Alfa Romeo 159

a ja się zgadzam z kolegą Planciorem, równiez anty gaz:)
Planciu, no przecież pisałem: przy stacji wydajesz mniej. Co prawda, coraz mniej.. ale sumarycznie ocen wszystkie koszta eksploatacji auta, jak będziesz je sprzedawał. Ale wszystkie: odpal sobie browara, usiądź w fotelu, pisz i licz. Od momentu zakupu do momentu sprzedaży.
Szalenie będziesz zdziwiony, jak Ci wyjdą takie same kwoty z grubsza.
Jeszcze bardziej się zdziwisz i okulary spadną Ci z nosa, jak być może wyjdzie, ze za diesla płaciłeś więcej.

A jak ci wyjdzie jednak ze diesel był tańszy, odpowiedz sobie na pytanie: czy warto byłoby zapłacić więcej ale słuchać rasowego dzwięku silnika, rano, przed wyjsciem do pracy, na parkingu, czy też przytykać uszy na dźwięk żałosnego klekotania obudzonego w środku zimy bociana?

Plancior, jak jedziesz na wakacje, lubisz sobie zjeść coś fajnego w super restauracyjce z miłym klimatem? Więcej zapłacisz niż za pizze w Pizza Hut ale ..... No własnie, ale:)

No widzisz, ja takie kalkulacje to przy każdym aucie robiłem.
159 mam od marca zeszłego roku. W tym czasie przejechałem nią ponad 50tys km. Za pierdoły, które trzeba było naprawić w przeciągu tego czasu wydałem niecałe 1tys zł. Wymiany olejów, filtrów, czyli serwisówka kosztuje mnie ok 600zł, no ale to są koszta, które i przy benzynie ponosisz.

Kalkuluj Pingwin, czy jednak diesel się opłaca czy nie.
Nie wiem dlaczego, ale argument o awaryjności aut z jednostkami diesla zawsze przeważa w takich dyskusjach. Tylko na szczęście, diesle nie zawsze się tak sypią jakby to fani benzyny chcieli.
Poza tym benzyniak również lubi się popsuć i z tego co ja wiem, to jeśli chodzi o markę AR to jednak częściej niż diesel.

Co do smrodu... Nic takiego się nie czuje w przypadku 159. Kopcenia również nie ma.
Klekot? No niestety jest, ale to nie traktor więc człowiek po krótkim czasie na to uwagę nie zwraca. Sprawdźcie sobie HDi, tam wyciszenie i wytłumienie na nic się nie zdaje, kultura pracy silnika jest fatalna (na podstawie 2.0HDi w 206).
A po wakacjach będzie mod na 180KM/400Nm i to daje frajdę :D
 
No dobra, to jak sie pojawie w Katowickim to zamawiam sobie przejażdzkę tym niekopcącym klekotem Planciora:)
 
Zgadzam sie z kolega Panciorem, ANTYGAZ.

Nie martw się o 159 z LPG- wtrysk bezpośredni nie lubi tego typu zasilania.... bardzo nie lubi. Co użytkownicy benzynowych 159 w znakomitej większości wiedzą.
 
Co do smrodu... Nic takiego się nie czuje w przypadku 159. Kopcenia również nie ma.
Klekot? No niestety jest, ale to nie traktor więc człowiek po krótkim czasie na to uwagę nie zwraca. Sprawdźcie sobie HDi, tam wyciszenie i wytłumienie na nic się nie zdaje, kultura pracy silnika jest fatalna (na podstawie 2.0HDi w 206).
A po wakacjach będzie mod na 180KM/400Nm i to daje frajdę :D

Akurat 159 nie "wąchałem", ale z jakąś tam ilością nowych jednostek miałem do czynienia i czuję to.
HDi jest masakra, jechałem 308 SW 1.6 i nie dało się tego znieść. 2.0 JTDm jest OK (do tego stopnia, że kiedy kolega się wahał między TBi a JTDm, to mu zdroworozsądkowo doradziłem diesla), ale ja bym i tak wziął benzynę :).
 
Uważam ze niema różnicy miedzy, dieslem a benzyna. Diesel wcale nie psuje sie częściej niż benzyna. Po za tym jazda jest trochę tańsza a z większym silnikiem, tez i frajda większa. Bo mało pali a ma dużo mocy.
Radosuaf---> benzyna ma podobno podskoczyć do 5.2 zł/L. Wiec, jeśli to sie sprawdzi to będzie różnica, i wcale nie musi być Trzy krotnie większa cena żebyś sie zaczął zastanawiać. Bo teraz tak, żeby się przejechać raz na sobotę i niedziele za miasto. I zrobić 100km, przy założeniu 5.2zl/l i silnikiem np.1.8, który spala w trasie 7L. Wychodzi ze za 100km zapłacisz 36.4zl . Teraz droga powrotna drugie 100km, = 72.8zl w obie strony. Miesiąc ma 4 tygodnie = 291.2zl. I to jest tylko obliczone, aby dojechać i wrócić, bez prawdopodobieństwa korków, objazdów, i innych utrudnień.
 
Radosuaf---> benzyna ma podobno podskoczyć do 5.2 zł/L. Wiec, jeśli to sie sprawdzi to będzie różnica, i wcale nie musi być Trzy krotnie większa cena żebyś sie zaczął zastanawiać.

No ale nie oszukujmy się - benzyna pójdzie w górę to i ropa tak samo :(
 
Dokładnie - stosunek cen Pb/ON jest mniej więcej stały. A chyba w większości UE diesel jest prawie w tej samej cenie co benza i u nas pewnie kiedyś też tak będzie.
Na razie na lanie w bak mnie stać, jeśli nie, to się przesiądę na rower :).
 
Dokładnie - stosunek cen Pb/ON jest mniej więcej stały. A chyba w większości UE diesel jest prawie w tej samej cenie co benza i u nas pewnie kiedyś też tak będzie.
Na razie na lanie w bak mnie stać, jeśli nie, to się przesiądę na rower :).

Ile km robisz dziennie dojeżdżając do pracy?
Ja mam w obie strony 100km.
Jak już pisałem, płacić za paliwo 1000zł a 1500zł miesięcznie to jest różnica.
Na rok wychodzi 6000zł.

Za to mam co roku wycieczkę do Tajlandii ;)

Gdybym robił rocznie ok 15000km to bez wahania brałbym benzynę, ale przy przebiegach ponad 50000 rozsądek podpowiada co innego.

Co do stosunku cen Pb/ON. W UE ceny są podobne dzięki wyższym opłatom narzuconym na ON. U nas też tak będzie, ale to jeszcze potrwa.
 
Do pracy mam różnie - raz 3km, raz 350 :). W roku oboma samochodami mieszczę się w 30 tys. raczej.
Gdybym chciał mieć tanio, śmigałbym Yariską 1.1. Przy 50.000 km rocznie to faktycznie bym brał diesla. Golfa III 1.9 TDi. A do jazdy Alfę w benzynie :).
 
Radosuaf, no proszę Cię!
Mam jeździć do roboty jakimś niemieckim padłem pełnoletnim?

Alfa na weekendy?
Nie dzięki, wolę ją mieć na co dzień. W dieslu bo dieslu, ale za to frajda codziennie jak się do pracy jedzie.
Przynajmniej moi pracownicy mają się lepiej jak widzą szefa uśmiechniętego wchodzącego do biura ;)
Pomyśl tylko jakbym wyglądał gdybym wysiadł z Golfa III po zrobieniu 50km :P
 
Aż tak dużego samochodu nie potrzebuję.
Poza tym, 159 mi się bardziej podoba :)

Dobra, kończmy ten offtop.

Podsumowując.
Ja polecam 159, i jeśli kolega robi duuużo km to tylko w dieslu. Najlepiej 2.4 (sam by tylko taki teraz kupował).
 
2.4 jest o 25.000 droższy od TBi - wg Twoich obliczeń po ponad 4 latach wychodzimy na zero, zakładając takie same koszty eksploatacji (wątpliwe).
 
Ale kto tutaj pisze o nowym samochodzie?
Kolega bujak szuka używanej 159 (maks 3 letniej) a TBi będzie mu baaardzo ciężko kupić.
 
Ile km robisz dziennie dojeżdżając do pracy?
Ja mam w obie strony 100km.
Jak już pisałem, płacić za paliwo 1000zł a 1500zł miesięcznie to jest różnica.
Na rok wychodzi 6000zł.

Za to mam co roku wycieczkę do Tajlandii ;).

Trzepiesz pewnie solidnie te lalunie tajskie.... Kumple własnie byli tydzień na rejsie tam...:) Ale co do dojazdów twoich; nie szalej, jedź ekonomicznie, 101 km/h albo 99 km/h i spalisz połowe mniej:)))

---------- Post dodany o godzinie 12:49 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 12:46 ----------

Wiec, jeśli to sie sprawdzi to będzie różnica, i wcale nie musi być Trzy krotnie większa cena żebyś sie zaczął zastanawiać. Bo teraz tak, żeby się przejechać raz na sobotę i niedziele za miasto. I zrobić 100km, przy założeniu 5.2zl/l i silnikiem np.1.8, który spala w trasie 7L. .

Uwielbiam Go czytać:) nawet tutaj, jakie finezyjne kwiatki:) to silnie podkreślone Trzy w środku zdania, emfaza literacka:) I rytm: jedziesz w niedziele za miasto. Stop. I robisz 100 km. Wspaniale się czyta:)
 
Czasami próbuję ekonomicznie, ale wychodzi różnie.
Zresztą, JTDm to jest silnik który wiele wybacza. Czy cięższa noga czy lżejsza, większej różnicy pod dystrybutorem się nie odczuwa.

Co do Tajlandii.
Znam takowych co tam tylko po to jeżdżą. Mnie tam co innego interesuje ;)
 


nie sadze ze Alfe 159 bede mial az 4 lata, ja srednio zmieniam auta co 6 do 12 miesiecy alfa pewnie zostanie dluzej, ale napewno nie az tak dlugo.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Fiergloo, owszem silnik świetny.
Szkoda, że dopiero teraz wszedł do oferty.

Myślę, że za 2 lata rozważę kupno AR z tym silnikiem, albo i już z czymś nowszym w benzynie. Zobaczymy jaka będzie oferta modeli :)
 
Myślę, że za 2 lata rozważę kupno AR z tym silnikiem, albo i już z czymś nowszym w benzynie. Zobaczymy jaka będzie oferta modeli

Myślę, że przez najbliższe dwa lata nie wejdzie nic ciekawszego, chyba, że GMowskie 3.2 zastąpią Chryslerowskim Pentastarem, ale to nie ta kategoria pojemnościowa. Przy cięzkiej nodze co prawda TBi je 12 litrów, ale nie potrzeba tam miec ciężkiej nogi żeby tę odelżoną budę w porównaniu z JTSami, sprawnie i w miare sensownie ruszyc do przodu i nie byc zawalidrogą.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra