Moja przygoda z SuperAlfa.pl

  • Autor wątku Autor wątku Paweł24
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
rafter napisał:
Wszystko zależy od formy w jakiej została spisana umowa przedwstępna i czy wogóle była spisana.:confused:
Wystarczy pokwitownie wpłaty zaliczki - a chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie daje 1 tys zł bez pokwitownia ?
 
Inna sprawa ,że klienci kupujący dzisiaj auta szukają cudu , szukają kilkuletniego auta bez jakichkolwiek wad i najlepiej żeby sprzedawca oddał za półdarmo. Paweł 24 szukaj dalej napewno coś znajdziesz dla siebie , no w Twoim przypadku ,,cudu w Częstochowie '' niestety nie było. Cudem natomiast nazwałbym zakup Krajcoka GT z Q2 po 8 tys km z gwarancją za 42 kpln:eek: , przy cenie w salonie ok 120 kpln. A tak na marginesie GT jest w tej chwili bardzo poszukiwane wśród alfistów, bo po pierwsze jest nadal w ofercie salonowej , nadal świetnie wygląda i ceny z drugiej ręki są bardzo przystępne.
 
Gdybym dzisiaj był na kupnie Alfy (szkoda, że nie jestem), to pewnie pojechałbym do superalfa.pl i obejrzał co mają. Jestem jednak w 100% pewien, że na własną rękę można znaleźć nie gorzej utrzymane egzemplarze, niż te u nich, a za znacznie niższą kwotę. Czasem trzeba poświęcić kilka miesięcy, a z pewnością coś się znajdzie. Oczywiście nie można szukać samochodu używanego w idealnym stanie, jak to wielu sprzedawców zaznacza. Przecież idealne to nawet z salonu nie wyjeżdżają!
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Gdybym dzisiaj był na kupnie Alfy (szkoda, że nie jestem), to pewnie pojechałbym do superalfa.pl i obejrzał co mają. Jestem jednak w 100% pewien, że na własną rękę można znaleźć nie gorzej utrzymane egzemplarze, niż te u nich, a za znacznie niższą kwotę. Czasem trzeba poświęcić kilka miesięcy, a z pewnością coś się znajdzie. Oczywiście nie można szukać samochodu używanego w idealnym stanie, jak to wielu sprzedawców zaznacza. Przecież idealne to nawet z salonu nie wyjeżdżają!
Pozdrawiam.
- Rafał
Dokładnie , moja 159 przy wyjeżdzie z salonu miała nie działającą zapalniczkę i zacinający sie mechanizm opuszczania szyb pasażera :D,
na szczęście była niemalowana;)
 
Abstrahując od dalszego ciągu przygód kupujacego - moja uwaga jest taka : wpłacenie zaliczki jest w istocie umową przedwstępną , obowiązującą OBIE STRONY . I nie załatwia tu sprawy zwrot kupującemu wpłaconej zaliczki . Sprzedajacy ma w takim przypadku OBOWIĄZEK zwrotu zaliczki + jej równowartośći !!! Można to sprawdzić w dowolnej instytucji typu : PIH , Federacja Konsumentów itp .

jak najbardziej masz rację - istotne jest jedynie, czy nazwane to zostało zaliczką (w przypadku niewywiązania się sprzedającego z umowy zwracaną w wysokości 200 %), czy też zadatkiem - gdzie zwraca się wpłaconą kwotę;
potocznie funkcjonuje nazwa "zaliczka", natomiast pewnie sprzedający przy spisywaniu umowy przedwstępnej lub potwierdzenia zapłaty użyje terminu "zadatek";
 
Cytat:
Napisał obserwator737 Zobacz post
i t
sam co prawda nigdy u nich auta nie kupiłem ale serwisowałem z przyjemnością , znam za to wiele osób które kupiły od nich AR lub Lancie i nie chcą kupować gdzie indziej - nie wynika to z tego że sprzedają cuda w stanie jak z fabryki tylko z tego jak traktują klientów - wg mnie atmosfera tam panująca jest domowa

Cytat:
ja tez bardzo chwale sobie obsluge i atmosfere w Lancia Team, bylem u nich jak narazie tylko raz z moja bella, zaraz po tym jak ja sprowadzilem z Niemic, panowie znaja sie na rzeczy i nawet targowac sie z nimi mozna odnosnie ceny za usluge :-)
i do tego jak ktos chce sobie umilic czas czekajac na auto to moze sobie grila odpalic i kielbaske ugrilowac :-)

zgadzam się w 100% jak bym miał bliżej na pewno tam bym serwisował swój samochód ;) choć na grila jeszcze pewno przyjadę ;)
 
Inna sprawa ,że klienci kupujący dzisiaj auta szukają cudu , szukają kilkuletniego auta bez jakichkolwiek wad i najlepiej żeby sprzedawca oddał za półdarmo. Paweł 24 szukaj dalej napewno coś znajdziesz dla siebie , no w Twoim przypadku ,,cudu w Częstochowie '' niestety nie było. Cudem natomiast nazwałbym zakup Krajcoka GT z Q2 po 8 tys km z gwarancją za 42 kpln:eek: , przy cenie w salonie ok 120 kpln. A tak na marginesie GT jest w tej chwili bardzo poszukiwane wśród alfistów, bo po pierwsze jest nadal w ofercie salonowej , nadal świetnie wygląda i ceny z drugiej ręki są bardzo przystępne.


Cena dobra, nawet bardzo. Tym bardziej, ze jeszcze od posrednika, ktory kupil ja za 10 k euro po kursie sprzed ponad pol roku. 1.5 roczne auto musi miec gwarancje, a Alfa ma euro gwarancje, wiec nie ma problemu. Przebieg jak najbardziej autentyczny. Zaznaczam jednak, ze auto wymagalo naprawy blacharskiej, co wynioslo ok 8 tys zl. Suma sumarum uwazam, ze ten zakup byl bardzo dobry, najlepszy sposrod 5 aut jakie do tej pory kupowalem. Z gwarancji tez skorzystalem :) Tak wygladala w listopadzie 2008, przed zmiana wlasciciela na Krajcoka :)
 
Ostatnia edycja:
Cena dobra, nawet bardzo. Tym bardziej, ze jeszcze od posrednika, ktory kupil ja za 10 k euro po kursie sprzed ponad pol roku. 1.5 roczne auto musi miec gwarancje, a Alfa ma euro gwarancje, wiec nie ma problemu. Przebieg jak najbardziej autentyczny. Zaznaczam jednak, ze auto wymagalo naprawy blacharskiej, co wynioslo ok 8 tys zl. Suma sumarum uwazam, ze ten zakup byl bardzo dobry, najlepszy sposrod 5 aut jakie do tej pory kupowalem. Z gwarancji tez skorzystalem :) Tak wygladala w listopadzie 2008, przed zmiana wlasciciela na Krajcoka :)
Krajcok ale bądżmy uczciwi w stosunku do niedoszłego nabywcy GT i miejmy nadzieję przyszłego ,teraz na rynku może spotkać autka które były sprowadzane po kursie euro ok.4.50 .Zakładając ,że wyda tyle co Ty czyli
10 k euro x 4.50 = 45 000 pln + koszty sprowadzenia ( VAT ,akcyza , koszty przejazdów) + naprawy blacharskie to na dzień dzisiejszy za auto podobne do Twojego wyjdzie min. 60 kpln. Pzdr
 
Przejdźmy dalej- opinie kupujących. Ze strony www.superalfa.pl spisałem sobie kilka (10) maili z księgi gości i zapytałem wprost: jak wyglądają negocjacje z p. Robertem, ile można utargować i czy po raz kolejny kupujący zrobiliby zakupy w superalfa.pl.
To i ja się wypowiem, bo auto w SA kupiłem.
Z ceną zjechałem 2k w dół i dostałem gratis w postaci fabrycznej zmieniarki Clariona (do dzisiaj jej nie podłączyłem). Kupując kolejną Alfę, na pewno zacznę poszukiwania od SuperAlfa.

Co do całego opisu sytuacji, to szczerze mówiąc, nie jest on jakiś zaskakujący, nawet pomimo tego, że zaliczam się raczej do tych zadowolonych klientów p. Roberta.
Dla mnie "handlarz" to handlarz, z całą tą otoczką bajerancko-kombinatorską.

Biorąc pod uwagę opis na stronie SA oraz wyrobioną do tej pory dobrą opinię, dziwię się jednak, że można tak sobie psuć renomę.

SA kojarzy mi się przede wszystkim z profesjonalnym przygotowaniem aut do sprzedaży (pod każdym względem, włącznie z maskowaniem niedoskonałości sprzedawanego samochodu) oraz wyższymi cenami rynkowymi. Trzeba także przyznać, że mało jest sprzedawców tak dokładnie fotografujących samochód i oferujących tak dobrze wyposażone Alfy. Do tego należy dorzucić możliwość dokładnego przetrzepania auta w SKP lub w ASO i możliwość sprawdzenia grubości powłoki lakierniczej na miejscu (ja poprosiłem i mierzyliśmy auto cyfrowym miernikiem p. Roberta).

Na pewno w SA stoją auta lakierowane, tj. po jakiś większych lub mniejszym przejściach, dlatego uważam pisanie "100% bezwypadkowe" jako pewnego rodzaju nadużycie (każdy wie, że to nie do końca to samo co "bezkolizyjne"). Podobnie za przegięcie uważam pisanie "nie wymaga wkładu finansowego", "przygotowany do długiej i bezawaryjnej jazdy", "skóra jakby nikt na niej nie siedział" itp. itd.
Te slogany należy traktować podobnie jak papkę, którą słyszymy codziennie w reklamach w TV czy radio. ;)

Powtórzę jednak, że swojej kolejnej Alfy będę szukał najpierw właśnie w SuperAlfa i na pewno dokładnie ją sprawdzę przed zakupem. ;)
 
1) SuperAlfa a dokładniej 156 kolegi piter34 (piter kupił ją gdy euro mocno skoczyło do góry jakoś w październiku czy listopadzie),
pytałem się o ten samochód 3-4 dni przed wspomnianym skokiem, stał wtedy po 38,800zł po kilku e-mailach p. Robert zapraszał nas na jazdę próbną do Cz-wy, a ustalona cena wynosiła 34tyś + 1tyś za zimówki na felgach, jednak nie zdążyliśmy się tam wybrać, ponieważ nie zrobiliśmy rezerwacji a samochód się sprzedał. Kilka dni później dotarłem do kupującego czyli pitera i w jakimś tam temacie umieściłem kwotę 34tyś. Tego samego dnia dostałem e-maila od Pana Roberta, że podaję nieprawdziwe informacje na forum jeśli chodzi o cenę, bo cena 34kzł była już nie aktualna podał mi mi kursy euro z bankier.pl itp... potem na forum zaczęła się dyskusja, że jak kupił Alfę za 10keuro, a euro było za 3,5 i sprzedaje ją za 40kzł to czemu kilka dni później sprzedaje ją za 45kzł gdy euro jest po 4.2zł............

Wydaje mi się jednak, że lepiej kupić alfę od klubowicza i mieć duuuużą rezerwę PLN (nawet jak coś tam jej dolega) niż kupić wypolerowaną alfę w SA.

Ktoś zadał pytanie, czy p. Robert czyta co My piszemy, owszem czytają (p. Robert skojarzył mój nick z e-mailami, które do SA pisałem)

2) Lancia/Alfa Team

Przy kupnie samochodu wystąpiły 2 problemy.

1) Tylko 1 kluczyk, (miał się znaleźć drugi, ale okazało się, że jest tylko jeden dopiero przy wpłacie całej kwoty)
2) Brak karty kodowej (zapomnieliśmy o tym, ale nikt nam nic o tym nie mówił)

Ostatnio samochód stracił moc i pojawił się komunikat na komputerze, pojechaliśmy 2 razy na reset komputera, co nic nie dało. Wystarczyło wymienić przewód podciśnienia od turbiny (2 jazdy samochodem i wymiana - 5minut zajęło to w serwisie VAG). Wg. mnie głównym problemem LT jest zbyt mały budynek serwisu, praktycznie brak parkingu. Jest tam strasznie ciasno.

Polecam LT, być może następna alfa - 159 będzie właśnie od nich.
 
Wydaje mi się jednak, że lepiej kupić alfę od klubowicza i mieć duuuużą rezerwę PLN (nawet jak coś tam jej dolega) niż kupić wypolerowaną alfę w SA.
Jeśli ta Alfa od klubowicza jest bardzo zadbana, 100% bezwypadkowa ;) i nie wymaga "wkładu", to pewnie, że lepiej. Nie spodziewałbym się jednak w takiej sytuacji ceny znacząco odbiegającej od tych, które widzimy na stronach SuperAlfa.

Niestety często jest też tak, że ten klubowicz sprzedaje auto wtedy, gdy my akurat nie jesteśmy na kupnie albo to auto nie do końca pasuje do naszych gustów (kolor, wyposażenie, wersja silnikowa itp. itd.) ;)
 
i też namawiam na jazdy , sprawdzanie itd itd - Majkę do jazd musiałem zmuszać :)

Trzeba mnie zmuszać do jazd i sprawdzam samochód dopiero po zakupie z góry nastawiając się na ewentualne naprawy. Takie miałam założenie. Zaufanie – obserwator737, tak bym to określiła, zaufanie do kolegi klubowego.
 
po prostu chciałem żebyś wcześniej poznała "inność" GT ...w końcu dałaś się namówić na krótką przejażdżkę :)
 
Jeśli ta Alfa od klubowicza jest bardzo zadbana, 100% bezwypadkowa ;) i nie wymaga "wkładu", to pewnie, że lepiej. Nie spodziewałbym się jednak w takiej sytuacji ceny znacząco odbiegającej od tych, które widzimy na stronach SuperAlfa.

Niestety często jest też tak, że ten klubowicz sprzedaje auto wtedy, gdy my akurat nie jesteśmy na kupnie albo to auto nie do końca pasuje do naszych gustów (kolor, wyposażenie, wersja silnikowa itp. itd.) ;)

Zgadza się, jak ktoś sprzedaje Alfę trzeba mieć kaskę już w portfelu, bo dobre auto sprzedaje się max. w 10dni.
 
Widze, ze zginelo kilka sierpniowych postow z tego tematu. Ciekawa rzecza jest fakt, ze posty autora zostaly skasowane mniej wiecej w tym samym czasie gdy na SA pojawily sie 2 alfy gt i jedna byla od razu zarezerwowana... :). Moze to tylko zbieg okolicznosci.. ;)
 
Widze, ze zginelo kilka sierpniowych postow z tego tematu. Ciekawa rzecza jest fakt, ze posty autora zostaly skasowane mniej wiecej w tym samym czasie gdy na SA pojawily sie 2 alfy gt i jedna byla od razu zarezerwowana... :). Moze to tylko zbieg okolicznosci.. ;)

Kolega Paweł24, postanowił zmienić treść swoich postów i dla tego ich nie ma :)
Wszyscy czekamy na pojawienie się ich ponownie ;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra