Z interii, czytajcie uważnie: "Marchionne potwierdził, że trwają prace nad alfą giulia, średniej wielkości sedanem, który ma zastąpić model 159. Samochód ten będzie produkowany we Włoszech z przeznaczeniem na rynek globalny. Podobnie jak większy sedan tej marki, z napędem na tylne koła, który, jeżeli powstanie, zostanie oparty na konstrukcji maserati i będzie wytwarzany razem z pojazdami tej marki w Turynie. W trybie warunkowym mówił Sergio Marchionne również o przyszłym SUV-ie Alfy."
Zaczynacie rozumieć? jakże płynnie i bezkolizyjnie Sergio zmienia zdanie, przechodzi do nowych idei... Giulia miała miała najpierw debiutowac w 2012, potem w 2014, teraz przebąkuje się o 2015... Do niedawna Sergio twierdził, ze bedzie produkowana w USA, teraz, że w Włoszech...

)
SUV własnie przeszedł w tryb warunkowy, a przeciez rok czy dwa lata temu już, już miał sie pojawiać, ostatnio w planach na przyszłe lata wyraźnie zaznaczano 2014... Teraz mamy "być może".
Alfa ma obecnie najgorszą sprzedaż od lat 60-tych. Do tego, niezależnie od kryzysu, doprowadziła polityka Sergio Marchionne. Jak może być inaczej, skoro marka oferuje tylko dwa modele, z których jeden niebawem będzie miał już pięć lat?
Potwierdza sie to, co pisałem daaawno teeemu, flekowany tutaj przez wielbicieli menedżera w sweterku: Sergio jest doskonały w modelach i markach masowych, tam radzi sobie znakomicie od lat. W segmentach aut "bardziej wymagających", mniej powszechnych, postrzeganych jako, sorry za słowo, ale rozumiecie kontekst: "niemal niszowe", rozpieprza wszystko, czego sie dotknie.
On po prostu nie wie co zrobić. Nie ma pojęcia. Jest takie powiedzenie: "jeśli nie wiesz, dokąd zmierzasz, dotrzesz donikąd".