Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    zakup
edit - zatwierdziło się dwa razy

Widać dwie skrajności. Ze świecami przegięcie w jedną stronę (przecież komplet NGK to tylko koło trzech stówek). W drugą stronę przesadził z tłumikiem. 500zł za cały wydech do V6? Może sam końcowy??? Chyba że to jakiś niskobudżetowy zamiennik.

No i się wyrównało. Zapłon drogo, wydech tanio - koszta średnie są ok :D Wyjaśnienie ws. wydechu masz poniżej,

Dodano po 6 minutes:

no ale ogólnie nie czepiajmy się ważne ze robi wszytko sam i dobrze ze zlecił skomplikowaną wymianę świec i cewki mechanikowi :P

Jak dobrze, że na forum mamy tak wspaniałego mechanika , który w v6 CF2 diagnozuje wypadanie zapłonu na słuch, dotyk i medytacją. Gdzie byłeś przewspaniały czursson-ie w tym temacie : http://www.forum.alfaholicy.org/166/107729-2_5_v6_nierowna_praca_na_wolnych_obrotach.html i dlaczego nie wykorzystałeś swoich umiejętności - flaszkę na pewno bym postawił.

Dodano po 3 minutes:

Mam przeskanować i udostępnić fakturę za wymianę cewki i świec ?

Co do kosztów wydechu, to należy się małe sprostowanie: wymieniłem:

- rury od kolektora wydechowego do kata wraz z łącznikami elastycznymi
- tłumik środkowy (pasował od lancii kappy 3.0 v6)
- rurę od tłumika końcowego do tłumika środkowego

Kat został bo był dobry, tłumik końcowy mam nowy Ultera (zakładany jeszcze przez poprzedniego właściciela), ale i tak mam zamiar go zmienić bo strasznie "buczy".

Dodano po 4 minutes:

PS. tu: https://plus.google.com/100339247716418028951/about?gl=pl&hl=pl

Jest namiar na firmę w której robiłem układ wydechowy. Szybko, sprawnie i poprawnie.
 
Ostatnia edycja:
Gdzie byłeś przewspaniały czursson-ie
nie no aż tak wspaniały nie jestem:), wyloozuj chłopie po prostu 600zł za wymianę cewki to jakaś masakra , i myśle ze ja byś to robił "sam" wyszło by taniej:)
 
Akurat wymiana cewek to jedna z prostszych rzeczy. Ale oczywiście nikt nikomu nie broni oddawać tego do roboty komuś.
 
nie no aż tak wspaniały nie jestem:), wyloozuj chłopie po prostu 600zł za wymianę cewki to jakaś masakra , i myśle ze ja byś to robił "sam" wyszło by taniej:)

Spoko, bez spiny, po prostu nie lubię jak ktoś chce zrobić ze mnie frajera. Nie chodzi tu tylko o wymianę cewki ale o diagnostykę, oddawałem auto nie wiedząc że to na 100% świece lub cewka. W serwisie pewnie policzyli też jakieś 100 zł za podłączenie do examinera no i kilka stówek za diagnostykę silnika. w CF2 nie ma sygnalizacji wypadania zapłonu , nawet w elearnie przewidzianych jest kilka czynności diagnostycznych. Do tego trzeba brać poprawkę na to że nie mam tu na miejscu:

- narzędzi,
- cewki i świecy na podmiankę i sprawdzenie,

Nie mam też niezbędnego doświadczenia, czasami diagnostyka cewki i świecy nie jest tak prosta.

Mam dostęp do kanału, podnośnika, narzędzi bez opłat i limitów, bo mój brat ma zakład mechaniki pojazdowej. Niestety warsztat jest w Augustowie - 100 km od Białegostoku.

Prawie 1200 zł to piekielnie drogo, przepłaciłem 600 zł, ale biorąc pod uwagę resztę czynników nie jest tak źle. Gdybym zajechał do ASO i powiedział : Dzień Dobry proszę mi wymienić 6 świec i cewkę piątego cylindra to zapłacił bym pewnie 700-800 zł, ale stawiając auto bez diagnozy liczyłem się z wyższymi wydatkami. Zresztą w oryginalnym temacie opisującym ten problem wszystko jest od A do Z.

Dorobiony do samochodu, wyglądający praktycznie jak oryginał

Proex ? Możesz dać jakieś namiary ?

Dodano po 4 minutes:

Akurat wymiana cewek to jedna z prostszych rzeczy. Ale oczywiście nikt nikomu nie broni oddawać tego do roboty komuś.

Jak wyżej. Wymiana cewek stricte jako operacja jest banalnie prosta, ale wtedy gdy wiesz że akurat cewki/cewka lub świeca jest do wymiany. Cewka nie zawsze pada w ten sposób że nie daje iskry lub przerywa. Czasami iskra jest słabsza albo rozchodzi się po głowicy bo jest jakieś przebicie, a robiąc test na zewnątrz wszystko gra. nie miałem doświadczenia w temacie diagnostyki zapłonu iskrowego, nigdy wcześniej nie mierzyłem się z tym tematem. Powodów dla których v6 pracuje nierówno może być dużo i bez diagnostyki nie da się wiele zrobić.
 
Ostatnia edycja:
Fajnie sie wymienia cewke od strony grodzi :-) bajka. Kiedys w ramach terapii zajeciowej zrob to sam porwalem sie na to.
 
Ja mechanikiem nie jestem, a 2 tygodnie temu wymieniałem, świece i cewki, nie jest tak strasznie jak wygląda :)

Zgadzam się natomiast z bussoholik'iem, że diagnostyka do przyjemnych i łatwych nie należy przynajmniej w domowym zaciszu bez narzędzi, aparatury i wiedzy.
 
Ostatnia edycja:
Jest wiele metod diagnostyki a najprostrza i na chlopski rozum wyglada tak: jak juz motor przerywa to trzeba po kolei wypiac kostki od wtryskow. Po wypieciu kostki na sprawnym cylindrze motor zaczyna pracowac nierowno. Po wypieciu na cylindrze z uszkodzona cewka praca silnika sie nie zmienia.
 
Fajnie sie wymienia cewke od strony grodzi :-) bajka. Kiedys w ramach terapii zajeciowej zrob to sam porwalem sie na to.

EEE nie jest tak źle, w Maju myłem silnik przed malowaniem pokrywy zaworów i kolektora dolotowego. Woda dostała się pod cewki i miałem zwarcia. Byłem wtedy w warsztacie więc wyciągnąłem wszystko i wyczyściłem. Z przodu dostęp bajka - 4 śruby i masz dostęp do cewek , natomiast z tyłu nie jest tak źle jak się ma wprawę. Wystarczy odpiąć opaski od "baranów", zdjąć gumę z przpustnicy, odpiąć odmę z kolektora oraz dwa dodatkowe przewody, poluzować śruby mocujące filtr odmy za kolektorem dolotowym i odkręcić dwie nakrętki trzymające kolektor. Dodatkowo dobrze jest rozpiąć wtyczkę sondy lambda, oraz plastikowy uchwyt rurki paliwa idący do listwy wtryskowej, należy odpiąć również wtyczkę przepustnicy. Filtr odmy trzeba wepchnąć w stronę ściany grodziowej i po uzyskaniu miejsca to samo zrobić z kolektorem. Powinien wyjść bez problemów, na początku bawiłem się godzinę, teraz robię to w pięć minut.

Jest wiele metod diagnostyki a najprostrza i na chlopski rozum wyglada tak: jak juz motor przerywa to trzeba po kolei wypiac kostki od wtryskow. Po wypieciu kostki na sprawnym cylindrze motor zaczyna pracowac nierowno. Po wypieciu na cylindrze z uszkodzona cewka praca silnika sie nie zmienia.

Widzisz, to jest świetna metoda. Nie znałem jej, ale na pewno zastosuję ten patent przy następnej awarii.
 
Szkoda, że w MESie nie ma opcji wyłączania wtrysków (a może jest ale nie widziałem) obyło by się wtedy bez grzebania przy wtyczkach...
 
Ahoj. Jako, że w dziale kupić/nie kupić nie ma odzewu, a mi jak zwykle się spieszy to wrzucę tutaj. Ze względu na nawarstwienie się wielu napraw i problemów w mojej obecnej belli pijącej ropę, zdecydowałem się nie naprawiać, tylko poszukać czegoś innego. Czego? Wybór może być tylko jeden - busso. Po przejrzeniu ofert i porównaniu ich pod kątem domniemanej atrakcyjności vs. odległość do przejechania, wytypowałem jedną w stolicy. Auto stoi (stety lub bardziej niestety w komisie zwącym się MBCars). Jakieś tam opinie na ich temat w necie są, w większości pozytywne, a panowie właściciele uchodzą często za ekspertów z dziedziny motoryzacji (wywiady w internecie i gazetach). No, ale mnie tam nie było jeszcze, nie rozmawiałem, nie dotykałem, więc na razie komis to chyba jednak minus (stereotyp).

http://otomoto.pl/alfa-romeo-166-3-0-v6-salon-polska-zadbany-C33537473.html

Co o niej myślicie? Co Wam się rzuca w oczy z nieścisłości których ja nie widzę? Przyznam, że mam duże tendencje do napalania się i już się napaliłem, dlatego proszę uprzejmie o kubełek zimnej wodusi na główkę. Pozdrawiam :)
 
Ladniutka. Nawet bardzo. Sam bym się napalil. Cena nie najnizsza więc szrotem to to nie będzie. Jedz.obejrzyj. Wygląda na zadbana.

wystukane z telefonu.
 
Wizualnie bardzo ładna. To co widzę:
- klapa bagażnika jakaś podejrzanie matowa - złe malowanie?
- dlaczego w opisie jest jako 4-osobowa, czyżby jakiś relikt z czasów "ciężarówek"?
- jeden kluczyk to w razie problemów spory wydatek
- plastiki pod maską z prawej strony nie są spasowane co sugeruje strzał w prawy przód i złą naprawę
- z tyłu być może sprężyny do wymiany (nisko jak na 166 bez LPG)
- tłumik nisko wisi...

Pytanie jak zawieszenie i silnik. Z doświadczeń własnych polecam raczej wersje CF3, są jednak odczuwalnie poprawione w stosunku do CF2. Ty masz teraz CF3 (2003) więc żebyś się nie rozczarował ;)
 
Pany... o ładnych dobrych 166 to możemy już zapomnieć. Trzeba brać to jeszcze jeździ i po prostu sobie zrobić.
 
HeHe :D
To co napisałem to raczej argumenty do negocjacji, a nie powody by nie kupować. Ale ten prawy przód to bym oblukał porządnie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra