Czytam i czytam te Wasze wypowiedzi i muszę stwierdzić że coraz ciekawiej się tu robi...nie chce nikogo obrażać ani nic z tych rzeczy...mam poprostu swoją dygresję na ten temat. Gdzieś mi mignęło że ktoś odradza np nexeny porównując je do jakiś chinoli...widzę tutaj standardowe ,, nie miałem, ale to jakieś gówno bo tańsze od flagówek"...Ja mam zimowe nexeny wyprodukowane w korei i osobiście muszę stwierdzić że oponki są super. Trzymają pięknie a robiłem już cuda na śniegu i błocie pośniegowym i sam jestem w szoku jak dobrze dają sobie radę...co do chinoli mam takie samo zdanie jak większość, ale znam pare osób, które stać na naprawdę dobre oponki, a jeżdża na chińskich i innych nie chcą...koledzy jeśli chcecie doradzać to niech wypowiadają się osoby które naprawdę mają ogormne doświadczenie,bo z tego co widzę to jest ,,kupiłem super opony i one sa najlepsze". Nie każdego stać na super zestaw gum. To jakaś profanacja jak się założy koreańską oponę do włoskiego samochodu? Bo nie rozumiem...? Trochę mi to lata jakimś snobizmem...
Dyskusja na temat poślizgów i wychodzenia z nich też jest ciekawa...każdy poślizg jest inny, tak jak inne są warunki, prędkość, opona i cała masa innych czynników...W jednym przypadku wyjdziesz w drugim wystarczy że jedno koło gdzieś się na czymś śliźnie i dupa. Czy łatwiej w FWD czy RWD czy AWD? Zabijają się w Beemkach, zabijają sie w alfach i zabijają się w imprezach i innych lancerach...poślizgi to można kontrolować na torze wprowadzając auto w nie w sposób zamierzony, a i tak można się przejechać...przednionapedówki płożą przodem czyli mają tendencję do podsterowności tylnonapędowe do nadsterowności...na to wpływ ma też wiele czynników...wyważenie auta też jest istotne...audi s quatro na torze nie ma szans z bmw m3 co możecie sobie zobaczyć w jednym z odcinków top gear...a powinno teoretycznie beemke zniszczyć. A co bmw nie może być podsterowne? Jasne że może...Alfa się świetnie prowadzi ktoś napisał i nie rzuca tyłem...polecam przycisnąć, przed zakrętem np w prawo machnąć kierą w lewo i musnąć hamulec. Uślizg jest wyczuwalny i łatwy do opanowania a frajda super...zaraz ktoś pewnie powie że to przez moje nexeny...ale uwaga takie rzeczy robię i na nexenach i letnich falkenach...każdy samochód może przypłożyć i każdy może rzucić tyłem, a to czy się z takiego poślizgu wyjdzie czy nie zależy od całej masy czynników i nie ma na to złotego środka...Jedyne co możemy zrobić to trzymać się ogólnie przyjętych zasad. Polecam lekturę różnorakich publikacji fachowców i specjalistów....a najlepiej jakiś kurs...ja na takim ie byłem wszystko co napisałem wyżej wynika z mojego 11 letniego doświadczenia za kółkiem...