Alfa Giulia w 2014?

Ja uważam, że Marchionne to jeden z najlepszych CEO w branży motoryzacyjnej.

Nie jestem przeciwnikiem Sergia.Facet ma jakiś plan,realizuje go już kawał czasu i to nawet konsekwentnie.Inwestuje kapitał w największy rynek czyli USA.Postawienie Chrystlera na nogi ,to również dobry krok,zaowocuje to tak samo nowymi technologiami dla dalszych modeli.Wszystko fajnie,tylko ,że tak naprawdę nie wiadomo czy taka polityka odniesie sukces.Dziś każdy producent daje swoim modelom 3-4 lata egzystencji w tym jeden co najmniej lifting.Wybuchł kryzys,niby sytuacja,w której trzeba zacisnąć pasa,a co robili najwięksi ? Inwestowali jeszcze bardziej w nowe modele.Non stop coraz to większa gama,tworzenie nowych segmentów.Jak na tym wychodza, widzimy dziś,rekordowe sprzedaże.

Fiat zatrzymał się w miescu,a wedrzeć się spowrotem będzie cięzko.

Może i Sergio dobrze kombinuje.Nie jestem ekonomistą czy menadżerem.Fiat wyprztykał sie z kasy w zamian za sen o amerykańskim rynku.Co jak się nie uda ...


tylko zacznijmy od tego ilu forumowiczow kupi nowe auto w salonie...chyba bardzo maly odsetek.Wiekszosc tutaj kupi sobie Giulie za kilka lat po tym jak pojawi sie na rynku, a tak tu strasznie sie spieracie kiedy bedzie i chcecie zmieniac alfe na inna marke bo nie ma Giuli.Smiac mi sie chce

Co prawda to prawda. Prawda też ,że dla posiadacza np 159,alternatywy ani widu ani słychu.
 
Ostatnia edycja:
wiec mozna sobie dluzej pojezdzic 159

Ok,tylko widzisz,paradoksalnie,nie opłaca się. Kupujesz nowe auto z salonu,bierzesz 3 letni leasing ,a potem " do Żyda" .Lub inaczej,auto sprzedaje się po 3 latach,bo potem trzeba kupę dopłacić do nowego modelu ( o końcu gwarancji nie wspominam). Tak ludzie dziś robią.Albo kupujesz nówkę na 3 latka,albo na 10.
 
Ostatnia edycja:
tylko powiedz mi ilu tu kupi nowe auto w salonie, a jezeli juz ktos kupi to pewnie tak szybko sie go nie pozbedzie.Leasingi biora raczej firmy.Znowu kupowanie auta na kredyt jest dla mnie najwieksza glupota bo na aucie tylko sie traci wiec po co brac kredyt??
 
tylko powiedz mi ilu tu kupi nowe auto w salonie, a jezeli juz ktos kupi to pewnie tak szybko sie go nie pozbedzie

Nie znam przekroju użytkowników,ale myslę,że byś sie zdziwił.W ogóle w Polsce jest ciekawa sytuacja,niby ogólny niż,a bogacących się przybywa,kosztem tych najmniej zarabiających niestety.

Znowu kupowanie auta na kredyt jest dla mnie najwieksza glupota bo na aucie tylko sie traci wiec po co brac kredyt??

Kredyt może jest głupotą,może nie.Myslę ,że nie mozna jednoznacznego stanowiska przyjąc.Jezeli stać nas na spokojne spłacanie raty ,to dlaczego by nie.Gotówkę lepiej zainwestować w co innego.Raty nie są złe,pod warunkiem,że mamy bardzo dobrą płynność finansową.
 
Ja uważam, że Marchionne to jeden z najlepszych CEO w branży motoryzacyjnej. Wielu ocenia go zbyt emocjonalnie, zapominając o jednej niezwykle istotnej kwestii… przejął on Fiata znajdującego się trudnej sytuacji, wymagającego głębokiej restrukturyzacji niemal na każdej płaszczyźnie. Na dokładkę dostał jeszcze kryzys ekonomiczny. Kryzys…, wiem, że to wyświechtane słowo w ostatnich latach, więc zobrazujmy to w taki sposób – sprzedaż w Italii (absolutnie fundamentalny rynek dla niemal całego koncernu) w stosunku do rekordowego 2007 r. skurczyła się niemal o połowę! Przecież gdyby nie ten pan w sweterku strach pomyśleć w jakiej sytuacji znajdowałby się dziś Fiat, że o markach jak Lancia czy Alfa nie wspominając. Zglobalizował on cały koncern uniezależniając od Europy, a w szczególności Italii. Dziś Fiat może przeczekać zapaść w na starym kontynencie, czego nie można powiedzieć np. o PSA. Przejęcie Chryslera był posunięciem genialnym - postawienie na nogi giganta w imponującym tempie, a jego sprzedaż od trzech lat nieustannie wzrasta umożliwiając jednocześnie Fiatowi ekspansje na rynki do tej pory dla koncernu z Turynu niemal niedostępne ( btw 10 tyś. sprzedanych Viaggio w ostatnim miesiącu w Chinach).
Maserati, Jeep i Alfa to kluczowe w planie Marchionne marki, więc ja jestem spokojny. Priorytetem jest całkowite przejęcie koncernu z Auburn Hills, zapewne już w przyszłym roku, później powinno być już dużo ciekawiej.

Przenieś tę opinie do Hyde Parku, Lukash. Do wątku o Marchionne, przyda sie tam. Dzięki.
 
A poważnie. W drugim aucie mam ASR i ESP, czujniki parkowania z tyłu, elektryczne lusterka automatyczną klimatyzację, automatyczne włączanie świateł i wycieraczek. Elektryczne wspomaganie kierownicy. Pedały też są połączone z mechaniką kablami.
I wiesz co jest ciekawe? Że żadna z tych rzeczy mi nie przeszkadza. ASR/ESP w razie potrzeby mogę wyłączyć i gdy zachodzi potrzeba wyłączam. Jak do tej pory żaden z tych diabelskich wynalazków nie sprawił, że nie mogłem zmienić pasa. Jak w ogóle według Ciebie możliwe? Wszystko wskazuje na to, że dla własnego dobra powinienem wyjąć bezpiecznik że wszystkiego poza wtryskiem paliwa...

Chyba mnie niedokładnie czytałeś. Automatyczną klimatyzację uważam za jeden z większych wynalazków w dziejach cywilizacji :). To, że mogę sobie ustawić jedną temperaturę i W OGÓLE nie dotykać regulacji nawiewami przez cały rok jest po prostu genialne. Automatyczne wycieraczki też bardzo poważam - jak jestem zmuszony do jazdy z normalnymi i raz pada mocniej, raz słabiej, to się niepotrzebnie denerwuję. ESP/ASR też są fajne, o ale powinna być możliwość ich wyłączenia (w Julce nie ma, zimą szkoda...). I mógłbym tak pisać dalej, ale mi się nie chce :).

Natomiast takie cuda jak elektryczny hamulec postojowy, przepastne menu do ustawiania setek niepotrzebnych opcji, nieczytelne wskaźniki, bo miało być efektownie, asystenci parkowania i tym podobne historie to jakaś ślepa uliczka motoryzacji...
 
Ostatnia edycja:
To są bardzo stare wizualizacje i Giulia raczej nie będzie tak wyglądać.

Pożyjemy - zpobaczymy.
 
Natomiast takie cuda jak elektryczny hamulec postojowy, przepastne menu do ustawiania setek niepotrzebnych opcji, nieczytelne wskaźniki, bo miało być efektownie, asystenci parkowania i tym podobne historie to jakaś ślepa uliczka motoryzacji...

pelna zgoda, Radziasty. Własnie o to biega.
 
tylko powiedz mi ilu tu kupi nowe auto w salonie, a jezeli juz ktos kupi to pewnie tak szybko sie go nie pozbedzie.Leasingi biora raczej firmy.Znowu kupowanie auta na kredyt jest dla mnie najwieksza glupota bo na aucie tylko sie traci wiec po co brac kredyt??

80% sprzedanych w Niemczech jest finansowanych przez różne formy kredytów.

"... I guess it's just the way I'm wired."
www.delta-HF.com
 
No,tak,ale porównaj siłę nabywczą przysłowiowego Kowalskiego,u nas i w Germanii.Oprocentowanie kredytów też dwa różne światy.
 
Nie jestem przeciwnikiem Sergia.Facet ma jakiś plan,realizuje go już kawał czasu i to nawet konsekwentnie.Inwestuje kapitał w największy rynek czyli USA.Postawienie Chrystlera na nogi ,to również dobry krok,zaowocuje to tak samo nowymi technologiami dla dalszych modeli.Wszystko fajnie,tylko ,że tak naprawdę nie wiadomo czy taka polityka odniesie sukces.Dziś każdy producent daje swoim modelom 3-4 lata egzystencji w tym jeden co najmniej lifting.Wybuchł kryzys,niby sytuacja,w której trzeba zacisnąć pasa,a co robili najwięksi ? Inwestowali jeszcze bardziej w nowe modele.Non stop coraz to większa gama,tworzenie nowych segmentów.Jak na tym wychodza, widzimy dziś,rekordowe sprzedaże.
Rzecz w tym, że ta polityka już przynosi sukcesy, zglobalizowanie (udane) koncernu z definicji jest sukcesem, bo uniezależnia od jednego rynku. Jak już wspomniałem Fiat dzięki "doktrynie" Marchionne stał się silniejszy. Sergio musiał naprawić błędy/zaniechania po przednikach działając w ekstremalnie trudnych warunkach i udaje się mu to bardzo dobrze ("wprowadził" Fiata do US jako markę sub premium - przecież to jest absolutnie niesamowite). Dla mnie ten pan jeśli chodzi o zarządzanie jest guru, nakrywającym czapką np. Piecha.
[h=1][/h][h=1][/h]
 
Kucza! Wcięło ostatnich kilka stron wątku i to akurat teraz, kiedy w końcy dyskusja zaczynała być konkretna.
 
Skończyło się na Tym, że Fiat ma 100% akcji amerykańskiego giganta.... teraz pora na ruszenie marki AR i Maserati.
 
Maserati już ruszyło , Alfa dalej czeka ( za przeproszeniem ) h.. wie na co i dlaczego ;/
 
Kucza! Wcięło ostatnich kilka stron wątku i to akurat teraz, kiedy w końcy dyskusja zaczynała być konkretna.

Teraz będzie obsuwa z naszej winy:) Czyli Giulię kupimy o 3 tygodnie później:)

- - - Updated - - -

Na pieniądze...

Nie, nie. Oni działają w myśl zasady: im dłużej jesteś głodny tym mniej wybrzydzasz przy jedzeniu. Tylko, żeby im Ci klienci z głodu nie poumierali:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra