Moja przygoda z SuperAlfa.pl

  • Autor wątku Autor wątku Paweł24
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Widze, ze zginelo kilka sierpniowych postow z tego tematu. Ciekawa rzecza jest fakt, ze posty autora zostaly skasowane mniej wiecej w tym samym czasie gdy na SA pojawily sie 2 alfy gt i jedna byla od razu zarezerwowana... :). Moze to tylko zbieg okolicznosci.. ;)

Witam:) Nie, nie jest to zbieg okoliczności. Rezerwacja znikła, samochód stoi pod domem.

Zacznę może od edycji moich postów. Właściciel SuperAlfy.pl je czytał, tak jak czyta nasze forum. Nie ma w tym nic dziwnego. Prawdziwy powód, dla którego GT z pierwszego postu, mimo mojej rezerwacji, nie trafiła do moich rąk poznałem podczas naszego kolejnego spotkania. Nie było to cofanie. Poza tym nie wycofuje się z tego, że uważam, że miałem ogromne podstawy do tego, by czuć się rozczarowanym, źle potraktowanym. Z drugiej strony, obiektywnie mówiąc, trochę przesadziłem też z całym opisem tej sytuacji. Być może dlatego, że w pewnym momencie straciłem już wszelkie nadzieje na znalezienie porządnej GT. Na rynku, na tamtą chwilę , nie było ani jednej czarnej niebitej:) Na kogo więc miałem liczyć jeśli nie na superalfę? Stąd moje oburzenie. Z tematu usunąłem wątki mogące być potraktowane jako obraźliwe, uszczypliwe, pisane pod wpływem zbędnych emocji. Młody jestem, zdarza się.

Przejdźmy dalej, bo z mojej strony winien jestem sprostowanie. Niestety wskutek bana nie miałem jak tego opisać. Po całej tej sytuacji ponowny telefon od Pana Roberta, że ma kolejną GT, wyposażenie to samo + navi. No nie ukrywam, że byłem tym bardzo zaskoczony i że miałem bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony zostałem źle potraktowany, z drugiej pojawiła się cicha nadzieja, że może akurat uda się trafić na dobry egzemplarz. Po zastanowieniu stwierdziłem, że w sumie dlaczego miałbym nie spróbować, nie interesuje mnie przecież od kogo kupuje samochód, byle był dobry. Pan Robert na siedzeniu pasażera przecież siedział nie będzie, w wyposażeniu też nie widziałem by był:)

Oczekiwanie na samochód trwało kilkanaście dni. W końcu doszło do oględzin. Tym razem była to zupełnie inna bajka. Potraktowani zostaliśmy tak jak powinno to wyglądać- miło, uprzejmie, rzeczowo, konkretnie, bez pośpiechu. O cenie nie piszę, bo ta została ustalona sms-owo, więc opcję targowania mieliśmy już za sobą. Rodzice coś tam próbowali jeszcze uszczknąć, ale to już kwestia charakteru:) Coś tam w każdym razie się udało.

Samochód był zgodny z opisem, bez najmniejszej niespodzianki. Wymieniono rozrząd, płyny, opony, klocki, tarcze, przegub, porobiono zawieszenie. Wszystko super.

Tym razem odjechałem jako klient zadowolony. O stanie samochodu napiszę za miesiąc, bo wiadomo, że teraz nie ma za bardzo do tego podstaw. Na chwilę obecną super. Sam samochód niedługo znajdzie się w dziale "Nasze Belle". Szkoda, że to wszystko odbyło się tak miło dopiero za drugim razem. Przyznam jednak, że rekompensata ze strony Pana Roberta jest o wiele lepsza niż się spodziewałem. Za praktycznie te same pieniądze dostałem o wiele lepszy samochód.

Z grona klientów niezadowolonych przechodzę do grona tych zadowolonych.
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkich.
Dziekuje za ten wątek... :)
Otworzył mi trochę szerzej oczy szeroko zamknięte..
Szukam swojej pierwszej Alfy... Wirusa złapałem wiele lat temu, ale wciąż wydatki i wydatki.. Dopiero teraz, nieco "odkuty" mam szansę. Wiedząc, że nie jest łatwo postanowiłem pogrzebać po forach i poznać doświadczenia innych poszukiwaczy. Cholera, jest gorzej niż myślałem z kupnem Bella Machiny w Polsce.. ;)
Chciałbym znaleźć coś do 40 tys... 166 (najchętniej) lub 159...
Heh, wygląda na to iż te parę lat było tylko wstępem.. ;)

Pozdrawiam Was :)
 
Paweł24 cieszę sie że wreszcie ją znalazłeś i to przy pomocy SA co jednak dobrze świadczy o tej firmie , że zatrzymali kontakt z Tobą i wyszukali rodzynek ,który cię usatysfakcjonował .Szerokiej drogi i czekamy na fotki
 
Z grona klientów niezadowolonych przechodzę do grona tych zadowolonych.

bardzo się cieszę że cała historia zakończyła się HAPPY END-em!

uważnie śledziłem ten temat i proszę miła niespodzianka.okazuje się,że jednak są na tym łez padole porządni ludzie którym mamona oczu nie zaślepiła.

czekam jak pozostali na zdjęcia twojej GT!

pozdrawiam!!!
 
he he to Ci dopiero zwrot w akcji :) miło czytać że ktoś w porę się zreflektował i naprawił swój błąd . Duży plus dla SA
 
błąd może popełnić każdy - zawsze powtarzam że handel samochodami używanymi to nie jest taka prosta sprawa - panowie z superalfa wyszli z tej historii z tarczą - zapewne dołożyli wszelkich starań aby klient był zadowolony - dla mnie happy end i + dla nich :)
 
Ostatnia edycja:
To dobrze, ze wszystko się dobrze skończyło

(post przywracam z powodu szantażowania mnie banem przez moderatora)
 
Ostatnia edycja:
tego nie wiemy , może po prostu zależało im na kliencie ?

na marginesie - znam przypadek gdy firma handlująca włoskimi autami (nie SuperAlfa) sprowadziła samochód ale zwróciła go nieuczciwemu sprzedawcu za zachodnią granicą po weryfikacji stanu - pomimo iż samochód był wstępnie zarezerwowany na podstawie zdjęć firmie nie zależało na szybkim trafieniu $$$
 
Ja natomiast byłem świadkiem przypadku kiedy auto kupione w Superalfa po miesiącu użytkowania odmówiło posłuszeństwa nowemu właścicielowi.
Szef Superalfy zwrócił tego samego dnia pieniądze za profesjonalną naprawę usterki w ASO w Wa-wie. Defekt powstał podczas wymiany rozrządu w częstochowskim ASO, które robi dla SA przeglądy przedsprzedażne.
 
panowie z superalfa wyszli z tej historii na tarczy

Chyba z tarczą :P

Dobrze poczytać takie komentarze o tej firmie. Bardzo rzadko się zdarza aby firma handlująca używanymi samochodami tak pomagała ew kupcowi. Widzę, że kolejna AR będzie z ich stajni. Szkoda, że wcześniej nie znałem firmy.
 
z tarczą oczywiście ;) chyba nie powinienem pisać postów zanim się obudzę :D
 
Paweł24: to już wiem kto mi zgarnął tą czarną GT z oferty SA ;)

Za to ja się chyba załapałem na lepszą obsługę od razu. Na początku nam troszkę opornie szły "negocjacje" z p. Robertem, bo ja jako zrzęda, co zadaje milion pytań sugerujących ograniczone zaufanie chyba nie sprawiłem wrażenia osoby zdecydowanej za zakup. Dopiero przelew zadatku rozluźnił sytuacje - to można by poprawić, bo z góry zakładać, że ktoś marnuje nasz czas to nie fair, ale mogę to zrozumieć, znam sporo osób "tylko oglądających", które umawiają się na zakup i potem "oj, jednak podziękuję" ;). Ogólnie mam pozytywne wrażenia, chociaż wiadomo - handel to zawsze jest gra :). Czy zdecydowałbym się ponownie na SA.pl? Tak, auta są może droższe, ale za to odpadają formalności jakie trzeba by załatwiać samemu oraz opłaty za wymiany eksploatacyjne. Czy można taniej - pewnie, nie ma się co oszukiwać :)

Natomiast, żeby była jasność, każde auto należy sobie sprawdzić, przetestować, obejrzeć z każdej strony. To się tyczy każdego sprzedawcy.

Piotrek
 
Mimo wszystko poprzednie posty nie powinny byc skasowane, bo do sytuacji jaka byla wtedy opisana doszlo i zostales tak a nie inaczej potraktowany. Przyszly kupujacy u nich powinien to wiedziec.

---
o widze, ze mi za darmo nowa reputacja przybyla ;) :)
 
Ostatnia edycja:
Jak moge dodać że moją 166 zakupioną w SuperAlfa poruszam się ponad 13 miesięcy i nie zawachał bym się zakupić następnego auta u Roberta.
 
Hmmm, po ponownym przeczytaniu mojego poprzedniego posta, stwierdziłem, że można go odebrać jako biadolenie niezadowolonego klienta, a moja intencja była zgoła inna. Chyba mam problemy z jasnym wyrażaniem opinii kiedy staram się ją ubrać w "ładną" formę :/, trzeba mi się było przykładać do j. polskiego w szkole. Powiem wprost, może wyjdzie mi lepiej:

Jestem zadowolony i chętnie polecę superalfa.pl dalej. Biorąc pod uwagę całość transakcji, to chciałbym być tak obsługiwany przy okazji innych zakupów.

Pozdro,
Piotrek
 
Ile Ci posmarowali koledzy z superalfy za taką opinie? ;)

Tak na poważnie, to duże prawdopodobieństwo że nastepna alfe będę kupował w superalfie:) Chyba że znajdę okazje od jakiegoś forumowicza:)
Myśle że używane auto to zawsze jest w jakimś stopniu loteria, ale jeżeli superalfa funkcjonuje od jakiegoś czasu to zdążyli sobie wyrobić renomę:) Można im chyba zaufać bardziej niż innym handlarzom...
 
Ostatnia edycja:
No moje rozumowanie było bardzo podobne i wyszło że się nie zawiodłem. Co do smarowania to chyba się nie nadaje na reklamę wirusową, szczególnie pisząc tak jak na dzień dobry - za mało myślę klepiąc w klawisze :)
 
Bylem ,widzialem ,dalem sobie siana z S. A. Kazdy handlarz to handlarz.Czy sie nazywa Super Alfa czy Super Szrot. Grunt to dobra reklama jakies pozytywne opinie i jakos to bedzie.Dla przyszlych uzytkownkow kolejnych Alf ufajcie tylko sobie, nie sprzedawcy.Najlepiej jest kupowac od kogos prywatnego i powiem ze nie konioecznie od kogos z forum bo tu tez mozna sie niezle przejechac.Byly taki przypadek calkiem niedawno.Tak to jest zaufanie to zly doradca.
 
Bylem ,widzialem ,dalem sobie siana z S. A. Kazdy handlarz to handlarz.Czy sie nazywa Super Alfa czy Super Szrot. Grunt to dobra reklama jakies pozytywne opinie i jakos to bedzie.Dla przyszlych uzytkownkow kolejnych Alf ufajcie tylko sobie, nie sprzedawcy.Najlepiej jest kupowac od kogos prywatnego i powiem ze nie konioecznie od kogos z forum bo tu tez mozna sie niezle przejechac.Byly taki przypadek calkiem niedawno.Tak to jest zaufanie to zly doradca.

a oto powód miłej lektury
http://forum.alfaclub.pl/viewtopic.php?t=5512&highlight=superalfa
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra