ABC na temat motoru Twin Spark 16v

Status
Ten wątek został zamknięty.
on sprawdza profilaktycznie nie pisał że dolewa

A to co innego :) Ale ciekawe jakie zdanie o alfie wyrobili sobie sąsiedzi, którzy widzą, że przed uruchomieniem alfy trzeba najpierw skontrolować co się dzieje pod maską ;)
 
bo jest, widziałeś kiedyś ohv z obróconą panewą? co najwyżej wytłuczone główne bo podparcie na 3 łożyskach.

16v nie przeżyje tyle ile poczciwe ohv z zerowym ciśnieniem oleju i panewkami grubości żyletek...

O trzech podporach wiem. W rodzinie jeździ polek od nowości. Nastukane ma już ponad 180 kkm z tego 100 kkm na gazie. Przy silniku nie było nic robione. Serwis i prawidłowa eksploatacja praktycznie nie istniała. Olej zmieniany był dopiero gdy właścicielowi się przypadkiem przypomniało o nim. Wiec mogę się tylko bać, że zaniedbane OHV przegoni pieszczonego TS'a;)
 
a ja także napiszę że mam w domu dwa TS'y i nie dzieje się z nimi nic poza normą którą spotyka się nie tylko w TS'ach:) jedyne na co narzekam to wariator który niebawem zostanie wymieniony
jednego TS'a "pozbyłam" się prawie dwa lata temu i z nim także nie bylo problemów :)

---------- Post dodany o godzinie 13:36 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 13:33 ----------

i znam jeszcze jedną co ma 1,6 TS ale jak by każdy TS tak chodził jak jej to śmiał bym stwierdzić że tym da się jeździć na co dzień. Wprawdzie po 6km dziennie ale da
e e e :P czasem robię więcej :P
 
Podsumowanie: Silnik Twin Spark 16V to bardzo ciekawa , dobrze brzmiąca , wysilona i zarazem strasznie delikatna konstrukcja która może wielu ludziom nie przypaść do gustu ponieważ jego obsługa jest bardzo kosztowna biorąc pod uwagę ceny wszystkich części obsługowych oraz ich częstotliwość wymiany. Na rynku wtórnym silniki te często ulegają poważnym uszkodzeniom wynikających z nie właściwego dla tych silników użytkowania poprzez obecnego jak i wcześniejszego właściciela. A więc klienci i właściciele TSów! Miejcie się na baczności, bo nie znacie dnia ani godziny kiedy możecie stanąć na środku jakiejś trasy i liczyć ile to tysięcy złotych jesteście w plecy.
I właśnie dlatego nie kupie auta z tym silnikiem bo uważam ze różnie pierdoły typu szyby, przełączniki i inne duperele mogą nie działać w alfie bo w alfie jest mnóstwo bajerów które można znaleźć tylko w bardzo drogich autach ale silnik musi być nie zawodny, bo bez działającej szyby lub ogrzewania, ale ja muszę dojechać do celu. Dlatego szanuję stare TS8V jak i JTD i V6 bo to są silniki według mnie nie zawodne i nie trzeba robić ze siebie wariata wymieniając pasek rozrządu i oleju 3 razy do roku jak ktoś troche więcej jeździ. Wielu zakochanych powie że alfa jak dziewczyna , trzeba ją pielęgnować, ale spójrzcie na to z boku, to pasja? czy może brak zdrowego rozsądku? Ja też jestem alfistą , kocham te samochody ale do beznadziejnych rozwiązań potrafię przyznać rację co wielu z was nie potrafi.

Dużo w tym prawdy, ale nie jest to regułą. Z TS'ów które znam jedyny który sprawia problemy to jest 2.0 8V :)


Pozdrawiam
 
a jakie mial miec problemy do Chorwacji mial nie dojechac, ja regularnie do Szkocji ts zamiatam i zyje ,jedyne czego sie zawsze boje na dlugich trasach to nie panewek a alternatora
 
ja co prawa mam jtd, ale nie ma reguły jak coś padnie. Mnie alfa zawiodła w trasie raz - czujnik położenia wału i kaplica, 15min postoju = 5km jazdy i tak w kółko ;]
 
Cytat:
Napisał mrutyna Zobacz post
i znam jeszcze jedną co ma 1,6 TS ale jak by każdy TS tak chodził jak jej to śmiał bym stwierdzić że tym da się jeździć na co dzień. Wprawdzie po 6km dziennie ale da
e e e czasem robię więcej

tak 7,5km :)

Bocian był swoim TS na Chorwacji i z tego co wiem nie miał problemów.
ja objechałem z ojcem fiatem 126p Polskę i Europę czy to znaczy że jest bezawaryjny i wygodny ??

Nie tylko Bocian był poza granicami Polski AR z silnikiem TS :P
 
Ostatnia edycja:
Temat zdominowała "obrócona panewka".
W związku z tym mam kilka pytań do szanownego gremium:
- jakie są objawy obróconej panewki w motorze T.S. 16v? (tylko nie mówcie, że stuki, bo te mogą mieć różne przyczyny, interesuje mnie to co jest bardzo charakterystyczne dla tego typu usterki)
- kiedy są zauważalne? (przy zimnym, czy może przy rozgrzanym silniku, w jakim zakresie obrotów itp)
- czy jeśli pojawią się jakieś pierwsze symptomy (proszę podać jakie), to można zapobiec dalszemu powiększaniu się tego problemu?

I co by nie było OT, znam Alfę 146 98', 1.4 16v która ma przebieg obecnie około 240.000km. Kiedyś była pierwszym samochodem w rodzinie, dzisiaj jest niestety rzęchem grającym III skrzypce. W zasadzie mało kto dba o ten samochód, czasem wymieni się olej (Mobil 1), wariator jest chyba jeszcze oryginalny, podobnie chyba jak i świece ;) do tego ma LPG, ale zwykłe, nie sekwencja. Samochód używany na trasach wyjątkowo krótkich: 100m, 200m, 300m, czasem 4km, jeśli ktoś wybierze się na zakupy, albo 100km, jeśli kuzyn pojedzie do swojej dziewczyny (tym autem jeździ raczej rzadko, a ostatnio nawet wcale, bo się przegląd skończył i nikt nie chce podbić, bo instalacja nie jest wpisana w dowód rejestracyjny, a wpisać nie chcą, bo brak jest papierów na tą instalację...). W aucie już dwa razy zerwały się zęby na pasku rozrządu (ostatni raz jakieś 5 lat temu), kiedyś w Krzeszowicach na moście urwało misę olejową, ostatnio chłodnicę szlak trafił, ale zamontowano używkę i jest OK.
Jak widać gehenna. Generalnie Alfa ma ciężki żywot i wiem, że w tej rodzinie ten żywot zakończy. Jednak nikt nie słyszał o tym by obróciła się w tym aucie jakaś panewka...
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Twin Spark

Ja mam ten silnik w swojej 147 i uważam , że poznałem jego kaprysy. Kupiłem go z przebiegiem 170 000 teraz ma 220 000 km.
Sprawa panewek :
1) parę razy wyświetlił się komunikat o niskim ciśnieniu oleju - podczas ostrego skręcania (to normalne w 147) i gdy auto zgasło samo z przyczyny takiej jak : nagłe zabraknięcie paliwa, gaśnięcie spowodowane przez zużyty czujnik prędkości obrotowej wału czy nagłe szarpnięcie przy ruszaniu. Wniosek panewki dostają ,gdy spada gwałtownie ciśnienie oleju lub w momencie dużego obciążenia układu smarowania czyli gdy silnik gaśnie a obroty maleją do zera. I z podobnej przyczyny zdarzyło mi się słyszeć owe panewki , ale po delikatnym przygazowaniu ucichło czyli panewka powróciła do swego położenia. Ogólnie myślę , że układ smarowania (zwłaszcza panewki) jest wrażliwy na przeciążenia i to jest cecha tego silnika (przynajmniej tego z dużymi przebiegami).
2) olej jest ważne żeby był cały czas świeży , ja tyle dolewam że cały czas jest jak dopiero co zalany.
3) mieszanie olejów różnych marek 10w40 zabija wariator
4) przepływomierza nie zmieniałem od kupna - Bosch , nic nie faluje ,nie muli
5) rozrząd ma przejechane 50 tyś , pasek Contitecha pasuje idealnie , ząbki nie mają luzu, a stary Gates miał luzy
6) wysokie obroty ten silnik dopiero rozwija skrzydła - nie piłuje na zimnym
Najważniejsze to mieć swieży olej (np. valvoline 10w40) przynajmniej na połowie , o panewki się nie martwić, unikać ich dużego obciążenia.
 
Podsumowanie: Silnik Twin Spark 16V to bardzo ciekawa , dobrze brzmiąca , wysilona i zarazem strasznie delikatna konstrukcja która może wielu ludziom nie przypaść do gustu ponieważ jego obsługa jest bardzo kosztowna biorąc pod uwagę ceny wszystkich części obsługowych oraz ich częstotliwość wymiany. Na rynku wtórnym silniki te często ulegają poważnym uszkodzeniom wynikających z nie właściwego dla tych silników użytkowania poprzez obecnego jak i wcześniejszego właściciela. A więc klienci i właściciele TSów! Miejcie się na baczności, bo nie znacie dnia ani godziny kiedy możecie stanąć na środku jakiejś trasy i liczyć ile to tysięcy złotych jesteście w plecy.
I właśnie dlatego nie kupie auta z tym silnikiem bo uważam ze różnie pierdoły typu szyby, przełączniki i inne duperele mogą nie działać w alfie bo w alfie jest mnóstwo bajerów które można znaleźć tylko w bardzo drogich autach ale silnik musi być nie zawodny, bo bez działającej szyby lub ogrzewania, ale ja muszę dojechać do celu. Dlatego szanuję stare TS8V jak i JTD i V6 bo to są silniki według mnie nie zawodne i nie trzeba robić ze siebie wariata wymieniając pasek rozrządu i oleju 3 razy do roku jak ktoś troche więcej jeździ. Wielu zakochanych powie że alfa jak dziewczyna , trzeba ją pielęgnować, ale spójrzcie na to z boku, to pasja? czy może brak zdrowego rozsądku? Ja też jestem alfistą , kocham te samochody ale do beznadziejnych rozwiązań potrafię przyznać rację co wielu z was nie potrafi.

Pozdrawiam
Ja dodam jeszcze coś od siebie, bo tak czytam, czytam i dochodzę do pewnego wniosku:

Mechanicy, gazety motoryzacyjne itp. twierdzą, że TS 16V to szmelc - my bronimy się ,że to mit, że to tylko kwestia odpowiedniej eksploatacji (czyt. ładowania fortuny w samochód) awaryjność i niska trwałość to tylko stereotyp.
Mechanicy, gazety motoryzacyjne itp. twierdzą, że V6- stki Alfy Romeo to świetne ponadczasowe konstrukcje. No i opinia ta jak najbardziej ma potwierdzenie i na forum i w ogólnej opinii społecznej.
Mechanicy, gazety motoryzacyjne itp. twierdzą, że JTD to świetne konstrukcje, i akurat to dziwnym trafem znowu potwierdzamy!! Bo to nie mit, to prawda...
Mechanicy, gazety motoryzacyjne itp. twierdzą, że Selespeed to szmelc i akurat to dziwnym trafem także potwierdzamy w większości.

Więc co jest? To ,że Selespeed= kłopoty to prawda, to że JTD = trwałość i solidność to też prawda, to że V6 = klasa sama w sobie jest prawdą ... ale to ,że TS 16V to niedopracowany szajc to już mit?

Wydaje mi się, że lepiej pochylić głowę i przyznać, że TS-y 16V to niewypały. Po co sami się oszukujemy i próbujemy zwalić wszystko tylko na zaniedbania poprzednich użytkowników?
Hondy Toyoty Lexusy Subaru BMW jakoś śmigają .... Alfy też by śmigały ale akurat jedynie te samochody są katowane i źle eksploatowane stąd ta awaryjność... -marne wytłumaczenie niestety.
 
Ostatnia edycja:
Kolego nie obrażaj 8V bo te silniki akurat można powiedzieć że są dziełem sztuki jeśli chodzi o wytrzymałość.

Zgadza się, błędnie uogólniłem. Już poprawione.
Co do 8V były dobre, szkoda tylko, że jednostki TS 16V kładą na te ośmiozaworóki "zły cień".
 
Czy ja wiem, jeśli ktoś interesuje się motoryzacją to wie że nie ma co się odnosić do starego TSa bo wspólną mają tylko nazwę, poza tym to kompletnie różne silniki i nie ma tu żadnej "ciągłości" w rozwoju.
 
Ja dodam jeszcze coś od siebie, bo tak czytam, czytam i dochodzę do pewnego wniosku:

Mechanicy, gazety motoryzacyjne itp. twierdzą, że TS 16V to szmelc - my bronimy się ,że to mit, że to tylko kwestia odpowiedniej eksploatacji (czyt. ładowania fortuny w samochód) awaryjność i niska trwałość to tylko stereotyp.
Mechanicy, gazety motoryzacyjne itp. twierdzą, że V6- stki Alfy Romeo to świetne ponadczasowe konstrukcje. No i opinia ta jak najbardziej ma potwierdzenie i na forum i w ogólnej opinii społecznej.
Mechanicy, gazety motoryzacyjne itp. twierdzą, że JTD to świetne konstrukcje, i akurat to dziwnym trafem znowu potwierdzamy!! Bo to nie mit, to prawda...
Mechanicy, gazety motoryzacyjne itp. twierdzą, że Selespeed to szmelc i akurat to dziwnym trafem także potwierdzamy w większości.

Więc co jest? To ,że Selespeed= kłopoty to prawda, to że JTD = trwałość i solidność to też prawda, to że V6 = klasa sama w sobie jest prawdą ... ale to ,że TS 16V to niedopracowany szajc to już mit?

Wydaje mi się, że lepiej pochylić głowę i przyznać, że TS-y 16V to niewypały. Po co sami się oszukujemy i próbujemy zwalić wszystko tylko na zaniedbania poprzednich użytkowników?
Hondy Toyoty Lexusy Subaru BMW jakoś śmigają .... Alfy też by śmigały ale akurat jedynie te samochody są katowane i źle eksploatowane stąd ta awaryjność... -marne wytłumaczenie niestety.

temat tak samo bezsensu jak roztrząsanie wyższości benzyny nad dieslem albo odwrotnie. na jakiej podstawie uważacie że ts jakoś szczególnie jest podatny na obracanie panewek? macie wyniki jakiejś ankiety, jakieś szczegółowe badania naukowe? to takie samo biadolenie jak "Alfy się psują" - nikt nie potrafi powiedzieć dlaczego, ale każdy mówi że się psują. w ts obracanie panewki to taki sam problem jak w jtd padanie turbiny czy problemy z egr czy jak to się tam nazywa. ts jest wysilony i wymaga przez to więcej uwagi - każdy jest (albo powinien być) tego świadomy więc po co ta całą gadanina....przecież ktoś kto szuka auta praktycznego i tak na Alfe nie patrzy (przynajmniej nie powinien)...
 
ziomster to nie jest bez sensu jak roztrząsanie wyższości PB nad ON. Ponieważ tekst "Alfy się psują" wziął się właśnie przez silniki TS 16v. Tutaj nie trzeba ankiety prowadzić, poczytaj forum ;) albo nawet ten temat ile trzeba obsługi i zachodu by ten silnik działał poprawnie :D

a w jtd turbiny wcale nie padają częściej niż w innych samochodach tak samo jak EGR. A jest niewiele samochodów gdzie korba potrafi wyjść bokiem czy potrafi obrócić panewkę...
 
E tam, w innych autach też są bublowate silniki wrażliwe na różne zaniedbanie - np. starsze Mazdy mają dość mocne, ale lubiące pić olej Vki, silnik 1.5 Z5 jest zmorą użytkowników, z tego co mi wiadomo, a Millenię 2.3 z kompresorem naprawiają chyba w trzech warsztatach w Polsce, elektronika w tym silniku to kosmos. Toyota? Załóżcie gaz do VVT-i i remontujcie głowicę razem z wymianami oleju. Takich przykładów są setki, czemu my, Alfiści nie mamy mieć swojego bubla? :P
No i bądźmy szczerzy, boxery brzmią świetnie, jeżdżą jeszcze lepiej, ale psują się na równi z TSami 16V, jak nie gorzej :P
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra