktycznie z każdego telefonu informacje o tym czy się porusza. Przez co może mieć najdokładniejsze informacje o korkach na świecie! Jedynie jakieś porozumienie ponad podziałami wszystkich producentów samochodów dało by po LATACH lepsze rezultaty, a to jak wiemy jest niemożliwe.

to czemu w takim razie tomtom traffic w ogóle działa, i robi to wg mnie lepiej niż google maps, skoro domyślam się, że w korku na 100 osób może dwie mają tomtoma z traffikiem?
nie ilość jest tutaj najistotniejsza, tylko sposób obrabiania tych danych, algorytmy wyliczające objazdy czy separowanie korków od zwykłego zatrzymania na poboczu. Nie wiem jak to robi tomtom, ale przy znikomej ilości tych urządzeń na drodze ich traffic działa doskonale, traffic googla działa tak sobie, choć 80/100 ludzi ma androida, a traffic w ajfonie dziala beznadziejnie, choc pewnie 20/100 ma iOs.

Ja rozumiem, że na logikę "im więcej danych tym lepiej", ale jednak na liczbach zupełnie się to nie sprawdza - gdyby było tak jak mówisz, tomtom traffic nie działałby w ogóle (bo nikt go nie używa), a tym czasem ma się całkiem nieźle
 
Trafic googla imho dziala swietnie, nie raz i nie dwa zrzuca zjazdami, przelicza, i ...jedziesz wzdluż autostrady gdzie stoją wszyscy.. to norma. Nie jestem fanem googla , windowsa , fb itd. Wrecz przeciwnie. Ale..
Maps dla mnie są super. No i komórke mam zawsze, nie musze dodatkowej huby wieszać, a dzieki android auto tel nie musze wcale wieszać...

Wysłane z mojego Nexus 5X przy użyciu Tapatalka
 
za stroną TT poniżej - mam wrażenie, że tomtom korzysta z jakiś poufnych umów z sieciami GSM albo producentami (apple, samsung, lg) skoro przetwarza 500 milionów aparatów - może więc wcale nie ma mniej danych niż mapsy z androida. I tu dochodzimy do kolejnych dwóch aspektów -

1. poza telefonami (nie wiem w jakim zakresie) tomtom korzysta dodatkowo z urządzeń tomtom (są np często w ciężarówkach), danych z nadzoru ruchu, czujników na ulicach (gdzieniegdzie są) czy trafficu radiowego. Może być tam zatrudniona rzesza ludzi, która te informacje przetwarza (bo im się to opłaca, googlowi już nie). Dodatkowo jest strona, gdzie ludzie mogą na żywo uaktualniać info np o zamkniętych drogach. Może więc mieć o wiele więcej danych niż inne traffiki i nakładać je na siebie celem ich potwierdzenia (mierzenie odległości od genie)

2. motyw działania - google nie jest instytucją charytatywną. Tomtom zarabia na nawigacjach. To bardzo ważny powód, żeby domniemywać, że będą pracować ciężko żeby to ulepszać. I nie ma tu żadnej "przepaści która się powiększa"

HOW IT WORKS

Our Live Traffic is created by merging multiple data sources, including anonymized measurements from GPS enabled devices, mobile phone signals and sensor data from over 500 million devices. We focus on the details to ensure quality and reliability so our customers can focus on their goals.
 
makaronek ale pierdzielisz farmazony (prawie tak jak w temacie o leasingu). Dlaczego TomTom wie gdzie są korki mimo, że prawie nikt nie ma TomToma? Pomyśl. Część mają z urządzeń flotowych, część pewnie kupują od kogoś oraz korzystają z danych ogólnie dostępnych (jest to opisane u nich na stronie w dokumencie). Ja korzystam z googlowych map i bardzo dobrze informuje o korkach, sugeruje alternatywne trasy z uwzględnieniem natężenia ruchu oraz już w trakcie nawigowania czasem podpowiada, że warunki się zmieniły i jest dostępna nowa, szybsza trasa. Poza tym na praktycznie każdym skrzyżowaniu w mieście pokazuje czasy przejazdu jeśli zboczysz z trasy (typu "3 minuty wolniej"). Jeżeli chodzi o wywodzenie na manowce, to Google mi tego nie ufundowało nigdy, natomiast Yanosik kilka razy (przez co raz płaciłem nawet mandat).
A to, że wg Ciebie 80% ludzi ma androida (chociaż to dane z dupy) to nie znaczy, że wszyscy używają map Google i wysyłają im dane - jest przecież mnóstwo aplikacji do nawigowania.
 
Dla mnie, wyłączając dyskusję nad przewaga jednej nawigacji nad drugą, najważniejsze jest to że nie muszę mieć wbudowanej nawigacji w samochodzie. Płacić za tą namiastkę mnóstwo pieniędzy i nie korzystać z niej. Dla mnie bezdyskusyjną przewagę mają same komórki jako urządzenia. Nikt mnie nie przekona ze patrzenie w ekran w konsoli środkowej na wysokości ramion jest lepsze od możliwości zamontowania go tam gdzie jest mi wygodnie. Dlatego wróżę koniec stacjonarnym nawigacją.
 
A to, że wg Ciebie 80% ludzi ma androida (chociaż to dane z dupy)

Screen Shot 2017-09-12 at 22.35.28.jpg

Znasz kogoś z feture-phonem? Nawet moi rodzice którzy są anty komputerowi mają smartfony.

- - - Updated - - -

Dlatego wróżę koniec stacjonarnym nawigacją.

Masz zdecydowaną rację, producenci już się przedtym bronią. Np BMW nie udostępnia Android Auto ponieważ zbierał by od nich zbyt wiele danych, które w tej chwili są kluczem do sukcesu w przyszłości.
 
makaronek ale pierdzielisz farmazony (prawie tak jak w temacie o leasingu). Dlaczego TomTom wie gdzie są korki mimo, że prawie nikt nie ma TomToma? Pomyśl. Część mają z urządzeń flotowych, część pewnie kupują od kogoś oraz korzystają z danych ogólnie dostępnych (jest to opisane u nich na stronie w dokumencie). Ja korzystam z googlowych map i bardzo dobrze informuje o korkach, sugeruje alternatywne trasy z uwzględnieniem natężenia ruchu oraz już w trakcie nawigowania czasem podpowiada, że warunki się zmieniły i jest dostępna nowa, szybsza trasa. Poza tym na praktycznie każdym skrzyżowaniu w mieście pokazuje czasy przejazdu jeśli zboczysz z trasy (typu "3 minuty wolniej"). Jeżeli chodzi o wywodzenie na manowce, to Google mi tego nie ufundowało nigdy, natomiast Yanosik kilka razy (przez co raz płaciłem nawet mandat).
A to, że wg Ciebie 80% ludzi ma androida (chociaż to dane z dupy) to nie znaczy, że wszyscy używają map Google i wysyłają im dane - jest przecież mnóstwo aplikacji do nawigowania.

naprawdę Twoje zdanie na temat tego co mówię stanowi dla mnie wartość zerową, tym bardziej, że jak zwykle wszyscy poza Tobą jakoś umieją się odnieść do faktów bez pisania o "pierdzieleniu farmazonów". Zachowaj dla siebie te swoje zdupne opinie na mój temat, naprawdę ani mnie ani nikogo innego one nie za bardzo obchodzą. Kup sobie kiedyś Giulię przede wszystkim - skąd taka aktywność w tym akurat dziale? często się wypowiadasz na tematy, z którymi nie miałeś nigdy styczności? Bo mnie zawsze frapuje, czemu najaktywniejsi "krytykanci" moich opinii o tomtomie, leasingu czy giulii, to są ludzie z google maps, na etacie i ze 159ką?

sam przyznałeś, że tomtom ma szeroki zakres danych - na jakiej podstawie twierdzisz, że google jest lepszy, skoro nie masz pojęcia jak działa tomtom? różnica jest taka, że ja mam możliwość używania obu tych systemów (a w zasadzie dwóch tomtomów bo mam też go510), więc mam dość szerokie spektrum do porównań - z życia, a nie jakiś subiektywnych opinii z czubka gardła. I nie pracuję w TomTomie jakby coś, bo już widzę oczyma wyobraźni o jakie tantiemy zaraz zostanę posądzony :D

ja bym chciał przede wszystkim doprowadzić do sytuacji win-win, tzn. takiej, gdzie ludzie, którzy zapłacili 10 tys zł za nawigację 8.8 cala z tomtomem, będą mogli z niej z satysfakcją korzystać bez zasyfiania szyby telefonem czy stania w korkach (bo jakoś nikt nie zechciał odnieść się do moich opisów związanych z tunelami, objazdami czy słabszym definiowaniem objazdów). Chciałbym przekonać ludzi, że gdyby navi w giulii było przynajmniej tak dobre jak TomTom go510 z traffikiem, to szkoda czasu i pieniędzy na instalowanie android auto czy przyklejanie czegoś do szyby.
Aby to się stało, potrzebny jest silny nacisk na Tomtoma i FCA jednocześnie - i ja takie naciski robię, pisząc do nich i raz po raz zgłaszając do customer service. ALe jestem w tym osamotniony, bo ludzie co wybecelowali 10 kawałków na nawigację wolą jarać się wprowadzeniem do cennika android auto, albo spisują ją na straty bo posiadacz androida i alfy 159 im mówi, że tak jest dla nich lepiej, i że nawigacje w aucie to zło.

Gówniane nawigacje w aucie to zło, ale biadoleniem i namiastkami w postaci androida się tej sytuacji nie naprawi.

Jeśli android auto ma Wam służyć jedynie do nawigacji, to zamiast za niego płacić lepiej sobie kupcie jakiegoś wypasionego tomtoma - gwarantuję, że będzie lepszy o niebo niż google maps z tego mirrora.
Jeśli macie już nawigację 8.8 to choćby żeby Wasza kasa nie poszła w błoto, pomóżcie mi proszę bombardować oba koncerny żeby naprawili tę nawigację a nie teraz jeszcze brali od Was kolejną kasę za android auto
Jeśli nie macie navi i rozważacie zakup giulii z android auto - wtedy mooooże ma to jakiś sens, ale nie ma chyba ekranów 8.8 bez nawigacji, więc znowu mamy loop do punktu 1.
 
Ostatnia edycja:
Żaden koncern samochodowy nie będzie przykładał się do fabrycznych nawigacji bo to dla nich kłopot utrzymywać dział który jest nie dość że infantylny to jeszcze nie przynosi zysków. Ktoś kiedy nie było jeszcze tak zaawansowanych technologii w postaci smartfonów, a były właśnie nawigacje przenośne postanowił wbudować je do aut, jako synonim nowoczesności i innowacyjności. Po jakimś czasie i wyścigu szczurów nawigacje mają wszyscy producenci. Z rozwojem internetu ich ceny lecą w dół bo rynek przejmują darmowe platformy online dostępne na urządzenia przenośne. Co by nie pisać o zaletach tych wbudowanych to mimo nacisków jakie można wywierać ta dodatkowa opcja umrze śmiercią naturalną i jest już na finiszu. Nigdy nie będą tak często aktualizowane i nie będą miały takiej funkcjonalności i łatwości obsługi jak komórkowe. Przykładem końca nawigacji są właśnie wprowadzane opcje Car Play czy Android. Już na rynku wtórnym posiadanie samochodu z nawigacją nie jest karta przetargową jak to było kiedyś. Dlatego żadne naciski i zbiorowe apele nic nie zmienią. Ja świadomie zrezygnowałem z tego nieprzydatnego gadżetu w aucie za 400tys i nie żałuję :)
 
"Chyba czas zabrać wam zabawki bo się tymi klockami pozabijacie".
1. Nawigacja TomTom oparta jest na danych rzeczywistych (oficjalnych) dlatego niejednokrotnie na aktualizację trzeba czekać tak długo.
2. Nawigacja Google Maps oparta jest na zdjęciach satelitarnych, algorytmy wyprzedzają niejednokrotnie zdarzenia.
Najlepszym przykładem na wykazanie wyższości nawigacji takich jak Garmin, TomTom czy map Naviteq jest odcinek drogi w rejonie Bolonii równoległy do autostrady (odległość między skrajniami 5m). Google maps pokazuje zawsze że jedzie się autostradą a TomTom czy Garmin pokazuje właściwą drogę.
Wszystko zależy od tego co komu jest potrzebne i jak to wykorzysta.
 
Ja akurat po prostu wziąłem tę nawigację razem z dobrodziejstwem inwentarza (akurat była w aucie z placu, które udało się bardzo korzystnie wycenić) - więc po prostu mnie nią uraczono nieco na wyrost ;)
Natomiast nie chcę się do końca zgodzić z tezą, że to umiera (choć zdaję sobie sprawę, że mogę tę batalię przegrać ;) - z nastepujących powodów:

- nawigacja fabryczna (jeśli jest dobra) jest o wiele wygodniejsza w użytkowaniu niż jakikolwiek telefon (choćby z racji wielkości ekranu)
- navi fabryczna wyświetla instrukcje między zegarami
- navi fabryczna może działać na połowie ekranu i instrukcje działają również jak słucham radia (a nie tylko jak korzystam z BT i spotify)
- navi fabryczna zabiera nam mnóstwo szrotowiska z szyby
- navi w Giulii to tomtom, więc potencjał ma wg mnie duży - w zasadzie wszystko rozbija się o nowe mapy i sterowanie nią, czyli o soft
- jedyne co się nie rozbija o soft, to traffic - ale i tak wolę podłączyć telefon kablem w podłokietniku, niż lepić go do szyby z inną nawigacją
- wielu użytkowników marek premium nie chce się absolutnie zgodzić na jakiekolwiek sprzęty "nie-genuine" wiszące gdziekolwiek w zasięgu wzroku (wiem bo doposażałem BMW w Emiratach i USA)
- ostatnia, może nieco abstrakcyjna kwestia (ale prawdziwa) - mój znajomy ma Giulię Q i nie ma w niej nawigacji, i chciał dopłacić kupę kasy za założenie, bo... uwaga.... zerka nieraz na krętych serpentynach jak się układa droga żeby lepiej się łamać w zakrętach, szczególnie w nocy ;)

Czemu mają nie mieć łatwości obsługi? przecież go510 się obsługuje o niebo wygodniej i GUI jest lepszy niż w google maps (jak mówię, poza POI)

Zastanawiam się, dlaczego wobec spadającej popularności dedykowanych urządzeń, TomTom nie stawia właśnie na te fabryczne navi w autach - albo ja o czymś nie wiem istotnym, albo to jakiś tępak za to odpowiada - innej drogi nie ma ;) przecież tak naprawdę to cięcie gałęzi, na której się siedzi
[MENTION=50]Marek[/MENTION] - jeśli chodzi o oparcie w danych rzeczywistych, to się zgadzam, ale zmieszałeś trochę chyba info o korkach z aktualizacją map (tomtom ma o wiele bardziej precyzyjne i lepiej wyliczone info o korkach w go510 niż analogicznie działający android).

Postaram się zrobić w piątek (bo więcej korków) mały test - mam wolną kamerę Mobiusa - przykleję ją do szyberdachu w środku auta i będzie nagrywać google maps na ajfonie 6+ i tomtoma go510. Pokażę Wam w praktyce jak działa precyzja określania pozycji w korku, jego długości, estymowanego czasu przybycia etc. Najlepszy test byłby gdyby dwa auta wyruszyły jednocześnie na różnych navi - ale tam też jest sporo przestrzeni na zewnętrzne czynniki, choćby zdolności kierowców
 
Ostatnia edycja:
Jest tylko jedno wytłumaczenie - KASA.
Znam dwie firmy z Polski które zajmowały się opracowywaniem szczegółowych, oficjalnych map (plany miast) obie zbankrutowały. Zdjęcia satelitarne (publikowane) wprowadziły duże zamieszanie na rynku map. Znaleziono niemałą niszę i wykorzystano długotrwałość opracowywania map drogowych (oficjalnych) i wymyślono aplikacje "ułatwiające" życie.
 
Tym bardziej powinno się wspierać takie firmy jak tt, bo jak zostanie sam gugiel i położą pewna cześć ciała na to (a tak na pewno będzie bo to dla nich żaden wielki biznes) to w ogóle nic nie pójdzie do przodu. Tt wprowadził nowego asystenta, aktualizacje wifi, fajna aplikacje mobilna do planowania trasy, ulepsza algorytmy etc a co robi Google? Wykończyło wszystkich tak jak piszesz i teraz mamy Street view z 2012 roku i średnio działający traffic. Bo właśnie wszyscy się godzą z takim stanem rzeczy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
-- edit

a w sumie szkoda strzępić jęzora na Ciebie, makaronek.

tl;dr - fajnie, że za Twoje pieniądze i czas spędzony w serwisie FCA poprawi Giulię, wtedy ja kupię ją jako produkt pełnowartościowy :)
 
Ostatnia edycja:
"Chyba czas zabrać wam zabawki bo się tymi klockami pozabijacie".
1. Nawigacja TomTom oparta jest na danych rzeczywistych (oficjalnych) dlatego niejednokrotnie na aktualizację trzeba czekać tak długo.
2. Nawigacja Google Maps oparta jest na zdjęciach satelitarnych, algorytmy wyprzedzają niejednokrotnie zdarzenia.
Najlepszym przykładem na wykazanie wyższości nawigacji takich jak Garmin, TomTom czy map Naviteq jest odcinek drogi w rejonie Bolonii równoległy do autostrady (odległość między skrajniami 5m). Google maps pokazuje zawsze że jedzie się autostradą a TomTom czy Garmin pokazuje właściwą drogę.
Wszystko zależy od tego co komu jest potrzebne i jak to wykorzysta.

To raczej przykład na kiepski GPS w telefonie, a nie na słabość Google Maps.

Co do Android Auto/CarPlay - byłem u dealera i też słyszałem to wszystko co napisane powyżej. Zamówienia od października będą możliwe i że w Giulii konieczne będzie zamówienie nawigacji z większym ekranem. Należało się tego niestety spodziewać.
Słyszałem jeszcze, że do Veloce mają być jakieś zmiany w możliwościach wyposażenia dodatkowego. Ale nie znam szczegółów, a tematyka pewnie do innego wątku się nadaje.
 
Zapłacić 10k za navi i 2k za mirroring żeby wyświetlać Google maps - strasznie mądrze :D


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Amortyzatory
Powrót
Góra