• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

ABC na temat motoru Twin Spark 16v

Status
Ten wątek został zamknięty.
Ale jakoś w wyścigach "Puchar Alfa Romeo 156" panewki się nie obracały ;) a "dół silnika" był seryjny, moc +-195KM, to czemu niby w seryjnych muszą się obracać?

Przy następnej wymianie oleju odkręcę misę by sprawdzić panewki bo jestem przewrażliwiony.

Dodam tylko ze mój zaprzyjaźniony mechanik od włoszczyzny ma Alfę 156 2.0TS z (100% realnym) przebiegiem 205000km z czego część przejechana na LPG, często kreci silnik do czerwonego pola, a w silniku wszystko jest oryginalne i na razie nie odczuwa żadnego spadku mocy, silnik chodzi cichutko równiutko jakby niedawno opuścił fabrykę, oprócz wymiany oleju, przepływomierza, sondy i rozrządu do silnika głębiej nie zajrzał.
Wiec może jednak nie musi być źle ;)

Może TS'em trzeba jeździć (po rozgrzaniu) agresywnie i wkręcać na obroty żeby był bezawaryjny? :P
POZDRO :) bardzo lubię mojego twin spark'a mimo wszystko :D
 
Ostatnia edycja:
jakie awarie ?? :) Mój TS przejechał ze mną ponad 60 kkm i ma się bardzo dobrze. Wymiana oleju co 10kkm, stan oleju zawsze na max, gdy nagrzany motor to jeździ tylko na wysokich obrotach i ostro, gdy zimny to na niskich i delikatnie.

Jak dla mnie bomba bo 3 lata już minęły, a silnik dalej jak dzwon!

Pozdrawiam
 
Cytat:
Napisał iNTELL
Ja jeżdżę głównie na trasach i zmieniam olej co 13 - 15kkm, może to i głupie, ale przy każdej zmianie oleju zmieniam napinacz i pasek rozrządu. Jak dla mnie to żaden to wydatek, a człowiek spokojniejszy
No ja dbam o auto, ale Ty to już przekręt jesteś
Wow chłopie rządzisz! Ja już mam 2giego TS'a. Oba w gazie. Pierwszy przejechał u mnie 50tyś. kilometrów i nie było problemu, olej zawsze elf 10W40 STI. Rozrząd robiony po zakupie i potem już po 3 latach. Silnik ostro dostawał po kościach i nigdy nie było z nim problemu, odpalał i miał jechać, jechać szybko. Wodował największe kałurze, przebijał się przez śniegi i jeździ do tej pory u znajomej - bez większych problemów.

Obecnie jest 147 1.6TS - niby 110tyś. kilometrów w tym uwaga 80tyś. na gazie. Z 2003 roku kupiona za 13tyś. Żadnych problemów, pali na dotyk, tylko nie mam pojęcia po co koleś castrola 5W40 załał. Ale się wróci do elfa jak przyjdzie zmiana i będzie GIT.

Ja wychodzę z założenia że samochód ma jeździć a nie wymieniać w nim wszystko 2x częściej niż fabryka zaleca i cudować nie wiadomo po co i na co, jak się ma coś popsuć to i tak się popsuje!

Ogólnie silniki nie są złe, zrobiłem na nich 60tyś i fajnie się jeździ. Lepiej jeździło mi się tylko V6 w mx3 ;)
 
A znacie jakiś silnik który z 3 1/2 tłoka (kawal tłoka był urwany i nigdzie go nie ma, mechanik się głowi co się mogło z nim stać), wypalonymi gniazdami zaworowymi, luzami na pierścieniach ponad 1,5mm, i małym luzie na panewkach, przejedzie 2500km podczas których będzie wkręcany do odcięcia, pojedzie 210km/h i będzie jeździł nadal (nie zatarł się!)?? :D

TS mojego wujka podołał temu i nikt nie zdawał sobie sprawy ze silnik to taki wrak ponieważ mocy mu naprawdę nie brakowało :D jedynie brał około 1l oleju/700km, poza tym nie było żadnych skutków ubocznych.
Ciekawi mnie kiedy by się zatarł gdyby go nie zawiózł do mechanika w celu wyeliminowania brania oleju ;)
POZDRO :)
 
Ja wychodzę z założenia że to bardzo delikatny silnik, i jeżeli miałbym takim autem jeździć to pierwsze co wymieniłbym panewki i rozrząd, wtedy troche bym pojeździł z uczuleniem na delikatne obchodzenie się z nim na zimnym. A więc delikatna jednostka. Jestem już przyzwyczajony do delikatnych silników ale jak nie kiedy popatrzę na roboczą Omegę A kombi brata z przebiegiem ponad 350tys męczona dzień w dzień ciągnąca często duże ładunki to tęskni się za trwałymi silnikami na miliony.
 
Aj przesadzacie, silnik, jak silnik, a producent go obliczył na trochę mniej, niż kręcąca liczniki rzeczywistość pozwala i trzeba uważać na ciśnienie oleju (czyli wymiany, poziom itp.) - nic wielkiego, jak zna się podstawy eksploatacji pojazdu wykraczające trochę poza kurs na prawo jazdy :P
 
pompa oleju ,jezeli daje slabe cisnienie a mimo tego nie swieci kontrolka ,to taki silnik nie moze byc krecony wysoko, znam takie przypadki gdzie pozniej byly awarie
 
dobra dosyć pitolenia, i zachwalania. Kto mi wytłumaczy dlaczego jest to przeważnie zatarcie na pierwszej korbie od strony rozrządu? Dlaczego inne panewki się nie zacierają tylko akurat ta? Ma ktoś sensowne wytłumaczenie? Bo jak na razie to każdy tylko zachwala bo może rzadko kręcicie je wysoko.
 
Ostatnia edycja:
Cytat:
Napisał h0se166
Bo jak na razie to każdy tylko zachwala bo może rzadko kręcicie je wysoko.

Te silniki głównie padają poprzez męczenie ich na niskich obrotach, na wysokich te silniki w cale się nie męczą.

panewke kolego obraca na wysokich obrotach.
 
Obraca na wysokich owszem ale uszkodzenia następują w często w wyniku jazdy na niskich obrotach z dużym obciążeniem. Smarowanie nie ma pełnej wydajności a siły działające na panewki są duże. Dlaczego to zazwyczaj pierwsza od rozrządu to nie mam pojęcia.
 
na szczęscie nigdy nie miałem okazji ściągać miski w TS i nie wiem jak dokładnie wygląda układ smarowania,ale czy nie jest czasami tak że korba na 1 cylindrze jest ostatnią w kolejności do której dopływa olej tzn smarowanie zaczyna się od korby cylindra 4 a kończy na cylindrze 1,to by mogło tłumaczyć że jest za słabe ciśnienie oleju,dlatego trzeba kręcić TS wyżej bo słyszałem że przy niskich obrotach ciśnienie jest niewystarczające.Drugą możliwą przyczyną jest złe wyważenie elementów wał/korbowód lub nie współosiowość
 
Cytat:
Cytat:
Napisał h0se166
Bo jak na razie to każdy tylko zachwala bo może rzadko kręcicie je wysoko.

Te silniki głównie padają poprzez męczenie ich na niskich obrotach, na wysokich te silniki w cale się nie męczą.
panewke kolego obraca na wysokich obrotach.
z tym kręceniem to bym się kłócił. Ja mam dość rozbieżny styl jazdy. Na co dzień mulę silnik, często na 4tym od 1500/1600 obrotów jadę a zdarzają się takie dni że przez 400-500km gaz jest w podłogę wciśnięty prawie ciągle a silnik odpoczywa tylko na tankowaniu. Jedyny skutek uboczny to, to że gaz szybko się rozregulowuje przy takim ciśnięciu. V max był przez 3 lata praktycznie taki sam - coś w granicach 190. Panewki nawet nie stukały, jedynie trochę oleju brał.
Według mnie silnik nie jest zły, a że Tobie pada ciągle coś w nim. Hmm zaniedbania poprzedniego właściciela? Bo inaczej tego się nie da wytłumaczyć. Jak olej jest w dobrej ilości to ciężko go zajechać.
 
z tym kręceniem to bym się kłócił. Ja mam dość rozbieżny styl jazdy. Na co dzień mulę silnik, często na 4tym od 1500/1600 obrotów jadę a zdarzają się takie dni że przez 400-500km gaz jest w podłogę wciśnięty prawie ciągle a silnik odpoczywa tylko na tankowaniu. Jedyny skutek uboczny to, to że gaz szybko się rozregulowuje przy takim ciśnięciu. V max był przez 3 lata praktycznie taki sam - coś w granicach 190. Panewki nawet nie stukały, jedynie trochę oleju brał.
Według mnie silnik nie jest zły, a że Tobie pada ciągle coś w nim. Hmm zaniedbania poprzedniego właściciela? Bo inaczej tego się nie da wytłumaczyć. Jak olej jest w dobrej ilości to ciężko go zajechać.

Jakby już panewka stuka to jest niefajnie stary :D

Moja paneweczka się obróciła gdy:
- olej miał ~7kkm
- obroty ~5,5tys
- stan był prawie max (rano sprawdzony + dolewka; przejechane ~100km)
 
U mnie w 146ti zatrzymało tłok, ostatni od pompy oleju bo właśnie ona padła... Silnik miał pół roku wcześniej w ASO remont dołu (szlif wału, panewki) na ponad 4500zł, ale pompy nie sprawdzili i bęc. Silnik mi stanął przy 170km/h na autostradzie, zero reakcji i koniec. Zatarło tłok, obróciło panewkę, poszedł rozrząd, zawory, głowica,.... sieczka na maxa, kto pamięta mój temat to pamięta :) Po tym wsadziłem używany motor z przebiegiem 150 tys. km, wymieniłem rozrząd, wariata i wszystkie inne paski/pompę wody, nowe świece i Mobil SuperS 10w40 co 10k km. Alfina u mnie przejechała potem 40k km, teraz nowy właściciel również nie narzeka na silnik (wariat podobno już słychać po odpaleniu!?!). U mnie przyczyną awarii była pompa oleju dająca słabe ciśnienie i tyle - zaoszczędzono 500zł przy remoncie a wszystko poszło w piach...

Pozdrawiam,
GrzesiuŻar

P.S. A z największego kawałka tłoka jaki został mam zrobiony brelok do kluczy - znalazłem go po ściągnięciu miski olejowej:)
 
na szczęscie nigdy nie miałem okazji ściągać miski w TS i nie wiem jak dokładnie wygląda układ smarowania,ale czy nie jest czasami tak że korba na 1 cylindrze jest ostatnią w kolejności do której dopływa olej tzn smarowanie zaczyna się od korby cylindra 4 a kończy na cylindrze 1,to by mogło tłumaczyć że jest za słabe ciśnienie oleju,dlatego trzeba kręcić TS wyżej bo słyszałem że przy niskich obrotach ciśnienie jest niewystarczające.Drugą możliwą przyczyną jest złe wyważenie elementów wał/korbowód lub nie współosiowość

Też tak kombinowałem z tą odległością od pompy i słabszym smarowaniu na niższych obrotach. Dlatego profilaktycznie kręcę go wysoko. Zresztą jazda na obrotach poniżej 2000 w TS'ach nie ma żadnego sensownego uwarunkowania.

Jak wsiadam do Ts'a z JTD to obroty same idą pod czerwone:)
 
Hmm zaniedbania poprzedniego właściciela? Bo inaczej tego się nie da wytłumaczyć.
wszystkie usterki/awarie i inne niespodzianki w Alfie to są "zaniedbania poprzedniego właściciela". :):)
Tak jest najlepiej tłumaczyć jak nikt nie potrafi powiedzieć otwarcie i zgodnie z prawdą, że silnik TS to silnik kosztowny w eksploatacji (no chyba że się nim jeździ 6tys rocznie a samochód ma zakupiony w salonie) i jego konstrukcja jest kiepska oraz średnio przemyślana o czym świadczy choćby wariator ;)
To nie kwestia delikatności czy zaniedbań poprzednich właścicieli... w innych samochodach panewek nie obraca a wątpię by "poprzedni" właściciele AR różnili się od "poprzednich" właścicieli innych dupowozów a to oznacza jedno, konstrukcja jest kiepska wytrzymałościowo.
Oczywiście nie mówię o przypadku gdy ktoś jeździ bez oleju lub jak nie zmieni paska i polecą w nim zęby bo tutaj zaniedbanie jest ewidentnie po stronie właściciela, awaria pompy też się zdarzy ale niestety większość obróconych panewek nie jest spowodowana w/w usterkami czy zaniedbaniami.

A tłumaczenia o "pałowaniu" na zimnym czy też jeździe 1600-1900 obr/min przez "poprzedniego" właściciela a przecież silnik TS do tego nie jest stworzony można wsadzić między bajki...
niby użytkownicy innych samochodów na zimnym silniku jadą tylko do 1500 obr? A biegi zmieniają zgodnie z wykresem z hamowni... pewno tak bo tam się nic nie dzieje ;)

dobre sobie :D

niebawem dojdzie jeszcze teoria że TS się rozpada przez ECO Driving bo tam zalecają jeździć benzyną do 2500 obr/min a dieslem do 2000 obr/min
 
Ostatnia edycja:
wszystkie usterki/awarie i inne niespodzianki w Alfie to są "zaniedbania poprzedniego właściciela". :):)
Tak jest najlepiej tłumaczyć jak nikt nie potrafi powiedzieć otwarcie i zgodnie z prawdą, że silnik TS to silnik kosztowny w eksploatacji (no chyba że się nim jeździ 6tys rocznie a samochód ma zakupiony w salonie) i jego konstrukcja jest kiepska oraz średnio przemyślana o czym świadczy choćby wariator ;)
To nie kwestia delikatności czy zaniedbań poprzednich właścicieli... w innych samochodach panewek nie obraca a wątpię by "poprzedni" właściciele AR różnili się od "poprzednich" właścicieli innych dupowozów a to oznacza jedno, konstrukcja jest kiepska wytrzymałościowo.
Oczywiście nie mówię o przypadku gdy ktoś jeździ bez oleju lub jak nie zmieni paska i polecą w nim zęby bo tutaj zaniedbanie jest ewidentnie po stronie właściciela, awaria pompy też się zdarzy ale niestety większość obróconych panewek nie jest spowodowana w/w usterkami.

A tłumaczenia o "pałowaniu" na zimnym czy też jeździe 1600-1900 obr/min a silnik do tego nie jest stworzony można wsadzić między bajki...
niby użytkownicy innych samochodów na zimnym silniku jadą tylko do 1500 obr? A biegi zmieniają zgodnie z wykresem z hamowni... pewno tak bo tam się nic nie dzieje ;)

dobre sobie :D

Mrutyna!! Ja napisałem że to nie jest tanie. I napisałem co jest potrzebne żeby ten silnik jeździł bezawaryjnie (może przesadziłem) ale jeśli nie ma innej możliwości to może warto po prostu zagęścić czynności obsługowe i nie mieć problemów. :cool:
 
Teoria o zalecanej jeździe na wysokich obrotach żeby nie zatrzeć silnika jest śmieszna. Ktoś kiedyś poczytał na ikarze o silniku TS i piąte przez dziesiąte powtarza bajki. Jazda na obrotach wysokich jest tam zalecana dla idealnego spalania mieszanki i że trudno go przegrzać. Nic nie pisano tam o mało wydajnej pompie oleju. Akurat mój kolega który zaciera TS jeżdzi różnie ale uwierz mi że na pewno go nie zamula na niskich obrotach:) . Dyskusja w tym temacie trwa już troche, i sami widzicie że nikt nie zna konkretnej przyczyny tego obracania panewek. TSy to po prostu delikatna konstrukcja jak i całe alfy. Są to auta na 10lat a potem na zlom bo właśnie tak się z nimi obchodzą na zachodzie. Rozumiem że TS ma 155koni gdzie konkurencja przeważnie może mieć troch mniej ale nikt z bmw, VW czy innych niemieckich dupowozów nie musi się martwić o stan panewek, wariatora, i innych pierdół które włosi wymyślili na 10letnią trwałość.
 
Pytanie z innej beczki, czy czasem z któregos TS bodajrze 2.0 nie pasuje wał do 1.9jtd??? kiedys gdzies to usłyszałem, tylko nie moge sobie przypomniec gdzie?

odnosnie samrowania TS, to może to wina kanalików olejowych które lubią sie lakowac, przez g***y olej? Może profilaktycznie warto stosowac co jakis czas płukanki silnika? Lub zamiast półsyntetyka lac syntetyk?

Nie martwcie sie chłopaki:) znajomy mechanik z którym aktualnie pracuje mówił, że kiedys robił w mercedesach (naprawy silników) i tez miał dużo z padnietymi wałamy, zatarciami tłoków, a wszystko przez brak bagnetu - była tylko kontrolka informująca o stanie oleju. Lecz modelu nie pamietam.

TS mam i panewek przez 12 lat nie wymieniłem jeszcze, a od nowosci jezdzi w Polsce (kupiony w salonie).
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra