- Rejestracja
- Maj 25, 2009
- Postów
- 12,610
- Wiek
- 44
- Lokalizacja
- Strzelin
- Auto
- 166 3.0V6, gtv 2,0TS, Brera V6, Stelvio 2.0 Q4
NIe ma wiecznych i niezniszczalnych silników/aut. Każde się w końcu podda. To są pełnoletnie auta/silniki. A wy ciągle marudzicie (z przewodnikiem Andrzejem) jakby to były nowe auta z salonu. Te które po wyjeździe z salonu były trefne już dawno są konserwami. Do dzisiaj dotrwały same te dobre egzemplarze. Kwestia tego czy są u schyłku życia co jest naturalną koleją rzeczy czy są dbane i mają szansę jeszcze lata pojeździć.
Nawet ręcznie składane silniki vw ostatnio wyczytałem że się sypią i są miną. A przecież przez lata uchodziły za niezwykle dopracowane. A po 20 latach są zakupem podwyższonego ryzyka. Pancerność busso nie jest wyssana z palca. Tak jak panewki TS`a... ale wszystko ma swoje granice. Wszystko poza Andrzejem
który pewnie za 25 lat będzie pisał jakie V6 busso to shit bo żaden nie dotrwał :lol: Andrzej to taki smerf maruda. Wiecznie marudzi i wszyscy go za to lubią. Ot rozrywkowa postać 
A dla odmiany saab przez kilkadziesiąt lat pchał do swoich aut przekręcające panewki silniki benzynowe a w dieslach opadały tuleje cylindrowe. Robili to do 2010 roku i jakoś z tym żyli. A w 9-5 nie było innych silników. To znaczy jakiego nie kupisz to jest mina
Mam wrażenie, że nawet TS alfy jest lepszy....
Nawet ręcznie składane silniki vw ostatnio wyczytałem że się sypią i są miną. A przecież przez lata uchodziły za niezwykle dopracowane. A po 20 latach są zakupem podwyższonego ryzyka. Pancerność busso nie jest wyssana z palca. Tak jak panewki TS`a... ale wszystko ma swoje granice. Wszystko poza Andrzejem
A dla odmiany saab przez kilkadziesiąt lat pchał do swoich aut przekręcające panewki silniki benzynowe a w dieslach opadały tuleje cylindrowe. Robili to do 2010 roku i jakoś z tym żyli. A w 9-5 nie było innych silników. To znaczy jakiego nie kupisz to jest mina
Ostatnia edycja:
