Zużycie paliwa

pare tyg temu byla o tym dyskusja. roznie ludzie maja, moze zalezy id wersji firmwarow i/lub silnikow
 
[MENTION=83845]Kddpol[/MENTION], czy coś się rozwiązało z Twoim problemem?

Zwróciłem ostatnio uwagę na to, że w mojej Q (może to coś nowego wniesie do tematu, bo o Q w temacie chyba nie było mowy) jest następujący efekt:
a) zwalniając (np. dojeżdżając do świateł) chwilowe spalanie przy końcu rośnie na max (30l.) i tak się utrzymuje cały czas gdy stoję
b) gdy powoli ruszam bez gazu albo z niewielką ilością (np. korek) nadal utrzymuje się max i zaczyna delikatnie spadać gdy prędkość robi się "normalna".
Wychodzi z tego, że gdy auto powinno palić jakieś szczątkowe ilości paliwa, to przeciwnie - pali jak smok.

Nie do końca potrafię w tej chwili powiedzieć w szczegółach trybu itp., więc mogę potestować (na pewno A albo N, rozgrzany, ogrzewanie chyba fotela i kiery)
 
[MENTION=83845]Kddpol[/MENTION], czy coś się rozwiązało z Twoim problemem?

Zwróciłem ostatnio uwagę na to, że w mojej Q (może to coś nowego wniesie do tematu, bo o Q w temacie chyba nie było mowy) jest następujący efekt:
a) zwalniając (np. dojeżdżając do świateł) chwilowe spalanie przy końcu rośnie na max (30l.) i tak się utrzymuje cały czas gdy stoję
b) gdy powoli ruszam bez gazu albo z niewielką ilością (np. korek) nadal utrzymuje się max i zaczyna delikatnie spadać gdy prędkość robi się "normalna".
Wychodzi z tego, że gdy auto powinno palić jakieś szczątkowe ilości paliwa, to przeciwnie - pali jak smok.

Nie do końca potrafię w tej chwili powiedzieć w szczegółach trybu itp., więc mogę potestować (na pewno A albo N, rozgrzany, ogrzewanie chyba fotela i kiery)
Tzn ile pali Q :)? Slaby znawca smoków ze mnie;)

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
[MENTION=80009]Kolpak[/MENTION], jutro zobaczę jak u mnie, ale chyba to normalne że na postoju wskazuje maksa, bo co z tego że mało zużywa jak prędkość wynosi 0
 
Ale kolpak, to normalne że jak się czołgasz lub stoisz zużycie paliwa NA 100 KM rośnie. Jeśli stoisz to tak naprawde palisz nieskończoność bo z tą prędkością nigdy nie dojedziesz 100 kilometrów.
U mnie jest tak samo 2.0 .
W oplu w tych momentach spalanie przełacza się na godzine żeby nie przyprawic o zawal. Ale to drażni klase wyższą :)

Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka
 
Ale kolpak, to normalne że jak się czołgasz lub stoisz zużycie paliwa NA 100 KM rośnie. Jeśli stoisz to tak naprawde palisz nieskończoność bo z tą prędkością nigdy nie dojedziesz 100 kilometrów.
U mnie jest tak samo 2.0 .
W oplu w tych momentach spalanie przełacza się na godzine żeby nie przyprawic o zawal. Ale to drażni klase wyższą :)

Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka

Hmmm w sumie jest w tym sens.. Z tego co pamiętam w Oplu było w okolicy 2-3l./h, więc tak by wychodziło.

- - - Updated - - -

Tzn ile pali Q :)? Slaby znawca smoków ze mnie;)

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka

Ile pali? Jak czytam, te wszystkie wpisy o 2.0, to mam wrażenie, że mniej, a na pewno, że 2.0 palą za dużo :D

Mnie najmniej spaliła 8,0 (trasa Cz-wa - Kołobrzeg, 2/3 autostrada spokojne 120 km/h) - poniżej foto.
Teraz pali mi średnio 11 (codziennie robię 70 km - dojeżdżam z wioski za Częstochową, później przez Cz-we w małych korkach/dużo świateł itp., a wieczorem powrót).
Wcześniej robiłem "trasy" 5 km/dziennie po mieście (czyli nawet się nie rozgrzewała), to paliła w okolicach 14-15.
Generalnie nie jeżdżę jak wariat, wiadomo raz deptam, wyprzedzam, ostro startuję itp, ale gdy nie ma to sensu, bo zaraz mam hamować, to jeżdżę płynnie i spokojnie.
Gdybym jeździł tylko po mieście i ostro, to pewnie byłoby 20-30. Jest mega różnica jeśli włączy się D i R..wtedy w momencie z zasięgu np. 300 robi się 100.

Ogólnie mogę powiedzieć, że pali tyle samo co moje dwa poprzednie V6 3,5 i 3,7 l. ale ok 300 KM.


20190621_113251.jpg
 
Ostatnia edycja:
Hmmm w sumie jest w tym sens.. Z tego co pamiętam w Oplu było w okolicy 2-3l./h, więc tak by wychodziło.

- - - Updated - - -



Ile pali? Jak czytam, te wszystkie wpisy o 2.0, to mam wrażenie, że mniej, a na pewno, że 2.0 palą za dużo :D

Mnie najmniej spaliła 8,0 (trasa Cz-wa - Kołobrzeg, 2/3 autostrada spokojne 120 km/h) - poniżej foto.
Teraz pali mi średnio 11 (codziennie robię 70 km - dojeżdżam z wioski za Częstochową, później przez Cz-we w małych korkach/dużo świateł itp., a wieczorem powrót).
Wcześniej robiłem "trasy" 5 km/dziennie po mieście, to paliła w okolicach 14-15.
Generalnie nie jeżdżę jak wariat, wiadomo raz deptam, wyprzedzam, ostro startuję itp, ale gdy nie ma to sensu, bo zaraz mam hamować, to jeżdżą płynnie i spokojnie.
Gdybym jeździł tylko po mieście i ostro, to pewnie byłoby 20-30. Jest mega różnica jeśli włączy się D i R..wtedy w momencie z zasięgu np. 300 robi się 100.

Ogólnie mogę powiedzieć, że pali tyle samo co moje dwa poprzednie V6 3,5 i 3,7 l. ale ok 300 KM.


Pokaż załącznik 264898
Panie to co ja mam powiedzieć.. Stelvio średnia z 26kkm (2.0 280KM) 13.5l.. fakt wiekszosc autostrada niekoniecznie w limitach.. najmniej 8.5l jakos A najwięcej srednio z baku 19.5l.. (ostra jazda autostrada;))

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
Panie to co ja mam powiedzieć.. Stelvio średnia z 26kkm (2.0 280KM) 13.5l.. fakt wiekszosc autostrada niekoniecznie w limitach.. najmniej 8.5l jakos A najwięcej srednio z baku 19.5l.. (ostra jazda autostrada;))

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka

I dlatego rozważając Stelvio dla ojca biorę pod uwagę tylko diesla, bo aktualne XC70 pali mu ok 7-8..
 
I dlatego rozważając Stelvio dla ojca biorę pod uwagę tylko diesla, bo aktualne XC70 pali mu ok 7-8..
Zależy ile jezdzi;) mi wyjdzie do 15kkm rocznie stad nie diesel.. jakbym wiecej robil to bym brał diesla :)



Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
Zależy ile jezdzi;) mi wyjdzie do 15kkm rocznie stad nie diesel.. jakbym wiecej robil to bym brał diesla :)



Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka

No niby tak..różnica rzędu 5k zł/rok - dużo i mało. Ale jeśli benzyda daje dużo więcej od siebie, to na pewno warto.
A ile pali Twoje w mieszanych warunkach, trochę miasta, trochę odcinków za miastem po 10 km dynamicznie, ale nie ostro?
 
No niby tak..różnica rzędu 5k zł/rok - dużo i mało. Ale jeśli benzyda daje dużo więcej od siebie, to na pewno warto.
A ile pali Twoje w mieszanych warunkach, trochę miasta, trochę odcinków za miastem po 10 km dynamicznie, ale nie ostro?
Dużo zależy jak jeździsz jak spokojnie to pewnie 11 jest wynikiem do osiągnięcia.. prawda taka za w benzynie każde mocne wciśnięcie pedału gazu, turbo i wir w baku:)


Z moich wyliczeń wynika ze ok 5l wiecej na 100km srednio niz diesel przy takich założeniach to ok 3000 zł brutto rocznie wiecej za Paliwo.. na firme odpowiednio mniej.. No ale 280 a nie 210 KM.. 1s mniej do 100.. niby nie wiele;) No i o czym pamiętamy porównywalną 200KM benzyna do 210KM diesla ile będzie tańsza.. przy moich 15kkm rocznie to długo bym ta roznice odjeżdżal.. gdyby cena zakupu byla 1:1 I osiągi 1:1 to tak.. powtórzę mój ulubiony cytat z Profesora Bartoszewskiego: (poznany dzięki Jacek Walkiewicz): Są w życiu rzeczy, które warto, są rzeczy które się opłaca i nie zawsze to co warto się opłaca, nie zawsze to co się opłaca warto

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
No niby tak..różnica rzędu 5k zł/rok - dużo i mało. Ale jeśli benzyda daje dużo więcej od siebie, to na pewno warto.
A ile pali Twoje w mieszanych warunkach, trochę miasta, trochę odcinków za miastem po 10 km dynamicznie, ale nie ostro?

Warunki dokładnie tak jak pytasz, Stelvio 280KM moja średnia z ok. 4 tys. km to 12,5.
Moim zdaniem dużo, w poprzednim aucie Skoda Superb 1.8tsi 160KM manual w takich samych warunkach i sposobie użytkowania miałem 8-8,5.
Rano startuję z garażu, po pracy spod chmurki.

Jeśli chodzi o wskaźnik zużycia chwilowego to intryguje mnie inna kwestia niż wskazania podczas postoju. Mianowicie jadąc ze stałą prędkością i zmieniając tryb z D na N lub A spalanie chwilowe spada na wskaźniku o jakieś 1,5-2 litry. Nie ogarniam jak to możliwe... Zaznaczam że nie następuje wówczas zmiana biegu ani obrotów silnika, przed przełączeniem trybu upewniam się (wrzucając chwilowo manual) że skrzynia ma najwyższe przełożenie.

Z kolei pytanie do Was.
W jaki sposób dajecie radę korzystać z trybu N lub A? Paradoksalnie zwłaszcza podczas spokojnej jazdy po mieście? Już precyzuję. Jedynie w trybie D skrzynia utrzymuje moim skromnym zdaniem silnik na "zdrowych" obrotach. Tryb N lub A daje bardzo szybkie zmiany przełożeń na wyższe, co skutkuje spadaniem obrotów na 1000-1100. Nie mogę tego zaakceptować bo to są obroty ledwo ponad bieg jałowy, a nie do obciążenia podczas jazdy... Próba przyspieszenia z tych obrotów bez redukcji przełożenia to jakieś nieporozumienie, co słychać i czuć po reakcji silnika!
Czy coś robię źle?? Może niewłaściwie posługuję się pedałem gazu? (to mój pierwszy automat)
Staram się wciskać równomiernie jak w manualu a zmianę przełożenia na wyższe inicjować delikatnym odpuszczeniem gazu, ale w trybie N skrzynia z reguły wyprzedza moją sugestię... Zniechęcony tym faktem używam na codzień praktycznie tylko D, N czasem w trasie, z A nawet nie starałem się zaprzyjaźnić...
Auto z sierpnia br. Czy u Was też tak to wygląda? Może powinienem używać gazu bardziej zero-jedynkowo np. wdepnąć od razu na jakąś 1/3 skoku pedału niż równomiernie??
 
[MENTION=82699]Alfastic[/MENTION]
Co do tego spalania.. jeśli faktycznie nie ma zmiany biegu i obrotów, to też dla mnie nie jest wytłumaczalne. Ja u siebie mam zmianę obrotów tylko teraz już nie pamiętam czy między A-N, czy N-D, czy na obu, no i czy zawsze? Być może nie, pewnie zależy od sytuacji. Zmienia się wtedy chyba o 500-1000.

Co do drugiego.. Tak, mam ten sam problem u siebie w trybie A. Też obroty są na tyle niskie, że aż dźwięk jest nieprzyjemny, coś jakby przez pomyłkę za niski bieg wbić w manualu. Denerwuje mnie to dlatego, że jednak nie zawsze chce sie jeździć szybko/ostro, a wtedy dla zwykłej oszczędności można włączyć A, ale obroty zniechęcają.
Sądząc po reakcji na gaz, to u mnie chyba z połowę mocy odbiera.
Jest tylko jedno ale w porównaniu do Ciebie - u mnie na A może pracować w takim momencie na 3 cylindrach (kiedy się to dzieje nie wiem, bo auto nie informuje w żaden sposób - w Skodzie pisze), a w 2.0 chyba podobnego systemu nie ma.

Edit: Właśnie prowadzę. Jednak obroty nie skaczą same z siebie.. albo się utrzymują (zużycie też), albo zmienia się bieg. Myślę, że aby potwierdzić Twoją teorię musisz włączyć tempomat na idealnie równej drodze, bo inaczej zawsze jakieś przekłamania mogą wyjść.
 
Ostatnia edycja:
Moim zdaniem 2.0 200km wcale nie odbiega od średniej z innych marek. Nie pali mało, ale też nie jest jakimś wyjątkowym pijusem. Mam porównanie z Audi A4 2.0 TFSI 211KM, Infinity Q50 2.0 211KM czy Lexusem IS z 2.0 245KM. W mieście wszystkie palą podobnie 11-13 l/100km przy normalnym użytkowaniu. U mnie średnia z ok. 4000 km to ~11,5 l/100 km z czego 90% miasto i z reguły w godzinach porannego i popołudniowego szczytu. Ostatnie 3 baki 100% miasto to 12,3 l/100 (różnica pomiędzy wskazaniem komputera a realnym spalaniem liczonym z dystrybutora nigdy w moim przypadku nie przekroczyła 0,2 l). Dla mnie dość pozytywnie wypadła Q50, najcięższa (ok. 1700 kg) a paliła ok. 11-11,5 po mieście.
Jestem natomiast zdania, że spalanie w mieście ciężko porównywać, miasto miastu nierówne, różne odległości, styl jazdy kierowcy, godziny podróżowanie etc. Jeden powie, że pali mu 15 drugi, że 10 i oboje mogą mieć racje.

Co do trybów to w N faktycznie lepiej byłoby, gdy obroty min. nie spadały do 1500 tylko np. do 1750. Zdrowiej dla silnika, skrzyni ... kierowcy. Trybu A nie używam (A to chyba od Anemiczny czy Astmatyczny), D sporadycznie.
 
Ja się przesiadłem z Lexusa Gs300 mk3 z silnikiem wolnossącym 3,0 V6 249KM. Myślałem, że Giulia z racji mniejszej wagi, wymiarów, konstrukcji silnika grubo ponad 10lat młodszej, skrzyni 8 biegów vs 6 biegów, będzie paliła w mieście ze 2 litry mniej. Niestety nie. Jest trochę mniejsze zużycie ale w trasie przy stałej prędkości i to raczej z tych dozwolonych. Przy ciężkim bucie jest podobnie :) . Oczywiście, Julka odpycha się tyłem i pomaga przodem a GS tylko tyłem. Przy ruszaniu na śliskim to przepaść na korzyść Giulii.
 
turbo żyje, turbo pije. ekonomicznośc downsizingu kończy się w momencie naciskania mocniej na gaz, szczególnie w Giulii/Stelvio 280HP gdzie dowalają aż do 2.8bar przy pełnym doładowaniu, więc mapy są tak ustwione że lejesz paliwa ile wlezie żeby unikać stuków i zbyt dużego EGT.
 
turbo żyje, turbo pije. ekonomicznośc downsizingu kończy się w momencie naciskania mocniej na gaz, szczególnie w Giulii/Stelvio 280HP gdzie dowalają aż do 2.8bar przy pełnym doładowaniu, więc mapy są tak ustwione że lejesz paliwa ile wlezie żeby unikać stuków i zbyt dużego EGT.

A 200 HP jakie ma doładowanie?
To nie ma co się dziwić, że trudno na seryjnym osprzęcie wycisnąć 300HP
 
ja nie wiem, ale 280HP to już auto po podrasowaniu fabrycznym można powiedziec i z tego co wiem, to chyba żadne (na uczciwej hamowni, właściwie skalibrowanej itp) nie wypluwa raczej więcej niż 275HP (moja bodajże 272HP ale 411Nm), szczególnie jak jużktoś ma załadowane updaty ECU które wyszły w 2019r. Z 200HP jest za to tak że pierwsze to miały ok 230HP, ale potem też je trochę skastrowali, jednak te 15HP gratisu to tam raczej zawsze jest.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra