Z ostatnich spraw przy alfie to zmieniłem lampy na fabryczne, jest mega lepiej

i zamontowałem silniczek z wycieraczką z tyłu bo poprzedni właściciel stwierdził, że ładniej jest bez niej

Wymieniłem tez przedni mechanizm wycieraczek bo był spalony i w ogóle nie działały plus wszystkie nowe wycieraczki razem z ramionami i podszybie wymienione na takie w lepszym stanie

jest git, ale to tylko eliminacja kilku mniejszych chochlików.


Teraz czas na grubsze sprawy, rozbierania było ze dwa dni, ale mam zamiar zrobić to auto na 110% więc rozebrałem wszystko w środku, łącznie z boczkami, deską rozdzielczą, itp, zostawiłem tylko podsufitke, ale to tylko dlatego, że klej tak mocno trzyma dachu, że musiałbym ją połamać, żeby ją ściągnąć.

Po rozbiórce czekała mnie miła niespodzianka, bo nie było, aż tak źle jak się tego spodziewałem oglądając auto od spodu. Zdążyłem już co nie co powycinać i oszlifować naloty rdzy, ale jeszcze długa droga przede mną. Fotki z prac postaram się dodawać na bieżąco.












