Czytam Was i czytam, takiego festiwalu nienawiści, pogardy i zdrady...
O czym Wy w ogóle piszecie. Produkcja samochodów to nie produkcja jogurtów, to wszystko trwa. Audi wypuszcza samochody jak jogurty, bo ich stać na powołanie kilkudziesięciu zespołów, które Tworzą różne samochody (ale często w oparciu o te same elementy). Alfa będzie miała w ofercie 4 modele, przy czym tylko Mito i Giulietta mają ze sobą coś wspólnego. To powoduje koszty.
Dlaczego Sergio się ślimaczy? Przypuszczam, że w Alfie był wielki burdel po wprowadzeniu 8c i mito, o czym świadczy brak modeli po wypuszczeniu Giulietty. Giulia jest spóźniona, ale w pewnym sensie to dobrze, gdyż można przypuszczać, że będzie to auto dopracowane. Nie ma nic gorszego niż kupić samochód który potem będzie cierpiał na choroby wieku dziecięcego. Diesel 2.2 mnie trochę zdziwił, ale popatrzcie na moc 150 i 180HP, przecież te silniki nie są w ogóle wysilone = to będą świetne auta flotowe! A po wygaśnięciu GW Nasi rodzimi tunerzy, będą mogli wycisnąć z nich 220HP+, tak więc mocy Wam nie braknie!
Zapominacie, też że SUV jest już w stadium zaawansowanym podobnie jak nabuzowane 4C 2.0 280 a może nawet 330, które niedługo się pojawi. Tak więc Alfa będzie miała 2 modele "codzienne", Giulię, Stelvio SUVA i zabaweczkę 4C. To już coś.
Malkontenci zapominają w ogóle o Maserati, które powstało z kolan. Fiat, który w końcu wyprodukował samochód, który pasuje do marki. Tipo będzie w końcu samochodem, który Fiat chciał mieć od dawna (Stilo). Lancia? Hmm. Zabrakło im trochę pomysłu na tę markę. Lancia poza Włochami i tak się dobrze nie sprzedawała. Wg. mnie Lancia powinna wrócić do modeli Integrale i sprzedawać 2-3 małe super sportowe samochody o mocach 200-400HP, czyli mocno powyżej Abartha. Tylko pytanie czy taka Lancia przynosiłaby zysk? Pewnie nie.