[159] Jaki silnik wybrać

Belfer, a jak już powymieniasz przepływki, map sensory, łożyska, paliwo i odprawisz rytuał voodoo, a nadal nic z 6l to niestety musisz zmienić kierowce. Najlepiej sprawić sobie takiego z domu spokojnej starości :D
 
Chyba zrobię któregoś razu fotki z tankowań i danych z komputera ;)

Zużycie paliwa:

Krótkie odcinki 3-4 km --> w zimie 11-12,5 l/100km latem 10-11,5 l/100km
Nagrzany silnik w mieście --> 9-10 l/100km
Trasa zgodnie z przepisami 6 l/100km
Trasa sprawnie 6,5 l/100km
Drogi szybkiego ruchu / autostrady 7 l/100km (c.a. 140 km/h)

Mam 2.4(200) JTDm bez DPF, bez EGR, po małym remapie (pod kątem optymalizacji, bez napinania się na moc - wynik coś koło 215 KM z tego co pamiętam, robiony jeszcze przez poprzedniego właściciela), reszta serwisu za mojej kadencji. Pół roku temu czyszczony MAP w myjce ultradźwiękowej którą mam w robocie, wymieniony MAF na oryginał Boscha. Paliwo tylko ze Statoila, oczywiście Premium.

Owszem nie jest to seria, serią pewnie wyniki byłyby inne. To prawda. Ale na tym "Setupie" naprawdę nie muszę się starać żeby jeździć ekonomicznie. :)

Jak ktoś nie jest cholerykiem albo paralitykiem i nie naciska co chwila gazu do dechy, to tym autem zrobi podobne wyniki. ;) :cool:
 
Ostatnia edycja:
Załóż 17" kółka i normalne opony, zatankuj dobre paliwo na Statoilu albo BP a nie z Tesco, wyczyść przepływomierz i MAP, sprawdź czy łożyska nie hamują, albo klocki nie trzymają i mogę jechać. Zrobię spokojnie średnią prędkość 65 km/h.

Jak się nie jeździ po 3-4 km to 2.4 bez DPF da się jeździć bardzo oszczędnie i normalnie.

Zejdź na ziemię... Ja Ci taki wynik zrobię ze średnią 75 km/h. Tylko nie podczas normalnych warunków drogowych!
Wracając tym autem z huczącym łożyskiem z Katowic do domu (180 km) miałem wynik 6,7 ale nie przekraczałem 110 km/h na autostradzie i miałem praktycznie pustą drogę bo to było w późnych godzinach nocnych. Auto miało program na 238 KM i około 440 Nm. Nigdy więcej nie zszedłem poniżej 7,5 na trasie bo to nie jest możliwe przy normalnym użytkowaniu.

Ale jak już autor tematu zakupi 2,4 to niech się zgłosi do Ciebie po kasę za każdy litr paliwa powyżej 6/100:)
 
A do Ciebie po kasę na mandaty. Jak kupi 1.75 TBi to też niech leci do Ciebie po kasę za paliwo ;) xD xD xD

W dzień taki wynik o jakim mówimy jest jak najbardziej możliwy. Jak ktoś ustawicznie i przy tym skrajnie (wszędzie 30-50 km/h za dużo) łamie prawo drogowe to już nie mój problem :)

Kiedy ruch jest duży jazdą zygzakiem i tak nie zaoszczędzi się więcej niż 10 minut na każdych 100 km. Dla mnie to bez sensu.
 
Ostatnia edycja:
A do Ciebie po kasę na mandaty. Jak kupi 1.75 TBi to też niech leci do Ciebie po kasę za paliwo ;) xD xD xD

Ja mu podałem na tacy konkrety i to poparte moją praktyką. Ty się trzymasz mrzonek i rzekomego zużycia w Twoim wykonaniu, jak sam przyznałeś auta po lekkich modach. Ja nikomu nie mydlę oczu. Wybierze co chce i na co go stać.
 
Masz 2.4 JTDm? Nie? To sam trzymasz się mrzonek.

Napisałem wprost jakie mam auto. Nie mam pretensji do całego świata, że jak założę felgi 20" to silnik więcej pali.

Nie mydlę nikomu oczu napisałem czarno na białym:
Zużycie paliwa:

Krótkie odcinki 3-4 km --> w zimie 11-12,5 l/100km latem 10-11,5 l/100km
Nagrzany silnik w mieście --> 9-10 l/100km
Trasa zgodnie z przepisami 6 l/100km
Trasa sprawnie 6,5 l/100km
Drogi szybkiego ruchu / autostrady 7 l/100km (c.a. 140 km/h)

Wytłuściłem Ci fragment posta z pierwszej strony żeby było łatwiej zobaczyć.
 
Co mają felgi do spalania skoro średnica koło jak i szerokość są porównywalne baaa opory toczenia na większej feldze są mniejsze. Latem jeżdżę na 19" zima na 17". Na 17 pali 8l, na 19 pali 7 z lekkim hakiem ale to ma związek z temperaturą, a nie felgami dlatego cytując klasyka "skończ waść, wstydu oszczędź!"
 
Przypomnij sobie z podstawówki lub gimbazy czym jest moment bezwładności to będziesz wiedział co ma wspólnego. Ty skończ i wstydu sobie oszczędź.
 
Masz 2.4 JTDm? Nie? To sam trzymasz się mrzonek.

Napisałem wprost jakie mam auto. Nie mam pretensji do całego świata, że jak założę felgi 20" to silnik więcej pali.

Nie mydlę nikomu oczu napisałem czarno na białym:


Wytłuściłem Ci fragment posta z pierwszej strony żeby było łatwiej zobaczyć.

Miałem 2 sztuki... Łącznie zrobiłem nimi około 50 tys. Więc nie mów mi co jest białe a co czarne:) Mnie Twoje teorie nie interesują. Zrób sobie ankietę i zobacz ile realnie ludziom te auta palą. Kto kupuje 2,4 i liczy na spalanie w okolicy 6-7 l/100 niech się z Tobą skonsultuje... Ja się nie znam, śpię w szafie i półką się przykrywam:)

- - - Updated - - -

Co mają felgi do spalania skoro średnica koło jak i szerokość są porównywalne baaa opory toczenia na większej feldze są mniejsze. Latem jeżdżę na 19" zima na 17". Na 17 pali 8l, na 19 pali 7 z lekkim hakiem ale to ma związek z temperaturą, a nie felgami dlatego cytując klasyka "skończ waść, wstydu oszczędź!"

Akurat koło ma duże znaczenie. U mnie na zimowych 225/50/17 miałem około 0,5-0,7 litra mniejsze spalanie niż na 235/45/18. Waga koła (prawie 2 kg różnicy), szerokość i rozłożenie masy robią różnicę.
 
Miałem 2 sztuki... Łącznie zrobiłem nimi około 50 tys. Więc nie mów mi co jest białe a co czarne:) Mnie Twoje teorie nie interesują. Zrób sobie ankietę i zobacz ile realnie ludziom te auta palą. Kto kupuje 2,4 i liczy na spalanie w okolicy 6-7 l/100 niech się z Tobą skonsultuje... Ja się nie znam, śpię w szafie i półką się przykrywam:)

Współczuję.

Rozumiem, że zaprzeczasz, że zużycie paliwa w 2.4 cytuję: "Trasa zgodnie z przepisami 6 l/100km". Tak? Czy nagle przypomniało Ci się, że spala Ci 7-8 jak dusisz gaz do deski i jedziesz 160 za miastem?

Tematem felg, masa w dużej feldze rozłożona jest dalej od środka obrotu koła w związku z tym do wprawienia w ruch takiej felgi potrzeba znacznie więcej energii na każdy kg tego ciała (ponadto większe felgi często też więcej ważą). To fizyka na poziomie dawnej szkoły podstawowej. Nie trzeba być nie wiem jak lotnym, żeby to pojmować a teorie nie są moje tylko z czasów Newtona ;)


Mój jedyny błąd w całej tej burzy w szklance wody to fakt że w pierwszym poście nie napisałem jasno, że moje 2.4 to nie seria. Tyle ode mnie.

BTW 2.4 miałeś 200 czy 210? Q4 czy bez? z Q4 na 100% pali przynajmniej litr więcej.
 
Ostatnia edycja:
U mnie nie ma znaczenia jednak kół nie ważyłem (oba komplety niefabryczne) ale mam 235/40R19 latem i w trasie średnio 7,2-7,5. Zimą na 225/50R17 8l i inaczej być nie chce. Zanim kupiłem 19" przelatałem 4 miechy latem na 17" i nie było absolutnie żadnej znaczącej różnicy.
 
Kandydat do Nobla z fizyki ;) A mnie wysyłają do Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk xD xD xD

Wysoki współczynnik tarcia musiał być na oponach tych 17" albo licznik przekłamuje przez inny rozmiar całego koła.
 
Weź pod uwagę, ze niefabryczna felga 19" może być lżejsza niż fabryczna 17" które do najlżejszych nie należą no ale taki dr. fizyki powinien to wiedzieć ;] Z mojej strony EOT wszystkim emerytom pozostaje życzyć osiągnięcia magicznej liczby "pińć na sto" jak w tdikach. Szkoda, że na brembo nie idzie wcisnąć 15"... chociaż jak by tak 4 dojazdówki założyć? Z litr by się urwało ;]
 
Weź pod uwagę, ze niefabryczna felga 19" może być lżejsza niż fabryczna 17" które do najlżejszych nie należą no ale taki dr. fizyki powinien to wiedzieć ;] Z mojej strony EOT wszystkim emerytom pozostaje życzyć osiągnięcia magicznej liczby "pińć na sto" jak w tdikach. Szkoda, że na brembo nie idzie wcisnąć 15"... chociaż jak by tak 4 dojazdówki założyć? Z litr by się urwało ;]


Jak ktoś jeździ z głową to ekonomiczna jazda nie oznacza jazdy powolnej. O masie felg napisałem dwa posty wcześniej, czytaj moje posty dokładnie, albo po dwa razy. :)
Chcesz to próbuj. Ja mam fabryczne 17" dobre (nie chińskie) opony i jakoś relatywnie mało mi pali. Choć nie jest to żaden szczyt ekonomii. Myślę, że każdym współczesnym dieslem z przedziału 2.2-2.5 litra pojemności da się zrobić 6l/100km w trasie, jeszcze raz cytuję: "zgodnie z przepisami", o ile tylko auto jest sprawne.

Domyślam się, że dusisz gaz w systemie 0-1, podjeżdżasz pod zderzak auta przed Tobą, żeby wyhamować i po chwili znów się rozpędzić i td... to wszystko podnosi zużycie paliwa. Jazda z głową i można mało palić. A jak ktoś chce się bawić to w mieście spali 15 a za miastem 10. Tyle.


BTW.
mgr, dr - to się pisze bez kropki humanisto :)
 
Jak najbardziej da się zrobić 6. Ja akurat w Brerce na 100km minimum zeszłem do 6,4. Robiąc trase 1400km Polska>Włochy przeważnie mam 6,9 do max 7,3. Co najlepsze to nie wiem czemu ale na zimówkach mam mniejsze spalanie niż na letnich co jest dziwne. Nie wiem czy taką różnice robi felga 18>19 i gumy ciut szersze na 19.
 
Napisał Pływak


Co mają felgi do spalania skoro średnica koło jak i szerokość są porównywalne baaa opory toczenia na większej feldze są mniejsze. Latem jeżdżę na 19" zima na 17". Na 17 pali 8l, na 19 pali 7 z lekkim hakiem ale to ma związek z temperaturą, a nie felgami dlatego cytując klasyka "skończ waść, wstydu oszczędź!"

Napisał Belfer
Akurat koło ma duże znaczenie. U mnie na zimowych 225/50/17 miałem około 0,5-0,7 litra mniejsze spalanie niż na 235/45/18. Waga koła (prawie 2 kg różnicy), szerokość i rozłożenie masy robią różnicę.


U mnie podobnie jak u kol. Belfra - na 18-tkach ok. 0.5l więcej. No ale to opony letnie a może latem jeżdżę trochę szybciej. Moje 2,4l po dwóch latach jeżdżenia średnio zużywa 8,5l/100km. Typowo codziennie 15km do pracy - większość trasa bez korków oraz z pracy te same 15 km ale już jak po mieście. No i ok. raz w miesiącu dłuższa trasa. W średnią poniżej 7l/100 nie uwierzę! Pozdrawiam.
 
W średnią poniżej 7l/100 nie uwierzę! Pozdrawiam.

Ja też nie - W ŚREDNIĄ, jeśli ktoś choć 15% drogi jeździ w mieście. Na wypadzie wakacyjnym to nic niezwykłego. Ja cały czas piszę o 6l/100km na trasie przy jeździe zgodnie z przepisami ;)
 
Jak małe dzieci, moja Pali tyle a moja tyle to w takim razie twoja nie może jednak tyle. Mi w średnią 6 też ciężko uwierzyć ale skoro tak twierdzi to niech mu będzie, on jeździ i tankuję. Moje 1.9 16v bez dpf, egr i klap żeby wzięło 6 na trasie to muszę jechać jak emeryt ale po co ? Ojca primera 1.9 dci waży też 1550 kg i średnio bierze 0,5-1 lit mniej. JTDM nie jest mistrzem oszczędności i tyle. Zresztą chyba nikt nie kupuję Alfy po to żeby co 5 km sprawdzać średnie spalanie. Ogólnie do małych przebiegów bierz benzynę, ja kupiłem diesla bo się ,,trafił" i mam drugie małe gówno ( fabia 2) na miasto. Jazda wiecznie niedogrzanym dieslem po 3-4 km to tragedia, pali jak smok wtedy (9 litrów w mieście to nie jest jakieś wyzwanie) i ciągle zimno w środku w zimę.
 
Nikt nawet nie zapytał o budżet jakim kolega dysponuje, może to pytanie już by dało konkretną odpowiedz. Z kolei zamiast doradzić coś sensownego to powstał konkurs na najlepszy silnik w 159. Każda z propozycji ma jakieś swoje wady i zalety, nie ma samochodów oszczędnych i super szybkich. Ktoś jak lubi benzynę to wiadomo dla niego nie ma lepszych silników, inny może to samo powiedzieć o dieslu. Jak ktoś chce jeździć oszczędnie to niech kupi sobie fiata pande z gazem i do tego 159 3.2 na weekendy, może to jest lepsze rozwiązanie. Jak masz dużo kasy na benzynę to kupuj tbi, w najgorszym wypadku możesz się załapać na autobus :). Mi osobiście jak tbi miałby palić 15/100 przy skrajnych warunkach to wybrałbym jakieś inne auto z V8, ale to tylko moja opinia.
 
A mój 2.4 wypali wszystko co mu wleję do zbiornika.Ot taka to prawda.I nie trzeba tu być doktorem fizyki ze Sztokholmu.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra