Moja przygoda z SuperAlfa.pl

  • Autor wątku Autor wątku Paweł24
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
i też namawiam na jazdy , sprawdzanie itd itd - Majkę do jazd musiałem zmuszać :)

pisałem że niektózy dokładają wszelkich starań - nie znaczy to że nie zdarzy się dać z czymś ciała - nie myli się kto nic nie robi :) nie da się zresztą rozebrać auta na kawałki i wymienić w nim wszystkiego - ja trzymam się tego że nawet jak się coś stanie to oceniam sprzedawcę po tym jak się w takiej sytuacji zachowa

zresztą kupno samochodu używanego to pewien kompromis - oszczędność kasy i wolniejsza utrata wartości ale i ryzyko nieplanowanych wydatków

pomimo tego lubię używane

życzę Adasco żebyś kupił auto w którym nic nikt nie miał do ukrycia i żeby nie było niespodzianek :)
 
A ja czekam na wypowiedż szefa Superalfy żeby poznać racje drugiej strony .Pzdr
 
Paweł24 napisał:
W porządku, niech będzie, wpłacamy 1000zł zaliczki. (...) oferta wycofana, zwracam panu zaliczkę, proszę podać nr konta
Abstrahując od dalszego ciągu przygód kupujacego - moja uwaga jest taka : wpłacenie zaliczki jest w istocie umową przedwstępną , obowiązującą OBIE STRONY . I nie załatwia tu sprawy zwrot kupującemu wpłaconej zaliczki . Sprzedajacy ma w takim przypadku OBOWIĄZEK zwrotu zaliczki + jej równowartośći !!! Można to sprawdzić w dowolnej instytucji typu : PIH , Federacja Konsumentów itp .
 
Ostatnia edycja:
Abstrahując od dalszego ciągu przygód kupujacego - moja uwaga jest taka : wpłacenie zaliczki jest w istocie umową przedwstępną , obowiązującą OBIE STRONY . I nie załatwia tu sprawy zwrot kupującemu wpłaconej zaliczki . Sprzedajacy ma w takim przypadku OBOWIĄZEK zwrotu zaliczki + jej równowartośći !!! Można to sprawdzić w dowolnej instytucji typu : PIH , Federacja Konsumentów itp .
Wszystko zależy od formy w jakiej została spisana umowa przedwstępna i czy wogóle była spisana.:confused:
 
Napisał adasco Zobacz post
oj, zebys sie przypadkiem nie doczekal.
Jesli w ogole gosciu to czyta, to siedzi i boki zrywa.
 
Ostatnia edycja:
oj, zebys sie przypadkiem nie doczekal.
Jesli w ogole gosciu to czyta, to siedzi i boki zrywa.
Ja wiem czy mu tak do smiechu... Kilku z forumowiczów chciało, chce i napewna będą chcieli kupic u nich auto,a po przeczytaniu wątku się zastanowi i uważniej przyglądnie się SuperAlfie. A nie ma co ukrywac, stracony klient to stracony pieniądz i opinia krąży.... Ja bym się tak bardzo nie cieszył....
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
W porządku, niech będzie, wpłacamy 1000zł zaliczki. Mimo wszystko samochód całkiem ok. W końcu zrobiony ma rozrząd i wymienione płyny. Dogadujemy się, że jeśli coś będzie nie tak z samochodem ( a już mamy duże uwagi co do drzwi, maski przedniej, i błotnika od strony kierowcy) to zaliczkę otrzymujemy z powrotem. Wizytę w ASO ustalamy na środę, jako, że dzisiaj (sobota) nie mają miejsc i czasu by nas przyjąć. Wracając do domu ustalamy wersję, że samochód może przepłacony, ale jeśli na mierniku lakieru wyjdzie, że te drzwi od strony kierowcy w tej "bezwypadkowej" alfie są tylko malowane i nie ma na nich żadnej szpachli, to samochód bierzemy.

To ciekawe, bo wiem bardzo dobrze, że Panowie z superalfy maja własny wypasiony miernik lakieru :). Ja swoją kupiłem u Pana Roberta i całą obadaliśmy nim dookoła.
Przez pierwszy rok była prawie bezawaryjna (tarcze, klocki, termostat i gumy wahacza gornego). Teraz musiałem już w nią trochę zainwestować. Ogólnie jestem zadowolony, chociaż Panowie z SA nie są idealni i kilka rzeczy zrobili nie do konca tak jak trzeba (akumulator 55Ah do 2,4 JTD ?! ), to jednak mimo wszystko wydaje mi się, że są lepsi od innych handlarzy. Nie wiem jak jest teraz, może faktycznie woda sodowa uderzyła im juz do głowy...

Perfekcyjnych aut szukajcie w salonie i to nie zawsze będą niemalowane i nie po kolizji;).
 
wypasiony miernik ma każdy kto na poważne zajmuje się handlem autami ...widocznie w tym przypadku z przyczyn nam nieznanych użycie tego miernika nie było możliwe :)
 
Nieznanych lecz łatwych do wytłumaczenia... przynajmniej dla nas, dla "szefa" komisu była by to padnięta bateryjka lub inne zło nowoczesnej elektroniki... cóż pech to pech...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Nie chcę być nieobiektywny- nasza umowa polegała na wpłacie zaliczki, natomiast jeśli po wizycie w ASO coś okazałoby się nie tak, obiecano, że pełna kwota zaliczki zostanie zwrócona. Czyli w pewnym sensie była to rezerwacja samochodu na czas oględzin w ASO. Oczywiście wszystko spisane zostało na papierze. Nie fair było tylko to, że tak naprawdę ta zaliczka była dla sprzedającego nic nie warta. Firma o takiej renomie powinna dbać o klientów.
 
Potem ostateczną ceną było 48500, co daje "całe" 1400zł przy zakupie samochodu za prawie 50 tyś. Oczywiście jak to każdy kupujący marudziliśmy ile się tylko da (no tutaj raczej powodu do wstydu nie powinno być) i ostateczna cena na jakiej skończyliśmy negocjacje to 48000zł. Dużo ? Dwa elementy do malowania, ewidentnie malowane drzwi kierowcy, (nie wiadomo czy był wypadek, stłuczka, czy samo malowanie, jednak już coś jest na starcie nie tak), rysy na tylnym błotniku, żarówki ksenonów do wymiany, podgrzewanie foteli do sprawdzenia. Niby drobnostki, ale od kogo my alfaholicy mamy wymagać jeśli nie od www.superalfa.pl ? Czy 1900zł upustu z ceny samochodu, podającego się za idealny i w ogóle "super", który jednak nie okazuje się wcale taki idealny to dużo?

To ja z innej beczki. Finansowej. Jak widac, kazdy, nawet SUPER handlarz to super ZYŁA do n-tej potegi. To opuszczenie to smiech na sali. Przeciez za te niecale 2 tys ledwo zrobisz to, co wymaga juz roboty od zaraz. Nie ma aut beznakladowych, to mit. W ciagu kilku miesiecy eksploatacjki ZAWSZE cos wychodzi i nie da sie tego wykryc podczas ogledzin zakupowych, nawet bardzo dokladnych. Przykladowy kosztorys: 3 elementy do lakierowania to 1200 zl, ksenony z robota min 300, mata grzejna w fotelu + robota nie mniej niz 300 i juz masz te 1800... A gdzie rekompensata mitregi i straty czasu w serwisie auta, ktore mialo byc beznakladowe?

A teraz aspekt finansowy nr 2. 50 kola za GT z 2005 roku to troche duzo. Za duzo. To auto NIESPRZEDAWALNE i nie zasluguje na taka cene. Ja moja kupilem jaka 1.5 roczną z gwarancja jeszcze i przebiegiem 8 tysiecy km za 42 tys zl. Wloski na oponach, folia w bagazniku, profile zamkniete jakby wczoraj zakonserwowane. Po naprawie blacharskiej (poobijana dokola) wyszla mnie 49 tys na gotowo. Doloz dyche do tych 50 i kup sobie auto dwa lata mlodsze, lepiej na tym wyjdziesz. Np. : http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C9311516
 
Ostatnia edycja:
Znaleźć GT, w czarnym kolorze, w dieslu, z Bose i skórą to nie takie proste:) Ale szukam cały czas, wierząc naiwnie, że cierpliwość popłaci;)

Cieszę się za to, że rozumiesz o co chodzi z tym targowaniem. Przez moment po prostu miałem sam do siebie pretensje, że w ogóle się targowałem, ale potem jak wszystko na spokojnie w domu przeliczyłem, to podobnie jak Tobie wyszło mi, że tak naprawdę, to utargowana kwota pozwoli mi doprowadzić samochód do stanu z oferty- nie wymagający wkładu finansowego:) No chyba nie będę wybrednym klientem jeśli stwierdzę, że za 48000zł mam prawo takiego samochodu oczekiwać:)
 
Krajcok - jedynie poprawię - zamiast naprawy maty - na 99% do wymiany włącznik z boku fotela (fabryczna kostka łatwo śniedzieje , włącznik się grzeje i topi w środku - rada na to >
wywalenie kostki i polutowanie przewodów na stałe)

nowy włącznik w ASO ok 120 zł
 
Krajcok - jedynie poprawię - zamiast naprawy maty - na 99% do wymiany włącznik z boku fotela (fabryczna kostka łatwo śniedzieje , włącznik się grzeje i topi w środku - rada na to >
wywalenie kostki i polutowanie przewodów na stałe)

nowy włącznik w ASO ok 120 zł

Calkiem mozliwe. Moje dotychczasowe doswiadczenia kazaly mi przyjmowac najgorsze opcje. Bo gdyby to kosztowalo stowke, sprzedawca sam by to usunal, by nie sluchac narzekan kupujacego. W moim przypadku aut beznakladowych niedzialajaca klima nie oznaczala, jak chcial sprzedawca, klime do nabicia, a sprezarke do wymiany, bicia na kole kierownicy nie niedowazone kola, a polosie do wymiany, et cetera.

Nawet, jesli pomoze polutowanie, trzeba dac to do elektryka, on musi szukac, za jego prace trzeba zaplacic, stracic czas, etc - generalnie upierdliwa robota, chyba, ze ktos ma duzo wolnego czasu.

---------- Post dodany o godzinie 19:30 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 19:25 ----------

Znaleźć GT, w czarnym kolorze, w dieslu, z Bose i skórą to nie takie proste:) Ale szukam cały czas, wierząc naiwnie, że cierpliwość popłaci;)

Cieszę się za to, że rozumiesz o co chodzi z tym targowaniem. Przez moment po prostu miałem sam do siebie pretensje, że w ogóle się targowałem, ale potem jak wszystko na spokojnie w domu przeliczyłem, to podobnie jak Tobie wyszło mi, że tak naprawdę, to utargowana kwota pozwoli mi doprowadzić samochód do stanu z oferty- nie wymagający wkładu finansowego:) No chyba nie będę wybrednym klientem jeśli stwierdzę, że za 48000zł mam prawo takiego samochodu oczekiwać:)

Ja trafilem i do tego Q2 :) Do pelni szczesc=ia brakowalo czerwonej skóry :)

Wbrew pozorom duzo jest czarnych Q2, a one czesto maja Bose, skore i ksenony.

Zaczekaj, pomarudz, to auto latwo jest kupic, a sprzedac koszmarnie ciezko. I zastanow sie nad kolorem. Nie polecam czarnego.
 
sorry za oftopic ale może komuś się przyda - odkręcasz wajchę do podnoszenia fotela góra/dół , zdejmujesz kółko regulacji oparcia , odkręcasz podłużną osłonę zewnętrznego boku siedziska , złącze jest przy samym włączniku , wyłamujesz fragment obudowy złącza na włączniku tak żeby można było lutować , lutujesz 4 przewodziki i już - całość max 20 minut ;)

fotel prawy - j.w. tylko bez wajchy góra/dół
 
Krajcok miałem srebrną Alfę, czerwone Megane coupe, teraz pora na coś czarnego:) A skoro jest tak dużo czarnych Q2 to pokaż mi jedną w kraju do sprzedania :):):)
 
Krajcok miałem srebrną Alfę, czerwone Megane coupe, teraz pora na coś czarnego:) A skoro jest tak dużo czarnych Q2 to pokaż mi jedną w kraju do sprzedania :):):)

Swego czasu byly na allegro 3 sztuki, w tym dwie 2007 rok. Moja i jakas druga z wlkp. Zadzialalem szybko i juz byla moja :) Rob czesty bezuch na allegro, w koncu trefisz :)
 
Prawda jest takza, ze w naszym kraju KAZDY kto handluje autami robi klienta w balona na setki roznych sposobow. A jesli ktos mi zaraz napisze, ze jest inaczej, to znaczy, ze zyje w niewiedzy. Jestem pewien, ze teraz kupuja auto tez zostane zrobiony w wala - pytanie tylko gdzie. Wazne jest jedno - urwac handlarzowi jak najwiecej mozliwosci, by nas oszukal.

Postaw sobie pytanie, czy Ty sprzedajac kiedys swoje auto bedziesz w 100% szczery z Klientem i zagrasz w otwarte karty? Na pewno nie.

Polska to dziwny kraj. Tu mentalnosc ludzi jest taka, ze jesli auto ma NIE DAJ BOŻE ponad 200 tys. przebiegu to juz jest złom. A jak ma 195.000 to jest super auto i jeszcze pojezdzi. Nie ma sie co dziwic pozniej, ze co drugie auto ma krecony licznik.

Zyjemy w krainie wałów - nie krecisz, nie zarabiasz bo nie sprzedasz. Handlarze głupi nie są i wiedzą co robią. Czas przywyknac... Szkoda tylko ze my na tym cierpimy.

A do uzywanego auta po zakupie ZAWSZE musisz dolozyc, chyba ze rzeczywiscie pojedziesz do Niemiec i kupisz z rąk pierwszego wlasciciela samochod, ktory Cie interesuje, unikając przy tym transakcji z Ruskimi czy Turkami, ktorzy to prowadzą te wszystkie AUTOHAUSY z perełkami w stanie idealnym.

Super Alfa leciała na opinii, ale miarka sie przebrała i wyszło co wyszło.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra