Niedawno jeden taksówkarz
Taaaa, bez gwiazdy nie ma jazdy, Panie, baleron to był samochód, milion kilometrów bez jęknięcia, a na zegarach pali się z 7 kontrolek. Też sobie znalazłeś autorytet motoryzacyjny

.
- - - Updated - - -
Natomiast dla tych, którym w żyłach płynie tylko i wyłącznie benzyna, pozostaje już chyba tylko Q - jedyne 350tys zł, no bo chyba nie zhańbicie się zwyczajnym R4, który nawet nie brzmi...
R4 może nie brzmieć (tak jak moje 1.4 MA), ale przynajmniej nie drażni. Ja sobie nie wyobrażam kupowania samochodu do segmentu D w dieslu, bo mi zwyczajnie nie odpowiada kultura pracy takich silników. Jak podczas jazdy Giulią 2.2 byłem pozytywnie zaskoczony, bo faktycznie przy jeździe z równą prędkością nie słychać, że to dieselek i jest całkiem przyjemnie, to wystarczyło depnąć na czwórce od 80 km/h i zaklektotał. Jak miałem kiedyś na tydzień Pandę w dieslu, to przez 90% czasu jeździłem wściekły na ten hałas.
Mnie nie interesuje ani moment, ani reakcja na gaz, ani przyspieszenie - chcę mieć samochód, którym mi się przyjemnie jeździ.
Pewnie 6-cylindrowe diesle w luksusowych limuzynach są tak wytłumione, że dźwięku nie słychać, wibracji nie ma, zimą się pewnie silnik jakoś dogrzewa i faktycznie nie ma niedogodności wynikających z posiadania tego silnika, ale z drugiej strony, jak się słyszy na ulicy takie Maserati - to mając takie pieniądze nie byłbym w stanie z tego zrezygnować dla niższego spalania

.
I tak uważam, że Giulii w dieslu sprzeda się znacznie więcej niż w benzynie i tak, jak było wspomniane, może na samym początku będzie lekki skok, ale nie widzę tutaj szans na dużą poprawę wyników sprzedaży.
- - - Updated - - -
Ja też widziałem dziś Giulię na jednym z głównych skrzyżowań w Gdańsku Wrzeszczu. Widać że coś się zaczyna dziać w temacie marketingu
Pokaż załącznik 212581
Dobrze, że dali czerwoną na plakat

. Tylko kto wpadł na ten durny pomysł, żeby testówki były białe?