Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Takie rzeczy to ma raczej zakazane umowąPics or didnt happen![]()
Takie rzeczy to ma raczej zakazane umową![]()
Giulią QV jestem zachwycony.
Ale wyglądem zewnętrznym też? (...) z zewnątrz nie bardzo.
Jeśli ktoś ma trochę pojęcia w temacie motoryzacji to nie pomyli.
+1
zestaw sobie fotki beemy i giulii, byly tutaj publikowane, z boku to niemal te sama auta, przód inny, tył ze skody suberb.
"zestaw" sobie wymogi bezpieczeństwa, techniczne oraz prawne związane np. z wysokością lamp drogowych, przyjmowaniem zderzeń, segment D - pozostaw kontur obecnych modeli segmentu i zgaduj do woli co to za marka.
Interesując się od lat motoryzacją coraz częściej zdarza mi się po pierwszym spojrzeniu (nie z bliska oczywiście) mylić modele i marki, i sam się dziwie, gdy okazuje się na koniec co zobaczyłem, a co mi się czasami zdawało.
jak na alfę i legendarną stylistykę, Giulia to porażka na całej linii.
O gustach podobno się nie dyskutuje, zwłaszcza tak kategorycznie - to akurat Twoja opinia - nie podoba się nie kupujesz i po sprawie; dla posiadaczy 75 późniejsze modele mogły (nie musiały) też być nie do przyjęcia (156 czy 159).
AR ma 105 lat i różne oblicza stylistyczne - często zmieniane dość zdecydowanie - co owocuje taką różnorodnością jej modeli - choć Lorenzo Ramaciotti dobrze ocenia podejście AUDI z tworzeniem wspólnej "twarzy" identyfikujacej markę.
Można spróbować namówić da Silvę i Giugiaro (choć syn nie dorównuje ojcu) do powrotu, ale nie oczekiwałbym skutku pozytywnego; natomiast ich obecność w koncernie VAG jak widać odciska od jakiegoś czasu swoje piętno - tylko pytanie jest w takim razie kto czerpie, co i z kogo.
Niech tylko nawalą z wykonaniem, silnikami albo akcjami nawrotowymi, NIC już wtedy marce nie pomoże.
Coś takiego nikomu by nie pomogło,
ale TOYOTA/LEXUS jakoś się wybroniły ze swoich wpadek kilka lat temu, teraz to samo próbuje osiągnąć VAG.
Jeśli myślicie, że cały świat czeka na nowe alfy, to się mylicie.
Ja tak nie myślę, nie wiem jak inni. Wcale bym nie chciał aby cały świat jeździł AR; ale po entuzjastycznym przyjęciu Giulii we Frankfurcie można założyć, że świat motoryzacyjny czeka na nowe AR (z rożnych powodów), a tym bardziej moto fani.
To nowe alfy muszą podbić rynki i łasić się o względy kupujących.
Jak każdy inny model, poza Skodą Octavią... w Polsce.
Bo marka na rynkach światowych od paru lat istnieje śladowo.
To mnie, i pewnie sporą część z was martwi, natomiast z Twoich wpisów od 2012 r. nie mogę wyczuć czy taki upadek by Cię jednak nie ucieszył, bo mógłbyś podkreślać swoje racje.
To efekty wysiłków Sergio Marchionne.
Nie, efektami jego wysiłków są:
Fiat
- 500 z rodziną,
- nowe Tipo
- nowy 124 bazujący na najlepszym od lat małym roadsterze
AR
- Giulietta
- 4C
- 4C Spider
- Giulia QV
Maserati
- Ghibli - najlepiej sprzedający się model marki
Ferrari,
Dodge, Jeep, Chrysler, Viper
Dla mnie to "niszczenie" nie idzie mu jednak najlepiej
Archi, ale Ty mówisz o skali tylko.
Czy w Polsce sprzeda się rocznie 100 Giulii, czy 1000 czy więcej- jesteśmy takim samym klientem co Niemiec, Włoch itd. Tylko w mniejszej skali.
Powiem nawet tak: w związku z tym, że będzie ciężej sprzedać Giulię w Polsce- ASO mogą oferować fajne dodatkowe wyposażenie, rabaty, świetny leasing itd. Być może- zobaczymy.
My, Polacy, też będziemy decydować (a w zasadzie decydujemy) o losie FCA - tylko w mniejszym stopniu oczywiście. Każde sprzedane nowe auto dorzuca się do puli. Nikt nie powie przecież: sprzedaliśmy 100 000 samochodów, ale w Polsce tylko 1000 więc tak naprawdę 99 000.
Ale tak nie jest... Wystarczy spojrzeć na wycieczki zagraniczne. W Niemczech wykupisz taniej taką samą (a czasem nawet dostaniesz lepszy hotel). Dlaczego? Bo u nich sprzedają się cały rok, więc nie muszą podnosić marży, żeby coś zarobić w jakimś krótkim okresie wakacyjnym, czy świątecznym.w związku z tym, że będzie ciężej sprzedać Giulię w Polsce- ASO mogą oferować fajne dodatkowe wyposażenie, rabaty, świetny leasing itd. Być może- zobaczymy.
No tak, ale teraz sobie pomyśl o takiej sytuacji. Np. przetłumaczenie komputera pokładowego na lokalny język zwiększy sprzedaż auta o 20%. Koszt przetłumaczenia na polski, niemiecki, czy inny jest taki sam. Ale wzrost sprzedaży auta o 20% w Polsce da raptem 200szt, natomiast w takich Niemczech już 2000szt. Na którą opcję producent zdecyduje się najpierw?My, Polacy, też będziemy decydować (a w zasadzie decydujemy) o losie FCA- tylko w mniejszym stopniu oczywiście. Każde sprzedane nowe auto dorzuca się do puli. Nikt nie powie przecież: sprzedaliśmy 100 000 samochodów, ale w Polsce tylko 1000 więc tak naprawdę 99 000.