Alfa Giulia w 2014?

159 wizualnie rozkłada na łopatki, gorzej jak się popatrzy na specyfikację techniczną... No i w tym samochodzie 2 elementy (niby 2, ale bardzo ważne) mi nie pasują... Scudetto i kierownica. Reszta faktycznie genialna.

No mi sie wizualnie podoba wszystko, nic bym nie zmienił moim zdaniem ideał, jeśli chodzi o specyfikację techniczną zgadzam się w 100%, jest średnio. Najbaradziej boli brak porządnego silnika benzynowego, bo jak 2.0JTD, jest świetną motorownią tak szukając benzyny nie ma tak naprawdę dobrej opcji. Mamy 1.8MPI który jest w zasadzie fajny tylko słaby, reszta to nowoczesne gówno na bezpośrednim wtrysku więc można być pewnym że problemy z motorownią się pojawią pytanie tylko kiedy. Niby ludzie się pałują nad tym 1.8TBi, ja nie do końca rozumiem dlaczego. Nie dość, że silnik mały pojemnościowo, R4, bezpośredni wtrysk, to jeszcze mocy za wiele to to nie ma. 200 koni z 1.8 volkswagen miał w 1998 roku tak że obecnie nie ma się z czego cieszyć... Generalnie moim zdaniem motoryzacja obecnie zalicza krok wstecz z tym całym downsizeingiem. No kurde silnik 1.4 w aucie ważącym 1.5 tony. No ale ok, dosyć narzekania i placzu :)
 
Ważne, żeby była lepsza technicznie od konkurencji i niezawodna - ludzie nie potrzebują pięknych samochodów (patrz: sprzedaż niemieckiej trójcy).

Niezawodna - to jest oczywiste dla wszystkich :) Co do wielkiej trójcy, ogromna większość moich znajomych, użytkowników niemieckich aut, patrzy przez pryzmat stereotypu "tylko niemiecki samochód". Na drugim miejscu jest wygląd. Jeśli AR będzie tak dobra jak konkurencja pod względem niezawodności i rozwiązań technicznych, to klient wybierze raczej piękną Alfę niż nudne Audi. Wybrałbyś AR gdyby wyglądała jak Golf? Nie sądzę.
 
Ważne, żeby była lepsza technicznie od konkurencji i niezawodna - ludzie nie potrzebują pięknych samochodów (patrz: sprzedaż niemieckiej trójcy).

Idac tym tokiem rozumowania ludzie również nie potrzebują aut niezawodnych oraz tanich w eksploatacji gdyż niemiecka trojca od dawna do grona aut tanich w eksploatacji jak i niezawodnych się nie zaliczają. To nie sa już Mercedesy z lat 80 czy polowy lat 90 a awarie niemieckich motorowdownsizingowych w szczególności ale również i większych silnikow oraz diesli, niemieckich multilinkow zdazaja się często i sa kosztowne. Przykladow jest wiele od Passata przez pelna game Audi etc. sa t glownodochodowe marki dzisiejszych mechanikow.

Idac dalej tym tokiem rozumowania można zalozyc , ze ludzie potrzebują wyrobionych stereotypow a z tym Alfa jak i cala wloska motoryzacja sobie szybko nie poradzi.
 
Myślę, że jeżeli chodzi o niezawodność, to raczej będzie ok. Rozwiązania zastosowane w Gulii będą zapewne zapożyczone/przygotowane z myślą o szerszej liczbie konstrukcji. Nawet jeżeli coś będzie awaryjne, to części nie powinny być ultra drogie, a koncernowi zwyczajnie opłaci się poprawiać niedociągnięcia rozciągnięte na parę modeli. Know-how w ASO też pewnie będzie lepsze jeżeli będzie obejmowało więcej konstrukcji. Ja najbardziej się boję o ergonomię rozwiązań multimedialnych i wnętrza. Boję się czy jeżeli nowa Alfa będzie eksperymentem na tym polu, to wszystko będzie takie jak powinno... Nadwozie będzie piękne - to truizm - Alfa zawsze tworzyła piękne konstrukcje. Niektórym nie będzie się podobał kształt lamp, innym klamek, ale generalnie całość będzie na pewno spójna i zwyczajnie przyjemna dla oka. A wnętrze.. ergonomia to rzecz jeszcze bardziej subiektywna niż wygląd auta. Jak najwięcej możliwości customizacji wnętrza, możliwość wyboru układu wyświetlacza centralnego, koloru podświetlenia całości wnętrza, przyciski wielofunkcyjne na kierownicy (jak ktoś chce regulować otwarcie dachu na kierownicy, albo "długie" to czemu mu tego zabraniać?) - to są rzeczy które najbardziej bym chciał. To auto ma być dla mnie. Jak już pisałem - ma być jak piękna kobieta. Ludzie nie mają mi zazdrościć, że idę z nią za rękę. Mają mi zazdrościć, że ze mną chodzi. Nie mają mi zazdrościć tego jak wygląda w dzień w sukience, tylko jak wygląda, w nocy, tylko dla mnie - bez sukienki. Wolę żeby ludzie zazdrościli mi prowadzenia, ergonomii niż kształtu świateł.. Z zewnątrz Alfa może podobać się tylko mnie a i tak ją kupię.
 
Cóż, wyrobili sobie opinię i na niej jadą... Jak ja w podstawówce :). Alfa niestety zrobiła dokładnie to samo :D.

to nie chodzi o Alfe tylko o nacje :)

wlosi i hiszpanie przecież to nieroby i lenie, niemcy to oaza jakości i uporządkowania tak jak i japonczycy, polacy to złodzieje i alkoholicy a ruscy to nasz brat etc. :) typowe upraszczanie swiata majace niewiele z rzeczywistoscia. Na piedestale jest ten kto przez wiele dziesiątek lat dużo gadal i kreowal swój wizerunek. Przeciez były np. Lancie Kappy, które tez ponoc były wytrzymale ale czy ktoś o tym pamięta ? :)

Pewien niemiec swego czasu powiedział rzecz na której opiera się cala niemiecka filozofia i gospodarka "nie liczy się prawda licza się zwycięzcy" - to dlatego dziś jakość jest kojarzona z niemieckimi produktami (bo to nie chodzi tylko o auta) - sami Niemcy sa tak nauczeni, ze kupuje się gowno ale ważne, ze swoje nawet jeśli jest drożej dzięki czemu sprawiają , ze w kraju jest obrot pieniadza a pieniadz robi kolejna kase a jak jest kasa to latwiej ludziom wcisnąć to co się chce i to podtrzymywać za wszelka cene i firmy dobrze przeda bo ma kto kupować i duza firm okazuje się , ze może funkcjonować w jednym sektorze urywając kolejne kawałki rynkowego torta. I wlosi nie dadza sobie z tym rady choćby wybudowali najlepsze i zarazem najtańsze auto na swiecie.
 
W Kappie podobno strasznie szybko wycierało się wnętrze... Moja 75, mimo przebiegu 114 tys. wygląda gorzej niż Merole na taksówkach z 0,5 mln przebiegu... No a mimo wszystko awaryjność Alfy to był/jest fakt, a nie mit :).
 
W Kappie podobno strasznie szybko wycierało się wnętrze... Moja 75, mimo przebiegu 114 tys. wygląda gorzej niż Merole na taksówkach z 0,5 mln przebiegu... No a mimo wszystko awaryjność Alfy to był/jest fakt, a nie mit :).

ale bezawaryjność niemieckich samochodow to jest mit a nie fakt :)

Taki Passat B6 miał być stosunkowo tanim samochodem w eksploatacji a zawieszenie kosztowalo drożej niż w Alfach bo tez było wielowahaczowe. Jak porównujesz awaryjność i koszty eksploatacji konstrukcji Alfowskich musisz brac pod uwagę podobne konstrukcje np. zawieszenie wielowahaczowe. Druga kwestia jest cena auta, jak porównujemy Alfe za 80 tys zl. to porównujmy do Merola za 80 tys. np. A klase tam tez wnętrze jest ok ? - bo dla mnie to jest syf jakich mało na rynku biorac pod uwagę cene jak i ogolna sprawność auta.


Znajomy ma Kappe Coupe z przebiegiem 280 Tys. km i nie powiedziałbym , ze auto wygląda wewnątrz zle pomimo , ze przyciski na panelu srodkowym sa powycierane . A np. w Audi A4 schodzi lakier z elementow plastikowych na drzwiach , raczkach etc. (roczniki 99, 2000 można samemu sprawdzić) i wygląda to bardzo zle - ktoś mowi , ze tam się cos wyciera ?

Jak porównujesz E klase, która kosztowala swego czasu np. 170 tys zl. do auta , które wyjściowo kosztowalo np. nie wiem 90 tys zl to ma prawo cos się szybciej wytrzeć dlatego ja porownuje auta podobne cenowo a skoro Mercedes oferowal np. A klase w cenie 156 to oba te auta nalezaloby porwnac i ocenic kto zrobil lepsze auto.

A co powiesz na np. Fiat Brava 1,2 82KM, która bez remontu robi 400 tys km i jeździ bez problemów na taksówce w Legnicy - prawie jak Merc tylko , ze kosztowala 38 tys zl. - samochod budżetowy z malolitrazowym silnikiem. A slyszales o Palio Weekend z przebiegami 600 tys km ? i silnikami 1,2 pod maska ? - bo skad ktoś by miał o tym mowic.

Latwiej zrobić nowym autem duzy przebieg niż starym bo zużywanie się auta to tez czas nawet jeśli tylko stoi :) dlatego wspomniana Brava ma wnętrze niemal identyczne jak ja w swojej 17 letniej Bravie mimo iż ma 2x większy przebieg i jeździ na taxi - stan techniczny podobny tylko pewnie częściej wymienial wahacze (100zl). Jeśli cos się wyciera to się wyciera niezależnie od przebiegu. Przyciski na panelu srodkowym w moim Abarth Grande Punto (65 tys. zl) sa pokryte gumopodobnym czyms co wiem , ze się wytrze a w Bravach sa klamki powleczone tworzywem , które koroduje. Tylko , ze te auta kosztują 3x mniej niż Merol i 2x mniej niż Audi.
 
Nie zgodzę się z Tym, że auto które stoi 5 lat i jest używane sporadycznie będzie tak samo wyglądało jak taki sam model auta ale używany codziennie. Tu się panie zagolopowałeś :)
 
ale bezawaryjność niemieckich samochodow to jest mit a nie fakt :)

Taki Passat B6 miał być stosunkowo tanim samochodem w eksploatacji a zawieszenie kosztowalo drożej niż w Alfach bo tez było wielowahaczowe.

Male sprostowanie. B6 ma zawieche na macphersonie. B5 mial wielowahacz. Ale bez przesady z jego awaryjnoscia. U mnie wytrzynalo 150k km. Ale B5fl to byl ostatni porzadny vw. B6 i B7 to jakas pomylka. Elektronika sypie sie masakrycznie. A motor 2.0 tdi zwlaszcza z poczatkow produkcji to juz calkowite nieporozumienie.
 
Odnośnie pastuchów mogę się wypowiedzieć bo takowego posiadam... Faktycznie b6 ma zawieszenie na mcphersonie, b5 jest aluminiowy wielowahacz. Zgodzę się że da się zrobić 150kkm na tym zawieszeniu ale tylko i wyłącznie pod warunkiem że są to wahacze pierwszego montażu. Gdy już zacznie się coś dziać, zaczniesz wymieniać to co 20 tyś będziesz musiał coś ruszać, szukać, zmieniać, a że niemieccy inżynierowie wymyślili po 4 wahacze na stronę, tak że jest się co psuć. Znajomy jeździ różnymi samochodami na tym zawieszeniu od 10 lat i naprawdę nie ma reguły, możesz uważać na dziurach, i tak po jakimś czasie zacznie coś pukać. W alfie (156, 147, nie wiem jak w 159) jest o tyle dobrze że zacznie Ci naparzać górny to wymieniasz górny i spokój. Tutaj jak wymienisz jeden górny nie masz nigdy pewności że drugi nie zacznie klepać po 1000km. Prowadzenie pastucha też jest owiele gorsze niż 156 więc jednym słowem niemcy pod względem tego zawieszenia nie popisali się za cholerę. No i jeszcze jeśli kogoś by interesowały koszta tego śmiesznego zawieszenia. Ostatnio dostałem maila z alfaholików jakiś sprzedwaca się ogłasza 190 zł za górny wahacz TRW, Lemforder 166 oile się nie mylę... za 200 zł w passacie też zrobisz górę, nawet za 185 oile się nie mylę, z tym że będzie to najtańszy chinol. Tak że reasumując, z perspektywy posiadania alfy 156, oraz paska b5. Awaryjność zawieszenia bardzo podobna, z tym że w pasku częśći droższe.
 
Nadwozie będzie piękne - to truizm - Alfa zawsze tworzyła piękne konstrukcje. Niektórym nie będzie się podobał kształt lamp, innym klamek, ale generalnie całość będzie na pewno spójna i zwyczajnie przyjemna dla oka. cy, tylko dla mnie - bez sukienki. .

patrz: Alfa Arna.

Dodano po 2 minutes:

159 wizualnie rozkłada na łopatki, gorzej jak się popatrzy na specyfikację techniczną... No i w tym samochodzie 2 elementy (niby 2, ale bardzo ważne) mi nie pasują... Scudetto i kierownica. Reszta faktycznie genialna.

Radzia... .1.8 TBi, oraz jtdm 2.4. I takie silniki dają rożnicę.

Dodano po 5 minutes:

Ta stylistyka jest moim zdaniem zbyt delikatna. Myślę że Alfa zrobi coś zdecydowanie agresywniejszego.
Wydaje mi się, że pójdą w kierunki alfy 4c. Podobne przednie lampy oraz nisko osadzone scudetto.
Chciałbym widzieć sedana z tylnymi okrągłymi lampami, jak 4c/mito z tylnymi drzwiami i linią opadającą jak w Maserati.. :)

Sergio poniesie ogromne wydatki ktore muszą sie spłacić.... Nie ma co więc liczyć na jakieś zachwyty: auto musi być takie, zeby kupił je Kowalski, Schmidt i Jones...A ci panowie dobrej muzyki nie znają, łykają to, co puszcza radio, dobrego żarcia nie jedli, za granicą stołują się w mac donaldzie.... Aut dobrych i ciekawych nie uznają, auto musi byc praktyczne i pojemne, zeby dowoziło ich z A do B....
Jesli zakłada sie sprzedaz, uwaga, jednastokrotnie większą niż obecnie (!!!) to trzeba budować samochody kompromisowe. I tak też będzie.
Wielbicielom marki pozostaną smaczki, jak krótkie serie 4C.... natomiast bazowe modele to będzie sieczka, identyczna z konkurencją.
 
Ostatnia edycja:
nikt nie mówi o rywalizowaniu.
mowimy o dobrych, mocnych silnikach. 1.8 TBi spełnia te oczekiwania.
 
Masz na myśli 200-konną benzynkę bez jaj do sedana klasy średniej, który ma rywalizować z BMW? Taki silnik to może do Lexusa pasuje, ale nie do Alfy ;).

O to chodzi, Alfa co chwilę rozczarowuje nawet najbardziej wyczekujących i "wierzących". Każdy ma swoje granice.
Dla mnie ten silnik (TBi) to był momenty gdy powiedziałem "koniec" . I nie tylko dla mnie jak sądzę. Nudny, nijaki, bez życia, z przedwczesnym... zakończeniem zakresu obrotów, charakterystyką diesla, co z tego że w papierach jakieś 200koni, jak nie czuć nic, zresztą jest to niczym przy konkurencji z _gamą_ silników, a nie z JEDNYM.

Owszem - TBi dobry, ale Alfa chcąc coś wskórać powinna mieć w ofercie nie "dobre" ale WYJĄTKOWE silniki, dające przedsmaczek silników supercars, mini-namiastkę ich jaką można powiedzieć, że był V6 Busso.
Bo "dobrych" , zwykłych silników to wszyscy wokół mają masę w ofercie. Tu już raczej niszy nie ma.

@ KRS: Masowa sprzedaż Alfy Kowalskiemu ? ;) wolne żarty :) W imię czego Kowalski miałby się narażać się na plucie sobie w brodę przy byle awarii ? może i możliwej także w innych markach, oczywiście, ale wtedy to bez znaczenia. Bo pierwsze co wkurzony przy tej awarii (czy żałosnym podejściu serwisu) Kowalski powie sobie - cholera, trzeba było słuchać jednak tych obiegowych opinii, nie biorą się znikąd, głupi jestem, więcej tego makaroniarskiego g nie kupię i każdemu odradzę. Żeby choć się wyróżniało stylistycznie, brzmieniowo, technologicznie, napędem, miało paletę silników i rodzajów napędu do wyboru, ale nie. No tańsze było, ale są jeszcze tańsze jeśli to ma być kryterium. Oj, przepraszam - ma HISTORIĘ. No ale historią nie pojeżdżę :-/

Kowalski nie będzie czekał do awarii, tylko wyobrazi to sobie ją wcześniej przed wyłożeniem swoich pieniążków. I pójdzie choćby do audi czy mazdy.
Jedenastokrotnie większa sprzedaż, taaak, jasne.
 
Ostatnia edycja:
O to chodzi, Alfa co chwilę rozczarowuje nawet najbardziej wyczekujących i "wierzących". Każdy ma swoje granice.
Dla mnie ten silnik (TBi) to był momenty gdy powiedziałem "koniec" . I nie tylko dla mnie jak sądzę. Nudny, nijaki, bez życia, z przedwczesnym... zakończeniem zakresu obrotów, charakterystyką diesla, co z tego że w papierach jakieś 200koni, jak nie czuć nic, zresztą jest to niczym przy konkurencji z _gamą_ silników, a nie z JEDNYM.

Owszem - TBi dobry, ale Alfa chcąc coś wskórać powinna mieć w ofercie nie "dobre" ale WYJĄTKOWE silniki, dające przedsmaczek silników supercars, mini-namiastkę ich jaką można powiedzieć, że był V6 Busso.
Bo "dobrych" , zwykłych silników to wszyscy wokół mają masę w ofercie. Tu już raczej niszy nie ma.
A teraz krotkie pytanie, zauwazyles silniki Maserati? Ponad 3 litrowe benzyny jak i diesle? Specjalisci ferrari pracuja nad nowymi silnikami, czego efekt musi byc zadowalajacy. Polecam zajzec do ostatniej konferencji Sergia, wyraznie powiedzial ze moce beda zroznicowane, od 200 do 500. TBi moze i zachowuje sie jak diesel, moze i ma slabe brzmienie, tylko czemu wiekszosc znajomych po przejazdzkach samochodem z tym motorem ma wielkie zdziwienie na twarzy? Kazdy moze inaczej oceniac, ja subiektywnie moge powiedziec iz jest to swietny silnik i jak narazie nie sprawil mi ani jednego klopotu. Odnoszac sie do wiekszych litrazy, nie oszukujmy sie, silniki ktore jak to nazywasz sa "namiastka busso" aktualnie znajduja sie pod maskami maserati i znajda w Giulii. Po co tworzyc kolejne skoro juz istnieja. Tbi moze zapewnic zakres mocy do 250km, dalej wejda 3 litrowe uturbione benzynki. 2.0jtdm, silnik w sam raz na "ekonomiczne" podrozowanie, konkurencje z innymi 2 litrowymi silnikami , dalej sa juz 3.0. Nie musza tworzyc palety silnikow jak bmw : 316,318,320,325,328,330,335 nie wspominajac o dieslach, ale wystarczy 5-6 motorkow ktore beda dawac palete wyboru, jak rowniez zapewniac bezawaryjnosc.


Sent from my Iphone using Tapatalk
 
czy ty rozumiesz co czytasz i co piszesz?? DO MNIE KIERUJESZ TO SWOJE "Jedenastokrotnie większa sprzedaż, taaak, jasne."???
Pytam, do mnie????
Podałem jakie założenia co do wielkości sprzedaży czyni Sergio: ma ona osiągnąć czterysta tysięcy sztuk alf rocznie. Obecnie jest mniej jak czterdzieści tysięcy. A więc mniej wiecej zakłada się, że sprzedaż wzrośnie jedenastokrotnie.
Kto więc kupi te setki tysiecy alf rocznie? Tylko Kowalski, bo Kowalscy tworzą ten główny nurt kupujących, ten, który odpowiada za wysoką sprzedaż skód, vw czy innych toyot.
Rozumiesz to?

Cieżko też czytać te nieustanne jęki pod adresem TBI. Bredzisz gościu straszliwie: osiem sekund do setki, a tyle robilem tym motorem bez problemu, to mało jak na klasyczny sedan?? czego ty chcesz??? osiągów torowych?

Nie ma brzmienia, tutaj się zgodzę. Ale to ukłon własnie pod Kowalskich: jeśli myslisz, ze te czterysta tysięcy alf, jakie rocznie chce sprzedawać Sergio, będzie miało jakiekolwiek brzmienie??? To się grubo mylisz. Kowalski chce cichego silnika, wiec go dostanie.

Takich kompromisów wymaga wysoka sprzedaż.
 
Ostatnia edycja:
Masówka masówką, ale grupa docelowa AR Giulia to nadal są i będą ludzie którzy nie jedzą Mc Dolnalda, tylko chodzą do prawdziwej restauracji, którzy nie słuchają radia, tylko mają swoją ulubioną muzę ... i w końcu to sa tacy, którzy mają swój gust. Myślę, że Sergio dobrze to rozumie i nie bedzie próbował tego zmieniać na siłę. Dobrze to było widać też w najnowszej prezentacji AR na slajdzie pt. "Żadne dziecko nie miało plakatu VW nad swoim łóżkiem".

Moje rozumienie jest takie, że faktycznie musi to byc samochód, który będzie trafiał w gusta ludzi z różnych kontynentów (czyli masówka), ale nadal będą to ludzie z właśnym gustem (czyli nisza). Resza tak czy siak nie będzie wiele myślała (wszakże myślenie bardzo boli) i pójdzie do WV.

Co do silników, to faktycznie powinna to być dobra, w miarę szeroka gama, ale ja nie oczekuje od Giulii GTA (tak sobie to nazwijmy roboczo) żeby była najszybszą w swojej klasie. Wszakże zawsze znajdzie się ktoś, kto na drodze będzie szybszy od ciebie - po prostu takie życie. To, czym Giulia zdecydowanie powinna być, to samochodem który bezwzględnie przyciąga spojrzenie przechodniów. Tak było ze 156, tak było ze 159 i tak musi być z Giulią. Inaczej faktycznie stanie się to niewypałem, bo ta masówka po prostu machnie ręką i skierujesię do tego co juz ma przyklejoną łatkę masówki (czyli właśnie AUDI, VW itd.). Masówka nigdy nie spojrzy na Giulię ... albo przynajmniej przekonanie jej do tego samochodu zajęłoby dekadę (więc plan sprzedaży i tak by nie wypalił).
 
Amortyzatory
Powrót
Góra