Andrzejsr
Aktywny
- Rejestracja
- Kwi 16, 2009
- Postów
- 4,369
- Lokalizacja
- Rzeszów
- Auto
- Z Alf ostały się : 156sw 2.5V6, 1̶6̶6̶ ̶3̶,̶2̶ ̶V̶6̶, 156 2.0TS CUP PL
.... Wygodny jestem, nie lubie się pakować, tylko najważniejsze rzeczy są na check-liscie, a resztę się po prostu kupuje na miejscu, ewentualnie wypożycza.
Tak, a każdy jak Ty jedzie gdzie w bród sklepów i wypożyczalni, nikt uważasz na campingi nie jeździ z całym majdanem, sprzęty wodne/na kólkach/przeróżne inne z wózkami dla husky czy jakie tam się ma aktywności to się raz jeden w roku używa a nie co tydzień czy jak jest odpowiednia pogoda itd. itp. ? Zresztą każdy kto jakiegoś sprzętu turystyczno/sportowego używa powie, że własny sprzęt to własny - pewny, poustawiany, dostosowany, wypożyczanie to ostateczność.
Oczywiście jeśli jedynym bagażem są ubrania , a później pozostaje leżenie, kupowaniei obżeranie to można z samym portfelem jechać.
(BTW sedan zgrabny i sexy? nie każdy , a trudno nie patrzeć przychylniej i z sympatią na kombiaka, z/w którym się dzięki temu że kombiakiem jest spędziło sporo sympatycznych chwil).
Ja nie wiem skąd się bierze to przekonanie że pakuje się raz czy dwa w ciągu roku raptem tylko.
A co do wypożyczania - tak przekornie - w zasadzie to "posiadanie" auta nate 3-5 lat to tak naprawdę w ogromnej większości też wypożyczanie
A co do spraw transportowych - zostaje jeszcze hak i przeróżnej wielkości przyczepki , wtedy poza V przelotowymi mamy wszystko w nosie. W sumie zapakowanym po i ponad dach (powodzenia w pakowaniu suv'ów na dachu tak BTW - drabinka lub stołeczek obowiązkowym wyposażeniem

