Alfa Giulia w 2014?

O ile Mazda 6 jest (zewnątrz) BARDZO ładna, i to w obu wariantach, to 3 mi się nie podoba. Środek - wiadomo, jak to u Japończyków, kibel. Jedyny zasadniczy plus to porządny, 2-litrowy wolnossak. Ale i tak wolałbym Alfę.
 
Nawet jeżeli Gulia będzie w 2/3 przeszczepem z któregoś modelu na rynek amerykański, to nie zmienia to faktu, że nie wiemy ile z tych rozwiązań pierwotnie było zaprojektowanych właśnie dla Gulii, aby znaleźć się najpierw w innych wozach przez te wszystkie opóźnienia. Poza tym nie oszukujmy się.. nie przenosi się inżynierów Ferrari, po to żeby zmienić kształt grill'a i przeprojektować deskę rozdzielczą.. Co do Gulietty: kolejne auto, które kocha się lub nienawidzi. Przypominam - to 5 letnia konstrukcja, która dalej wygląda bardzo świeżo. Hatchbacki, jako auta tanie, dużo częściej podlegają zmianom designu i stanowią pole do eksperymentów dla designerów marek. Sam fakt, że Alfa romeo nie musiała w aucie tego segmentu zmieniać praktycznie nic w wyglądzie, w wersji po-liftingowej - o czymś świadczy. Ktoś pisał o tym, że mało modeli w gamie FAC - a ile jest w gamie Mazdy czy Subaru. 100 tys. za Alfę to też niepełne info. za 100k, mamy Guliettę, z automatem i silnikiem 170KM (pomijam wyposażenie). Normalna cena za auto z tyloma kucami i automatyczną skrzynią. Julce brakuje tylko dużego, kolorowego wyświetlacza pomiędzy zagarami (jak w Cherokee), i nieco zmieniłbym deskę rozdzielczą/tunel środkowy. I tyle.
 
Dodatkowo pamiętajmy, że Giulietta i Mito to spuścizna poprzedniej polityki AR. Nie można oceniać przyszłych modeli na podstawie obecnie produkowanych (no może po za 4C).
 
Najlepszym dowodem na popisy stylistów w hatchbackach jest golf :D no istne cudo...
Dzisiaj po raz kolejny przymierzałem się do Giulietty. Z zewnątrz śliczna, w środku też, szklany dach super, 170KM, cała masa dodatkowego wyposażenia, no cud miód orzeszki. Poza jedną sprawą... Jak z tyłu ma się zmieścić dorosły człowiek???? Mam ledwie 184cm wzrostu, fotel kierowcy ustawiam raczej w pozycji taboretu niż leżaka a z tyłu nie byłem w stanie usiąść za "sobą". I jest to problem sporej grupy kompaktów! Wieki temu miałem fiata tipo i w nim nie było najmniejszego problemu z pomieszczeniem czterech dorosłych osób. I tu pojawia się pewien problem. Alfa nie ma auta dla czterech dorosłych pasażerów, nie mówiąc o pięciu. Jest to pewnie jedna z przyczyn tak słabej sprzedaży marki.
Bo sam stosunek zadziora/wyposażenia/mocy do ceny jest wg mnie jak najbardziej ok.
Miałem kilka podejść do zakupu Giulietty, bo cholernie mi się podoba. No ale klops, nie wydam na auto 80-100tys zł nie mogąc się do niego zapakować... Chcąc nie chcąc jeżdżę 159 SW i czekam.
Pewnie jak wielu.

Aha, ciekawostka. Rozmawiałem ze sprzedawcą z jednego z poznańskich salonów AR i wg niego większość sprzedaży MiTo i Giulietty trafia do klientów, którzy nigdy wcześniej nie mieli Alfy.
 
@radosuaf No jeśli chodzi o mnie to środek trójki bardziej mi się podoba niż w alfie, ale to kwestia gustu oczywiście...

@bartas82 Własnie dlatego mówię, że nie ma co się pałować co będzie, trzeba poczekać, może okaże się że nowy model alfy będzie świetny, może nie. Teoretyzowanie teraz nie ma kompletnie sensu. Wiecie jak to jest z Sergio, dziś mówi jedno jutro zmienia zdanie. Bedzie można rozmawiać dopiero jak samochód wejdzie na rynek, parę osób kupi, przetestuje itp. Póki co wszystko to spekulacje...

@szymon1987 Myślę że to nie kwestia tego czy ktoś kocha, czy nienawidzi Giulietty. Kwestia czy po prostu komuś się podoba czy nie. Nienawiść nie ma tutaj nic do rzeczy moim zdaniem. Jeśli chodzi o subaru, nie wiem jaką ma ofertę, jednak mazda ma trochę modeli w swoim asortymencie obecnie, dokładnie 2 razy więcej niż alfa. Co ciekawe taka mazda ma samochody dla każdego potencjalnego kupca. Chcesz małego pierdka do miasta bierzesz 2, chcesz suva, bierzesz cxa, chcesz dużego sedana bierzesz 6... No i wisienką na torcie jest kultowa już mazda mx-5. Generalnie moim zdaniem fajnie mają to obmyślane.

@qooba Hehe 184cm wzrostu to nie oszukujmy się jesteś kawał chłopa, niestety hatchbacki są przewidziane dla mniejszych ludków bo z zasady są to mniejsze samochody, gdyby alfa miała w ofercie następce 159, po prostu nie patrzyłbyś na giuliettę tylko na większego sedana, a że polityka firmy jest jaka jest to masz właśnie problem. Hehe choć z drugiej storny taki problem to nie problem... Wolałbym mieć w kieszeni 100 tyś na auto i być dużym gościem, który nie może się wpakować do konkretnego modelu niż być powiedzmy mojej postury ciała (174cm) i nie mieć tych pieniędzy... :)
 
Ostatnia edycja:
Aha, ciekawostka. Rozmawiałem ze sprzedawcą z jednego z poznańskich salonów AR i wg niego większość sprzedaży MiTo i Giulietty trafia do klientów, którzy nigdy wcześniej nie mieli Alfy.

Sam naleze do takich klientów i szczerze złego słowa nie powiem. Wczesniej w rodzinie mialem kilka fiatow, a alfa byla poza granicami cenowymi. Na ta chwile co bedzie następcą mojej QVki? Poliftowa QV. Marka przekonała do siebie, na liczniku 120tys km, wersja usportowiona a samochód jeździ jak nalezy. Na swoim przykladzie moge powiedziec, ze jedyne na co moge narzekac to : beznadziejny akumulator, po 500km trasy potrafi nie odpalic auta oraz niedociągnięcia Włochów, jakies pierdoły jak uszczelki czy rama fotela (polamane lędźwie). Czekałem na Giulie ale co poradzic, jej nie ma a cos trzeba bylo kupic, wiec wybor padl na vw cc. Prawda jest taka, ze wiekszosc "alfaholikow" musi zadowolic sie na jakis czas innymi markami w segmencie D, a dopiero za te 2 lata rozejzec sie za czyms od Alfy. Na przykładzie Maserati mozemy wywnioskowac, ze jak chca to potrafia, oby takie chęci mialo szefostwo Alfy.


Sent from my Iphone using Tapatalk
 
Julka to nie jest auto rodzinne.. i nigdy chyba do takiego nie aspirowało. Nie czepiajmy się ilości miejsca bo dojdziemy do paradoksów w stylu: "ostatnio próbowałem Guliettą wyciągać zasypaną Rav4. Nie dała rady - to auto jest bez sensu :/".
 
No własnie chodzi o to że takich rzeczy trzeba się czepiać. Mówimy o wozie za 80-100 tyś długość 4.5 metra więc jak możemy nie mówić o samochodzie rodzinnym. Audi a4b5 w roku 95 miało prakycznie identyczne wymiary, a ludzie nie narzekali że się tam nie mieszczą, mój znajomy o wzroście 190 cm wygodnie poruszał się takim przez 6 lat...
 
I tutaj się z Tobą nie zgadzam. Nie mówimy o wozie za 80-100 tys. Mówimy o wozie za ok.75k, którego TOPOWA wersja kosztuje ponad 100k. Ktoś kto szuka rodzinnego auta, nie kupi golfa GTi i nie kupi Gulietty QV, tak jak ktoś kto szuka małego, zgrabnego wozu, nie kupi Land Cruisera. Nie rozumiem, co mieli zrobić z tymi tylnymi siedzeniami - wyrzucić je bo z tyłu nie zmieści się przeciętny zawodnik NBA? To jest auto dla komfortowo podróżujących dwóch osób ( plus. ew dziecko). Podróż 4-5 dorosłych osób w dłuższą trasę po prostu nie jest przeznaczeniem tego auta. Dla mnie to trochę jak zarzucać, np. Alfie 4C, że ma mały bagażnik, a auto kosztuje ponad 200k. Podsumowując to, że ma mało miejsca z tyłu rozpatruję w kategoriach truizmu. Równie dobrze, można jej zarzucić, że nie ma baterii ziemia-powietrze, i nie jeździ na wodę. Jeżeli ktoś szuka niebanalnego auta w tym segmencie i nie potrzebuje dużego auta to moim zdaniem - Julka to bardzo dobry wybór. Ty po prostu potrzebujesz większego auta. Mnie też się podoba dużo aut, które są dla mnie np. za duże i nie kupię ich bo po prostu nie trafiają w moje potrzeby. Nie mniej, życzę ci aby Alfa Romeo w przyszłości trafiła w Twoje potrzeby, bo z Twoich wypowiedzi wynika, że jesteś w stanie zaufać tej marce.

Audi a4b5 w roku 95 miało prakycznie identyczne wymiary, a ludzie nie narzekali że się tam nie mieszczą
Fakt - faktem, że obecnie panuje "napompowanie aut" i auta o podobnych wymiarach co 15-20 lat temu mają dużo mniej przestrzeni. Nie jest to jednak tylko bolączka Alfa Romeo, a generalnie trend rynkowy. Nowoczesny design ze swoimi tłoczeniami, przejściami, liniami po prostu wymaga przestrzeni. 15-20 lat temu nadwozie auta było zwyczajnie bardziej surowe w swojej formie.
 
Jezdzilem troche Julką ostatnio, i jezdzi bardzo fajnie, przynajmniej mocny diesel, bo takiego poznalem.... DNA to rewelacja, deska ciekawa, boczki mocno oszczędnościowe, auto w srodku przyciasne, ale to compact, stylistyka mumina mi nie pasuje, ale jednak, jednak, auto z bliska zyskuje.

Ciekawi mnie tylko, po jakiej niby "polityce" firmy to spuscizna:))?

Dodano po 3 minutes:

i . Obecnie Alfa romeo robi samochody dla fanatyków marki .

Bzdura; Julkę kupują głownie osoby, ktore do tej pory alfami nigdy nie jezdziły.
 
Ostatnia edycja:
I tutaj się z Tobą nie zgadzam. Nie mówimy o wozie za 80-100 tys. Mówimy o wozie za ok.75k, którego TOPOWA wersja kosztuje ponad 100k.

Właśnie problem w tym że topowa wesja kosztuje ooooowiele więcej. Jest na forum użytkownik który 2 tygodnie temu odebrał z salonu julke za 150 tyś zł, czy jest to maks opcja? Nie mam pojęcia, natomiast kwota jest zabijająca. Jeśli chodzi o zaufanie, to posiadałem póki co 2 alfy i mam pełne zaufanie do tej marki. Fiat robi takie same samochody jak każda inna firma i jeśli ktoś uważa że alfy psują się bardziej niż inne auta, znaczy zwyczajnie że powtarza zasłyszane slogany, sam nic nie wie. Prawda jest taka że chętnie przytuliłbym 159 1.8MPI, nie chcę już diesla, JTS też nie wchodzi w grę, niestety na obecną chwilę nie stać mnie. Poniżej 30 tyś nie ma co nawet patrzeć na oferty, a z utrzymaniem też byłoby średnio.
 
Kupowanie samochodu z momentem obrotowym 175 Nm, a tyle ma wersja 1.8 MPI to niezła zabawa:) a jeszcze pewnie zagazowany.....

Cierpliwie powtórze, bo abezus widzę, ze udaje, ze nie widzi....:)))) obecnych modeli alfy nie kupują żadni fani, firma nie robi teraz aut dla fanów marki... zarówno Mito jak i Julkę kupują głownie nowi klienci, którzy dotąd nie mieli alfy w ogóle...

Dodano po 2 minutes:

Właśnie problem w tym że topowa wesja kosztuje ooooowiele więcej. Jest na forum użytkownik który 2 tygodnie temu odebrał z salonu julke za 150 tyś zł, czy jest to maks opcja? Nie mam pojęcia, natomiast kwota jest zabijająca.

pewnie wziął QV z najlepszym wyposażeniem.... otóż kazda marka ma takie wersje modeli, "zabijające ceną". Istnieje pewna grupa klientów, których ta cena nie "zabija" i do nich kierowane są takie modele. Abezus, gazujący oszczednościowo auta, tego nie rozumie.
Natomiast mój znajomy odebral z salonu Julkę o mocy 170 KM, z rocznika 2013, całkiem solidnie wyposażoną, za 76 tysięcy i taka cena jest jak najbardziej do przyjęcia.
 
Ostatnia edycja:
pewnie mowa o koledze Jabolku ktory zakupil biala Julke z czarnymi elementami nadwozia(chodzi o dolne spojlery przedniego i tylnego zderzaka i progi),a w srodku bananowa skorka i kokpit rowniez w tym kolorze
 
Tak... Wniosek z tego taki że za topową wersję giulietty trzeba słono zapłacić, kto inny wyda 150 tyś zł na fiata jak nie fanatyk. Nie oceniam niczyich wyborów ponieważ każdy woli co innego, dzięki czemu nie jest tak nudno na drogach.
 
Tak... Wniosek z tego taki że za topową wersję giulietty trzeba słono zapłacić, kto inny wyda 150 tyś zł na fiata jak nie fanatyk. Nie oceniam niczyich wyborów ponieważ każdy woli co innego, dzięki czemu nie jest tak nudno na drogach.

To mi wytłumacz, kto płaci ponad 200 tys. za Skodę - bo ja tych samochodów z 4 kółkami na masce widzę na pęczki...
 
Nie do końca poprawnie rozumujesz... Właścicielem alfy jest fiat dlatego mówiłem o kupnie fiata, właścicielem skody i audi jest VW więc powinieneś powiedzieć, kto płaci 200 tyś za vw. No Zdecydowanie więcej jest vagów za grube pieniądze na drogach, raz że wynika to z pseudo bezawaryjności którą marka wyrobiła przez lata, dwa jednak z prestiżu. W żadnym momencie mojej rozmowy nie powiedziałem że alfa robi gorsze samochody natomiast ma mały wybór. Mając 100-150 tyś na wydanie, logicznym jest że idę do konkurencji bo za to dostane większe ładniejsze auto, poza tym będę miał w czym wybierać. Jak dla mnie obecnie vag nie posiada ani jednego sensownego silnika więc ta marka odpada od razu. Za 150 tyś można mieć bmw 3, nową c klase, mazdę 6, no samochody półkę wyżej. Ale tak jak napisałem każdy robi co uważa za sensowne i bardzo fajnie...

@grzdylu tak się składa że znam człowieka który ma 4 garbusy o łącznej wartości około właśnie 300tyś. Powiedzcie że to nie fanatyzm.
 
Za 300tys nie kupisz 911 nowej w salonie... Najtańsza jaką znalazłem prawie 400tyś, ale i tak do codziennej jazdy wolałbym porsche niż ferrari czy lambo które nadają się głównie na tor, nie żeby robić tysiące kilometrów. Odbiegamy od tematu, koniec offtopa.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra