[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Wolę chodzić z włoszką niż niemką :)

To się Luke mówi tak:
Wolę Monicę Belucci, która czasem kichnie, niż zdrową Erikę Steinbach...:))

Dodano po 5 minutes:

Mam ten sam dylemat co kolega a na siłe przesiadka na wersje TI to nie dla mnie. Żal patrzeć na to jak upada taki potencjał i kawał historii. Co dalej? Gulia? Oprócz zapowiedzi widział ktoś to? Kupie se nakoksionego Fiata 500 bo i u Fiata nędza . Jak będę musiał wrócić do BMW to się załamię . Pozostaje też kupienie jakiegoś youngtimera GTV czy 155 i picowanie go. Było "save Saab" teraz trzeba "save Alfa".


wujek KRS cierpliwie pise tutaj o na ten temat, co rusz opluwany i banowany.
wujek KRS miał i ma racje
ta racja wujka KRS niektórych tutaj boli
nadal wujek uważa, ze łatwo się z rynku wypada, szalenie ciężko wrócić
sprzedaż 400 tys sztuk AR rocznie wsadźcie sobie między bajki
tak uważa wujek KRS
 
Ostatnia edycja:
A ja w to wierzę, spokojnie :)
W USA i Chinach to się będzie na bank sprzedawało... Podobnie we Włoszech
Zobacz jak wzrosła sprzedaż Maserati! Wielokrotnie!
 
No i komentarze że się u nas nie będzie sprzedawała bo przecież Alfy są awaryjne itp.
W tym temacie jestem pewny że Serdżio ma to w dupie, a jak go ktoś zapyta
"no OK, ale np. w Polsce Alfa dalej nie sprzedaje się dobrze, dlaczego?"
to dostanie odpowiedź
"przepraszam, że gdzie? w Polsce? A gdzie to? To tam w ogóle mamy jakiś dystrybutorów? chyba o czymś nie wiem..."
Auto ma być uszyte pod nadziany Zachód, hamburgerów i zagłębie bezguścia, czyli Daleki Wschód. Powtórzę się bo chyba niektórzy myślą że z nami się ktoś liczy - otóż nie, nie i jeszcze raz nie, Polska jest wymazana z mapy sprzedaży nowych aut i będzie tak jeszcze przez wiele lat.
A jeśli ktoś ma argument że kupimy używki to dodam jeszcze że koncerny użytkowników używanych aut też mają głęboko i ten rynek też ich nie interesuje co widać choćby po cenach i dostępności części do niektórych aut.

Tak przy okazji proponuję już żegnać się z marką bo to nieuniknione
- albo się uda i będzie drogo w chuuu więc "żegnaj nowa-stara używana Alfo"
- albo się nie uda i marka kaput
Tak źle i tak niedobrze :) Trzeba dbać o te pordzewiałe strupy bo Alfa niedługo będzie rzadkim widokiem na polskich drogach;)
 
Nie przesadzaj. W 2026 10-letnia powinna kosztować tyle, ile teraz 159, a przy odrobinie szczęścia siła nabywcza tu obecnych wzrośnie. A 10-letni samochód to prawie nówka :D
 
Ja zabralem ostatnio takiego knapa 16 lat na stopa. Jade z nim. Mowi ze Alfa zajebista z zewnatrz. W srodku tez mu sie podobala. Potem mowil ze no fajnie ale Alfy sie psuja nie? On bedzie szukal passata B5 po lifcie jak zda prawko i bedzie chcial auto kupic. B5 jest fajowy. Poliftowy to juz wogole.
 
Ja zabralem ostatnio takiego knapa 16 lat na stopa. Jade z nim. Mowi ze Alfa zajebista z zewnatrz. W srodku tez mu sie podobala. Potem mowil ze no fajnie ale Alfy sie psuja nie? On bedzie szukal passata B5 po lifcie jak zda prawko i bedzie chcial auto kupic. B5 jest fajowy. Poliftowy to juz wogole.

hahaha B5 fajowy. No kwestia gustu. To w takim razie moja żona ma zajebistą deske do prasowania. Jakby mi kazali wymienić jeden element z Passata fajny to jedyny i tylko jedyny -bak bo dość pojemny. PS. Rozumie CC to jest DAS AUTO :)
 
.... a jak go ktoś zapyta
"no OK, ale np. w Polsce Alfa dalej nie sprzedaje się dobrze, dlaczego?"
to dostanie odpowiedź
"przepraszam, że gdzie? w Polsce? A gdzie to? To tam w ogóle mamy jakiś dystrybutorów? chyba o czymś nie wiem...

Otóż, muszę Cię bardzo zmartwić. Doskonale zna sprawę dziwnej motoryzacji w Polsce. Świetnie opisał to Kolega niżej (@stuntmachine)
Wielu speców zastanawia się nad mentalnością ludzi, którzy wolą używane auto (czytaj niepewne) niż nowe (gwarancja) o klasę niższą i dalej wierzą, że Niemiec płakał jak sprzedawał.
 
Wielu speców zastanawia się nad mentalnością ludzi, którzy wolą używane auto (czytaj niepewne) niż nowe (gwarancja) o klasę niższą i dalej wierzą, że Niemiec płakał jak sprzedawał.

Nie ma w tym głębszej ideologii poza kasą. A Ci którzy mają kase i kupuja używki, umieją poprostu dobrze liczyć. Czy wierzą? pewnie nie ale lepiej się czują :)
 
Dla lepszego samopoczucia to jednak lepiej niższej klasy / wersji, ale nowy wóz sobie kupić, chyba że się ma dużo czasu i hobby/zawód związany z serwisowaniem czy jako drugie / trzecie dla frajdy auto. I na szczęście coraz więcej osób tak uważa.
Co do opinii o Alfach, to przecież to nie tylko nasz krajowy folklor - takie, a nie inne stereotypy. Salony/serwisy Alfy w Wielkiej Brytanii już dawno czytałem, że były najgorzej oceniane wśród innych, u nas jest przecież to samo. A to właśnie serwis, lata drobnych kroczków budują postrzeganie marki, a nie rewolucje typu statyczna demonstracja, przepraszam prezentacja, wybuchająca znikąd 24go czerwca. Choć w sumie, Alfie siętyle wybacza, że może i takie podejście się przyjmie :)
Natomiast w grupie gzie Giulia ma się wbić tak luźno (że tylko BMW, Audi i Merc) to nie jest, jeszcze Infinity i Lexus choćby.
 
Ostatnia edycja:
I na szczęście coraz więcej osób tak uważa.

Generalnie wszyscy tak uważają, tylko większości nie stać na nówkę za gotówkę czy za sensowny kredyt. Zadłużanie się poza okres gwarancji nie ma sensu bo będą rosły koszta użytkowania samochodu (kredyt+obsługa), a kogo dzisiaj stać na kupno samochodu w kredycie na trzy, góra cztery lata?

Alfa w Polsce ma szanse, rośnie sprzedaż Maserati i wozów z podobnego segmentu, więc Alfa w wydaniu dla bogatych może się przyjąć. W końcu trochę 4C się sprzedało.
 
I na szczęście coraz więcej osób tak uważa.
Nooo, tu bym polemizował. Mojej firmówce właśnie wskoczyło 36000km i oprócz usterki której serwis od 28000km nie potrafi usunąć pomimo 2 prób, skargi w ASO i skargi w Peugeot Polska pojawiła się kolejna, na 1 i 2 biegu przy skręcie pompa wspomagania wyje jak oszalała. Bo o dobijającej się z tyłu belce na większych dziurach nawet nie warto wspominać.
I co, to jest to super duper hiper mega świetne nowe auto z salonu?? To ja wolę robić to samo w starym trupie sprzed 20 lat za grosze niż tracić zdrowie na serwisy które mają Cię jako użytkownika głęboko w dupie, zrobisz sam - po gwarancji, zrobisz albo raczej "próbujesz" w serwisie - czekasz i prosisz się tygodniami jak kretyn.
 
Tu masz rację ale rozmawiamy o klasie premium i pomijając aspekty ekonomiczne, te mało palące wizualnie stają się corazz ładniejsze.:)



Co do tej części wypowiedzi... nie wiem czy wiesz, ale już podświadomie bronisz Alfy nie widząc jej na oczy. :)Rzecz nie w kompleksach do niemieckich aut ale w zapowiedzianej "walce" z danym segmentem, w którym mieści się BMW i AUDI. Aspiracja do wiedzenia prymu w danym segmencie jest wypadkową ilości sprzedanych aut. Aby to osiągnąć musi to być samochód na mierę conajmniej C4 w segmencie wozów sporotowych ale w zakresie cenowym w/w samochodów. Albo efekt "łał" albo - tu zacytuję kolegę " Mnie to guzik obchodzi, nie interesuje mnie co powiedzą właściciele BMW " i będzie - tu zacytuje siebie - " no, no nawet może być ...."
Oczywiście, że wolę włoszkę niż niemkę ale ta włoszka musi mieć takie recenzje jakie zbierała 159 w wielu testach swoich czasów. Jeśli nie właściciel BMW to mnie wystarczy jak Jeremy Clarkson na widok nowej Alfy posika się ze szczęścia :D

Mnie się wydaje że BMW, Audi i Mercedes są nie do ruszenia. Raczej migracje dotyczące właścicieli tych marek odbywają się w obrębie tychże trzech marek i tylko tych.
Jest jeszcze jakiś Lexus, jakieś Infinity - jeśli Giulia ma komuś wyrwać to może tu?
A Clarkson już sikał jak jeździł 4C ;) (vide: Perfect roadtrip)

Dodano po 7 minutes:

Ciebie może nie, ale szefów AR już tak. Bo jak nie sprzedadzą odpowiednio dużej ilości aut, to marka zniknie. A jak marka zniknie, to i Ciebie to dotknie ;)
Czy się to komuś podoba, czy nie w segmencie w który celuje Giulia prym wiedzie Audi, BMW i Mercedes. To komu ma się podobać Giulia, jeśli AR chce odciągnąć klientów od tych marek?

Wydaje mi się to oczywiste, że celem jest sytuacja, w której obecny właściciel BMW/Audi/Merca zmienia auto (bo minęły 3 lata :D ) i nagle zauroczony Giulią (design, silnik, parametry) wybiera AR.

Moim zdaniem właściciel BMW/Audi/Merca nie wybierze Giulii. Po pierwsze dlatego że nie jest niemiecka, po drugie jak ktoś tutaj pisał - wciąż alfa ciągnie za sobą smrodek z tą swoją zawodnością.
Szansą są ludzie z innego segmentu zmieniający auto, raczej młodsi niż starsi bez zakorzenionych starych stereotypów, lubiący się odróźniać ;)
Trochę się takich znajdzie, raczej nie w Polsce - ale czy będzie ich 400tyś?

Panowie moim zdaniem tu nie ma kompleksu niemieckiej motoryzacji bo Alfa wyglądem nie ma się czego wstydzić. Problem jest całkiem inny- zacytuję wypowiedź na temat Giulietty posiadacza Audi A3 "fajnie to jedzie, drogi się trzyma, wnętrze ładne i prezencja też ale i tak bym nie kupił bo to Alfa, bo drogie części bo to się psuje... itp." A sam przy 250 tys. robił kapitalkę silnika w 2.0 TDI. Poza tym skonfrontujmy np. BMW serii 1 z Giuliettą- BMW wygląda jak kibel, a w środku jak szalet miejski w najbiedniejszej wersji, a Julka w najbiedniejszej wersji ma tyle samo w wypasie co BMW w średniej wersji. Tylko Ci co mają hajs nie kupią Giulietty pomimo że im się to auto podoba, bo co powiedzą znajomi, że to przecież Alfa bo to FIAT co ty żeś kupił/a ?. Poza tym teraz w modzie jest być pozorantem na siłowni, jeździć Mini albo BMW 1 i mieć produkty Apple nie wiedząc do końca jak się je użytkuje.

Dlatego ja uważam że Giulia nie będzie hitem sprzedażowym i że na tle konkurencji wypadnie blado pomimo designu zewnątrz i wewnątrz, tak jak to miało miejsce z nową Lancią Themą, która była hejtowana głównie przez tych którzy w niej nawet nie siedzieli, za to że bazuje na W210, a z tych samych rozwiązań korzysta Merc w nowej E-klasie, ale Lancia musi być zła bo to przecież włoskie. Niestety z tą mentalnością nie zrobimy nic. Ludzie dalej żyją w przekonaniu że niemieckie jest niezniszczalne i niezawodne, poza tym typowo "polska mentalność" nie pozwoli się przyznać, że "podoba mi się Alfa" bo co znajomi powiedzą. Niestety takich ludzi jest masa. Ja np. mam w to wy***ane, jeżdżę tym czym lubię, choć nie raz spacerując z narzeczoną, czy jadąc Nissanem spotkałem się z komentarzami "co Alfa się zje***a?". Najlepsza historia była wtedy gdy raz stałem na awaryjnych, bo pobłądziłem i szukałem ścieżki na navi i zatrzymał się Pan uprzejmy i się od razu zapytał co się zepsuło :D Mnie to nie rusza, ale jest to takie trochę "piętno" posiadania Alfy i na niektórych to może wywierać mocny wpływ na psychikę i przez to też nie wybiorą tego samochodu bo Polacy już tacy są.

Niestety masz w 100% rację.
 
Ostatnia edycja:
A ja myślę, że dorabiacie zbyt głęboką ideologię. Polska nie jest rynkiem, na którym będą budować markę Alfa Romeo i chyba w końcu niektórzy to powinni zrozumieć. Wystarczy spojrzeć ile i jakie nowe auta sprzedają się na polskim rynku.
A w Niemczech żeby skały srały, to i tak będą kupować Mercedesa, BMW i Audi. Bo to ich auta, taką mają mentalność, że kupują swoje. To się NIGDY nie zmieni.

A poza tym, jeżeli auto będzie dobre, to się samo obroni. Bez zbędnych ideologii. 159 i Giulietta pokazały, że Alfa może zrobić dobre auto i ludzie, którzy interesują się motoryzacją wiedzą o tym. Reszta niech jeździ VAGami i krzyż im na drogę.
 
Trochę się takich znajdzie, raczej nie w Polsce - ale czy będzie ich 400tyś?

400 tysięcy na całą europę nie jest jakiś plan imposiblenie. Znaczną część łykną Włosi, a i w innych krajach pasjonatów nie brakuje wliczając wyspy.
 
Polska wbrew pozorom nie jest wcale takim małym rynkiem i jeśli myślicie, że producenci nie biorą naszego kraju pod uwagę to jesteście w błędzie. Samochody premium również się w naszym kraju w ostatnich latach coraz lepiej sprzedają. Oczywiście z pewnością nie jesteśmy głównym targetem Giulii (bo jest nim USA i Chiny z wiadomych względów), ale z pewnością polski rynek (i każdy inny europejski - nawet Rosja, biorąc pod uwagę, że chcą atakować premium) jest również we wszystkich kalkulacjach uwzględniany.
 
Jest małym rynkiem, nie oszukujmy się. U nas sprzedaje się 300 tys. aut rocznie, a w Niemczczech 3 mln, w Wlk. Brytanii 2,5. Nawet w Włoszech, gdzie taki kryzys sprzedają prawie 1,5 mln, to myślisz, że ktoś się przejmuje Polską?

W 2014 roku grupa Fiata sprzedała w Europie 750 tys. aut. Jak sama Alfa ma się sprzedawać w ilości 400 tys. nie mogę sobie na dzisiaj wyobrazić.
 
Plan sprzedaży 400 tysięcy sztuk jest globalny, Europa jak będzie stanowiła 25% tego to będzie dobrze.

Tak się składa, że pracuję w centrali (u importera) jednego z koncernów i zapewniam Cię, że również z naszym rynkiem producenci się liczą. Z samych Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Hiszpanii koncerny nie żyją. Takich mniejszych rynków jak Polska (jak i jeszcze mniejszych) jest wiele i jak je zsumujesz to również wychodzą spore liczby, zarówno jeśli chodzi o sprzedaż, jak i posprzedaż.

Akurat w przypadku Alfy Polska jest rzeczywiście niewielkim ułamkiem ich sprzedaży, ale patrząc na inne marki prężnie działające na naszym rynku, pokazują, że i u nas można spory kawałek tortu zdobyć.
 
Plan sprzedaży 400 tysięcy sztuk jest globalny, Europa jak będzie stanowiła 25% tego to będzie dobrze.

Tak się składa, że pracuję w centrali (u importera) jednego z koncernów i zapewniam Cię, że również z naszym rynkiem producenci się liczą. Z samych Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Hiszpanii koncerny nie żyją. Takich mniejszych rynków jak Polska (jak i jeszcze mniejszych) jest wiele i jak je zsumujesz to również wychodzą spore liczby, zarówno jeśli chodzi o sprzedaż, jak i posprzedaż.

Akurat w przypadku Alfy Polska jest rzeczywiście niewielkim ułamkiem ich sprzedaży, ale patrząc na inne marki prężnie działające na naszym rynku, pokazują, że i u nas można spory kawałek tortu zdobyć.

Tu się zgodzę bo nie doczytałem się do końca wcześniej. Jeśli Alfa chce sprzedawać 400 tys. samochodów rocznie oczywiście globalnie, wszystkich modeli to jest to realne. W 2010 r. sprzedali 112 tys. egzemplarzy z czego w PL 1274 co daje nam w przybliżeniu jakieś 1,14 %. No ale nic dziwnego bo Polak woli zarżnięte VW, BMW, Merca ze skorygowanym licznikiem z 700 000 km na 200 000 km niż zadbaną włoszczyznę. Nie przeczę temu że producenci się liczą z naszym rynkiem, ale chyba aut z 3 Rzeszy bo w przypadku Alfy to kropla w morzu i myślę, że dyrektorstwo Alfy podchodzi do naszego rynku na zasadzie "jest bo jest".
 
Co wy się tak uczepiliście vw,merc,bmw,audi?jak by to alfy nie były korygowane,szpachlowane,cudowane itd(tyle padlin alf widziałem,że dałem sobie spokój z szukaniem dalszym). pożżeracie się na wzajem,jakaś nienawiść płynie do niemieckich marek,polacy wybierali niemieckie auta,wybierają i będą wybierać,gadanie tu nic nie da,alfa naważyła sobie piwa to niech teraz pije,jak lipe odwaliła to teraz dziwicie się,że nikt tego nie chce kupować tylko nieliczni?życzę marce powodzenia,ale nie żryjcie się już,bo to zwykła polaczkowatość.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra