Krzysztof
Nowy
Sądzę, że dobrze Cię zrozumiałem, tylko Ty mylisz prestiż z sentymentem. Prestiżu nie zdobywa się w reklamach. Na prestiż pracuje się latami i o prestiżu decyduje postrzeganie marki przez innych kierowców. Prestiżu to nawet nie trzeba jakoś specjalnie reklamować. Z wymienianych tu konkurencyjnych niemieckich marek, w latach 90-tych prestiż miał tylko Mercedes. Przez 20 lat "swojego" prestiżu dorobiło się Audi i BMW, ale nawet dzisiaj te marki pozycjonują się o parę procent taniej od prestiżowego mercedesa, a Ty i FCA chcecie, żeby Alfa Romeo jednym modelem dołączyła do tego grona, bo przecież po 5 latach przerwy wypuścili w końcu równie dobre lub nawet lepsze pod względem technicznym auto, więc mogą od razu kopiować cenniki od BMW. Sorry, ale tak to nie działa. Jak za parę lat wszystkie fabryki Alfy będą pracować non-stop na 3 zmiany, żeby wyrobić się z zamówieniami, to wtedy będziemy mogli mówić o prestiżu/premium/sukcesie i sprzedawać Alfę po cenach nawet wyższych od niemieckiej konkurencji, czego im serdecznie życzę@Krzysztof nie zrozumiałeś, co miałem na myśli. Może źle to ująłemw świadomości mas Alfa Romeo zaczyna się od modelu 156. Tymczasem w przypadku Giulii Alfa Romeo nawiązuje do swoich najlepszych lat. I moim zdaniem dobrze by było w reklamach w jakiś sposób to nawiązanie pokazać. Nie mówię, że to ma być główny element przekazu, bynajmniej. Ale dobrze by było pokazać Kowalskiemu i Nowakowi jaka była kiedyś Alfa. I w ten sposób zbudować w ogólnej świadomości prestiż marki. Nie przez sztuczne zaniżanie ceny do poziomu Passata. A że póki co reklam w ogóle nie ma, to inna para kaloszy
![]()