• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulia] 2.0 Benzyna Alfa Rosso

Gratuluję zakupu, oby Alfa spisywała się jak najlepiej :)

Z Twoich postów wynika, ze nie bawiłeś się w "układanie" silnika w początkowym okresie eksploatacji, także pewnie już znasz odpowiedź na nurtujące mnie pytanie - przy jakich obrotach ten silnik ma odcinkę?

W trybie N około 6k.
W D ciągnie do prawie 7k.


Enviado do meu iPhone usando o Tapatalk
 
W takim razie ciągnie aż do końca obrotomierza? Nieźle :)
 
W takim razie ciągnie aż do końca obrotomierza? Nieźle :)

Przesadziłem - sprawdziłem własnie i ciągnie do lekko powyżej 6kw obu trybach.


Enviado do meu iPhone usando o Tapatalk
 
Z Twoich postów wynika, ze nie bawiłeś się w "układanie" silnika w początkowym okresie eksploatacji, także pewnie już znasz odpowiedź na nurtujące mnie pytanie - przy jakich obrotach ten silnik ma odcinkę?

Nie już ma czegoś takiego jak "układanie" czy "docieranie silnika" :) To taki relikt przeszłości jak "formatowanie baterii" w telefonie.


Przesadziłem - sprawdziłem własnie i ciągnie do lekko powyżej 6kw obu trybach.

Jak sprawdzić odcinkę w automacie? Na luzie?
 
Nie już ma czegoś takiego jak "układanie" czy "docieranie silnika" :) To taki relikt przeszłości jak "formatowanie baterii" w telefonie.




Jak sprawdzić odcinkę w automacie? Na luzie?

Napisałem gdzie zmienia biegi z pedałem w podłodze.




Enviado do meu iPhone usando o Tapatalk
 
Czuć wyraźny brak pary na czerwonym polu, czy ciągnie (a raczej pcha w tym przypadku) do końca jednostajnie?
Jeździłem nowym Golfem R i tam DSG wyraźnie przeciągało jakieś 200 obr/min za długo, silnik wyraźnie już nie miał momentu. Trzeba było go pospieszyć manetkami, żeby zmieniał biegi w idealnym momencie.
 
Nie już ma czegoś takiego jak "układanie" czy "docieranie silnika" To taki relikt przeszłości jak "formatowanie baterii" w telefonie.

Nieprawda. Kto ci takich rzeczy naopowiadał? Sprzedawca w salonie? ;)
Silniki są wstępnie dotarte, tak żeby ich nikt nie zajechał po wyjeździe z salonu. Oczywiście możesz olać procedurę docierania (opisaną w instrukcji zresztą, dość lakonicznie, ale jednak) - to wyłącznie twoja sprawa, twoje auto. Ja mogę zaświadczyć, że moje auto po dotarciu jedzie odczuwalnie lepiej niż jako nówka.

Jak sprawdzić odcinkę w automacie? Na luzie?

Tak, na Neutral.
 
Silniki są wstępnie dotarte

Własnie o tym piszę, że są zrobione na gotowo. Technika "składania" silnika jest już na tyle precyzyjna że nie ma co się "trzeć". Każdy silnik przechodzi test. Smary kiedyś a dziś to też zupełnie inna bajka. Stopy z jakich jest głowica i blok silnika też są zupełnie inne niż kiedyś. Wiadomo, że katowanie silnika do odcinki po odebraniu z salonu z pewnością nie wyjdzie mu na dobre ale myślę, że wystarczy przejechać normalnie pierwszy zbiornik i na tym zakończyć "docieranie".

Ja mogę zaświadczyć, że moje auto po dotarciu jedzie odczuwalnie lepiej niż jako nówka.

Na czym to "lepiej" polega? Spalanie/dynamika/kultura pracy? Jaki silnik z jakich lat produkcja? Imho to odczucie mocno subiektywne. Większą różnicę czuć w jakości paliwa jakie się leje niż "docieranie".
 
Po dotarciu auto mniej pali/nie bierze oleju

To jak na dotarciu brało olej to ja bym oddał z kluczykami :D

To w ogóle nie powinno mieć miejsca ale ehh jak jest każdy wie. Miałem dwie 159 Jedna 150KM grama oleju nie brała. Druga 170KM i od czasu do czasu trzeba było dolać. Oba auta znam od daty zakupu bo można powiedzieć, że w rodzinie były i na pewno nie katowane i w stanie "kolekcjonerskim". Po porostu ten typ tak ma niezależnie czy się dociera czy nie.

Poczytajcie forum japończyków :D Subaru, honda itp. Te to dopiero chleją. Nawet niektórzy mówią, że żarty o hondach są tak suche jak ich bagnety :D
 
Czuć wyraźny brak pary na czerwonym polu, czy ciągnie (a raczej pcha w tym przypadku) do końca jednostajnie?
Jeździłem nowym Golfem R i tam DSG wyraźnie przeciągało jakieś 200 obr/min za długo, silnik wyraźnie już nie miał momentu. Trzeba było go pospieszyć manetkami, żeby zmieniał biegi w idealnym momencie.

Ma moc do końca przed zmianą.


Enviado do meu iPhone usando o Tapatalk
 
Na czym to "lepiej" polega? Spalanie/dynamika/kultura pracy? Jaki silnik z jakich lat produkcja? Imho to odczucie mocno subiektywne. Większą różnicę czuć w jakości paliwa jakie się leje niż "docieranie".

Mazda 3, 2014/2015, silnik 2.0 skyactive. Lepiej: dynamika, spalanie. Próbowałem lepsze paliwo i nie czułem żadnej, podkreślam żadnej różnicy (nawet w kulturze pracy). Natomiast różnica w spalaniu jest jak najbardziej mierzalna, a dynamika... wiem, wiem, jest to subiektywne, ale z drugiej strony nie jestem świeżym kierowcą i na tyle już mam wyczucia :)
Generalnie spalanie spadło 1-2 litry, a dynamika się polepszyła - trudno określić o ile, ale odczuwalnie.

Niektóre auta ucinają obroty na luzie do max 3-4k.

Fakt, zapomniałem o tym. Moja Mazda tak robi :D

Poczytajcie forum japończyków Subaru, honda itp. Te to dopiero chleją.

Też mam japończyka i przez 34tys nie dolałem grama oleju. Trzyma stan :)
Ale to wolnossący silnik i wcale nie jakiś bardzo wysokoobrotowy. Busso ma bardziej wysokoobrotową ch-ke. A picie oleju to IMO albo turbina, albo obroty.
 
Ostatnia edycja:
Ja tam żadnych różnic przed czy po tzw docieraniu nie zarejestrowałem w autach które miałem, w żadnej dziedzinie, i w powyższym tym samym silniku Mazdy i w TSie Alfy , fiata . Wręcz Mazda więcej zaczęła palić :) (paliwa, bo oleju NULL Zero bierze , fakt).
Fiacik Bravo też najmniej palił zaraz po zakupie, pamiętam jak w szoku byłem po pierwszej trasie ponad 500km - spalanie coś ok 5 litrów wyszło ! Później nigdy, nigdy takiego nie osiągnąłem tym autem, a to później to z 10 lat :) Z Mazdą to samo (tzn nie 5 litrów, ale tak mało jak pierwsze tysiące km po zakupie to nie paliła później. A alfa nie pamiętam, generalnie to takie "obserwacje" subiektywne.
Tak, zę nie doszukiwałbym się przyczn zmian spalania w "układaniu" silnika, tylko zmianie warunków użytkowania choćby.
 
W spalaniu wszystko ma znaczenie:

- jazda pod wiatr
- temperatura
- ogrzewanie foteli, klimatyzacja, radio itp
- stan ogumienia i ciśnienie
- liczba osób na pokładzie i bagaże
- jakość paliwa (szczególnie diesel)
- wysokość nad poziomem morza
- styl jazy/korki/liczba czerwonych świateł jak się ma pecha :)
- ogólny stan silnika, łożysk, elementów eksploatacyjnych ruchomych.

Różnica w najmniej korzystnych warunkach może być nawet kilka litrów dla tego samego odcinka.
Sam komputer może przekłamywać. Chyba najdokładniejszy test to tankowanie do odbicia. Jazda i spisanie kilometrów i potem znów tankowanie do odbicia. Też jest obarczony błędem ale chyba najmniejszym. Inny sposób to waga osobnego zbiornika paliwa :P

Albo olać spalanie i cieszyć się jazdą :D
 
Otóż to. Szczególnie wiatr jest niedoceniany mocno :) I nastrój kierowcy :) .
 
W spalaniu wszystko ma znaczenie:

- jazda pod wiatr
- temperatura
- ogrzewanie foteli, klimatyzacja, radio itp
- stan ogumienia i ciśnienie
- liczba osób na pokładzie i bagaże
- jakość paliwa (szczególnie diesel)
- wysokość nad poziomem morza
- styl jazy/korki/liczba czerwonych świateł jak się ma pecha
- ogólny stan silnika, łożysk, elementów eksploatacyjnych ruchomych.

Pełna zgoda. Opisałem swoje wrażenia. Jeżdżę Mazdą równe 2 lata - dziwne, że na początku wydawała się mało żwawa i paliła najwięcej, a teraz jest żwawsza i pali mniej ;)
Gdyby w parze z wstępną mułowatością szło mniejsze spalanie to jeszcze można by to jakoś tłumaczyć, a tak to... myślcie co chcecie, ja tam uważam że się silnik fajnie dotarł :P
 
To proste - wsiadłeś do niej z Busso V6. Co tu więcej wyjaśniać ?
Później się przyzwyczaiłeś, poznałeś zakres obrotów itd., zmieniać biegi inaczej (ba, w ogóle zmieniać ! ) , zacząłeś jej wybaczać, że nie jest Alfą ;) itd.
Nie wiem jak Alfa, ale Mazda ze swym 0W20 i docieranie ? wątpię. Może jakieś samomodyfikujące się oprogramowanie ? Coś ktoś kiedyś twierdził że ma jakieś ograniczenia w oprogramowaniu przez jakiśczas na początku. To może.
 
Ważne żeby się dobrze jeździło :)

Odczucia zależą też od nastroju :) Sam jak pierwszy raz jechałem Giulią 2.0 w automacie to ogólnie mi się nie podobała. Zrobiłem 250KM i na koniec miałem mieszane odczucia. Dopiero przy 2 i 3 jeździe zaczęło mi się podobać.

Znam przypadek pana który Dostał QV i oddając powiedział, że jest beznadziejna i nie da się tym jeździć. Potem wziął drugi raz i tak się zajarał, że na sylwestra zamiast się bawić to rozwoził znajomych :P Okazało się, że za pierwszym razem włączył tryb RACE i tylko na nim jeździł jak było mokro :D Ja nie odważyłem się włączyć tego trybu jak miałem podobną pogodę :unsure:

ps. Dostał na jazdę próbną oczywiście :)
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra