I nie rozumiem niektórych co robią od razu całe zawieszenie bo coś puka z tyłu i z przodu (i myśli sobie to wymienię całe będę miał z głowy). Po co wymieniać coś co jest jeszcze dobre.
Primo - Oczywiście, że nie trzeba od razu wymieniać wszystkiego, ale w dłużej perspektywie czasu wymiana pojedynczych elementów bez znajomości pełnej i dokładnej historii auta nie ma sensu. Jeśli chcesz jeździć autem 3,4,5 lat to i tak sporo wymienisz, a robiąc cały zawias wszystkie prace wykonujesz tylko raz i ma to znaczenie nawet jeśli całą robociznę wykonujesz sam.
Sekundo - Jeśli wymienisz tylko niektóre z elementów i zostawisz stare ale jeszcze w normie, to stare elementy mogą zużyć się znacznie szybciej, bo będą działały na nie większe siły niż w przypadku jazdy na elementach uszkodzonych. Bardzo często jest tak, że wymieniasz element A zostawiasz B po czym B w bardzo krótkim czasie ulega awarii. Nie wiem czy jest to norma w AR 166, bo nie miałem kilku egzemplarzy przez kilka lat jak najbardziej doświadczeni użytkownicy tego forum, ale w innych autach jest to bardzo częste. Na poprzednich autach nauczyłem się tylko, że nie stać mnie na tanie części, tanie części są w rzeczywistości cholernie drogie.
Tercio - Komfort jazdy i prowadzenie robiąc wszystko na dobrych częściach będzie rewelacyjny, otrzymujesz prawie to samo to co pierwszy właściciel odbierając auto z salonu ( w zakresie samego prowadzenia). Alfa będzie jeździć tak jak zaplanowali to inżynierowie projektujący jej zawieszenie.
Quatro - Kolega zamierza wstawić B8 + sprężyny -30mm oznacza to, że zawieszenia auta bardziej dostanie w tyłek bo mniej sił pochłonie amortyzator i sprężyna, a więcej przeniesie się na elementy zawieszenia i budę. W takim wypadku od razu robił bym cały zawias z tyłu i myślał ew. o poliuretanach żeby mieć spokój i fajne prowadzenie.