[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Chodzi o wszystko od F1 po taksówki, udział "wszędzie" to doświadczenia, wiedza, praktyka, istnienie. A nie nie-istnienie.
Właśnie - wszystko ,Citroen,.Hyunday (!!!) się rozbija po rajdach, wszystko , tylko nic włoskiego.
Nieprawda (co do tego upalania) nie tylko civiki (zresztą ich samych masa generacji i odmian) , już pisałem ze starych - mx5, rx8, crx, S2000, sti, evo , celiki , nissany, gt86, MR2 no po prostu jeżdżą, zdzierają opony, owszem czasem coś klęknie. Ale istnieją . Każdego z tych modeli które wymieniłem, widziałem więcej na torach tych amatorskich przez te bodajże 2 lata co jeżdżę niż _w sumie_ Alf wszystkich modeli do kupy!!!
Ba, wyśmiewane MX5tki "dla fryzjerów" zawstydzają driverów wozów z duchem i pasją , samym tym że swój cykl time attack'ów mają. A firma dla uczestników jakichśtam i-racing symulatorów komputerowych funduje prawdziwe trackdaye na poważnych torach, nissan zdaje się to samo.
A Alfa ? wysyła na drzewo gdy Epsonix grzecznie prosi o przedstawienie jak działa napęd w jej najnowszym modelu. Tu już się nic nie zmieni.
Sam miałem nadzieję (nią chyba ta marka żyje wyłącznie :) ) ,. że będzie diametralnie inaczej niż za czasów 156tki, ale nie, widzę dokładnie to samo już.
 
Mogę się wypowiedzieć o Poznaniu - chyba żadna osoba, która była w salonie BMW czy Audi, nie weźmie na poważnie Alfy po odwiedzinach w salonie czy serwisie. Ale to żadna nowość - już przed premierą Giulii pisałem, że nawet jeśli samochód będzie dobry, to główny problem stanowi cała otoczka.
 
Andrzejsr masz rację w tym co piszesz. Każdy wie że sport samochodowy to najlepsza reklama i poligon w jednym. Nie ważne czy to wyścigi , czy rajdy . Mi też bardzo brakuje że Alfa nie bierze udziału w żadnych zawodach .
 
Dokładnie niestety zgadzam się z przedmówcami. Marka Alfa Romeo ma sporo do nadrobienia. Sam dobry samochód nie wystarczy. Samo dobre prowadzenie też za mało. To nie lata 90. Jak mówi klasyk "Świat poszedł do przodu, pojawiły się komputery, amfetamina, samoloty." Wiadomo miłośnicy marki będą bronić bo miłość jest ślepa ale fakty są takie nie inne. Konkurencja nie śpi a Alfa dopiero się obudziła po Włoskiej siescie :D
 
Co do wpływu motorsportu na sprzedaż, to już nie te czasy. ,,Win on Sunday, sell on Monday" skończyło się w latach osiemdziesiątych. Ani Passaty TDI ani obecne SUVy w niczym nie jeżdżą, w niczym im to tez nie przeszkadza. Tym bardziej, że obecnie młode pokolenie zamiast motoryzacją bardziej interesuje się smartfonami i pochodnymi FB. Co jest w sumie zrozumiałe - przez dziesięciolecia, aż do lat 90. poza TV i muzyką nie bardzo było czym się zająć jako hobby, nie każdego ciągnie do poezji czy literatury; samochody były naturalną odskocznią. Teraz możliwości jest dużo więcej, samochody są coraz bardziej postrzegane jako transport niż pasja. W Australii na wyścigi Supercarsów przychodzi fizycznie po kilkadziesiąt tysięcy ludzi, do tego setki tysięcy przed TV, rywalizacja Ford vs Holden ciągnie się od dekad, i co - Ford zamknął fabryki w Australii, Holden zrobi to za kilka miesięcy. Bo choć Aussies kochają ryki V-ósemek, to taniej im wychodzi kupić jakiś samochód robiony w Tajlandii, gdzie jest tania siła robocza. Sport sportem, ale sentymentów nie ma.
 
Ostatnia edycja:
Co do wpływu motorsportu na sprzedaż, to już nie te czasy. ,,Win on Sunday, sell on Monday" skończyło się w latach osiemdziesiątych. Ani Passaty TDI ani obecne SUVy w niczym nie jeżdżą, w niczym im to tez nie przeszkadza.

Pięknie napisane. Ja dodam jeszcze, że Mercedes dominujący od kilku lat w królowej motorsportu, Formule 1, raczej nie jest kojarzony jako marka o sportowym duchu. Gdyby poprosić o wskazanie sportowej marki z niemieckiej trójki to przecież doskonała większość wskaże bełemwe. Setki milionów $ pompowane przez Stuttgart w Formułę 1 tego nie zmienią.
 
Właśnie sami sobie odpowiedzieliście na pytanie dlaczego Mercedes nie jest kojarzony ze sportowym duchem , tylko z taksówką , a Passat od zawsze był wołem roboczym. BMW jest kojarzone ze sportem, bo tak jak Alfa z tego sportu się wywodzi, ale jest w nim obecna od początku firmy do teraz. Alfa przestała startować w wyścigach i na dobre jej to nie wyszło. Marki tak właśnie są postrzegane. Alfa i BMW za sportowe, a Mercedes VW , czy Fiat są markami kojarzonymi z zupełnie inną grupą odbiorców i żadne tytuły mistrzowskie tego nie zmienią.
 
Mogę się wypowiedzieć o Poznaniu - chyba żadna osoba, która była w salonie BMW czy Audi, nie weźmie na poważnie Alfy po odwiedzinach w salonie czy serwisie. Ale to żadna nowość - już przed premierą Giulii pisałem, że nawet jeśli samochód będzie dobry, to główny problem stanowi cała otoczka.

Polcar pokazał co potrafi podczas Poznań Motor Show, gdy pozamykał Giulie Q, Stelvio i 4c a otworzył dla zwiedzających tylko biedawersje Giulietty. Diametralnie różniło sie to od Volvo, Jaguara, Audi, Mercedesa czy nawet BMW. Doszedłem do wniosku, ze w innych aspektach różnice mogą byc równie wyczuwalne [emoji6]


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Apropos części zamiennych to czytałem wczoraj chyba, że Nissan otwiera produkcję części zamiennych do wszystkich swoich sportowych wozów. Wiadomo, nie wszystkich na raz, ale będzie można kupić wszystko do różnych ich perełek, nawet tych wypuszczanych w seriach po paręnaście egzemplarzy. Do Nissana i Nissimo. Jak czegoś nie będzie na stanie to wyprodukują. Chcą ułatwić utrzymanie kultowych wozów na chodzie i w oryginalnym stanie. I zarobić, rzecz jasna.

Wysłane z mojego SM-T710 przy użyciu Tapatalka
 
BMW jest kojarzone ze sportem, bo tak jak Alfa z tego sportu się wywodzi

Ja rozumiem, że BMW startuje w DTM oraz to, że miało krótki romans z Formułą 1. Ale ciekaw jestem na jakiej podstawie twierdzisz, że BMW "wywodzi się ze sportu" ? Powiem więcej - BMW ma w porównaniu z wieloma innymi markami bardzo ubogą historię "sportową" a już pisanie o "wywodzeniu" się ze sportu zakrawa na żart. Odsyłam do kart historii różnych marek.

To, że samochody BMW mają w porównaniu z większością konkurencji pewną "żyłkę" sportową, rozumianą jako filozofia budowy aut (dobre właściwości jezdne, bardziej bezpośredni układ kierowniczy etc.) nie świadczy o tym, że "wywodzi się ze sportu" albo że ma bogatą historię w sportach motorowych.
 
Kolego Myszkin już w latach 30 tych BMW tak jak Alfa startowała w wielu wyścigach . Potem w latach 60 tych obie firmy ścigały się na torach całego świata w wyścigach aut turystycznych. W latach 70 tych Alfa 33 a BMW 3,0 CSL święciły sukcesy i zdobywały zasłużoną sławę. Piszesz że BMW ma pewną żyłkę sportową. To się nazywa Berlinasportiva kolego. Właśnie to coś o czym piszesz zrobiła pierwsza Alfa. Mam porównanie z 1968 roku gdzie Alfa 1,8 konkurowała z BMW 1802 . Nie miała bavarka żadnych szans. ale Niemcy uczyli się od Alfy bardzo uważnie i zastąpili to co uczyniła. Co do kart różnych marek to mam wszystkie książki na temat motorsportu.
 
Chyba się kolega rozpędził z tym latami 30 tymi i BMW w wyścigach. Pierwszy samochód BMW powstał bodajże w 1929r. Alfa podobnie jak BMW wywodząca się z lotnictwa produkowała samochody od 1910r. (powstała na wcześniejszej montowni samochodów francuskich chyba marki daraq)
Pozdrawiam
 
Kolego Andrzej - nie wiem czemu próbujesz przekonać mnie do oczywistych rzeczy (np. Alfa z lat 60-tych jako synonim samochodu o sportowym charakterze) - ja to doskonale wiem i podzielam ten pogląd. Dość powiedzieć, że kiedy Alfa zdobywała dwa pierwsze tytuły mistrzowskie w historii F1 to BMW z mozołem przestawiało się z produkcji...narzędzi rolniczych na swoje pierwsze powojenne samochody.

To do czego odnosił się mój poprzedni post to Twój kuriozalny pogląd o BMW jako marce "wywodzącej się ze sportu". Podałeś wyżej kilka EPIZODÓW sportowych jakich wiele wśród historii innych marek - bez trudu takie EPIZODY można znaleźć choćby w historii tak "niesportowej" marki jak Toyota. Dla mnie przykład marki wywodzącej się ze sportu to Ferrari czy McLaren: w takich firmach sport samochodowy leży u podstaw filozofii danej marki i projektowania samochodów od "białej kartki". W BMW przy projektowaniu samochodu kładą po prostu nacisk na lepsze właściwości jezdne vs konkurencja (np. Audi, Mercedes) - w Audi z kolei kładą nacisk na jakość materiałów, spasowania etc. To takie wyróżniki, pozwalające na przypięcie znaku rozpoznawczego na rynku: szukasz limuzyny klasy D premium o najlepszych właściwościach jezdnych ? Wiadomo, ze pójdziesz do salonu Alfy i BMW a nie do Audi, Lexusa czy Infiniti - ot cała "filozofia". Ale w przypadku BMW ciężko naprawdę mówić o "wywodzeniu się ze sportu".
 
może tak lekka dygresja by uspokoić co poniektórych...

miałem już 145, 147, od 7 lat jeżdżę 159...
i pomimo że Giulia jest sedanem (wolałbym kombi), jest dla mnie za niska (ze względu na profesję), nigdy nie jeździłem automatem i zawsze byłem do tego typu rozwiązań sceptyczny, sporo jeżdżę i diesel byłby bardziej ekonomiczny...
mimo, że tylko dwa razy ją pobieżnie oglądałem...
mimo, że do tej pory nawet nie odbyłem jazdy próbnej...
to jednak od roku chorowałem na ten samochód...i wiedziałem, że to tylko kwestia czasu...naturalna kolej rzeczy...

i nie wnikam w jakieś pierdoły typu uszczelka w spryskiwaczu, rozładowany aku, itp...bo po co? takie rzeczy się zdarzają...

Gdy słyszysz od znajomych: ty nie możesz jeździć innym autem, od dziewczyny: inne marki nie wchodzą w grę... to to jest właśnie to coś co tak świetnie ubrał w słowa kolega Quadrifoglio156 pisząc,
że "Ta marka to nie tylko czysta mechanika i osiągi, to również pewien sposób postrzegania życia..."

Właśnie o to w tym biega...chodzisz do swojego ulubionego fryzjera/fryzjerki, masz ulubione restauracje, preferujesz pewne marki odzieżowe itp...
dokładnie tak samo jest z marką auta...
to cześć naszego jestestwa, stylu, wizerunku, forma wyrażenia osobowości, czy też podkreślenia "odmienności"...
Im mniej masowa jest Alfa, tym lepiej!

pozdrawiam

PS1. jeżeli wszystko pójdzie dobrze, odbiór G pod koniec przyszłego tygodnia
PS2. 159 na zbyciu :)
PS3. na bank nie wypełniam definicji klienta docelowego :)
 
Jak już pisałem wcześniej jeżdżę wyłącznie Alfami. W rodzinie też tylko Alfy. Wiem, że to wizerunek, styl życia, sportowa jazda, design. To wszystko już przeżyłem. Nadal się z tym identyfikuję bo jestem posiadaczem Giulii. Jestem z niej zadowolony z każdym kilometrem bardziej odkrywam przyjemność z jazdy. Ostatnie 500km to jedna ciągła podróż. Była super. Prowadzi się rewelacyjnie. Nawet znalazłem pozycję w fotelu gdzie mój kręgosłup nie umiera :) Jest tylko "ale". Konkurencja. Nie śpi i bardzo kusi. Alfa powinna gonić. Jest nieźle ale trochę szybciej powinni pracować :P i ulepszać. Szczerze to ze względu na specyficzną sytuację życiową dopiero ostatnio przeszedłem się po innych salonach z kolegą bo chciał kupić nowy samochód. No i powiem, że jest nieźle w innych markach.

Btw kolega i tak kupił Giuliettę Veloce :D


PS2. 159 na zbyciu
Nie sprzedawaj :) To najlepszy samochód na świecie :D
 
Ja za to szukam tylko pretkestu żeby się gdzieś przejechać albo wrócić dłuższą trasą... Dzisiaj stało się coś dziwnego, głowa mówi "włącz ten kierunek i jedź do garażu, już późno a ty musisz rano wstać" ale mnie w ogóle ręka nie chciała słuchać i pojechałem się przejechać....50 km ;] O to chyba w tym wszystkim chodzi ? Ok może dla mnie :)
 
Konkurencja robi postęp permanentnie. Giulia musiała nadrobić 5 lat letargu w 2 lata i wiadomo, że wszystkiego w tym czasie nie ogarnęli. Skupili się na tylnym napędzie, dobrych silnikach, prowadzeniu, frajdzie z jazdy - najważniejszych cech dla rasowego kierowcy. Wyposażenie i multimedia - tutaj Alfa ma sporo do nadrobienia ale czy te cechy są najabardziej istotne? Każdy sam musi sobie na to odpowiedzieć.
Najważniejsze, żeby nie kupować innej marki w ciemno, tylko dać Alfie szansę na konkretniej jeździe próbnej, najlepiej poza miastem i z dużą ilością zakrętów, żeby miała szansę się wykazać.
 
Mnie najbardziej cieszy fakt, że Alfa nie broni się tylko designem, ale silnikiem, napędem, trakcją itd. czyli tymi najważniejszymi sprawami :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra