[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Porównaj benzynę turbo 150KM do diesla turbo 150KM jak chcesz być taki dokładny a nie do n/a. W tej konkurencji diesel zawsze dostanie łomot. Tylko jakieś normalne auto typu 1.8T od VW a nie obecne wykastrowane 1.2T czy 1.4T bo to ma te konie chyba tylko na papierze.
 
I jak tu z tego wybrnąć... Część osób, zwłaszcza zagorzałych fanów marki chciałaby widzieć Giulię, i Alfę w ogóle, jako producenta aut sportowych, z mocnymi silnikami benzynowymi /choć wolnossące już i tak nie wrócą/. Z drugiej strony mamy realia ekonomiczne, i jeżeli Alfa nie jest marką taką jak Ferrari który sprzedaje serie po kilkadziesiąt albo kilkaset sztuk, które i tak sprzedaje przed wyprodukowaniem "na pniu", to musi produkować to co ma szansę się sprzedać. Nawet jeżeli diesle będą stopniowo wypadać z rynku /ale to jeszcze spokojnie parę lat potrwa/ to alternatywą będą co najwyżej elektryki, ewentualnie hybrydy. Już widzę wtedy te dyskusje... :D
 
W automacie to i pewnie diesel 180KM będzie bardziej dynamiczny niż 200KM w benzynie.
450Nm kontra 330Nm robi swoje.

No właśnie chyba odwrotnie :P
Diesel 7.1s benzyna 6.6s do 100. Przy 8-biegowym automacie nie oszukasz fizyki - niutony nic ci nie pomogą :D
 
Diesel w Giulii ma tylko jedna przewagę - koszty paliwa. Turbo benzyna 200 KM z automatem odstawi w tyle każdego obecnie oferowanego w tym modelu diesla, nie wspominając o wersji 280 KM.
 
Analfabeto - coś chcesz uleczyć, czy co ? sprecyzuj w czym diesel w Alfie Romeo jest bardziej, do wozów tej właśnie marki pasujący jesli tak uważasz i potrafisz to wykazać, a nie prymitywnie i nędznie próbuj swych sił w piśmie, z osobistymi podjazdami.

- - - Updated - - -

... Reakcja na gaz to nie przyspieszenie. ..

No właśnie, gdzie ta Alfa Romeo się pcha, faktycznie może nie mieć klientów ze swą prawdziwą_wreszcie_znów_Alfą - skoro nawet jej -holicy tego pojęcia nie rozumieją. Nie pojmują po latach niutonowania, że istotna w radości z jazdy jest reakcja silnika momentalna na tknięcie i odjęcie gazu. Momentalna, połączenie sztywne niemal pedału z obrotami, a nie "zaraz, za chwilkę".Tak jak na hamulec i kierownicę - czucie wozu.
 
Andrzejsr o co Ci kurna chodzi? Jak wolisz benzynę to kup sobie Giulię w benzynie. Inni wolą diesla to sobie kupią diesla (tak jak ja dla przykładu). Przestań się unosić...
 
Dzisiaj widziana biała QV w Katowicach podczas wkur2)€&!( jakiegos Mercedesa..
to auto nawet w tym kolorze nie pozostanie nie zauwazone szczegolnie jak idzie pelnym ogiem [emoji7]


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
No właśnie chyba odwrotnie :P
Diesel 7.1s benzyna 6.6s do 100. Przy 8-biegowym automacie nie oszukasz fizyki - niutony nic ci nie pomogą :D





Tak jak pisałem.

Jedni lubią rybki, czyli przyspieszenie 0-100km/h, a inni wolą elastyczność.


Diesel zanim ruszy to już mu 2 sekundy miną, ale jak juz jedzie to jest moc.
 
AnAlfaBeto, nie obrażaj Andrzeja, ani kogokolwiek.
To nie ma najmniejszego sensu, a jedynie szkodzi, przede wszystkim Tobie.
Polemizuj, nawet ostro, ale nie obrażaj:).
 
Ostatnia edycja:
No właśnie, gdzie ta Alfa Romeo się pcha, faktycznie może nie mieć klientów ze swą prawdziwą_wreszcie_znów_Alfą - skoro nawet jej -holicy tego pojęcia nie rozumieją. Nie pojmują po latach niutonowania, że istotna w radości z jazdy jest reakcja silnika momentalna na tknięcie i odjęcie gazu. Momentalna, połączenie sztywne niemal pedału z obrotami, a nie "zaraz, za chwilkę".Tak jak na hamulec i kierownicę - czucie wozu.

No i to jest przykład, ze każdemu nie dogodzi (nie mówię złośliwie, bo złośliwie będzie potem).
Niektórym, pewnie większości wystarczy skromne 120 -150KM, które też daje radość z podkreślam codziennej jazdy, a niektórzy potrzebują innych wrażeń np na torze (czyli prawie nikt) z wolnossącej benzyny.
Tak Andrzej ciągle podkreślasz, że tylko benzyna ma sens i najlepiej bez turba. Ok, fajnie mieć świetnie brzmiącego i fajnie jeżdżącego wolnossaka z "dobrą reakcją na gaz", co jest przecież niezbędne wioząc dziecko do przedszkola, ale co za tym idzie??
A no z reguły duża pojemność = duże spalanie = większe koszty eksploatacji = coraz mniej takich aut (zwłaszcza sedanów)
Jakby mnie było obecnie stać na utrzymanie V6 busso albo idźmy dalej jakiegoś mustanga V8 to bym się nawet nie zastanawiał (auto weekendowe nie na tor).
Ale Ty oceniasz Giulię przez swój konik - wyścigi (zakuty silnik, niski zawias, lekkie auto, reakcja na gaz w zakrętach- bo na prostej każdy może). Myślę, że 99% klientów (tak, my mistrzowie prostej) kupi Giulię (prędzej czy później) w zupełnie innym celu i toru to one nie zobaczą nigdy.
Natomiast dla tych, którym w żyłach płynie tylko i wyłącznie benzyna, pozostaje już chyba tylko Q - jedyne 350tys zł, no bo chyba nie zhańbicie się zwyczajnym R4, który nawet nie brzmi...
 
Po ostatnich "gorących" wpisach wiadomo przynajmniej, że trafili z tym hasłem i wizualizacją:

Schermata-2015-10-16-alle-18.03.41-578x384.png




Apel:
nie przenoście tu wygaszonego już forumowego sporu o wyższości PB nad ON, lub ON nad Pb
- każdy wybierze co mu pasuje i ok.
 
Ostatnia edycja:
Wracajac do Giulii - mysle, ze wersja benzynowa nie podbije tak słupków, jak niektórzy oczekują. Na pewno bedzie jednorazowy strzal, bo ci, co na benzyny czekali, w koncu je kupia. Wiadomo - segment premium, sportowe emocje itd, ale wystarczy spojrzeć na rynek wtórny na przykład bmw 3, gdzie aktualnie jest 2 razy wiecej ofert aut z dieslem. Nie znalazłem danych dot. sprzedazy nowych w podziale na wersje, ale przypuszczam, ze jest podobnie.
Przydałby się diesel v6 z ghibli.

Z tego, co czytałem, to właśnie dlatego w segmencie jest odbicie w kierunku benzyn, bo ani XE, ani Giulii nie ma (i ma nie być) w kombi, a odsetek benzyn wśród sedanów jest dużo wyższy niż w kombi, gdzie wynosi 16%, jeśli dobrze pamiętam.

- - - Updated - - -

Mówię o krążących opiniach i przesądach, niekoniecznie sprawdzonych, które ciężko w ludzie wyplenić.

Myślę, że w przypadku opinii o Alfie w Polsce, to sam silnik jest pewnie najmniejszym problemem :).

- - - Updated - - -

A ja tak jak kierowcy zachodniej Europy lubię diesle.

Kierowcy w zachodniej Europie lubią diesle, bo płacą niższe podatki (a u nas nie) i robią duże roczne przebiegi autostradami (a nie jak u nas 10 - 15 tys. km). Państwo zmieni politykę podatkową i wszyscy się ochoczo przerzucą na hybrydy albo benzyny.


A dźwięk jest i tak odizolowany od kabiny.

Jechałeś Giulią w dieslu? Bo moim zdaniem jest nieźle, ale nie do końca. Jaki łomot musi być w MiTo, to nawet nie chcę sobie wyobrażać...
 
Ja też widziałem dziś Giulię na jednym z głównych skrzyżowań w Gdańsku Wrzeszczu. Widać że coś się zaczyna dziać w temacie marketingu ;)20161006_150252.jpg
 
Niedawno jeden taksówkarz

Taaaa, bez gwiazdy nie ma jazdy, Panie, baleron to był samochód, milion kilometrów bez jęknięcia, a na zegarach pali się z 7 kontrolek. Też sobie znalazłeś autorytet motoryzacyjny :D.

- - - Updated - - -

Natomiast dla tych, którym w żyłach płynie tylko i wyłącznie benzyna, pozostaje już chyba tylko Q - jedyne 350tys zł, no bo chyba nie zhańbicie się zwyczajnym R4, który nawet nie brzmi...

R4 może nie brzmieć (tak jak moje 1.4 MA), ale przynajmniej nie drażni. Ja sobie nie wyobrażam kupowania samochodu do segmentu D w dieslu, bo mi zwyczajnie nie odpowiada kultura pracy takich silników. Jak podczas jazdy Giulią 2.2 byłem pozytywnie zaskoczony, bo faktycznie przy jeździe z równą prędkością nie słychać, że to dieselek i jest całkiem przyjemnie, to wystarczyło depnąć na czwórce od 80 km/h i zaklektotał. Jak miałem kiedyś na tydzień Pandę w dieslu, to przez 90% czasu jeździłem wściekły na ten hałas.
Mnie nie interesuje ani moment, ani reakcja na gaz, ani przyspieszenie - chcę mieć samochód, którym mi się przyjemnie jeździ.
Pewnie 6-cylindrowe diesle w luksusowych limuzynach są tak wytłumione, że dźwięku nie słychać, wibracji nie ma, zimą się pewnie silnik jakoś dogrzewa i faktycznie nie ma niedogodności wynikających z posiadania tego silnika, ale z drugiej strony, jak się słyszy na ulicy takie Maserati - to mając takie pieniądze nie byłbym w stanie z tego zrezygnować dla niższego spalania :D.

I tak uważam, że Giulii w dieslu sprzeda się znacznie więcej niż w benzynie i tak, jak było wspomniane, może na samym początku będzie lekki skok, ale nie widzę tutaj szans na dużą poprawę wyników sprzedaży.

- - - Updated - - -

Ja też widziałem dziś Giulię na jednym z głównych skrzyżowań w Gdańsku Wrzeszczu. Widać że coś się zaczyna dziać w temacie marketingu ;)Pokaż załącznik 212581


Dobrze, że dali czerwoną na plakat :). Tylko kto wpadł na ten durny pomysł, żeby testówki były białe?
 
Nie prowadzę żadnej wojny, padło pytanie dlaczego tyle osób czeka na Giulię benznową żeby dopiero coś o niej powiedzieć i samemu myśleć o niej czy nie . Więc odpowiedziałem dlaczego wg mnie tak jest .
Za przelewanie frustracji czyichś, odpowiadać nie mogę.

Co do wożenia do szkoły , dojazdów itp. - nie rozumiem dlaczego te czynności nie miałby być przyjemniej wykonywane bez klekotu o zimnym poranku?
Kwestia kosztów jest jedynym czynnikiem za dieslem i nie wiem czemu takie oburzenie wywołuje. To nie żaden wstyd. Ja też bym wolał V8 nowym z koniem lub trójzębem na co dzień jeździć, ale mnie na takie coś nie stać i jeżdżę Vką Alfy. Jak nie było mnie stać na Vkę jeździłem 1,6l czy 1,2 , czy 0,6l. ale nie "D" bo podobnie jak radosuaf bym nie zniósł. Ale nie udowadniałem na lewo i prawo, że to jest lepsze . Bo nie jest, jest tańsze i tak samo jest z dieslami. I to żadna ujma bo zawsze będzie coś wyżej, drożej, nieosiągalne, tu nie ma końca.

Wracając do początkowego pytania, nie bardzo rozumiem po co w aucie, które w mniejszej części niż wspomniany passat jest użytkowe (Giulia) - brak kombi, bagażnik nie taki itd, jest kupowane w znacznym stopniu dla przyjemności i połechtania kupującego, w dużej części z próżności (bo tak naprawdę do przemieszczania i wożenia dzieci do szkoły aż nadto Tipo czy Sandero w cenie kilku dodatków w Giulii wystarczy), po co zabierać część tej przyjemności tym wszystkim co się wiąże z dieslem ? Bo nie dla oszczędności bo to nie jest wóz do oszczędzania. Dla usprawiedliwienia się przed samym sobą - "no nie mogę tak płytkimi pobudkami się kierować, dorzucę trochę racjonalizmu - diesla" - i psyche uspokojona. Nieracjonalnie, ale jednak. No chyba tak, bo jak inaczej.
 
No i to jest przykład, ze każdemu nie dogodzi (nie mówię złośliwie, bo złośliwie będzie potem).
Niektórym, pewnie większości wystarczy skromne 120 -150KM, które też daje radość z podkreślam codziennej jazdy, a niektórzy potrzebują innych wrażeń np na torze (czyli prawie nikt) z wolnossącej benzyny.
Tak Andrzej ciągle podkreślasz, że tylko benzyna ma sens i najlepiej bez turba. Ok, fajnie mieć świetnie brzmiącego i fajnie jeżdżącego wolnossaka z "dobrą reakcją na gaz", co jest przecież niezbędne wioząc dziecko do przedszkola, ale co za tym idzie??
A no z reguły duża pojemność = duże spalanie = większe koszty eksploatacji = coraz mniej takich aut (zwłaszcza sedanów)
Jakby mnie było obecnie stać na utrzymanie V6 busso albo idźmy dalej jakiegoś mustanga V8 to bym się nawet nie zastanawiał (auto weekendowe nie na tor).
Ale Ty oceniasz Giulię przez swój konik - wyścigi (zakuty silnik, niski zawias, lekkie auto, reakcja na gaz w zakrętach- bo na prostej każdy może). Myślę, że 99% klientów (tak, my mistrzowie prostej) kupi Giulię (prędzej czy później) w zupełnie innym celu i toru to one nie zobaczą nigdy.
Natomiast dla tych, którym w żyłach płynie tylko i wyłącznie benzyna, pozostaje już chyba tylko Q - jedyne 350tys zł, no bo chyba nie zhańbicie się zwyczajnym R4, który nawet nie brzmi...
Popieram! :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra