Większość wody odkurzylem, reszta jak napisal Rafał wyschla w pól dnia przy obecnej pogodzie. Do wyjęcia wywalasz fotele i wszystkie plastiki dookoła auta na dole. Dla wprawnego rozbieracza kredensa latem cała operacja jest do ogarnięcia w jeden dzien łącznie z suszeniem tapicerki. Jedynie pod deska jest troche ciężko ale ja po prostu rozcialem ja w miejscach zakrytych plastikami żeby bylo łatwiej, widac to na foto. Andrzej wspominal ze niektóre juz seryjnie były dwuczęściowe.