Zużycie paliwa

Ostatnio w dwa dni trasa Dzierżoniów - Konin - Dzierżoniów wraz korkami w Kaliszu w obie strony, oraz jazda po Koninie, spalanie w Stelvio 7.5l/100km.
 
Nie, benzyna 2.0 280KM, MY2024. Paliwo 98 z stacji Moya. Jazda zgodnie z przepisami.
 
Nie, benzyna 2.0 280KM, MY2024. Paliwo 98 z stacji Moya. Jazda zgodnie z przepisami.
Zazdroszczę. Mi przy głaskaniu pedału gazu na krajówkach udało się raz zejść, jeśli dobrze pamiętam, do 8,7/100. Ale to była jazda bez zatrzymań i zgodnie z przepisami. Tortura ;) W korkach to już sobie nie wyobrażam. No ale może to różnica pomiędzy MY18 i MY24...
 
Brzmi jak "to nie możliwe".
A jeżeli rzeczywiście to chyba opłacałoby się myśleć co zmienili i koszt upgradu, nawet sprzętowego, powinien być opłacalny.
Ja mam tak samo jak Red_Sebald w my21.
 
ja mam Giulię MY2024 i średnie spalanie od nowości 10,75 litra (jakieś 75% miasto, 20% poza miastem, 5% ekspresówki)
Robiłem niedawno testy na tempomacie i wyszło w trybie A wg komputera przy 80kmh 5,7l, 100kmh 6,1l, 120kmh 7,8l, 137kmh 8,8l.
Ale wiadomo, równa jazda, jedynie przy najwyższej prędkości musiałem zahamować i przyspieszyć kilka razy, dlatego średnia mi nieco spadła od zamierzonej 140.
No i to wg komputera który zawyża mi spalanie o ok. 4%.
 
ja mam Giulię MY2024 i średnie spalanie od nowości 10,75 litra (jakieś 75% miasto, 20% poza miastem, 5% ekspresówki)
Robiłem niedawno testy na tempomacie i wyszło w trybie A wg komputera przy 80kmh 5,7l, 100kmh 6,1l, 120kmh 7,8l, 137kmh 8,8l.
Ale wiadomo, równa jazda, jedynie przy najwyższej prędkości musiałem zahamować i przyspieszyć kilka razy, dlatego średnia mi nieco spadła od zamierzonej 140.
No i to wg komputera który zawyża mi spalanie o ok. 4%.
Ja mam spalanie z ostatnich 30.000 km 12.7 l/100km. Dużo jeżdżę po zakorkowanej Warszawie, na trasie też raczej lewy pas, ale bez przegięcia. Stelvio pewnie pali jakieś 2l więcej od Julki więc wszystko się zgadza ;)
 
"na trasie też raczej lewy pas, ale bez przegięcia"

Coż, mi życie miłe, bo na krajowej 8, S8 i A4 wokół Wrocławia husarii lewego pasa nie brakuje. Nie rozumiem, tego "gnania po lewym". Można jeździć spokojnie mając zapas mocy pod maską. Jeżdżąc często tymi trasami, zauważyłem, że mamy samych mistrzów kierownicy. Nie ważne jakie auto, ważne aby wyprzedać wszystkich "bo mi się spieszy". Co jest złego w jechaniu prawym pasem równo i zgodnie z przepisami? Ale kto bogatemu ze świadomością, że jest najlepszym kierowcą zabroni braku wyobraźnii. Auta palą tyle na ile kierowca im pozwala. Ostatnio mialem okazję jechać na Śląsk (230km w jedną stronę z czego większość po A4 i A1) BMW X3 2.0d z 2025. Przy podobnej jeździe spaliło 8.9l/100km, bo to ciężka krowa.
 
"na trasie też raczej lewy pas, ale bez przegięcia"

Coż, mi życie miłe, bo na krajowej 8, S8 i A4 wokół Wrocławia husarii lewego pasa nie brakuje. Nie rozumiem, tego "gnania po lewym". Można jeździć spokojnie mając zapas mocy pod maską. Jeżdżąc często tymi trasami, zauważyłem, że mamy samych mistrzów kierownicy. Nie ważne jakie auto, ważne aby wyprzedać wszystkich "bo mi się spieszy". Co jest złego w jechaniu prawym pasem równo i zgodnie z przepisami? Ale kto bogatemu ze świadomością, że jest najlepszym kierowcą zabroni braku wyobraźnii. Auta palą tyle na ile kierowca im pozwala. Ostatnio mialem okazję jechać na Śląsk (230km w jedną stronę z czego większość po A4 i A1) BMW X3 2.0d z 2025. Przy podobnej jeździe spaliło 8.9l/100km, bo to ciężka krow
Ale nic złego w grzecznej jeździe prawym pasem. Nic nie pisałem o gnaniu na łeb na szyję, a jedynie o żwawszej jeździe, przy której często się wyprzedza (zważ, że do tego wystarczy w praktyce 140-150 km/h na autostradzie). Dyskusja jest o spalaniu, a opisanie stylu jazdy daje jakiś tam poziom odniesienia.
 
Ostatnia edycja:
mam bezpośrednie porównanie stelvio MY 2108 i MY 2024 2.0.280 koni - różnica sięga około 2-2,5 litrra w zależności od warunków jazdy na korzyść MY 2024- w tym drugim łatwiej schodzić w dół przy delikatnej jeździe.
 
Teraz większą trasę przejechałem Giulią MY24 2.0 Q4, a że miałem niezmienione opony, to część raczej wolniej niż szybciej.

Spokojna jazda (115-125 km/h) na autostradzie, tempomat, na A - 7,2 litra, delikatny wiatr w dziób (sam jestem zdziwiony, że ten samochód jednak potrafi mniej palić).

Normalna jazda na autostradzie, tempomat, na N - 9,5-10,5 litra.

Żeglowania za bardzo nie zauważyłem, ani z mniejszej ani większej górki (jak rozumiem obroty powinny być wtedy "na luzie"?).
Ok, aktualizacja. Dziwiły mnie spalania pisane przez innych, bez emeryckiej jazdy nie umiałem zejść poniżej 9l. Ostatnio pojeździłem więcej po zachodnich cywilizowanych krajach (jeździ się wolniej, ale za to znacznie płynnej) i spalania w okolicach 8l nie są niczym nadzwyczajnym.
 
W zaszły tygodniu jadąc z przyczepą kempingowa (1300kg) zbyt optymistycznie określiłem wystarczającą ilość paliwa.
Skończyło się na tym że z jednej kreski wskoczyło od razu na czerwone, a po przejechaniu 10 km przestał wskazywać zasięg, na oparach dojechałem na stację.
Gdzie do niby pustegobzviorkika weszło 52 l, a jak wiemy pojemność to 58 l
A nie jak zwykle przy czerwonym, gdy wchodziło 43-45
 
W zaszły tygodniu jadąc z przyczepą kempingowa (1300kg) zbyt optymistycznie określiłem wystarczającą ilość paliwa.
Skończyło się na tym że z jednej kreski wskoczyło od razu na czerwone, a po przejechaniu 10 km przestał wskazywać zasięg, na oparach dojechałem na stację.
Gdzie do niby pustegobzviorkika weszło 52 l, a jak wiemy pojemność to 58 l
A nie jak zwykle przy czerwonym, gdy wchodziło 43-45
6l to nie opary
 
Od okolo 3 tygodni jestem posiadaczem Stelvio 2.0 280. Bylem przygotowany na spalanie wysokie okolocie 13,14 litrow . Obecnie srednie z tysiaca okolo 11.8 . Spalanie spalaniem ale to co w zamian dostaje to tak srednio mi sie podoba przeciez ten wynik 11.8 jest osiagany przy doslownie emeryckiej jezdzie... Czytam tu wyniki ze ktos tam ma jakies spalania po 9.5 nie wspominajac o magicznych 8 czy 7 co moim zdaniem jest nie realne. Troche mnie tu ten samochod zawiod korzystanie normalnie z tego wozu nie mowie o dynamicznej jezdzie... spooojnie spalanie siegnie 14 15 litrow. Zrobilem sobie kilka powitalnych sprintow i podrozy z wiekszymi predkosciami co podczas takich naglych wcisniec w pedal dzieje sie w baku to chyba lepiej nie wiedziec. Zasieg na odcinku okolo 2 km potrafil spasc o okolo 35 km myslalem ze po pewnym czasie komputer przeliczy to na nowo nic bardziej mylnego. Wiem ze jest duza wiem ze naped 280 koni itd itd. Ale mimo wszystko spalanie jak na tak nowa konstrukcje jest absurdalne. Kazde wcisniecie mocniej pedalu gazu jest okupione wilelka strata na zasiegu. Moim zdaniem oproznienie zbiornika na dystansie okol 370 km to zaden wyczyn przy normalnym korzystaniu z mocy. Zaczolem sie zastanawiac nawet przez moment czy wszytko z nia oke ale doszlem do wniosku ze ten typ tak chyba ma xd. Samochod produkcja koniec 22 roku. Wiec chyba nie zostalo nic innego jak tylko odwracac wzrok przy dystrybutorze. Pozdrawiam
 
Trzeba przywyknąć. Porównywalne niemieckie samochody - które palą wyraźnie mniej - są też wyraźnie droższe, i często trzeba do nich lać min. 98.
 
Trzeba przywyknąć. Porównywalne niemieckie samochody - które palą wyraźnie mniej - są też wyraźnie droższe, i często trzeba do nich lać min. 98.
Zapewne masz racje nadmieniajac ze przesiadlem sie ze 150 konnego brawo dwa do tego w gazie . Uwielbiam dynamiczne jezdzic trase z okoloc Katowic do Gdanska robilem z miedzy tankowaniami w okolo 4 h. To oczywiscie zaden powod do dumy poprostu lubie zazwycza ruszalismy kolo 4 godziny drogi puste. Tez nie bylo tanio bo spalalem kolo 100 litrow gazu w jedna strone ale mozliwosci auta byly wykozystane niemal w 100 procentach. Tu gdybym tak zrobil pewnie wiele drozej by nie wyszlo ale widze u siebie jakas bariere chyba psychiczna hah. Kiedys wjezdzalem na stacje jak po bulki do sklepu teraz towarzyszy mi dziwny niepokoj xd. No tak to poprostu chyba jest i tak bym ja znowu kupil ::)
 
Ja mam bieda- wersję 200-konną i średnie spalanie z ostatnich kilkudziesięciu km na poziomie 12,7, więc chyba ten typ tak ma. Natomiast na ten wynik w głównej mierze zapracowałem sobie jeżdżąc codziennie w mieście, głównie na krótkich zakorkowanych odcinkach. Bo np. przepisowa podróż Kraków - Wiedeń 450km autostradą to wynik 8,5L/100 a i zdarzało się niżej. Kwestia wyczucia i przyzwyczajenia.
 
Wlasnie ja tu sie uaktywnilem nie z tego powodu ze oczekuje spalania na poziomie 8 l.Bardziej mi chodze ze ciezka noga wprowadza ten samochod w kosmiczne jak dla mnie wyniki spalania wychodz zl za kilometr powoli xd
 
Od okolo 3 tygodni jestem posiadaczem Stelvio 2.0 280. Bylem przygotowany na spalanie wysokie okolocie 13,14 litrow . Obecnie srednie z tysiaca okolo 11.8 . Spalanie spalaniem ale to co w zamian dostaje to tak srednio mi sie podoba przeciez ten wynik 11.8 jest osiagany przy doslownie emeryckiej jezdzie... Czytam tu wyniki ze ktos tam ma jakies spalania po 9.5 nie wspominajac o magicznych 8 czy 7 co moim zdaniem jest nie realne. Troche mnie tu ten samochod zawiod korzystanie normalnie z tego wozu nie mowie o dynamicznej jezdzie... spooojnie spalanie siegnie 14 15 litrow. Zrobilem sobie kilka powitalnych sprintow i podrozy z wiekszymi predkosciami co podczas takich naglych wcisniec w pedal dzieje sie w baku to chyba lepiej nie wiedziec. Zasieg na odcinku okolo 2 km potrafil spasc o okolo 35 km myslalem ze po pewnym czasie komputer przeliczy to na nowo nic bardziej mylnego. Wiem ze jest duza wiem ze naped 280 koni itd itd. Ale mimo wszystko spalanie jak na tak nowa konstrukcje jest absurdalne. Kazde wcisniecie mocniej pedalu gazu jest okupione wilelka strata na zasiegu. Moim zdaniem oproznienie zbiornika na dystansie okol 370 km to zaden wyczyn przy normalnym korzystaniu z mocy. Zaczolem sie zastanawiac nawet przez moment czy wszytko z nia oke ale doszlem do wniosku ze ten typ tak chyba ma xd. Samochod produkcja koniec 22 roku. Wiec chyba nie zostalo nic innego jak tylko odwracac wzrok przy dystrybutorze. Pozdrawiam
Zaloz LPG i bedzie mniej bolało 😉
 
Niemial bym serca przejechalem na lpg w zyciu z 200 tys. Tu jest bezposredni wtrysk i oszczednosc jest rzedu 30 % a koszt instalacji okolo 8 tys. To po pierwsze a po drugie z mojego doswiadczenia predzej czy pozniej w obu samochodach zaliczylem uszczelke pod glowica moze to wina gazu moze nie . Raczej wole nie ryzykowac remontu motoru bo tu sie na 6 tys napewno nie skonczy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra