[Giulietta] Akumulator...

Dzięki - pamiętam, że były 2 różne.

- - - Updated - - -

Dzięki - pamiętam, że były 2 różne. I 10 oraz 13 mi się mniej więcej zgadza :).
 
Witam Niestety nowe akumulatory jak wytrzymają trzy lata to sukces wszystko się zużywa w szybkim tempie aby często wymieniać jak nie wiadomo o co chodzi to wiemy o co chodzi :)
 
Nieprawda. Nawet słabe akumulatory wytrzymują dłużej niż te trzy lata. Zwyczajnie większość ludzi zapomniała jak dbać o akumulator.

Nikt już przecież nie ładuje akumulatora dwa razy w roku bo skoro działa to po co dotykać a samochód akumulatora nie naładuje na 100%.

Nawet gówna marketowe potrafią wytrzymać po 6-7 lat przy doładowywaniu akumulatora.
 
Witam Niestety nowe akumulatory jak wytrzymają trzy lata to sukces wszystko się zużywa w szybkim tempie aby często wymieniać jak nie wiadomo o co chodzi to wiemy o co chodzi :)

Mój wytrzymał cztery lata i jeszcze rok wytrzyma, a samochód nie stoi w garażu i w mrozy zapalał bez problemu, chociaż start&stop w zimie czasem już nie działa (nie, żebym tego używał, ale czasem lubię sprawdzić czy działa). A potem niech się kolejny właściciel martwi.
 
Mój padł po 5 latach i 2 miesiącach podczas rekordowych mrozów w styczniu. Kupiony EL600 i od razu wszystko śmiga :).
 
Akumulator mój chodził 5 lat i tyle w temacie. Teraz Centra pracuje OK.
Kiedyś na gwarancji w ASO zauważyli że oryginał coś nie tak działa ze S&S, poradzili że trzeba doładowywać. W instrukcji jest napisane że ładuje ASO :D. Po tej uwadze akumulator wymienili na Mopar i ten po 5 latach postanowił się nie naładować.
 
Ostatnia edycja:
mój ori aku w 2,0 jtdm wytrzymał 7 lat,

jeździł by pewnie jeszcze trochę , ale go wymieniłem nieco "prewencyjnie" przed zimą, bo S&S przy ujemnych temp przestawał już działać
 
Nie używać S&S bo i po co i akumulator wytrzyma jeszcze kilka lat.
 
Giuliach może i tak. W Giuliettach nie ma z tym żadnego problemu. Oczywiście jak S&S jest używany rozsądnie.
 
W jaki sposób można go używać rozsądnie? Albo się go nie używa, albo się go włącza i sam się używa kiedy chce.
 
W jaki sposób można go używać rozsądnie? Albo się go nie używa, albo się go włącza i sam się używa kiedy chce.

Na przykład jeśli wiesz, że na skrzyżowaniu postoisz 5 s, to nie ma sensu gasić silnika. Jeśli wiesz ze za minutę będziesz miał podobna sytuację - też.
 
Komu by się chciało zastanawiać, czy będę stał 5 sekund czy 5 minut. Gdyby to było na tyle inteligentne, żeby to wiedzieć, to bym używał, a tak tylko akumulator i rozrusznik na tym zyskają, czyli i tak jestem do przodu.
 
Knapek, ile Ty czasu jeździsz samochodem, w sensie ile lat, że musisz się na tym zastanawiać? Sytuację na drodze potrafię ocenić w 2 sekundy. Jak będę widział, że stoję w korku takim, że postój trwa kilka sekund co kilkadziesiąt sekund, to proste że nie pozwolę co chwila się silnikowi wyłączać, bo nic na tym nie zyskam, a akumulator może stracić. System w Julce jest na tyle inteligentny, że jak napięcie po kilku takich rozruchach za mocno spadnie, to system ten nie pozwoli na wyłączenie silnika. Tak więc akumulatorowi nic nie będzie. Wiesz ile razy w hybrydzie silnik potrafi się włączyć i wyłączyć w ciągu 5 minut jazdy po mieście? I jakoś akumulatory nie padają.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra