No więc tak:
- ten tylny BR zatkany szarą zaślepką od rur hydraulicznych (chyba 50mm) pasuje idealnie na ścisło i cała skrzynka oklejona butylem.
- wnętrze skrzynki wypełnione po prostu zwykłą watą wg porady pewnego forumowego fachowca od audio

.
- cała lewa wnęka wyklejona butylem i k6s
- dookoła głośnika dodany 20mm pierścień z pianki żeby boczek nie miał luzu
BR już nie dudni w błotnik, wibracje całej wnęki zniknęły, dźwięk zrobił się bardzo miły (jak dla mnie oczywiście).
Niestety mocy jest dużo za mało żeby wydobyć z tego suba coś głębokiego. Mogłem testowo dodać dużo więcej na moim śmiesznym DSP i zrobiło się głośno z basem ale niestety kosztem tragicznych zniekształceń. Natomiast pokazało to, że na szczęście głośnik ma spory zapas - nie wiem jak z jego trwałością tylko będzie

.
Dołożyłem dla kolejnego testu pożyczony (żeby nie ładować się bez sensu w koszty jeśli by lipa) stary wzmacniacz 300W i dopiero jest super - czysty ładny bas bez zniekształceń. Oczywiście, to nie jest żaden cud, na teście wav z długimi sinusami różnych częstotliwości pokazują się różne drgania, wibracje, buczenia - ale podczas normalnego grania, gdy uderzenia <200Hz są raczej krótkie - jak dla mnie jest zadowalająco i bez żadnego porównania do wcześniej.
Teraz więc wymiana monoblocka na docelowy. Znalazłem trzy miniaturowe bo niestety 90% tego co na rynku to straszne kloce.
- Audio System M330.1MD - najmniejszy.
- HiFonics Pluto I
- Phoenix Gold ZXM500.1
Stanęło na tym ostatnim. Każdy z nich dużo za mocny do tego celu, ale znaleźć słabszy nie idzie. Każdy z nich jest naprawdę mały i pięknie wchodzi za fotel obok PDC.
To chyba koniec mojej zabawy z subem.