[33] 33 vs 75

dlaczego żółte blachy to wiocha i co jest śmiesznego w alfie??

- - - Updated - - -

zresztą nie istotne, nie było tematu.
 
Alfa 75 jest śmieszna z wyglądu, 90 ma śmieszne bajery.
Nie czaję po co łatwić żółte blachy. Żeby innym zaimponować czy żeby udowodnić że samochód który wygląda na stary jest faktycznie stary?
 
Żeby nie robić co roku przeglądu technicznego i żeby można było wykupić ubezpieczenie na część roku, zamiast na cały?
 
Żeby nie robić co roku przeglądu technicznego i żeby można było wykupić ubezpieczenie na część roku, zamiast na cały?

Bez żółtych też się da, a co do przeglądu - przynajmniej z grubsza wiadomo czy pojazd nadaje się do eksploatacji :P
 
Żeby nie robić co roku przeglądu technicznego i żeby można było wykupić ubezpieczenie na część roku, zamiast na cały?
i co by starać się o pozwolenie wyjazdu autem za granicę od ministerstwa jak Ci się zechce na jakiś zlot do czech albo niemiec pojechać, tak samo na dokonanie jakichkolwiek modyfikacji w aucie też trzeba mieć papier. o 20% haraczu przy sprzedaży auta już nie wspomnę... dziękuję, postoję
 
I przy sprzedaży za granicę też chyba jakiś skandal jest.

- - - Updated - - -

Zresztą żółty kolor to się ładnie na WSce prezentuje.
 
Z tymi żółtymi tablicami od pewnego czasu nie jest do końca tak jak piszecie.
Jeśli pojazd jest wpisany do rejestru zabytków to faktycznie wywóz czy sprzedaż za granicę musi być uzgodniona z Konserwatorem Zabytków.
Jeśli pojazd jest tylko ujęty w ewidencji zabytków to każdy pojazd który jest tańszy niżeli 32tyś zł i młodszy niżeli 50 lat może zostać wywieziony lub sprzedany bez większych komplikacji.
Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest wyrobienie białej karty.
Wtedy mamy możliwość wykupienia bardzo taniego ubezpieczenia dzięki współpracy z PZMotem, w razie uszkodzenia pojazdu szkoda będzie likwidowana jak na aucie kolekcjonerskim a nie starym złomie.
W przypadku pojazdu wpisanego do rejestru zabytków auto jest zwolnione z okresowego przeglądu ( każdy chyba normalny pasjonata i tak dba o swoje auto i nie ma potrzeby aby płacić jakiemuś Kaziowi z PKSu za oglądanie mojego transaxle co roku w wyznaczonym terminie za 100zł ).
W przypadku pojazdu wpisanego do rejestru jak i pojazdu ujętego w rejestrze jest możliwość wykupienia ubezpieczenia na pewien okres ( moim zdaniem bezsens, można za pomocą PZMotu ubezpieczyć 3.0 za 200 zł na rok a tyle samo by kosztowało ubezpieczenie tego samego pojazdu na okresowym ubezpieczeniu na jakieś 4 miesiące ).
Nie jestem tylko pewien czy przypadkkiem nie ma jakichś tam specjalnych warunków dotyczących wszystkich aut zarejestrowanych na żółte i białe tablice spełniających podstawowych dwóch warunków : czyli wartość powyżej 32tyś zł i wiek powyżej 50 lat.

Polecam dział prawny w Classic Auto. Jeśli coś pokręciłem ( pisane na szybko z głowy ) to niech ktoś poprawi.

PS odnosi się to wszystko oczywiście tylko do pojazdów które mają już 25 lat i upłynęło 20 lat od zakończenia produkcji danego modelu.
W przypadku Alfy łapie się model 75 ( egzemplarze z lat 1985 - 87 i wszystkie które były przed nim produkowane) z 33 był by problem gdyż produkowali je do 95 roku ( o ile dobrze pamiętam ).

Sorry za OT ale widzę że to taki dosyć luźny temat a 33 jak i 75 to już youngtimery które będą niebawem klasykami co zresztą tyczy się również modelu 164 z tego działu.
 
Ostatnia edycja:
Pamiętajcie tylko, że żółte blachy to wpis do rejestru zabytków, a co za tym idzie, trzeba być w zgodzie nie tylko z przepisami PORD(wprawdzie diagnosta nad głową nie wisi ale samochód ma nadal spełniać wymagania techniczne) ale i zapoznać się i stosować do przepisów o ochronie zabytków. Czyli generalnie zamiast wydatku na diagnostę sprowadzamy sobie na głowę innego urzędnika - konserwatora zabytków, który będzie nam mówił co nam wolno, a czego nam nie wolno robić z naszym własnym samochodem, ewentualnie co zrobiliśmy źle i jaką poniesiemy za to karę. To, z tym wywożeniem pojazdu za granicę to tylko pojedyncze, konkretne czyny, doprecyzowane w przepisach, ale są też zapewne przepisy ogólne, typu "kto niszczy zabytki.. ten podlega karze..." pod które, przy odrobinie złej woli, można podciągnąć wszystko. Kwestia indywidualnego wyboru, co jest bardziej dla mnie korzystne. Ja tam, osobiście wolę by państwo nie miało nic do mojego auta i żebym mógł zrobić z nim co mi się podoba, choćby nawet pchnąć do Wisły - jak stracę do niego cierpliwość. :D
 
Hehehe ;)
Muszę gdzieś V ósemkę dopaść albo jakiegoś volviacza bo powiem szczerze, że pomału pomysły mi się kończą :/
 
No też dobre brzydale. Trochę oklepane ale brzydale ;) 760 były chyba na lepszym wypasie.

Najładniejsze jest volvo 780 ale nigdy takiego nie spotkałem. Widział ktoś takie na żywo?

- - - Updated - - -

Jak chcesz tanio wielką lochę
Nie chodzi oto że chcę. Po prostu w mało który samochód się mieszczę. I V12 raczej też nie wchodzi w grę z oczywistych powodów :) Chyba volvo 700 będzie jednak najlepszym wyborem. Może jakieś turbo by się znalazło nawet.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra