[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Na żadną nie zdecyduje się najpierw- albo zrobi od razu wszystkie możliwe języki, albo tylko "podstawowe".
Jeśli nie pracujesz w firmie produkcyjnej, to pewnie nie wiesz ile czasu (a zatem pieniędzy) kosztuje wprowadzenie nawet najprostszej zmiany. I nie mówię tu o kosztach zmienionej śrubki, tylko czasu na walidację, przepuszczenie przez procedury tej śrubki (księgowość, logistyka, finanse, linia, jakość....itd.). Ktoś musi poświęcić na to czas i trzeba temu komuś za to zapłacić.

Nikt nie będzie dodawał języków tylko z powodu, że gdzieś tam wzrosła sprzedaż o więcej procent niż zakładano i w związku z tym "w nagrodę" pojawi się język np polski. Tym bardziej, że wku**łoby to właścicieli kupionych już aut.

No chyba, że przy okazji faceliftingu.

Jeśli FCA poważnie traktuje swoje zamiary to z pewnością będą się ratować nawet tak małym rynkiem jak nasze i wklepią kilka słówek po polskiemu :)

P.S. czy Giulietta/MiTo mają komputer polski?

P.S.2 159 ma lektora polskiego dla B&M :) czyli nie jest tak źle :D

P.S.3 Język angielski to nie jest język obcy. Więc problemu nie ma :)
 
Ostatnia edycja:
Nie zrozumiałeś mnie. Wzrost sprzedaży nastąpi dopiero po wprowadzeniu lokalnego języka, a nie odwrotnie. Auto posiadając dany język przekona więcej osób do jego kupna. Nie zapominajmy, że dzisiejsze auta mają rozbudowane menu, pełno opcji i ustawień. Nie wystarczy już ikonka dmuchawy, czy płatka śniegu do zobrazowania tego wszystkiego ;)

No i ja mówię o oprogramowaniu, nie o mechanice. Tutaj zmiany są tańsze, szybsze i łatwiej je wprowadzić (nawet do już sprzedanych aut).
No ale jak mówisz o mechanice, że to bardzo drogie - tym bardziej pasuje do przykładu. Nie opłacałoby im się robić śrubek z herbem polski bo koszty wdrożenia byłyby zbyt wysokie w porównaniu z zyskiem uzyskanym z tak małej sprzedaży. Ale już np. z niemiecki herb mogliby zrobić bo i sprzedaż dużo większa.

Język angielski jest językiem obcym (może nie dla nas, ale przecież nie każdy go zna), tym bardziej przy korzystaniu z komend głosowych, czy nawigacji wiele osób miałoby problem.
 
Zgodzę się z Tobą.
Z związku z tym, że tak jak wspomniałeś, nowe auta mają bardzo rozbudowane menu, na pewno będzie polski język. Zastanawiam się czy w ogóle jest jakiekolwiek auto oferowane na polskim rynku bez polskiego menu? Wydaje mi się, że te czasy już minęły, albo już praktycznie minęły.
 
W przypadku Subaru albo Porsche np. bym się nie zdziwił... Skoro można mieć cennik w EUR... :)

Swoją drogą, Panda była już dawno po polsku, a w Alfie nadal był angielski. W przypadku UConnect nie ma chyba bułgarskiego, rumuńskiego i całych Bałkanów, co jest dość dziwne w kontekście tamtejszej popularności Fiata.
 
Ostatnia edycja:
Ale nie ma bo w ogóle nie ma i to wiesz, czy nie ma w autach kupionych w naszej części Europy?
Być może jest system regionów... może w bułgarskiej Alfie nie ma polskiego języka?

Cennik EUR nikogo nie powinien dziwić. Jest stała cena i koniec... po co co tydzień aktualizować cennik z powodu zmiany kursu?
Poza tym to też zabieg marketingowy- jak Cię stać na zakup auta w euro (które i tak kupujemy za euro, ale to już inna sprawa) to jesteś gość :)
 
W A4 B8 nie mam polskiego, ani w menu, ani w nawigacji. Chociaż krążą płytki z aktualizacjami do PL. Chyba dopiero polift (czyli >2012) wprowadził j. polski.
Nie pamiętam dokładnie, ale chyba Mercedes (albo Porsche?!) jeszcze do niedawna nie miał w ogóle w nawigacji Polski - zielona plama, nie wspominając o języku polskim w komputerze.
Wydaje mi się, że marki premium najwolniej wchodziły z lokalizacjami na polski rynek. Założę się, że takie Ferrari, Lambo, czy R&R nie mają polskiego, może ktoś sprawdzić u siebie?! :)

Inna sprawa, że ja zawsze zmieniam na angielski bo czasem po tłumaczeniu na polski ciężko zrozumieć 'co autor miał na myśli' ... :)
 
Cennik EUR nikogo nie powinien dziwić. Jest stała cena i koniec... po co co tydzień aktualizować cennik z powodu zmiany kursu?

Chcesz powiedzieć, że inne firmy (Peugeot, Seat, Jaguar, Fiat, Hyundai, Mazda...) sprzedają polskim oddziałom samochody za PLN? :D Dobrze, że ceny za włoskie wina i sery w spożywczaku są w złotówkach ;).
 
Ale język polski jest obecnie jednym z podstawowych w Europie.
Giulitta 2014 ma.
Pracowałem przy tłumaczeniu jak i tworzeniu oprogramowania w samochodach. Nawet kilka z modeli dostępnych w Polsce jeździło z moim kiepskim tłumaczeniem bo nie mogli znaleźć dobrego tłumacza, który rozumiał jak to tłumaczenie poskładać do kupy żeby wszystko miało sens. Dodam, że oprogramowanie też musi przejść masę testów i nawet banalna zmiana może kosztować bardzo dużo.
Podsumowując, będę bardzo zaskoczony jeśli w Giuli nie będzie języka polskiego.
 
W Julce z 2011 nie ma menu w języku polskim. Ale B&M gada po polsku i komendy rozumie też po polsku. Polskie menu pojawiło się dopiero w wersji polfitowej w 2014.
Dobrze napisane oprogramowanie pobiera lokalizacje z zewnętrznych zasobów. Nowy język to nowy XML i tyle. Jedyne co należy sprawdzić to to czy tekst mieści się w wyznaczonych miejscach.
Skoro Julka z 2011 do tej pory nie dorobiła się wersji PL to znaczy że soft jest kiepskiej jakości. Zresztą świadczy o tym proces aktualizacji B&M, podczas którego komunikaty są po włosku (pisane i wypowiadane)
Mam nadzieję że w Giuli zrobili to porządnie.
 
Dzisiaj wieczorem zatrzymałem się obok auta stojącego na poboczu na światłach awaryjnych. Zrobiłem to z premedytacją ponieważ wiedziałem co to za auto. To była Giulia, jedna z tych oklejonych maskującą folią które można spotkać w okolicach Bielska i Tychów. Trwają właśnie testy i próby drogowe. Nie wiem czy już ktoś z alfaholików miał okazję dotknąć nowego modelu Alfy, być może jestem pierwszy:).
Pogadałem chwilę z gościem, mówił że jest po wrażeniem zwłaszcza silnika (diesel 2.2). Pozwolił mi też rzucić okiem na wnętrze, zegary i kierownica rewelacja. Fajny patent z przyciskiem start/stop na kierownicy, jak w ferrari. Niestety reszta kokpitu nie była kompletna, wszędzie brakowało jakiś elementów i widać było wiązki kabli. Pomacałem Giulie tyle ile mogłem i gość musiał jechać dalej. Nie wiem czy ten silnik tak ma czy to kwestia wydechu, ale fajnie brzmi jak na diesla i rewelacyjnie się zbiera. Napęd na tył daje dużo przy ostrym starcie.
 
Ostatnia edycja:
Noooo, ale szczęściarz! :D
 
ale fotek srodka kurde nie pozwalaja robic pomimo ze niby juz wszystko jasne...

pozdrow pana kierowce ;)
 
To pewnie wielu kierowcom przejeżdżającym koło was widniała jedna myśl, jeszcze nie produkowany, a już się zepsuł :D. W ten sposób to dobrej reklamy nie robicie Giuli:).
 
A ten przycisk START/STOP na kierownicy to będzie w "zwykłych wersjach"? Pytałeś?
 
Teraz to już robi się standardem w większości aut , najważniejsze aby obok był drugi przycisk dezaktywujący ten pierwszy :D
Tu nie chodzi o system S&S (co gasi silnik na chwilę, jak się zatrzymasz), ale o odpalanie i gaszenie auta. Bo rozumiem, że o to Ci chodziło chcąc jak najszybciej wyłączyć to dziadostwo :)
 
Tu nie chodzi o system S&S (co gasi silnik na chwilę, jak się zatrzymasz), ale o odpalanie i gaszenie auta. Bo rozumiem, że o to Ci chodziło chcąc jak najszybciej wyłączyć to dziadostwo :)

Tak dokładnie myślałem o szeroko rozumianym ekologicznym systemie oszczędzającym paliwo a nieoszczędzającym rozrusznika i akumulatora ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra