abezus
Nowy
Alfa przespała za dużo, po prostu. Jakieś ruchy teraz, to mają raczej służyć podniesieniu sztucznemu wartości przez planowaną sprzedażą. Ale za dużo do odrobienia w stos do konkurencji już.
Wszystkie segmenty już inni opanowali - auta "zwykłe" - choćby wspominana mazda, nie mówiąc o fragmencie wielkiej oferty innych japońców czy VAG w każdym segmencie tych zwykłych.
Wóz który właśnie Alfa powinna była zrobić i trudno jej będzie przebić : Jaguar F-type .
BMW - we wszystkich segmentach plus niesamowity rozwój technologiczny - vide i8.
A Alfa ? - łał - przełącznik DNA, TCT, jeden czy dwa silniki (benz), dwa modele, no no... :-/
No proszę, ktoś trzeźwo myślący. Cała prawda w paru zdaniach. Pozdrawiam
Po namyśle powiem dlaczego nie uznaję nowych samochodów. Po pierwsze spadek wartości jaki opisał kolega damian89, po drugie dzisiaj samochody robione są na odwal się, dzięki czemu kupując nówkę sztukę możemy trafić na felerny egzemplarz z którym będziemy bujać sie po serwisach, tracić czas, i nerwy (patrz przykład Lutraki). Jeśli sie troche pozna temat, człowiek wie jak kupić porządny samochód który nie będzie po akcji powodziowej czy też spawany z ćwiartek. I najważniejsze kupując auto nowe wiążesz się mimowolnie z nim na parę lat gdyż sprzedając roczną sztukę wtopa jest zbyt duża. I tu jest ogromny problem dla mnie nieakceptowalny. Kupuję używkę, jeżdżę sobie, coś mi nie zapasuje, wystawiam na otomoto i kupuje kolejny. Wtopa jest zawsze natomiast naprawdę minimalna porównując do nowego auta. Wyznaję zasadę że samochód to nie kobieta, nie żenię się z nią. Dziś jest spoko jutro już mogę się go pozbyć i kupić inny fajniejszy.
Ostatnia edycja: