[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
To akurat może nie być kwestia samochodu a raczej Twojego wieku czy doświadczenia z samochodami bo jednak za malolata ma się trochę inne podejście. [emoji14] no a później rosną wymagania. Ja tam też nie marzę o Giulii ale QV chciałbym bardzo, ewentualnie benzynke jako znacznie rozsądniejszy wybór.

Wysłane z mojego HTC One_M8 przy użyciu Tapatalka
 
młode wilki np. Mazdy potrafią być bezczelnie odważni w swoich projektach , które często budzą zachwyt

Ogólnie w społeczeństwie raczej tak. Trzeba im oddać duży skok jakości designu względem poprzednich modeli jeżeli chodzi o taką trójkę czy szóstkę.

Po części to zasługa śp. Janusza Kaniewskiego.


tym bardziej Alfa powinna dysponować designerską śmietanką...

I dysponuje, tyle że już dawno Niemcy i Japończycy zaczęli drenować włoskie biura stylistyczne w poszukiwaniu najlepszych - przykładem nie tylko Giorgetto Giugiaro, Chris Bangle czy Walter de Silva ale wielu wielu innych projektantów z całego świata (o czym pisał Kaniewski w swoim "Design").
 
https://www.netcarshow.com/alfa_romeo/2016-giulia_quadrifoglio/1280x960/wallpaper_83.htm

Ja rozumiem, że 4 rury w tyle, wielki dyfuzor, spojler na klapie, te wloty w masce silnika (swoją drogą brzydkie) i wysuwany spoiler z przodu to elementy stylistyczne wersji QV, ale w zwykłej wersji mogli zostawić te wycięcia w zderzaku z przodu auta (jak skrzela rekina) i ewentualnie tą "kratkę" za kołem w błotniku, od której ciągnie się to wgłębienie przez całą długość auta. Zabranie tych wszystkich stylistycznych smaczków powoduje, że czegoś autu brak jak pisze rafter, przynajmniej na zdjęciach.

Tu chodzi raczej o to , że w QV to nie są tylko stylistyczne elementy, ale rozwiązania mające faktycznie służyć mechanice - wyloty powietrza z chłodzenia hamulców, spoiler dający docisk itd.
W zwykłej wersji narażają na śmieszność przynajmniej - jak ślepe rury w pugu którymś czy mercedesie, pseudo-wyloty powietrza w ford s-max, głos silnika z audio czy kubełki i szelki w aucie drogowym.
Jak i zbyt duże, bez uzasadnienia felgi.
Oby właśnie Alfa nie szła drogą takiego żałosnego "tuningu" typu m-pakiety czy s-type.
QV to QV i jej wolno, i ona tego potrzebuje (o tych dodatkach - smaczkach ale nie bezsensownych mówię). Zwykła codzienna Giulia i to "w dieslu" nie potrzebuje docisku i wylotu z hamulców bo nie jest przewidywana na ich notoryczne przegrzewanie - to nie ma tych dodatków i niczego nie udaje czym nie jest.
Tak mam nadzieję będzie. Oby. Cel i do niego dobierane auto. A nie jak kilka w ostatnich latach Alfy - udające coś czym nie jest i dopisywana do nich filozofia że emocje, że pasja, że dusza... w przeszłości gdzieś a nie realnie.
 
Stylistyka mazdy budzi zachwyt?
Mimo tego, że Mazdy raczej nie kupie ze względu na ich automatyczną skrzynię biegów, to nie będę ukrywał, że ze względu na obecną stylistykę, Mazda jest dla mnie autem drugiego wyboru. Guilię zacznę oceniać gdy pojawią się do testów wersję z automatem i to nie tylko z dieslem. Czekam na benzynę 200 KM z beżowym wnętrzem w alcantarze. Do tego czasu nawet nie zamierzam odwiedzać salonów, żeby się nie zrazić na początku.
 
Czerwona Julka na fotce z Wrocławia jest po prostu na niepasującej feldze - to może przeszkadzać.

Niesamowity jest ten młody niemiecki dziennikarz/videobloger_motoryzacyjny, który gdy dostał QV-kę do testu to pojechał na autobahn i po prostu rozpędził się do prawie 300 kph i w ten sposób pokazał jakość tego auta.

A tak proszę państwa się powinno Julkę zestawiać do testu, jak to zrobili Francuzi poniżej. AR Giulia VS Jaguar XE:


ps. dosyć przyjemny ten brązowy kolor i dwururkowy wydech z dizla 180 KM.
 
Ten jaguar wyglada jak... nie lepiej nie powiem co. Ciekawe ile sztuk sie sprzeda/sprzedało:D
 
No i masz! Co ty chcesz od tego Jaguara? Wygląda IMO lepiej niż niemiecka konkurencja, która już się nudzi najzwyczajniej...
 
Mimo tego, że Mazdy raczej nie kupie ze względu na ich automatyczną skrzynię biegów, to nie będę ukrywał, że ze względu na obecną stylistykę, Mazda jest dla mnie autem drugiego wyboru. Guilię zacznę oceniać gdy pojawią się do testów wersję z automatem i to nie tylko z dieslem. Czekam na benzynę 200 KM z beżowym wnętrzem w alcantarze. Do tego czasu nawet nie zamierzam odwiedzać salonów, żeby się nie zrazić na początku.

Jak widzę, nie tylko ja mam podobne odczucia. Z tym, że Mazda odpadła - poza dizajnem i prowadzeniem jednak jest to przerost formy nad treścią a auto ma kilka poważnych wad. Z tym, że (pomijając kwestie finansowe) dla mnie Giulia będzie poważnie rozważanym autem do faktycznego zakupu po faceliftingu za jakieś 4-5 lat. Inne priorytety.
 
Ktos tu narzekal na podloge w bagazniku. Akumulator jest w bagazniku i to pewnie dlatego.

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

w 166 akumulator też jest w bagażniku i nie przeszkadza mu to w byciu ogromnym i podłodze w byciu płaską
 
No ale skrzynia tą wadą akurat raczej nie jest w Maździe. Skrzynia jest super i zdaje się być trwała. Nawet w 2.0 ma tryb 'sport' i kręci wysoko obroty przed zmianą i ciut szybcszą ma reakcję na pedał gazu (coś jaki mini - STR w 166tce) . Wady to auto ma, o ile się je zacznie uważać za coś, czym nie jest (czyli np. za konkurencję Giulii) , zresztą bzdetowate : typu szumy przy dużych V, ogólna "puszkowatość" blach, działanie "kliki" przełączników itd. , brak wsk temperatury wody, oleju, drut pod maską a nie siłowniki, audio, czy hamulce - o ile ktoś zacznie ją jak Alfę traktować, a nią nie jest. Ale dopóki traktujemy Mazdę jak to czym jest, i do czego została zaprojektowana - jako estetycznie wyglądające , wygodne, pojemne, pewne, z większością tego co niezbędne i ciut ponad to, auto robocze do jazdy a->b , przewożenia, ciągnięcia, familijne, bez skupiania się na nim, bez walki o osiągi, bez potrzeby zindywidualizowania wnętrza, ale i bez zmartwień czy to czy tamto się do niej zmieści ( szafa, wózek itd.) , czy coś się nie urwie , przestanie działać, auto typu wsiadam i jadę, oleju nie sprawdzam (co za odmiana w stosunku do Alfy :) ) itd. - wad nie ma trzeba przyznać. Ale nic ponad funkcję i przewóz. Z bonusem w postaci najładniejszego kombi twej wielkości (z sedanem już nie sądzę - zbyt długi w całości, niezgrabny i zbyt wieli ma odwłok). Takie 'das auto' tylko (i AŻ :) ) - nie niemieckie. No i wyglądające. Jednak jak można ją stawiać przy Giulii wciąż nie rozumiem. Jakiegoś Lexusa, Infinity jak nie z germańskich kloców coś . Ale nie skoda, ford czy mazda.

Co do tego przejazdu QVką po autobanie - nie żebym czegokolwiek ujmował Juli , ale przepraszam - to żaden dowód na nic, a na pewno nie prowadzenie - jedzie i wciska gaz i tyle ? to byle diesel w tedeiku może jakiś mocniejszy. Benzyna to natychmiastowa reakcja na zmiany położenia pedału gazu, razem z odjęciem, balans nim, integracja stopy z silnikiem. Tego na autostradzie nie potrzeba w ogóle. QV na prostą autostradową to tak sobie mi się zdaje pasuje. Tzn owszem ale taką jazdą akurat niczego nie udowadnia. (nie żebym cokolwiek poważał we właściwościach QV).
 
Ponad tydzień temu stworzyłem krótkie pismo do działu PR w FCA Poland...

Jak nie trudno się domyśleć nikt do tej pory nie odpowiedział. Więc poszedłem piętro wyżej i zadzwoniłem do FCA Deutschland z siedzibą we Frankfurcie. Dla niewtajemniczonych jest to jakby centrala Fiata na Europę nie licząc Włoch. Oczywiście dodzwoniłem się tam w ciągu minuty (numery polskich "menadżeruff i specjalistuff" od PR:) są bytem wirtualnym i nie odbierał ich nikt przez 2 dni prób w godzinach teoretycznej pracy tych ludzi...). Miła Niemka poinformował mnie, że nie może udzielać informacji na temat polityki marketingowej innych krajów ale poda mi E-mail na który mogę pisać zapytania takiej treści. Jako, że dopiero dziś wysłałem zapytanie to nie spodziewam się odpowiedzi szybciej niż w ciągu 2-3 dni ale będę informował o tym na bieżąco.

Jeśli od FCA Polska nie dostanę pisemnego wyjaśnienia żenującej sytuacji tego modelu na naszym rynku, założę o tym wątek w HP i tam będzie można o tym dyskutować.
Tutaj proszę ograniczyć się do faktów odnośnie Giulii.

- - - Updated - - -

w 166 akumulator też jest w bagażniku i nie przeszkadza mu to w byciu ogromnym i podłodze w byciu płaską

Zmierz sobie 166 z tyłu i porównaj do Giulii. Podpowiem tylko, że nie ma to sensu...

W Giulii bagażnik niestety ma pewne rozwiązania, które nie będą się sprawdzać. Brak miejsca na koło zapasowe i dość mała głębokość dadzą się we znaki.

Ja mam tylko nadzieję, że może jednak SW jest w planach choć mało na to wskazuje. Przypomnę tylko, że 156 przez 3 lata była tylko w wersji Berlina. Wiem, że dziś projektowanie jest dużo szybsze i np 159 po roku miała już SW ale aż do IAA 2017 nic nie jest pewne.

Na ClubAlfa.it jest też dyskusja na temat ewentualnego Coupe opartego na Giulii. Niby platforma Giorgio dopuszcza takie rozwiązanie i niektóre plany produkcyjne też pokazują takie auto na lata 2018-19 ale ja podejrzewam, że nie będzie to coś na kształt Giulii.
Nie zmienia to faktu, że ten render ciekawie wygląda:) Choć nie jest to linia GT, która mimo 13 lat od premiery nadal wzbudza zaciekawienie/zachwyt na ulicach.
 

Załączniki

  • Alfa-Romeo-Giulia-coupe.jpg
    Alfa-Romeo-Giulia-coupe.jpg
    52.1 KB · Wyświetleń: 29
Ostatnia edycja:
Nie potrafię zdefiniować ale czegoś brakuje mi w tym aucie :(

Jak masz betę, to pewnie chromowych obwódek szyb :).

- - - Updated - - -

Tu chodzi raczej o to , że w QV to nie są tylko stylistyczne elementy, ale rozwiązania mające faktycznie służyć mechanice - wyloty powietrza z chłodzenia hamulców, spoiler dający docisk itd.
W zwykłej wersji narażają na śmieszność przynajmniej - jak ślepe rury w pugu którymś czy mercedesie, pseudo-wyloty powietrza w ford s-max, głos silnika z audio czy kubełki i szelki w aucie drogowym.
Jak i zbyt duże, bez uzasadnienia felgi.
Oby właśnie Alfa nie szła drogą takiego żałosnego "tuningu" typu m-pakiety czy s-type.
QV to QV i jej wolno, i ona tego potrzebuje (o tych dodatkach - smaczkach ale nie bezsensownych mówię). Zwykła codzienna Giulia i to "w dieslu" nie potrzebuje docisku i wylotu z hamulców bo nie jest przewidywana na ich notoryczne przegrzewanie - to nie ma tych dodatków i niczego nie udaje czym nie jest.
Tak mam nadzieję będzie. Oby. Cel i do niego dobierane auto. A nie jak kilka w ostatnich latach Alfy - udające coś czym nie jest i dopisywana do nich filozofia że emocje, że pasja, że dusza... w przeszłości gdzieś a nie realnie.

Ładnie napisane.

- - - Updated - - -

Czekam na benzynę 200 KM z beżowym wnętrzem w alcantarze.

O, to to! :)
 
mnie przeraża fakt, że przez 2 tygodnie we Włoszech nie widziałem żadnej Giulii na ulicy. nowe Giulietty (z nowym scudetto i napisem wyglądają lepiej niż w starszej wersji). dopiero wjeżdżając do Bratysławy od strony Wiednia widziałem plakat reklamujący Giulię.
 
Nie jest tak źle, jedna Milano, druga Udine. Ta w Udine była bardzo cicha. We Włoszech też dostawali z rozdzielnika. Granatowa z szarą a diler "obok" biała i granatowa. Zainteresowanie we Włoszech nie rzuciło na kolana (po rozmowie z dilerem), spodziewali się większego zainteresowania, materiały marketingowe są. Lecz w katalogu - tapicerki, są takie których nie ma w ofercie. I jeszcze cena uważają że za wysoka o 10%.
 
Zainteresowanie we Włoszech nie rzuciło na kolana (po rozmowie z dilerem), spodziewali się większego zainteresowania, materiały marketingowe są. Lecz w katalogu - tapicerki, są takie których nie ma w ofercie. I jeszcze cena uważają że za wysoka o 10%.
No popatrz, Włosi, a nie poznali się na włoskim aucie z karbonowym wałem i marudzą, że za drogie :P
Ja im daję jeszcze rok na ogarnięcie bałaganu i na uzupełnienie gamy silnikowej i wyposażenia oraz na urealnienie oferty cenowej. Jak za rok niewiele się zmieni, to raczej stracą dotychczasowego klienta (dwa auta kupione w salonie), niż zyskają nowych, bo nie będę czekał w nieskończoność ze zmianą 159-ki.
 
Ostatnia edycja:
Skoro zainteresowania nie ma to znaczy, że coś jest na rzeczy. Przecież oni kochają wszystko co włoskie. Moja pani zakochała się w 500X. Tylko cena zabija. Odpowiadający mi model to minimum 90000.
 
Wczoraj z żoną na szybko podjechaliśmy do Fiata w Kato żeby zobaczyć Gulię. Weszliśmy do salonu i szukam, szukam, szukam...... fiaty, jeepy, 500 abarth i to samo Mito od roku - nie ma Guli w salonie, auta tak upchane że nic tam nie wejdzie. Idę do miłego Pana siedzącego przy biureczku, pytam o Gulię (myślałem że ktoś zabrał na jazdy) lecz okazało się że jest, tylko gdzie indziej. Przeszliśmy cały salon - auto stało jakby w warsztacie, mokre - nie wiem może go myli. Prezentacja auta powala po prostu, ale do sedna.

Model biały, środek czarny. Wewnątrz nic nie skrzypi (upalcowane wszystko - pewnie wszyscy sprawdzają plastiki) siedząc ma się wrażenie że auto jest skrojone pod kierowce. Wszystko jak to w nowych autach na miejscu, ekstra kierownica ze start/stop, siedzenia skóra. Ten czarny kolor tapicerki w środku jest strasznie smętny, lecz wykonanie dobre. Jako ze jeżdżę starym strupem nie przeszkadzały mi twarde elementy kokpitu gdzieś tam poniżej. Auto dosyć niskie, starsze osoby będą miały problem z wysiadaniem. Z zewnątrz również wygląda fajnie, wg mnie taka zwarta muskularna sztuka do szybkiej jazdy. Nie mieliśmy jazdy próbnej bo nam się spieszyło.
na plus
- wygląd wewnątrz, zewnątrz
- środek (aczkolwiek nie w czarnym kolorze)
- design deski i wnętrza
Na minus
- bagażnik jest bardzo niski, rodzina z dzieckiem może chyba zapomnieć o włożeniu tam wózka.
- zamykając klapę bagażnika odniosłem nie miłe wrażenie (naciskając ją od góry) że jest zrobiona z papieru. Wydawało mi się że jest bardzo cienka blacha, podatna na wgnioty

W sumie co do Gulii mam mieszane uczucia auto które oglądałem (diesel, manual) wycenione na 200K (pewnie coś można urwać) było tak jak pisałem wyżej fajne, ale nie powaliło mnie na zasadzie must have. I tak mnie na nową nie stać, więc to nie mój problem przynajmniej teraz, kupiłbym tak 5-7 letnią. Nie rozumiem polityki koncernu o wypuszczeniu teraz auta tylko z dieslem, automatycznie zawęża to sporą grupę nabywców, którzy nie będą czekać do jesieni z kupnem auta jak im się np. teraz leasing kończy. Z tego co mówił sprzedawca nie będzie wcale kombi, tylko suv. Poczekam na benzynę i automat wybiorę się na jazdę i wtedy będę miał pełny obraz tego samochodu. Wg mnie wejście na starcie nowego modelu jest uwalone przez polityke firmy – brak aut, sam diesel, brak kombi, zero kampanii reklamowej. Na pewno nie jest to samochód dla młodych majętnych rodzin z małymi dziećmi z fotelikami, spacerówkami i całym kramem zabieranym np. na wakacje. Pytanie jeszcze jaki będzie spadek wartości po 3 latach, bo dla niektórych to też ważny czynnik przed zakupem.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra