[156] Swap czy Turbo?

zastanawiam się co Ty piszesz/ Top Geara to oglądasz coś*cienko bo nie raz i nie dwa porównywane były auta i na 400 metrów i na troche dłuższych prostych (jeden z takich wyścigów opisany był nawet w gazecie Top Gear Veyron vs Zonda).

Samochód z piekną sportową tradycją musi być czasem sportowo użyty. Ty widze negujesz całość: "...moim skromnym zdaniem ściganie się na ćwiarę z każdym z pod świateł czy nawet na "torze" jest mało rozwojowe ...". Silnik w samochodzie słuzy do przemieszczania go a nie przetaczania.

Co do prowadzenia seryjnej alfy w zakręcie to wolałbym się do tego nie odnosić bo na mnie to jakiegoś wielkiego wrażenia nie robi i uznać je moge za co najwyżej lepsze od przeciętnego.

I twoim zdaniem 1/4 mili pokazuje wszystko co w samochodzie najlepsze??


Jeżeli uważasz że sport to tylko prosta i lecisz na złamanie karku to już nic powiem...
I chyba nie wiesz co to efektywna jazda, a tylko efektowna. Bo nie trzeba pruć z silnika ile wlezie by nie być zawalidrogą, czy jak ty to ująłeś "przetaczać" się.

Owszem jak ktoś dba o zawieszenie w alfie jak w szmelcwagenie to efekty później są takie że prowadzi się nie ciekawie. Ja nie mam co narzekać a tylko mogę chwalić.

A na sam koniec by nie robić zbędnego offtopa spytam założyciela tematu do czego Ci będzie służyła ta alfa, bo wybór jednostki napędowej będzie miał w tym wypadku dość duże znaczenie.
 
zacytowałem fragment, którym negujesz zarówno wyścigi na 1/4 mili jak i również jazde po torze.
Jeżeli uważasz, że wyścig na prostej jest łatwy to w takim razie chyba nigdy nie brałeś w nim udziału.
Co do dbania o zawieszenie to podejrzewam, że mógłbyś się mocno zdziwić do jakiego stopnia można troszczyć się*o zawias. Natomiast dalej podtrzymuję że seryjne zawiesznie ze 156 jest przyzwoite ale wymaga modyfikacji żeby mogło służyć do bezpiecznej bardziej dynamicznej jazdy.

I tak samo w kwestii turbo żeby nie było OT to 2.5 v6 jest dobrym rozwiązaniem jezeli ktoś robu dużo kilometrów. Kolega Robak wspominał kiedyś o dosyć dużym spalaniu w jego 156 turbo, które w zasadzie równało się spalaniu V-ki. Turbo oceniłbym jako dobre rozwiązanie na miasto. W dłużej jeździe z dużymu prędkościami może mieć tendencję do puchnięcia i przegrzewania się co poza ew. uszkodzeniami mechanicznymi skutkować bedzie stratami mocy. Tak samo doładowanie (niezakutego silnika) uznaję za rozwiązanie potencjalnie bardziej awaryjne ale dla mnie samego sporo ciekawsze i dające interesujące pespektywy.
 
Ostatnia edycja:
zacytowałem fragment, którym negujesz zarówno wyścigi na 1/4 mili jak i również jazde po torze.
Jeżeli uważasz, że wyścig na prostej jest łatwy to w takim razie chyba nigdy nie brałeś w nim udziału.
Co do dbania o zawieszenie to podejrzewam, że mógłbyś się mocno zdziwić do jakiego stopnia można troszczyć się*o zawias. Natomiast dalej podtrzymuję że seryjne zawiesznie ze 156 jest przyzwoite ale wymaga modyfikacji żeby mogło służyć do bezpiecznej bardziej dynamicznej jazdy.

I tak samo w kwestii turbo żeby nie było OT to 2.5 v6 jest dobrym rozwiązaniem jezeli ktoś robu dużo kilometrów. Kolega Robak wspominał kiedyś o dosyć dużym spalaniu w jego 156 turbo, które w zasadzie równało się spalaniu V-ki. Turbo oceniłbym jako dobre rozwiązanie na miasto. W dłużej jeździe z dużymu prędkościami może mieć tendencję do puchnięcia i przegrzewania się co poza ew. uszkodzeniami mechanicznymi skutkować bedzie stratami mocy. Tak samo doładowanie (niezakutego silnika) uznaję za rozwiązanie potencjalnie bardziej awaryjne ale dla mnie samego sporo ciekawsze i dające interesujące pespektywy.

Tor to pojęcie względne,
bo dla niektórych tor to długa prosta do ścigania się na 1/4"
A dla niektórych to np. nurburing
w mojej wypowiedzi chodziło o to pierwsze, uważam że to nic trudnego.
Jako że sam jeździłem i jeżdżę po torze (nie po prostej) niestety polskich warunków i nie alfą a maluchem uważam że to jest sport i to pokazuje prawdziwego kierowce.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra