• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[155] ALFA ROMEO 155V6 ( foty,historia, technika, dyskusje )

Marcin, wiec nie mów ze nie warto wsadzać V6 do 155 bo jak masz pojęcie to zrobisz to bardzo tanio. Chęć jeżdżenia starociem a nowym autem to dwa zupełnie inne sposoby na życie, co kto woli.

mozna miec starocia i jezdzic nowym autem... w czym problem ? ;)
 
Andrzej, nawet nie w dzisiejszych czasach, pisaliśmy o tym w innym wątku, nawet jako prawie golodupiec mozna jeździć nowym autem, Np gdybyś skończył tyrać czerwoną i odstawil do garażu a wzial w jakiś leasing z wysokim wykupem taka dajmy na to Fiestę 1.0 to masz i jangtajmera i nowe auto, za Forda dawalbys jakies 350-400/msc i pchał w koszt działalności. Nawet sobie wyobrazilem Ciebie w takim aucie, 70KM mocy :D
 
Najtańsza wersja kosztuje 140 tys czyli po 3 4 latach będzie pewnie za 60 lub 70 tys do wyrwania to spoko cena. Ja już w stare złomy się nie ładuje czas na świeże auta

Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka

Jakoś Giulietta nie chce spadać szybko z ceny, i jeśli duża Julka będzie podobna jakościowo, to też nie liczył bym na mega utratę wartości.
159 w dobrym stanie też tanie nie są, tylko znalezienie takiej to niezłe wyzwanie niestety.
 
Nawet jak gulia będzie spadać wolniej to i tak uważam że warto po jeździe próbnej uważam że to auto idealne dlammnie nawet z dieslem

Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka
 
Ja kupiłem 159 z 2010 r 1.9 8v za 31 tys zbelgi da się bezproblemowo

Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka

to pochwal się jeszcze przebiegiem jeśli mozesz

- - - Updated - - -

Nawet jak gulia będzie spadać wolniej to i tak uważam że warto po jeździe próbnej uważam że to auto idealne dlammnie nawet z dieslem

Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka

i koszty utrzymania PRAWIE jak w 155 :)
 
1 właściciel z Belgii 167000 przebieg potwierdzony w aso wnętrze jak nowe ale to auto do jazdy na codzień na wikend dalej 155 ale przyszłość to gulia

Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Do codziennej jazdy starcza do szybkiej mam 155

Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka

Ogólnie mam inne poglądy na to niestety.
159 to fajne auto na trasę, na krótkie odcinki nie za bardzo się nadaje.
Do miasta dobre jest małe auto, 159 spali swoje, i nie za bardzo poręczne.
Wkoło komina najlepiej sprawdza mi się 147 TS, zawieźć dzieci do szkoły, zakupy, itp. Diesel na takich odcinkach palił mi 9-11l, TS pali 8 nawet w zimie.
Ale mam inne priorytety, 155 po torze latałem bez problemu i było fajnie, 159 nie za bardzo się do tego nada, ze względu na masę. Na trasie 500 km lepiej jeździło mi się w tym roku 156 JTS niż 2.4, słowo, zupełnie inne prowadzenie auta.
Nie ma co porównywać 155 do 159, to niestety przepaść pokoleniowa. 155 to taki DZIK, a 159 wygładzone auto z dozą luksusu.
Poza tym 155 trzeba chcieć, a nie posiadać z przypadku, to nie jest raczej auto dla każdego.
 
Poza tym 155 trzeba chcieć, a nie posiadać z przypadku, to nie jest raczej auto dla każdego.
nawet bym powiedział, ze dla małej grupy ludzi. Nowe auta bardzo zmieniają u kierowcy czucie auta i zachowanie za kierownicą po przesiadce do 155 to do jej całej trzeba się od nowa przyzwyczajać.
 
Do codziennej jazdy starcza do szybkiej mam 155

Mam na miasto 146 z silnikiem 1.4.
Nie ma wielkiej mocy, ale po Krakowie dobrze się nim śmiga.
Tym bardziej, że to wciąż Alfa Romeo.
I nie przejmuję się ewentualnymi otarciami, stłuczkami, wgniotkami.
Nie wykrwawiłem się finansowo na to auto. Dbam o nie, by jeździło jak najdłużej i jak najelpiej, ale właśnie to auto "poświęciłem" na jazdę w terenie o podwyższonym ryzyku.

Do jazdy okolicznościowej wcześniej korzystałem z GT mojej Żony.
Teraz mam wspaniałe 155.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra