[156] Falujące obroty

Powiedzcie co to może być. Na jeden dzień falowanie ustało. Obroty ładnie schodziły trochę poniżej tysiąca. A tu nagle po odpaleniu ciepłego już silnika 500 i nic więcej. Po puszczeniu na luz czasem gasł. Wjechałem do garażu. Postukałem w silniczek krokowy delikatnie. Odpaliłem zagrzany silnik i ma 1500 obrotów. Co teraz z tym zrobić?
 
Ja dalej uważam że problem tkwi w usterce mechanicznej przepustnicy -luz osi przepustnicy
 
To w takim razie jak mogę to sprawdzić żeby wyeliminować kolejny element? I skąd taka różnica w obrotach. Po postukaniu i późniejszym przekręceniu zapłonu było słychać dziwny dźwięk z okolic silniczka. Po wyłączeniu zapłonu też. Tak jak by się coś w nim przestawiało. Też tak macie?
 
usterka mechaniczna przepustnicy spowoduje zapalenie błedu P0170 oraz czasami błedu parametrów adaptacyjnych.
- tylko to musi trochę potrwać.

- ja jednak obstaję za swoją teorią, żę ECu uruchamia tryb diagnostyczny z powodu złych styków.
- ponieważ zwykle po zrobieniu resetu jest jakiś czas dobrze a potem nie wiadomo dlaczego problem wraca.
- na potwierdzenie tego faktu mozna przytoczyc słowa autora że silnik krokowy mruczy po wyłaczeniu zapłonu.
- tak sie dzieje jak wczesniej zrobimy wymuszony tryb diagnostyczny ( reset ).
- co zrobic aby uleczyć sie z tego problemu, przeczyścic styki, dokręcic masy, klemy.
 
Był dzis u mnie piter_alfa, i z tego co zdażylem zdiagnozowac MAF nie pracuje w calym zakresie (mimo tego ze podobno ma dopiero pol roku - chyba ze program zle pozkazuje? :shock: ) a poza tym parametr TRA wynosi blisko 150 000.
Nie wiem czy to moze miec związek z zamontowanym tam LPG i cisnieniem tworzonym przez instalacje.
Rzeczywiscie wystepowal w ECU błąd P0170 z tym ze jesli bylaby to wina uszkodzenia mechanicznego przepustnicy to obroty nie powinny falowac caly czas? Bo w tym przypadku zdaza sie to co pewien tylko czas
 
Czy ten MAF osiąga swoje parametry przy testach dynamicznych, czy ma te 480 kg/h, to jest zasadnicze pytanie.
Tylko co ma MAF do obrotów ?
Bardziej wpływa na wahlowanie obrotami uszkodzona sonda lambda.
Pamietajmy że w LPG zwykle w trybie LPG nie działa tor sondy lambda i np. reset parametrów adaptacyjnych a potem jeżdzenie na LPG nic nie da.
 
Zauwazylem u siebie ze jak zrobie reset parametrow adaptacyjnych ECU i reset silnika krokowego to jak jezdze na benzynie i po zrobieniu ok 100 km obroty faluja w zakresie 400-1900 ale dla doswiadczenia sprawdzilem co bedzie jesli bede jezdzil na LPG a nie na benzynie przez te 100 km i co? Obroty faluja w mniejszym zakresie 800-1700 a nie raz nawet 1000-1700. Zauwazylem tez ze czym szybciej jade i jak wrzuce na luz podczas jazdy to obroty ladnie schodza do 1000 ale czym wolniej jade to obroty znowu zaczynaja falowac.
Mysle ze nie jest to wina stykow dlatego ze podczas jazdy wrzuce na luz to przez 5 s jest dobrze i pozniej znowu hustawka, pozniej znowu przyspiesze wrzuce na luz trzyma 1 tys mija 5 s i znowu hustawka obrotow, ale jak dojezdzam do skrzyzowania to za kazdym razem faluja wiec styki bym wykluczyl ;/ wydaje mi sie ze ma to cos wspolnego z powietrzem, tak jakby lapal lewe powietrze, chociaz sprawdzilem caly dolot i nie ma zadnej nieszczelnosci ;/ albo druga opcja jaka przychodzi mi do glowy jest taka ze ECU mierzy kazdy odcinek naszej jazdy dlatego tez jak dojezdzamy do skrzyzowania obroty faluja, zatrzymamy sie i obroty rowno stoja dlaczego? Moze ECU wie czy stoimy czy jedziemy i do tego probuje dostosowac obroty, tylko jaki czujnik daje sygnal do ECU czy stoimy czy jedziemy? Moze czujnik walu albo ABSu? Czytalem gdzies na forum ze jden kolega mial ten sam problem z obrotami, wymienil czujnik walu i jak reka odjal. Zauwazylem tez ze ECU potrafi sie sam przystosowac do kazdej nowej czesci tak jak kazdy inny samochod. Mialem walnieta sonde, wymienilem na nowa, odpalilem silnik i starsznie chodzil nie rowno az trzas sie caly samochod, po przejechaniu ok 5 km silnik zaczal ladnie chodzic jak wczesniej z tym ze mial odczuwalnie wiecej mocy niz przed wymiana sondy. Dodam ze nie robilem nic unidiagem, zadnych resetow itd. Dopiero na drugi dzien pobawilem sie z laptopem zeby zobaczyc jak pracuje sonda itd i zrobilem reset ECU, ale tak na prawde nic sie nie zmienilo niz po wymianie. Wiec wydaje mi sie ze ECU naszych AR potrafi sie sam nauczyc jak w innych samochodach.
 
Byłem u kolegi Freda i wiem mniej więcej na co zwrócić uwagę. A mianowicie na przepływkę, która pomimo tego że była kupiona we wrześniu prawie nie żyje. Dzisiaj zrobiłem tym autem już 100 km i jak na razie jestem miło zaskoczony. Po puszczeniu na luz raz zafaluje od ok 700 do 1000 i ładnie się stabilizuje. A przepływkę podmienie od kogoś na chwilę. A jeśli nie to kupię, co wcale nie zaszkodzi.
Fred - wielkie dzięki za pomoc.

A w poniedziałek uderzam na Tychy do serwisu bosha albo fiata w sprawie upgrade'a oprogramowania.
 
Fred napisał:
Rzeczywiscie wystepowal w ECU błąd P0170 z tym ze jesli bylaby to wina uszkodzenia mechanicznego przepustnicy to obroty nie powinny falowac caly czas? Bo w tym przypadku zdaza sie to co pewien tylko czas
Przy uszkodzonej osi przepustnicy ( tj minimalna utrata osiowosci zaworu przepustnicy ) zalezy jak sie ustawi stąd raz jest dobrze a raz żle .
http://www.forum.alfaholicy.org/viewtopic.php?t=12246
 
No dobrze tylko nie napisales co zrobiliscie ze auto ma wiecej mocy? :) Czysciliscie przeplywke czy co? Powiedz mi jeszcze jak sprawdziliscie przeplywke?
 
selius napisał:
No dobrze tylko nie napisales co zrobiliscie ze auto ma wiecej mocy? :) Czysciliscie przeplywke czy co? Powiedz mi jeszcze jak sprawdziliscie przeplywke?
To chyba nie jest pytanie w tym temacie, my tu rozmawiamy o falujacych obrotach a nie o braku mocy
 
No dobrze zle sie wyrazilem, co zrobiles ze masz juz mniejsze falowanie obrotow?
 
To już chyba pytanie do kolegi Freda. Ale z tego co wiem to reset parametrów i tyle. A reszta to to, że powiedział mi za co ma się zabrać. A kilka dni przed wizytą u Freda zrobiłem czyszczenie przepustnicy, wymiana filtra powietrza i sprawdzenie całego dolotu pod względem szczelności.
 
75andrew155 czytalem juz ten temat co podales wyzej ale bylem ciekawy co u kolegi piter_alfa bylo przyczyna bo jak sam napisales duzo osob ma ten problem swoich AR i u kazdego dziala cos innego.
 
bubu321 napisał:
Czy ten MAF osiąga swoje parametry przy testach dynamicznych, czy ma te 480 kg/h, to jest zasadnicze pytanie.
Tylko co ma MAF do obrotów ?

No wiec wlasnie to samo mnie pytanie nurtuje. Wg mnie nic ale chyba lepiej wymienic MAFa na sprawnego bo i tak trzeba a poza tym jest jednak na torze powietrznym wiec moze cos to zmienia.

No a co ma do tego lambda? jesli padła to bedzie emulowana przeciez

75andrew155 moze i masz racje ale jak to sprawdzic ?
 
Fred napisał:
75andrew155 moze i masz racje ale jak to sprawdzic ?
Takie sprawdzenie jest banalnie proste wystarczy ruszyć koniec ośki przepustnicy tam gdzie jest spęzyna odbijająca razem z plastkiowa obudową
 
No i zrobiło się nie wesoło, bo problem wczoraj wieczorem powrócił. Na zimnym aucie jechał tak jak maluch. Żadnych reakcji na przyspieszenie do 3000 obrotów. I po puszczeniu na luz wariował. Dzisiaj wymieniłem przepływke na nówkę ori Bosha, jeszcze raz sprawdziłem cały dolot czy gdzieś coś nie jest pęknięte. Efekt? Brak. Zero jakiejkolwiek poprawy.
 
stwierdzenie że wymieniłem przepływomierz to trochę za mało.
- informacja pełna to model przepływomierza oraz numer wkładki w środku.
- tylko w takim przypadku można podejmować dalsze dyskusje.

- może wymieniłeś boscha uszkodzonego na boscha z wkladką made in china.
- sam tak miałem a była sprzedawana jako originalna w dobrym sklepie.
- dopiero śrubokręt z bitsem security oraz wizyta w sklepie rozwiała wszelkie wątpliwości.
- to były przepływomierze nowe boscha ale z wkladką made in china.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra