[156] Swap czy Turbo?

Kosiar masz fiata to możesz zaczać zamiatać:P Co do Twoich szans z robakiem to byles do tyłu o 21 koni mechanicznych i 47 Nm.
 
milion razy bardziej bedzie oplacalo sie sprzedac ta alfe i kupic 2.5 V6.
Ja jestem tego samego zdania, skoro są w ofercie mocniejsze silniki, po co kombinować. Mocy zawsze będzie mało, nawet jak kupisz samochód 300KM, to po pół roku zapragniesz więcej...
Kup sobie V6, jak zabraknie mocy to GTA - jak zabraknie, to można wtedy kombinować...

Kurde, ale zamieszałem, aż musiałem edytować - za dużo browarów :)
pozdro
 
na tym filmiku dokładnie widać że na starcie alfa trochę przysneła,potem wyrównała...
i pod koniec wyścigu lancia została już w tyle.

dla mnie zawsze pojemność będzie miała ogromne znaczenie,bo z pojemności jest moment obrotowy.a im większy moment tym lepsze przyspieszenie.
 
ale samo zaturbienie poniesie jeszcze za sobą masę przeróbek , hamulce, zawieszenie , przydałoby się zblokować syste różnicowy , układ wtryskowy , pieniężnochłonne hobby no ale ....:)
 
ale samo zaturbienie poniesie jeszcze za sobą masę przeróbek , hamulce, zawieszenie , przydałoby się zblokować syste różnicowy , układ wtryskowy , pieniężnochłonne hobby no ale ....:)

no zdaję sobie sprawę z tego...nie wiem...muszę przemyśleć sprawę i moze pojeżdzę z pół roku taką ALfą a potem kupię v6 albo GTA jak mnie będzie stać...nie wiem, sprawa do grubego namysłu...moc mnie ciagnie i nie umiem się pohamować :)
 
ja bym kupil GTA!!!

raz ze to rodzynek
dwa dla silnika 3,2 v6 i dzwieku
trzy dla silnika 3,2 v6 i DŹWIĘKU!!! :D

p.s.
gdybym mial juz gta pokusilbym sie na legacy 2,5gt
 
Ostatnia edycja:
ta czerwona to stoi już od czasów kiedy ja swoją kupowałem bodajże. także podejrzane coś:]
 
na tym filmiku dokładnie widać że na starcie alfa trochę przysneła,potem wyrównała...
i pod koniec wyścigu lancia została już w tyle.
Chciałbym przypomnieć, że jeżeli się nie myle to ta konkretna sztuka dedry jest z roku 1993 i ma tylko 166 km i do tego napęd na 4 koło, a Alfa pewnie z 2000 któryś i ma 250 kucy. Na starcie wygrała, bo ma 4wd, a potem to już nie gra roli wręcz przeszkadza.

Co do tematu to wydaje mi się bezsensowne inwestowanie w alfe tym bardziej, że z tego co czytam to wszystko będziesz musiał oddać do mechaników, a to zje cię finansowo, nerwowo, a do tego nie obejdziesz się bez innego auta, Na to, że Alfa po swapie, czy turbie będzie bezawaryjna też bym nie liczył tymbardziej na dużych trasach jakie robisz.
 
Panowie troszeczkę szacunku, moim skromnym zdaniem ściganie się na ćwiarę z każdym z pod świateł czy nawet na "torze" jest mało rozwojowe (nie mówię o samochodzie) lecz o umiejętnościach łącznika między fotelem a kierownicą. Po drugie wydaje mi się że niewątpliwie tak szlachetna marka jak Alfa Romeo z niewyobrażalnie wielką historią, nie jest stworzona do (jak dla mnie) prymitywnych wyścigów równoległych. Biorąc pod uwagę jeszcze aspekty tego jak się prowadzi w każdych zakrętach jak pięknie da się ją wyczuć i cieszyć się z przyjemności jazdy nią.



Aha...
Już nie mówiąc tu o tym że oprócz koni i momentu przydało by się coś więcej, bo dla mnie nie jest lepszy ten samochód który lepiej rwie po prostej, a ten który umie dobrze prowadzić się w zakrętach, którego zachowanie można przewidzieć i dać się łatwo kontrolować.
Czemu w topgear nie porównują samochodów na ćwiarę??
 
Ostatnia edycja:
Fakt, faktem, rzeczywiście to wygląda jakby celem nadrzędnym w motoryzacji było wygrywanie cwiar i zostawianie wszystkiego co sie rusza i jest ciepłe na światłach. Przynajmniej w tym wątku
 
Panowie troszeczkę szacunku, moim skromnym zdaniem ściganie się na ćwiarę z każdym z pod świateł czy nawet na "torze" jest mało rozwojowe (nie mówię o samochodzie) lecz o umiejętnościach łącznika między fotelem a kierownicą. Po drugie wydaje mi się że niewątpliwie tak szlachetna marka jak Alfa Romeo z niewyobrażalnie wielką historią, nie jest stworzona do (jak dla mnie) prymitywnych wyścigów równoległych. Biorąc pod uwagę jeszcze aspekty tego jak się prowadzi w każdych zakrętach jak pięknie da się ją wyczuć i cieszyć się z przyjemności jazdy nią.



Aha...
Już nie mówiąc tu o tym że oprócz koni i momentu przydało by się coś więcej, bo dla mnie nie jest lepszy ten samochód który lepiej rwie po prostej, a ten który umie dobrze prowadzić się w zakrętach, którego zachowanie można przewidzieć i dać się łatwo kontrolować.
Czemu w topgear nie porównują samochodów na ćwiarę??

zastanawiam się co Ty piszesz/ Top Geara to oglądasz coś*cienko bo nie raz i nie dwa porównywane były auta i na 400 metrów i na troche dłuższych prostych (jeden z takich wyścigów opisany był nawet w gazecie Top Gear Veyron vs Zonda).

Samochód z piekną sportową tradycją musi być czasem sportowo użyty. Ty widze negujesz całość: "...moim skromnym zdaniem ściganie się na ćwiarę z każdym z pod świateł czy nawet na "torze" jest mało rozwojowe ...". Silnik w samochodzie słuzy do przemieszczania go a nie przetaczania.

Co do prowadzenia seryjnej alfy w zakręcie to wolałbym się do tego nie odnosić bo na mnie to jakiegoś wielkiego wrażenia nie robi i uznać je moge za co najwyżej lepsze od przeciętnego.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra