Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    zakup
oglądałem wczoraj tę http://otomoto.pl/alfa-romeo-166-jedyna-z-rocznika-lift-C31539252.html
- w ogłoszeniu 156 tys. przejechane, po sprawdzeniu vin w listopadzie 2013 miała 209 tys.
- nie ma możliwości przejechania się, można kręcić się w kółko po podwórku
- kilma nie działa
- sprawdzenie samochodu w serwisie może polegać jedynie na tym, że wezmę lawetę, wpłacę zadatek(!) wartości samochodu i mogę jechać "sobie sprawdzać"
- Pan nie zainteresowany współpracą

Kolejna cegiełka do tego, jak wygląda rynek sprzedaży samochodów w Polsce.
 
Niestety kupić 166 po fl w dobrym stanie taką, co by pojezdzić kilka lat bez większych anomali graniczy z cudem, a oszustów jak widać nie brakuje.... 166 to uto niszowe, jest ich mało na rynku a większość to już skarbonki.
 
Są trzy wyjścia:
- albo kupujesz za granicą w dobrym stanie, wtedy płacisz około 30tys. zł w górę, płacisz akcyzę 3500zł plus opłaty plus ekspoloatację
- kupujesz za granicą w stanie, gdzie wycenia się na kilka tys. zł i robisz ją w Polsce
- kupujesz z wariantu drugiego w Polsce, nie wiedząc co było robione i w jakim stanie, chwaląc się znajomym, że akurat ty kupiłeś od Niemca, rocznik 34, doktor, płakał jak oddawał.
Wystarczy wejść na autoscout24 i zobaczyć jakie są ceny, do tego należy doliczyć opłaty ( 18,6 % akcyza i inne) i zadać sobie pytanie, za ile sprowadził samochód do Polski handlarz, żeby po opłatach wystawiać taką alfę za 14.999zł i jeszcze żeby mu się to opłacało?
Kiedyś rozmawiałem z handlującym, który powiedział, że sprowadza się auta do max. 5000zł równowartości za granicą, w innym wypadku się to dla nich nie opłaca.
Wydaje mi się, że i tak ta kwota jest zawyżona.

zapomiałem o jeszcze jednej opcji, kupujesz wystukanego na polskich drogach, golasa z krajowego salonu.
 
zapomiałem o jeszcze jednej opcji, kupujesz wystukanego na polskich drogach, golasa z krajowego salonu.

Nie przesadzaj. Mój poprzedni był z polskiego salonu i:
1. wyposażenie prawie golas - coś tam miał, ale niewiele; tanio jednak można doposażyć, np. patrz ceny kompletu skór na allegro
2. wystukany nie był - jak kupujesz to sprawdzasz; za to takie z zachodu ze sprawnym zawieszeniem jak wjadą na nasze drogi, to "sprawna" zawiecha siada totalnie w pół roku
3. nie płacisz akcyzy itp. pierdół

Także opcja wcale nie najgorsza ;)
 
ostatnio u mnie w rodzinie pojawiła się 166 3.0 z polskiego salonu i wcale bardzej nie trzeszczy od tych z zachodu
 
akcyza to sporo mniej niż 3500 kPLN, jak ktoś chce fajne 166 2.5 to zapraszam, auto jest naprawdę w bardzo dobrym stanie
 
W tej cenie ciężko będzie nie wpakować się na minę, szczególnie z 2.0TB. Spadek wartości robi swoje ale te ceny to przesada jak na rozsądny egzemplarz. Zależy jaki stan techniczny Cie zadowoli. Jakbym kupował do siebie taką to ze świadomością, że dorzucę drugie tyle w nią........co najmniej.
 
Jedyne czego bym nie chciał , to wydmuchana uszczelka , czy uwalone panewki , bo to równa się wymienia silnika lub naprawie , która pochłonie pewnie z połowę zakupu auta lub więcej , no i ewentualnie skrzynia automat. Z resztą sam sobie poradzę :)

To może inaczej podejdę do tematu , lepiej coś tego pokroju , oczywiście zakładając , że jest powiedzmy w stanie używalności z mnóstwem rzeczy do poprawek , czy jeździć Fiestą mk3 1,3 , całą praktycznie zeżartą rdzą ale mechanicznie w pełni sprawną? Takie głupie porównanie ale taką aktualnie się poruszam i zaczynam powoli się obawiać co może się stać :P
 
Ostatnia edycja:
Akurat automatu to w 166 można najmniej się obawiać. Ale TB w skrajnie niskiej cenie to gwarancja problemów. Poza tym TB to silnik który nawet w dobrym stanie jest wymagający.
 
akcyza to sporo mniej niż 3500 kPLN
Możesz trochę rozwinąć? Ponieważ akcyza dla silnika powyżej 2000cm3 wynosi 18,6% to dla jakiej wartości auta wyniesie ona sporo mniej, a nie będzie związana ze złym stanem technicznym samochodu lub sztucznym zaniżaniem wartości auta?

Wspominam o tym, ponieważ swoje wyliczenia konstruowałem w oparciu o założenie, że nie sprowadzam wraka, tylko samochód w dobrym stanie.
 
Możesz trochę rozwinąć? Ponieważ akcyza dla silnika powyżej 2000cm3 wynosi 18,6% to dla jakiej wartości auta wyniesie ona sporo mniej, a nie będzie związana ze złym stanem technicznym samochodu lub sztucznym zaniżaniem wartości auta?

Wspominam o tym, ponieważ swoje wyliczenia konstruowałem w oparciu o założenie, że nie sprowadzam wraka, tylko samochód w dobrym stanie.

Kubicze raczej zakłada kombinatorskie i ze znajomościami podejście do tematu :) Szaremu obywatelowi bez znajomości nigdy się nie opłaci sprowadzić przyzwoitego auta o pojemności ponad 2.0.
 
Tak przypuszczałem, ale wolałem się upewnić, czy nie przeoczyłem jakiegoś "super patentu", z którego później nie musiałbym się tłumaczyć.
 
żadne kombinatorskie, poprostu idziesz do firmy od rejestracji samochodów i oni mówią Ci co trzeba zrobić, za 3.0 wychodzi jakieś 2500 kPLN, wiele osób na tym forum to robiło, szary obywatel nie ma szans z naszym systemem, ale firma, która się tym zajmuje, wie jak nie dać się okraść przez urzędasów i zarobić na swoją prowizję, a jak ktoś ma ochotę przepłacić za swój samochód, to jego sprawa, ja osobiście wolę ten tysiąc zainwestować w wakacje lub części do samochodu niż oddać na darmozjadów,

samochody sprzedaję zawsze opłacone w pełni, ale nigdy nie byłem w żadnym urzędzie, trzeba dać też innym zarobić parę złotych,

inną metodą jest zakup TS'a:P
 
Wiesz że to takie wróżenie z fusów?
Generalnie coś się z tłumikiem pobabrało. Coś rzeźbił. Pod maską syf jak po safari i rozgrabione osłony. Wtryskiwacze to najtańsze waldemary więc przyżydził na instalce. Same wtryskiwacze to nie problem bo spokojnie na nich można jeździć (ale nie wyczynowo) albo wymienić. Pytanie jak reszta? Usterki które wymienił to raczej błahe. O ile tylko ma takie :) ogólnie jak na auto w tym stanie to niezła cena. Oczywiście na pewno nie jest tak pięknie jak opisuje ale nawet biorąc pod uwagę "poszerzony" pakiet startowy to myślę że warta chociaż zawieszenia oka.
 
swoja droga, pierwszy raz mi sie zdarzy cos takiego powiedziec, ale (nawet biorac pod uwage skromnosc zdjec) fotel kierowcy nie wyglada na 190k km, tylko mniej :P
domyslam sie, ze nie miales dotad stycznosci ze 166, wiec nawet nie wiesz de facto czego sie spodziewac po tym aucie, dlatego jak masz niedaleko gdzies taka na sprzedaz to jedz i ogladaj - obejrzysz kilka egzemplarzy, pojezdzisz troche to bedziesz mial chociaz odniesienie jeden do drugiego
 
Amortyzatory
Powrót
Góra