Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.
Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.
Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.
Ktoś podpieprzył jakąś wizkę (kompletnie wirtualną zapewne) i dokleił znaczek Dodge'a... Ta akcja raczej nie przejdzie, jeśli Alfa ma być w Stanach super-hiper-premium...
4,4s do paki
Ładowanie czas 30 min. zasięg 500 km na jednym ładowaniu..
Napęd elektryczny to raczej droga donikąd. Kilka lat temu jeździło BMW z napędem wodorowym i koncepcja też upadła... Auto wygląda niezgorzej, ale to raczej etap przejściowy nim ktoś wpadnie na coś sensownego. Ja bym spalinowców na razie nie skreślał, a za 20 lat o autach elektrycznych nikt nie będzie pamiętał.
Oczywiście mogę się mylić.
Radek, a opieranie całej naszej gospodarki, całego naszego życia na nieodnawialnym surowcu (przynajmniej w istotnym przedziale czasu), którego konsumpcja ciągle rośnie do droga dokąd? Nie porównujmy nawet sprawności czy stopnia komplikacji konstrukcji silników spalinowych i elektrycznych. To nie jest kwestia opinii tylko faktów. Więc droga jak najbardziej w dobrym kierunku. Szczególnie w krajach takich jak Dania która w ciągu 2 dekad będzie produkowała prąd w zasadzie ze źródeł odnawialnych.
Tesla S to nie chevy volt, czy nawet wodorowe bmw. które zaczęły żywot jako zwykłe spaliniaki a teraz im się wtracza alternatywne napędy. To że wodorowy koncept padł, mnie nie dziwi, koszty energii i kasy do pozyskania wodoru są wysokie nie mówiąc o trudnościach bezpiecznego przechowywania. Silniki el są dobrze znane ciągle usprawniane, podobnie jak baterie. Pamiętacie ile lapek z przed 10 lat mógł pracować odłączony od sieci a dzisiaj?
Ja wiem, że sentyment, dźwięk, ogień z dupy, też se lubię odpalić Gtv6, i powąchać spalin na za bogatej mieszance, postraszyć sąsiadów. I cała ta wyscigowa mitologia... Mną też tu szarpią sprzeczne emocje, ale prawa natury są takie a nie inne, trzeba w końcu być homo sapiens sapiens i dorosnąćJakby świat rządził się logiką a nie pieniądzem to od 50 lat na pewno byśmy na węglowodorach nie jeździli.
![]()
Do czego zmierzam. W takich krajach które przynajmniej w dużym stopniu opierająTo może jeszcze jeden wpis, choć już miałem sie tutaj nie udzielać, na zasadzie postscriptum. Jak widzę oczywiste nonsensy, zawsze mnie trzepie
Teoretycznie wykład kolegi to palce lizać. Ale o co chodzi z tą Danią? Na co to ma byc przyklad? Kolega pojechał demagogicznie i pseudonaukowo...
Już od dawna taka Islandia 90 procent energii bierze z ze zrodel termalnych. Norwegia ponad 60 procent z elektrowni wodnych. Oba te fakty wynikają wyłącznie z tego, ze pod Islandią zieje potężny ryft, skąd dostawa gorąca jest ciągła, nieskonczona i ogromna. Zaś morfologia terenu w Norwegii wskazuje na niezliczone spadki wód niewymuszone, czyli ciągle płynące strumienie i rzeczki pod duzym kątem w stosunku do płaszczyzny. Plus deszcze i roztopy: ma kolega gotowy przepis na energie za darmo (kosztem jest tylko budowa instalacji i jej konserwacja).
Dania podobnie, tym razem chodzi o wiatr. Jesli kolega pływa to wie, a jak nie pływa, to może slyszał, że ciesniny duńskie to cholernie wietrzna strefa a sama Dania położona jest prostopadle do dominujacych kierunków wiatrów atlantyckich. Stawia tam kolega wiatraki i hulaj dusza, energia sama wpada koledze do wora. Że tak powiem. A w takiej Polsce już jest mniej fajnie pod tym względem.
O słyszał słyszał. Czy ta decyzja powstała na fali histerii po fukuskimie, czy wskutek działania innego lobby, czy może racjonalnego myślenia... Finał sytuacji taki, że lukę produkcyjną przejmą elektrownie z odnawialnych źródeł energii. Nie wiem do czego ta rewelacja miała się odnieść.Prawda jest taka, ze nie znamy przyszłosci energetyki, nie wiemy też, w jaką strone pójdą napędy samochodów.
Można sobie gdybać: czas pokaze co sie wydarzy za kilka, kilkanaście lat i pozniej w tej dziedzinie. Mozliwosci jest wiele, kolego. Niemcy skłaniają sie na przykład ku zamykaniu elektrowni atomowych, pare innych krajów też. Niemiecka Monica Belucci, czyli Angela Merkel już to swiatu obwieściła, słyszał kolega?
A no też słyszał. I nie wypowiem się, bo nie wiem. Zresztą niewiele robi się aby w jakikolwiek sposób oświecić opinię publiczną w tej kwestii. Z ropą łączy go to, że też się kiedyś skończy. Z kolei w Polsce nomen omen występują bardzo dobre warunki dla geotermiki. Z tym kierunkiem jasne, nie ma 100% pewności ale NIGDZIE o tym nie pisałem. Coś jednak jest na rzeczy bo ilość hybryd, czy aut elektrycznych ciągle rośnie, jeżeli wielcy producenci też w to inwestują to chyba czują przyszły rynek?A słyszał kolega o gazie ziemnym i gazie łupkowym? Będziemy mocarstwem czy nie bedziemy? Tego też nie wiemy. Samochody, bo czas wrocic do samochodow, napedzane elektrycznie znamy od lat. Nie ma absolutnie zadnej stuprocentowej przesłanki, pozwalającej stwierdzić, ze to własnie napęd elektryczny zdominuje swiatową motoryzacje dla Kowalskiego. I zadna Tesla tego w pewnik nie zmieni.
Po co o tym piszemy, wszak wątek dotyczy Julii. Otóż, kluczową sprawą dla marki Alfa Romeo nie jest to, czy Julia będzie miała pod maską baterie paluszki, ale czy w ogole powstanie i czy znajdzie sobie miejsce na rynku. Mogę się z kolegą załozyc, ze co najmniej jeszcze przez 10 lat to ropa i benzyna bedą głownym paliwem dla samochodów na swiecie. Bo lata całe miną, zanim jakas technologia czy rozwiązanie zdominuje istniejacy status quo.
Świat, kolego, NIGDY nie idzie po linii prostej.
j.w.Warto to wiedzieć, zanim podejmie się kaskaderską próbę objawienia czytelnikom forum motoryzacyjnej przyszłości. Nie dostrzega kolega w ogole, coz za brak ostrosci spojrzenia, swiatowego lobby wydobywczo-producenckiego paliw kopalnych. Oraz ogromu miliardowych w skali globu nakładów na rozwijanie nowych technologii. Miedzy innymi ten własnie czynnik spowalnia od dziesiecioleci rozwoj innych, niz klasyczne, napędów. A Tesle można sobie budować, prosze bardzo. Wszystko, kolego, jest kwestią skali.
Dlatego Anka i ja i parę innych osób, narzekamy. A właściwie, bo to jest definitywnie postscriptum, narzekaliśmy.
pozdrawiam.
zamiast się zamartwiać, rzeczami, na które najwyraźniej mamy wpływu (vide. Giulia) lepiej pobiegać przed snem, albo kupić transaxla![]()
