• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

alfaholicy słupsk

  • Autor wątku Autor wątku lukasztm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Zgadzam się - trasa. Tylko pokaż średnią. Bo moja Alfka, jak jadę do Ustki i wyzeruję kompa prze Orlenie pokazuje nawet 4,2 l/100. Do wjazdu do Ustki przy jeździe 80km/h. Nie neguję żadnych wyników tylko proszę o pokazanie komputera i opis trasy.
 
średnia to całkiem inna bajka...pisałem tutaj tylko i wyłącznie o najniższym spalaniu jakie osiągnąłem. średnie spalanie z 15kkm wynosiło tam około 9l benzyny. Zwykle w trasie było to około7-8 litrów, w mieście około10.

Co do mojej alfy, można wszystko zobaczyć po kliknięciu w sygnaturkę ze średnim spalaniem. Każde tankowanie do pełna, z opisem trasy itd...
 
Dojechałem na stację na mocnej rezerwie, bo już mi gasł, i zatankowałem za 150zł. 18 maja zrobiłem trasę do Gdańska do KWP Gdańsk, potem po drodze IKEA i Słupsk do tej pory jeżdżę na tym samym paliwie. W trasie pali ok 6-7l nie przekraczając 110km/h. W mieście potrafi żłopać 10-11 ale to jest efekt że więcej się stoi niż jedzie i tyle. Nie mam komputera i nikt mi nie musi wierzyć że tyle spala. Jeżdżę i wiem ile tankuje, do tego prowadzę tabelę spalania w Excelu odkąd mam auto. Vectra mojej kobiety 1.6 paliła także bardzo mało ok 5-6l w trasie podobnie jak u kolegi Maćka.
 
Chyba właśnie tak opisałem twój wynik: trasa, nie więcej niz 110 km/h. Jak widać nie pomyliłem się ani trochę. Wcale nie mówię, że to jest niemożliwe co napisałeś. Tyle tylko, że to jest normalne spalanie auta tej klasy, z takim silnikiem, w normalnym stanie technicznym. SC bedzie miało wynik lepszy o 1 litr/100 km, a Alfa z silnikiem V6 o 1 litr gorszy. Ale różnice zaczną się, jak pojedziemy na normalne drogi i będziemy poruszać się z normalnymi prędkościami (nie chodzi mi o 200 km/h tylko np. stała prędkość 140 km/h na autostradzie). I wtedy zobaczysz, ile potrafi wypić Alfa. Zresztą nie tylko Alfa. Ostatnio kolega mi opowiadał jak jechał Accordem, cały czas ok. 150 km/h po niemieckiej autostradzie. I wyszło 13l/100 km.
Każde auto tej klasy, o tej masie i z podobnym wyposażeniem potrzebuje paliwa w podobnej ilości. Jedno wiem: żaden benzynowy silnik nie spali tak mało jak diesel przy szybkiej jeździe po trasie, a zwłaszcza przy częstych wyprzedzaniach, przyspieszaniach itp. A droższa eksploatacja to mit. Mimo, że wolę pracę silnika benzynowego, ekonomia codziennej eksploatacji jest silniejsza. Zwłaszcza, jak się nie jeździ "po taksówkarsku".
 
Jak najbardziej potwierdzam.... o ile podczas równej jazdy w trasie różnice pomiędzy benzyniakiem a dieslem są małe, tak przy wyższych prędkościach lub w mieście są już odczuwalne...w portfelu;)
 
Na obwodnicy gdańskiej sięgałem 140-160km/h, pozostała część trasy jak pisałem nie przekraczałem 110 bo się nie dało. W mieście to jak napisałem, potrafi łyknąć nawet 10-12l.
 
Temat rzeka.

- - - Updated - - -

Ile wleje tyle spali,mniej jeszcze nie zdarzyło sie nigdy.
 
Wczoraj oczywiście byłem sam w MC, widze że to już norma.
 
Bo to miejsce nie jest najszczęśliwsze. Należę raczej do ludzi poważnych i niechętnie będę spotykał się wśród lanserów i małolatów dla których MC jest swojego rodzaju światynią. A i dzień chyba niespecjalnie dobry chociaż tu akurat nie ma chyba złotego środka.
 
to możemy zmienić miejsce...
to wracamy na castoramę czy może plac zwycięstwa?
 
Ja tam proponował bym stary real, np okolice decathlona. dużo miejsca. malo ludzi się kręci. cóż więcej potrzeba? zbiórka w niedziele?
szybkie pytanie, szybka odpowiedź. kto za tak, kto za nie
 
Kryzys na świecie i niskie PKB w tym kraju ostatnio sprawiają że nie pojawiam się na spotach bo intensywnie walcze z oboma czynnikami i nawet jeżeli będemiał wolną niedziele to raczej spędze ją z żoną i synkiem.
 
Bez ciebie spotkanie nie będzie ważne, ponieważ jak dobrze mi się wydaje, jako jedyny Alfaholik posiadasz samochód, w którym silnik do produkcji zatwierdzał Mussolini.
 
Jak komuś ciężko przyjechać to się kombinuje z miejscem do spotkania. Tylko przypomnę że MC'Donald padł nie z mojej inicjatywy, bo o ile dobrze pamiętam staliśmy w zimę na CASRO i telepaliśmy się z zimna.
 
ja zwyczajnie nie jeżdżę gdy widzę że nikt się tutaj nie deklaruje. kilka razy pojechałem i stałem tam sam jak idiota, czekając aż ktoś przyjedzie. Dla mnie miejsce jest obojętne.

Ale jak widzę nikt się nawet nie pofatygował o odpowiedź na moje pytanie
 
Brak czasu i chęć spedzenia go z rodziną to jedno a miejsce motofan to drógie,nawet nie musisz sięgać pamięcią tylko poczytać posty kilkadziesiąt stron w czesniej żeby sie dowiedzieć że to miejsce od początku mi nie pasowało. Jesteś wolnym strzelcem i możesz nie wiedzieć jakie to uczucie kiedy chcesz wyjść z domu a dziecko woła do ciebie żebyś z nim został zwłaszcza że niema mnie całymi dniami wdomu bo zapier..alam do póżna. Kocham swoją rodzine bardziej niż jakiś samochód.

- - - Updated - - -

Prezes a co z tym musolinim?
 
Prezes a co z tym musolinim?

Dosyć dawno temu, miałem okazję startować Polonezem w kraju Fiata i Alfy. Przytoczony tekst wypowiedział pewien człowiek z komisji technicznej na badaniu technicznym przed zawodami, który oglądał silnik naszego Poldka. Miał przy tym bardzo uśmiechniętą minę.

A co do spotkań to TIO ma 100% racji - inaczej mogą planować swój czas osoby, nazwijmy to, swobodne, a inaczej ktoś, kto jest uzależniony od innych osób. Sam pamiętam, że decyzja o wyjeździe na kawę do np Gdańska, Szczecina, a nawet Warszawy była podejmowana spontanicznie, a następnie realizowana. Dla mnie zwykle niedziela jest dniem, kiedy mogę trochę ogarnąć sprawy domowe, których nie mam czasu lub zwyczajnie chęci zrobić w tygodniu. I wcale nie sugeruję tu, by spotkania robić w środku tygodnia, bo na pewno znajdzie się ktoś, komu nie będzie pasowało. mam tylko jedną sugestię: może na czas lata i związanego z tym dłuższego dnia przesunąć godzinę na 19 ?
 
Ostatnia edycja:
Może być przesunięte na 19stą.

Prezes, mam pytanko. Jakieś 2 miesiące temu miałem założone nowe sprzęgło, niedawno zauważyłem że przy dynamicznym ruszaniu(bardzo dynamicznym), sprzęgło się ślizga. Dlaczego? Da się to naprawić?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra