Marku ja nie jestem pierwszym lepszym leszczem, który zabierał się całkowicie zielony do tematu 166. Oglądałem kilka 166 i ten egzemplarz, który kupiłem był najlepszy. Brałem głównie pod uwagę blacharkę, bo jeśli auto ma wychodzącą rdzę na elementach nadwozia lub na podłodze to dalsze inwestycje w dany egzemplarz nie mają sensu.
Kwota jaką wrzuciłem w auto nie obejmuje kosztów robocizny bo 90% tematów robiłem sam. Od razu zakładałem że chodzi mi o odbudowę auta a nie o kupienie i "użytkowanie" auta. Widać to w rozkładzie kosztów. Jeśli zawias to kompletny od A do Z, wymieniam alternator - wymieniam też wszystkie rolki i napinacz osprzętu. Nie sprawdzam czy dany element jeszcze polata czy nie polata, bo jaki jest sens sprawdzać 16 letni napinacz paska osprzętu ? Z góry zakładam że części po takim czasie to śmietnik i po demontażu tak właśnie jest. Skróty w odbudowie auta jakie robiłem np. układ wydechowy wynikają tylko z tego, że w niedługim czasie zrobię te tematy bardzo porządnie (wstawię kompletny układ wydechowy z stali nierdzewnej) a "interwencje" były potrzebne tylko do celu bieżącej eksploatacji. Po za tym jeśli ktoś wgłębi się w spis, to zobaczy że przynajmniej połowa cen jakie płaciłem za poszczególne elementy jest nieosiągalna dla 99% użytkowników 166, więc rynkowa cena wszystkich prac wraz z robocizną wychodzi grubo ponad 50 000 zł.
Nie wierzę że trafiłem jakiś mega zaniedbany egzemplarz, po prostu wszystkie przedlifty po za nielicznymi wyjątkami są w stanie agonalnym. Ich właściciele nie naprawiają ich a każda poważniejsza awaria = olx "posiadam wszystkie złachane części do 166".