Nie jest zepsuta. Trochę płynności jazdy i wynik sam się robi. Ale żeby nie było, nie jeżdżę dla wyniku samego w sobie. Lubię szybko (30 lat w sporcie) ale też sensownie. Nikt nikomu nie broni startować spod świateł jak w F1 i hamować pod następnymi z wykorzystaniem wszystkich systemów bezpieczeństwa. Tyle tylko, że mnie osobiście auta nie odmawiają posłuszeństwa, na klockach, paliwie i czym tam jeszcze kto chce przejeżdżam więcej kilometrów. A często też dojeżdżam do celu szybciej od tych wspomnianych wyżej lub równo z nimi. No cóż, każdy ma inne podniety. Ale nie można mówić, że Giulia jest jakoś szczególnie paliwożerna. Moja poprzednia 159 - 2,4 JTDm zrobiona na 240 KM palia podobnie jak teraz Giulia, tyle, że ON. I jeszcze jedno spostrzeżenie, które poczyniłem jeszcze za czasów użytkowania 159, a teraz tylko eksploatacja Giulii potwierdza) - w takim mieście jak Słupsk paliła mi ok. 12/100. Wystarczyło, że wyjechałem do Szczecina, Trójmiasta lub Warszawy, spalanie spadało do ok. 10. W Giulii jest podobnie. A spowodowane jest tym, że w tak małym mieście jak Słupsk, z ciasnym układem komunikacyjnym, krótsze są odcinki pomiędzy postojami na światłach, skrzyżowaniach itp., ruszanie następuje przynajmniej dwa razy częściej, jeździ się na niższych biegach. Potwierdzeniem tej teorii może być ta, że jak kilka dni jeżdżę w Słupsku tylko tzw. ringiem (10 km, z czego większość dwa pasy z niewielkim ruchem i cały czas z pierwszeństwem lub ronda), spalanie spada nawet do ok. 9/100. Jak tylko zagłębię się w miasto, momentalnie dochodzę do właściwych wartości czyli wspomnianych wyżej 12.