Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    zakup
Marian jak zwykle jest żenujący.....
 
Czy ktoś może zablokować mariana? Przecież to jest jakiś dramat. Naklepał 177 postów i ani jeden nic nie wniósł na to forum. Mało tego wali oftop za oftopem, bredzi jak narkoman w magazynie policyjnym o co tu chodzi? Gdzie są admini przecież to jest jakas zgroza.
 
powiem Ci tak.. ja sie napalilem rok temu i do dzis nie moge wyjsc na prosta ;) jezdzic jezdzi, krzywdy wielkiej na drodze nigdy nie bylo, ale caly czas jest cos do zrobienia. co prawda nie napalilem sie na ten konkretny egzemplarz, tylko na model. chcialem 166 i basta, nawet kupno czegos innego na krotki czas nie wchodzilo juz w gre. bylem umowiony z bartkiem z jeleniej i mialem brac jego - forumowa, zadbana pieknosci, ale niestety sie zapalila dzien wczesniej i musialem zrezygnowac. a ze pracuje jako handlowiec swoim autem i musialem kupic cos na szybko - to kupilem i caly czas walcze :D
Też bylem z nim umówiony :) ale ja nie żałuję :cool:
 
no tak ma 3.0 klekota chyba nigdy bym nie chcial oczywiscie nie obrazam włascicieli diesli , poprostu nie jestm przekonany
TD
 
ja pie&$%@&!@....

sorry, musialem.

marian - czy tu ktos kiedykolwiek powiedzial, ze KAZDA 166 ponizej nie wiem, np 15 tysiecy to szrot? albo ponizej 30 czy 50? bo to w sumie zadna roznica.

ogladac nikt nikomu nie broni - sam mowie, ze jak niedaleko to niech bedzie i za 3 tysiace wystawiona - jedz i obejrzyj. wydaje mi sie, ze majac jako-takie doswiadczenie z tymi autami (biorac pod uwage, ze wiekszosc kolegow przerobila juz po kilka 166 w swojej karierze) raczej przestrzegamy przed dalekimi wyjazdami w celu ogladania TAKIEGO auta za grosze, bo niestety wiadomo czego sie spodziewac. a mowiac o tym optymistycznym akcencie, to jesli czytales uwaznie, to sam powinienes wiedziec, ze osobiscie bylem zachwycony tym egzemplarzem, ktory kupil kolega drq

Ja zrobiłem daleki wyjazd po tą alfę z czerwonymi skórami, i wcale nie była taka najtańsza bo kosztowałą 9tyś pln, powiedziałem sobie że już tak daleko nie jeźdzę po auto ( ponad 340km w jedną stronę oczywiście ) , ale jak się okazało drugi wyjazd był jeszcze dalszy ;D tylko tym razem bardziej trafiony ;D a mało tego ten pierwszy sprzedawca, zachwalał tą alfę jaka ona jest cudowna, jak pięknie jeździ, wygląda itp, i się okazało klapą, a drugi z Gdyni, powiedział odrazu przez telefon co jest do zrobienia, i dodam że na miejscu okazało się że było lepiej niż sprzedający informował przez telefon, ale jak powiedział, wolał żebym się pozytywnie zaskoczył, niż zawiódł jadąć tyle km.

więc dużo zależy od podejścia sprzedającego do sprawy:)
 
Ja zrobiłem daleki wyjazd po tą alfę z czerwonymi skórami, i wcale nie była taka najtańsza bo kosztowałą 9tyś pln, powiedziałem sobie że już tak daleko nie jeźdzę po auto ( ponad 340km w jedną stronę oczywiście ) , ale jak się okazało drugi wyjazd był jeszcze dalszy ;D tylko tym razem bardziej trafiony ;D a mało tego ten pierwszy sprzedawca, zachwalał tą alfę jaka ona jest cudowna, jak pięknie jeździ, wygląda itp, i się okazało klapą, a drugi z Gdyni, powiedział odrazu przez telefon co jest do zrobienia, i dodam że na miejscu okazało się że było lepiej niż sprzedający informował przez telefon, ale jak powiedział, wolał żebym się pozytywnie zaskoczył, niż zawiódł jadąć tyle km.

więc dużo zależy od podejścia sprzedającego do sprawy:)

Dokładnie tak. Pewnie to jest tak jak z dziećmi, każdy uważa, że ma najmądrzejsze. A w szkole głąb.
Pozatym większość nie miała możliwości jeżdżenia alfą 166 od nowości, wiec nie ma pojęcia jak ma prawidłowo zachowywać się silnik, skrzynia, wspomaganie, itp.
Dlatego, przed wyruszeniem na oglądanie samochodu, którym nigdy nie jeździliśmy, sugeruję spróbować w okolicy przejechać się najlepiej zachowanym egzemplarzem i to przynajmniej ze dwa auta. Potem mamy przynajmniej skalę porównawczą.
 
Dlatego, przed wyruszeniem na oglądanie samochodu, którym nigdy nie jeździliśmy, sugeruję spróbować w okolicy przejechać się najlepiej zachowanym egzemplarzem i to przynajmniej ze dwa auta. Potem mamy przynajmniej skalę porównawczą.

tudziez ogladac wszystkie egzemplarze z blizszej lub dalszej okolicy ;)
 
Dlatego, przed wyruszeniem na oglądanie samochodu, którym nigdy nie jeździliśmy, sugeruję spróbować w okolicy przejechać się najlepiej zachowanym egzemplarzem i to przynajmniej ze dwa auta. Potem mamy przynajmniej skalę porównawczą.

Dokładnie tak, przed zakupem przejechać się jakąś zadbaną forumową 166 żeby mieć z czym porównać. To działa jak kubeł zimnej wody. Wsiadasz do takiego "na sprzedaż" i albo jest OK i banan na twarzy, albo od razu wiesz, że coś/wszystko jest nie tak ;)
 
Ja myśle kupić wpierw Ferrari (jako że samochód włoski), żeby mieć porównanie, co z tą Alfą za 5000 jest nie tak ;>
 
marian, admin powinien zmienic Ci nick na "forumowy_troll", bo wydaje mi sie, ze kazda Twoja opinia/wypowiedz, niezaleznie od tematu, ma byc po prostu calkowitym zaprzeczeniem tego, co ktokolwiek napisal wczesniej
 
Maryš jest git. Ma inne podejście do aut niż my zboczency 166. Niech sobie żyje. Niech pisze ją tam go lubie to dobry chłopak w sumie. Szkoda że używa tego auta jak przedmiotu a nie tak jak my fanatycy. Ale ilu nas tu jest 50? 100 ? Ar 166 wyprodukowali jak niewiele ( coś koło 180 tys wg vin) że te auta niedługo staną się klasykami i tak. A ci co dbają i chuchaja będą docenieni i tak.

:beer:
 
powiem tak, no nie znam przeciez chlopaka, po prostu 3/4 jego wypowiedzi doprowadza mnie do szewskiej pasji i odnosze wrazenie ze marys pisze to tylko po to, zeby zasiac ferment, a ze jezdzi 166 to uparl sie akurat na nas :P

osobiscie co do tego ilu nas jest nawiaze do zlotu ktory organizuje marek - niestety malo osob bedzie, mnie tez niestety nie i tu przewazaja wzgledy finansowe (zmiana mieszkania), ale bede tam duchem i licze na to, ze w przyszlym roku uda sie gdzies wybrac :)
 
Znajomy w Krakowie ma 166 3,0 w bardzo dobrej kondycji , więc pogadam z nim o przejażdżkę i będę miał jakąś orientację. Ogólnie to wiem jak się powinna zachowywać ale chciałem jakichś kilku porad co posprawdzać z takich newralgicznych punktów w 166 :)
 
Jedną z "najcenniejszych" rzeczy w 166 jest tłumik końcowy :) Warto go dobrze obejrzeć. Nie wiem jak teraz ale 3 lata temu oryginał w Polsce kosztował 1600 pln :0
 
Nadal wydech potrafi uderzyć po kieszeni (jakieś 6 stówek za końcowy). Ale jest paru co wstawiło coś innego. Oczywiście nie każdego to zadowoli no ale się da. Mariana to nie dotyczy. On wytnie całkiem.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra