... Temat jest o postrzeganiu Alfy Romeo i co się po latach przygotowań do super premiery zmieniło.
Oczywiście, coś się zmieniło. Z tym że świat wokół także.
Oj świat motoryzacyjny faktycznie się zmienił. W czasach, gdy przy odbiorze z salonu Alfy 156 odmawiało się zdrowaśkę, bo w tym samochodzie praktycznie wszystko mogło się popsuć, samochody z niemieckiej trójcy które zawsze były największą konkurencją dla Alfy, uznawano za pancerne. Teraz, gdy ich awaryjność drastycznie wzrosła, niedopracowanie Giulii próbuje się udowodnić nie najlepszą nawigacją czy nie do końca odbijającą klapą w warunkach górskich… Z braku laku jako przykład niedopracowania nowych silników 2.0 ktoś rzucił 1 przypadek z forum brania oleju.. Zapomniał tylko dodać, że nikt inny się na to nie skarżył a zużycie oleju w powyższym egzemplarzu wynosiło około 200 ml/1000 km przy niewiadomych warunkach w jakich auto pracuje. Przy takich wartościach w garażach właścicieli Twinsparków 16V strzelały korki od szampanów

Trochę obiektywizmu panowie, nie wymagajmy od Alfy niemożliwego. Priorytetem przy projektowaniu Giulii były osiągi z najwyższej półki i nadzwyczajne prowadzenie. Sztab włoskich inżynierów, który się tym zajmował spisał się znakomicie. Luigi, który zajmował się tylną klapą zbyt dużo czasu spędzał na przerwach i widocznie ani dźwięk jej zamykania ani siła za jaką się otwiera nie zostało idealnie dopracowane. Czy to jest powód, żeby kupić BMkę, w której 2.0 litrowy silnik z "natury" bierze olej i bywają przypadki zatarcia jednostek ? Chyba nie.
W nowej Maździe 6 system wykrywający znużenie kierowcy i zapobiegający zaśnięciu za kierownicą został podobno perfekcyjnie dopracowany. Wcale mnie to nie dziwi, biorąc pod uwagę jak ten samochód jest angażujący w prowadzenie.
To prawda, że Giulia mogła być bardziej dopracowana w drobiazgach. Czas jednak naglił, bo jak Giulia wchodziła, marka miała tylko dwa popularne modele w ofercie. Zabrakło czasu na perfekcyjne dopracowanie ale główne założenia zostały spełnione w 100%. Stelvio, na które było już więcej czasu jest dużo bardziej dopieszczone w detalach. Jestem pewien że kolejny model będzie pod tym względem jeszcze lepszy.
Z modelu na model widać marka stara się coraz bardziej. Teraz, żeby jeździć nowa Alfą nie trzeba być już jej miłośnikiem, bo to po prostu coraz lepsze samochody. Oby tak dalej.